<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Ból nóg przy bieganiu</title>
	<atom:link href="http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/</link>
	<description>Ochudzanie, dieta, ćwiczenia, czyli jak schudnąć skutecznie...</description>
	<lastBuildDate>Fri, 30 Jul 2010 09:52:59 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: StaryZgred</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-1756</link>
		<dc:creator>StaryZgred</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 28 Jul 2010 20:20:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-1756</guid>
		<description>Witajcie. Dziś po raz pierwszy wyszłam biegać. Dałam radę biec 30 minut, z dwiema, trzydziestosekundowymi przerwami. Wcześniej ćwiczyłam przez trzy miesiące na stepperze i rowerku stacjonarnym co pomogło mi zrzucić cztery kilogramy, pozbyć się cellulitu i wzmocnić mięśnie. w tej chwili ważę 60 kilogramów, przy wzroście 175. Wiem, że bieganie pozwoli mi wyrzeźbić ciało i nabrać kondycji. Nie chcę już nigdy więcej dyszeć jak zgoniony ogar, po dziesięciosekundowym biegu do autobusu. Zdrowie i zycie mam tylko jedno, więc najwyższy czas, żeby o nie zadbać.
Pozdrawiam serdecznie autora bloga, który robi świetną robotę, i wszystkich czytelników, gotowych podjąć walkę z własną słabością fizyczną i ją wygrać! Trzymam za was kciuki i proszę o to samo.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witajcie. Dziś po raz pierwszy wyszłam biegać. Dałam radę biec 30 minut, z dwiema, trzydziestosekundowymi przerwami. Wcześniej ćwiczyłam przez trzy miesiące na stepperze i rowerku stacjonarnym co pomogło mi zrzucić cztery kilogramy, pozbyć się cellulitu i wzmocnić mięśnie. w tej chwili ważę 60 kilogramów, przy wzroście 175. Wiem, że bieganie pozwoli mi wyrzeźbić ciało i nabrać kondycji. Nie chcę już nigdy więcej dyszeć jak zgoniony ogar, po dziesięciosekundowym biegu do autobusu. Zdrowie i zycie mam tylko jedno, więc najwyższy czas, żeby o nie zadbać.<br />
Pozdrawiam serdecznie autora bloga, który robi świetną robotę, i wszystkich czytelników, gotowych podjąć walkę z własną słabością fizyczną i ją wygrać! Trzymam za was kciuki i proszę o to samo.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Patryk</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-1652</link>
		<dc:creator>Patryk</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 Jul 2010 18:05:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-1652</guid>
		<description>Przepraszam ale musze sprostować - regularnie codziennie a nie co tydzien biegam :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przepraszam ale musze sprostować &#8211; regularnie codziennie a nie co tydzien biegam <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Patryk</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-1651</link>
		<dc:creator>Patryk</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 03 Jul 2010 17:13:50 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-1651</guid>
		<description>Witam, ja również zacząłem biegać i regularnie co tydzień po południu gdy jest chłodniej biegam 30-45 min takim sposobem jak był w jednym z postów. Pierwszy tydzien 2 min biegu / 4 marszu itd itp.

Niestety zgodnie z artykułem nie jestem nauczony sportu i zaczynają mnie boleć nogi. Czy powinienem sobie robić może z 1 dzien w tygodniu przerwe aby te nogi się zregenerowały? co byscie mi polecili?

Pozdrawiam, ja oczywiscie jem sniadane i wszystkie posiłki bo na cczo to nie robota. Nie bawie się w żadne liczenie kalorii gdyż z jednej strony mam dopiero 17 lat, dalej się rozwijam i napewno potrzebuje conieco. Mam 175 wzrostu 87 kg wagi</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam, ja również zacząłem biegać i regularnie co tydzień po południu gdy jest chłodniej biegam 30-45 min takim sposobem jak był w jednym z postów. Pierwszy tydzien 2 min biegu / 4 marszu itd itp.</p>
<p>Niestety zgodnie z artykułem nie jestem nauczony sportu i zaczynają mnie boleć nogi. Czy powinienem sobie robić może z 1 dzien w tygodniu przerwe aby te nogi się zregenerowały? co byscie mi polecili?</p>
<p>Pozdrawiam, ja oczywiscie jem sniadane i wszystkie posiłki bo na cczo to nie robota. Nie bawie się w żadne liczenie kalorii gdyż z jednej strony mam dopiero 17 lat, dalej się rozwijam i napewno potrzebuje conieco. Mam 175 wzrostu 87 kg wagi</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: sandra</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-1556</link>
		<dc:creator>sandra</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 May 2010 23:58:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-1556</guid>
		<description>A ja cwiczylam przez 3 lata 5 razy w tyg po 3h na silowni do tego biegalam po 10km 4 razy w tyg. Bylam bardzo wysportowana, po czym zaszlam w ciaze i mialam prawie 2 lata przerwy w sporcie, najpierw czas ciazy, bo mialam zagrozona, a pozniej po porodzie gdyz mialam cesarke. Od miesiaca zaczlam znowu biegac, biegam codziennie po 8 km szybkim tempem i wszystko bylo wporzadku do dzis dnia, nigdy w zyciu nic mnie nie bolalo, a tu nagle niesamowity bol w kostce, oczywiscie nie zatrzymalam sie i bieglam dalej, po 6km, poczulam, ze juz nie dam rady stanelam i w tym momencie nie moglam wogole ruszyc kostka i stopa, ani na nia stanac, nie wiem co sie stalo, bol jest niesamowity, kostka troche spuchnieta, jestem wsciekla, bo nie bede mogla jutro biegac, chyba, ze bol przejdzie. Mam nadzieje, ze to nic powaznego, moze przetrenowalam noge. Co do biegania i chudniecia,dieta musi byc jezeli chce sie schudnac, bo bez dietki i obfitym jedzeniu, nie bedzie sie chudlo tylko wszystko zamieni sie w mase miesniowa, takze ograniczyc jedzonko przynajmniej przez 2 miesiace, az waga sie unormuje. Ja nie nawidze sie odchudzac wrrr przed ciaza wazylam 52kg a teraz 59 masakra, dodam, ze zanim zaczelam cwiczyc wazylam 62kg i w 2 miesiace i tydzien zrzucialam 10kg. Wiec jak sie chce to mozna, trzeba tylko miec motywacje i byc upartym. Do tego bieganie ksztaltuje charakter, w momentach kryzysowych jak juz braknie sily, trzeba potrafic biec dalej i nie poddawac sie, po chwili kryzys mija.
Ps. po zrzuceniu zbednych kg polecam silownie i cwiczenia silowe, oczywiscie bieganie tez musi byc, cwiczenia silowe pozwala zbudowac piekne miesnie brzucha, rak, plecow to dla tych ktorzy chca miec naprawde super figure, ciezka praca poplaca, 6 miesiecy i bedzie rewelka, w zaleznosci od indywidualnych predyspozycji do ksztaltowania sylwetki.
Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A ja cwiczylam przez 3 lata 5 razy w tyg po 3h na silowni do tego biegalam po 10km 4 razy w tyg. Bylam bardzo wysportowana, po czym zaszlam w ciaze i mialam prawie 2 lata przerwy w sporcie, najpierw czas ciazy, bo mialam zagrozona, a pozniej po porodzie gdyz mialam cesarke. Od miesiaca zaczlam znowu biegac, biegam codziennie po 8 km szybkim tempem i wszystko bylo wporzadku do dzis dnia, nigdy w zyciu nic mnie nie bolalo, a tu nagle niesamowity bol w kostce, oczywiscie nie zatrzymalam sie i bieglam dalej, po 6km, poczulam, ze juz nie dam rady stanelam i w tym momencie nie moglam wogole ruszyc kostka i stopa, ani na nia stanac, nie wiem co sie stalo, bol jest niesamowity, kostka troche spuchnieta, jestem wsciekla, bo nie bede mogla jutro biegac, chyba, ze bol przejdzie. Mam nadzieje, ze to nic powaznego, moze przetrenowalam noge. Co do biegania i chudniecia,dieta musi byc jezeli chce sie schudnac, bo bez dietki i obfitym jedzeniu, nie bedzie sie chudlo tylko wszystko zamieni sie w mase miesniowa, takze ograniczyc jedzonko przynajmniej przez 2 miesiace, az waga sie unormuje. Ja nie nawidze sie odchudzac wrrr przed ciaza wazylam 52kg a teraz 59 masakra, dodam, ze zanim zaczelam cwiczyc wazylam 62kg i w 2 miesiace i tydzien zrzucialam 10kg. Wiec jak sie chce to mozna, trzeba tylko miec motywacje i byc upartym. Do tego bieganie ksztaltuje charakter, w momentach kryzysowych jak juz braknie sily, trzeba potrafic biec dalej i nie poddawac sie, po chwili kryzys mija.<br />
Ps. po zrzuceniu zbednych kg polecam silownie i cwiczenia silowe, oczywiscie bieganie tez musi byc, cwiczenia silowe pozwala zbudowac piekne miesnie brzucha, rak, plecow to dla tych ktorzy chca miec naprawde super figure, ciezka praca poplaca, 6 miesiecy i bedzie rewelka, w zaleznosci od indywidualnych predyspozycji do ksztaltowania sylwetki.<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: simon</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-1548</link>
		<dc:creator>simon</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 20 May 2010 18:51:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-1548</guid>
		<description>Dziękuje bardzo za ten temat. Borykam się z bólem nóg już od miesiąca biegając 3-4 razy w tygodniu,zlewając to myśląc że to przejdzie ponieważ przez pierwsze 2 miesiące mojego biegania nic się nie działo...  Teraz już wiem co i jak ^^ 

Dzięki wielkie. pozdro</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dziękuje bardzo za ten temat. Borykam się z bólem nóg już od miesiąca biegając 3-4 razy w tygodniu,zlewając to myśląc że to przejdzie ponieważ przez pierwsze 2 miesiące mojego biegania nic się nie działo&#8230;  Teraz już wiem co i jak ^^ </p>
<p>Dzięki wielkie. pozdro</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Nina</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-1371</link>
		<dc:creator>Nina</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 06 Apr 2010 13:11:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-1371</guid>
		<description>HMM..mi po bieganiu dokuczaja piszczele;p w obu nogach..to taki bol jakbym je sobie mocno potlukla..w zasadzie nie wiem czemu tak bola..ale juz wiem , ze to od biegania.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>HMM..mi po bieganiu dokuczaja piszczele;p w obu nogach..to taki bol jakbym je sobie mocno potlukla..w zasadzie nie wiem czemu tak bola..ale juz wiem , ze to od biegania.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Monika</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-1181</link>
		<dc:creator>Monika</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Jan 2010 09:04:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-1181</guid>
		<description>Witam ,ja rowniez nie wiem co robic ,biegam wg schematu podanego w internecie (marsz ,bieg,marsz bieg i tak przez 30 min)oczywiscie wczesniej rozgrzewka 20 minut samego marszu
Mnie tez wysiada kolano,zastanawaim sie czy dobrze robia biegając :
pon,wt,śr -bieg
czw.-wolny
pt- bieg 
sobota -rower
ndz -wolna 
czy to oby nei za duzo?? lubie to co robie ,ale moje kolanmi mina to nie  &quot;pozwala&quot;
Bylam u ortopedy ,zapisal mnie na zabiegi &quot;jonoforeza&quot; czy cos takeigo i Mt,na pocztaku ylo  ok, ale kolanko  dalej dokucza,co robic????</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam ,ja rowniez nie wiem co robic ,biegam wg schematu podanego w internecie (marsz ,bieg,marsz bieg i tak przez 30 min)oczywiscie wczesniej rozgrzewka 20 minut samego marszu<br />
Mnie tez wysiada kolano,zastanawaim sie czy dobrze robia biegając :<br />
pon,wt,śr -bieg<br />
czw.-wolny<br />
pt- bieg<br />
sobota -rower<br />
ndz -wolna<br />
czy to oby nei za duzo?? lubie to co robie ,ale moje kolanmi mina to nie  &#8222;pozwala&#8221;<br />
Bylam u ortopedy ,zapisal mnie na zabiegi &#8222;jonoforeza&#8221; czy cos takeigo i Mt,na pocztaku ylo  ok, ale kolanko  dalej dokucza,co robic????</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kasia</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-1151</link>
		<dc:creator>kasia</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Dec 2009 21:53:54 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-1151</guid>
		<description>witam! na 50-tkę zafundowalam sobie porządne buty do biegania, mija wlasnie 4 misiąc moich zmagan z tym ekstremalnym sportem.Początki byly straszne,150m to olimpijski dla mnie dysyans! Dziś przebiegam około 10 km,a wpasie bez wspomagania dietą ubyło mi 5 cm. Kontuzje niestety i mnie nie ominęły dotkliwy ból kolan unieruchomił mnie w domu na 2 tyg.Staram się zachowywac 1-2 dniowe przerwy w bieganiu,w tym czasie chodzę na szybkie spacery i basen. Pozdrawiam wszystkich biegaczy, dzięki za super stronę.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>witam! na 50-tkę zafundowalam sobie porządne buty do biegania, mija wlasnie 4 misiąc moich zmagan z tym ekstremalnym sportem.Początki byly straszne,150m to olimpijski dla mnie dysyans! Dziś przebiegam około 10 km,a wpasie bez wspomagania dietą ubyło mi 5 cm. Kontuzje niestety i mnie nie ominęły dotkliwy ból kolan unieruchomił mnie w domu na 2 tyg.Staram się zachowywac 1-2 dniowe przerwy w bieganiu,w tym czasie chodzę na szybkie spacery i basen. Pozdrawiam wszystkich biegaczy, dzięki za super stronę.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krzyś</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-1110</link>
		<dc:creator>Krzyś</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 12 Nov 2009 10:13:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-1110</guid>
		<description>Przede wszystkim bieganie to jedna z najcięższych form ruchu. 
Po dłuższym przestoju nie należy zaczynać od biegania.

Mam 35 lat i 175 wzrostu. 
W maju 2009 moja waga zaczęła przekraczać 100kg.
(Przestój około 15 lat na naukę, pracę i &#039;brak czasu sport&#039;)
Kształt mojego ciała i komentarze bliskich wywołały we mnie chęć na zmianę stylu życia.

Postanowiłem, że zaczynam powrót do sportowego życia od urlopu w polskich Tatrach.
W czerwcu 2009 zacząłem jeździć co drugi dzień na 16km wycieczki w coraz większym tempie.
2 tygodnie przed urlopem zacząłem na tą trasę chodzić też pieszo co kilka dni zamiast na rowerze.
Od 6 do 17 lipca wyjechałem w Tatry do Zakopanego.
Z racji, że to początki, wybrałem sobie nie najdłuższe wyprawy z przerwami co 3 dni. Zawsze brałem 1 kij amortyzujący aby odciążać stawy przy schodzeniu.
Zaliczyłem Świnicę, Rysy i parę niższych gór w Tatrach.
Po Rysach stawy bolały strasznie ale po dniu przerwy doszły do siebie.
Po urlopie waga spadła mi do 95kg bez ograniczeń w żywieniu co uznałem za sukces.

Po urlopie postanowiłem nie przestawać jeździć na rowerze. Niestety nie przynosiło to już zauważalnego spadku wagi.
Zacząłem rozmawiać o swoich osiągnięciach i chęci treningów z kolegami.

W połowie sierpnia znalazł się pierwszy chętny, który twierdził, że lubi szybkie i dalekie wycieczki rowerowe.
Zaproponował, że razem zaczniemy jeździć na około 40 kilometrowe wycieczki 2 do 3 razy w tygodniu po pracy z kąpielą w jeziorach po drodze.
Na początku przeraziłem się troszkę takiego wydłużenia odległości ale, że z kimś raźniej, to zgodziłem się.
Jeździliśmy tak razem do połowy września aż zaczęło się robić za szybko ciemno i nasze wycieczki trzeba było skracać.
Początek września - pomiar wagi i kolejny sukces - 90kg :)

Z racji krótkich wieczorów i braku zauważalnego dalszego ubytku wagi postanowiłem włączyć nowy element.
Marszo-biegi na odcinku około 8km wokół jeziora raz do 2 razy w tygodniu a jazdę na rowerze zmniejszyć do jednej lub dwóch na tydzień.
Zacząłem też po takim wysiłku dołączać ćwiczenia na wysiłek mięśni brzucha.
Połowa listopada - marszo-biegi na około 6 km 4 do 5 razy na tydzień.
7 listopada - pierwszy marszo-bieg na 10 km z dużą przewagą biegu.
Zaczął mnie niestety boleć po nim staw nad udem ale dzień przerwy je zregenerował.
Pomiar wagi - 86kg !!!
10 listopada - pierwszy bieg na 6,5 km bez żadnej przerwy.
Zacząłem odczuwać ból w górnej części piszczeli tuż pod kolanem.
Mam nadzieję, że nie przegiąłem i przejdzie :)

Uff - ale się rozpisałem :)
Ten opis przekazuję dla Was - mam nadzieję, że zachęci wiele osób do takiej metody odchudzania.
Widać w nim jak przez kilka miesięcy przygotowywałem stawy i mięśnie do biegania.
Jak widać -  można w 5 miesięcy schudnąć 14kg nie zmieniając wcale diety :)

NIE MOŻNA NIESTETY ZACZYNAĆ OD BIEGU BO TO MOŻE SPOWODOWAĆ POWAŻNE USZKODZENIA STAWÓW.

Co do wypowiedzi poprzedniczki o diecie 1000 kalorii:
moim zdaniem większej głupoty nie ma jak to stosować.
Organizm ludzki musi być odżywiany wystarczająco.
Ta dieta odchudza ale i wyczerpuje organizm.
Kończy się to efektem jojo lub popadaniem w anorektyzm.
Oprócz tłuszczu zanikają również mięśnie i w efekcie coraz trudniej wykonywać jakikolwiek ruch. Nie zapominajmy, że są też pozostałe narządy, które wymagają regeneracji.
Zdecydowanie nie polecam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przede wszystkim bieganie to jedna z najcięższych form ruchu.<br />
Po dłuższym przestoju nie należy zaczynać od biegania.</p>
<p>Mam 35 lat i 175 wzrostu.<br />
W maju 2009 moja waga zaczęła przekraczać 100kg.<br />
(Przestój około 15 lat na naukę, pracę i &#8216;brak czasu sport&#8217;)<br />
Kształt mojego ciała i komentarze bliskich wywołały we mnie chęć na zmianę stylu życia.</p>
<p>Postanowiłem, że zaczynam powrót do sportowego życia od urlopu w polskich Tatrach.<br />
W czerwcu 2009 zacząłem jeździć co drugi dzień na 16km wycieczki w coraz większym tempie.<br />
2 tygodnie przed urlopem zacząłem na tą trasę chodzić też pieszo co kilka dni zamiast na rowerze.<br />
Od 6 do 17 lipca wyjechałem w Tatry do Zakopanego.<br />
Z racji, że to początki, wybrałem sobie nie najdłuższe wyprawy z przerwami co 3 dni. Zawsze brałem 1 kij amortyzujący aby odciążać stawy przy schodzeniu.<br />
Zaliczyłem Świnicę, Rysy i parę niższych gór w Tatrach.<br />
Po Rysach stawy bolały strasznie ale po dniu przerwy doszły do siebie.<br />
Po urlopie waga spadła mi do 95kg bez ograniczeń w żywieniu co uznałem za sukces.</p>
<p>Po urlopie postanowiłem nie przestawać jeździć na rowerze. Niestety nie przynosiło to już zauważalnego spadku wagi.<br />
Zacząłem rozmawiać o swoich osiągnięciach i chęci treningów z kolegami.</p>
<p>W połowie sierpnia znalazł się pierwszy chętny, który twierdził, że lubi szybkie i dalekie wycieczki rowerowe.<br />
Zaproponował, że razem zaczniemy jeździć na około 40 kilometrowe wycieczki 2 do 3 razy w tygodniu po pracy z kąpielą w jeziorach po drodze.<br />
Na początku przeraziłem się troszkę takiego wydłużenia odległości ale, że z kimś raźniej, to zgodziłem się.<br />
Jeździliśmy tak razem do połowy września aż zaczęło się robić za szybko ciemno i nasze wycieczki trzeba było skracać.<br />
Początek września &#8211; pomiar wagi i kolejny sukces &#8211; 90kg <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Z racji krótkich wieczorów i braku zauważalnego dalszego ubytku wagi postanowiłem włączyć nowy element.<br />
Marszo-biegi na odcinku około 8km wokół jeziora raz do 2 razy w tygodniu a jazdę na rowerze zmniejszyć do jednej lub dwóch na tydzień.<br />
Zacząłem też po takim wysiłku dołączać ćwiczenia na wysiłek mięśni brzucha.<br />
Połowa listopada &#8211; marszo-biegi na około 6 km 4 do 5 razy na tydzień.<br />
7 listopada &#8211; pierwszy marszo-bieg na 10 km z dużą przewagą biegu.<br />
Zaczął mnie niestety boleć po nim staw nad udem ale dzień przerwy je zregenerował.<br />
Pomiar wagi &#8211; 86kg !!!<br />
10 listopada &#8211; pierwszy bieg na 6,5 km bez żadnej przerwy.<br />
Zacząłem odczuwać ból w górnej części piszczeli tuż pod kolanem.<br />
Mam nadzieję, że nie przegiąłem i przejdzie <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Uff &#8211; ale się rozpisałem <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /><br />
Ten opis przekazuję dla Was &#8211; mam nadzieję, że zachęci wiele osób do takiej metody odchudzania.<br />
Widać w nim jak przez kilka miesięcy przygotowywałem stawy i mięśnie do biegania.<br />
Jak widać &#8211;  można w 5 miesięcy schudnąć 14kg nie zmieniając wcale diety <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>NIE MOŻNA NIESTETY ZACZYNAĆ OD BIEGU BO TO MOŻE SPOWODOWAĆ POWAŻNE USZKODZENIA STAWÓW.</p>
<p>Co do wypowiedzi poprzedniczki o diecie 1000 kalorii:<br />
moim zdaniem większej głupoty nie ma jak to stosować.<br />
Organizm ludzki musi być odżywiany wystarczająco.<br />
Ta dieta odchudza ale i wyczerpuje organizm.<br />
Kończy się to efektem jojo lub popadaniem w anorektyzm.<br />
Oprócz tłuszczu zanikają również mięśnie i w efekcie coraz trudniej wykonywać jakikolwiek ruch. Nie zapominajmy, że są też pozostałe narządy, które wymagają regeneracji.<br />
Zdecydowanie nie polecam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ola</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-1107</link>
		<dc:creator>ola</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 09 Nov 2009 18:01:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-1107</guid>
		<description>witam serdecznie.postanowilam ze bede biegac.juz od 2 tyg stram sie jak moge.na pocztku bylo bardzo ciezko ale po przeczytaniu paru wypowiedzi na forum zdalam sobie sprawe ze biegalam za szybko.nie naleze do cierpliwych.mam nadzieje ze wytrwam w swoim postanowieniu.Chce sobie poprawic figure i kondycje,dotlenic sie.Mimo ze od 18 lat jestem bardzo aktywna osoba(tancerka) bieganie uswiadomilo mi ide jeszcze przede mna.Co do bolu nog.Uwazam ze 80%to lekcewazenie rozciagania.
Na bol lydek polecam chociazby skon w przod,staly bez &quot;pompowania&quot; a jesli to za malo to pozycja z yogi pies z głowa w dół http://www.joga.net.pl/strona.php?8455
Na piszczele z kolei dziala(na mnie) rozciagniecie http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=783 rysunek 2 arch bending. Oczywiscie na poczatku mozna robic to na stojaco jedna noge i na zmiane.Mi pomaga.
pozdrawiam i zycze sukcesow.
ola</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>witam serdecznie.postanowilam ze bede biegac.juz od 2 tyg stram sie jak moge.na pocztku bylo bardzo ciezko ale po przeczytaniu paru wypowiedzi na forum zdalam sobie sprawe ze biegalam za szybko.nie naleze do cierpliwych.mam nadzieje ze wytrwam w swoim postanowieniu.Chce sobie poprawic figure i kondycje,dotlenic sie.Mimo ze od 18 lat jestem bardzo aktywna osoba(tancerka) bieganie uswiadomilo mi ide jeszcze przede mna.Co do bolu nog.Uwazam ze 80%to lekcewazenie rozciagania.<br />
Na bol lydek polecam chociazby skon w przod,staly bez &#8222;pompowania&#8221; a jesli to za malo to pozycja z yogi pies z głowa w dół <a href="http://www.joga.net.pl/strona.php?8455" rel="nofollow">http://www.joga.net.pl/strona.php?8455</a><br />
Na piszczele z kolei dziala(na mnie) rozciagniecie <a href="http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=783" rel="nofollow">http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=783</a> rysunek 2 arch bending. Oczywiscie na poczatku mozna robic to na stojaco jedna noge i na zmiane.Mi pomaga.<br />
pozdrawiam i zycze sukcesow.<br />
ola</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: madeline</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-1029</link>
		<dc:creator>madeline</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 25 Sep 2009 12:32:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-1029</guid>
		<description>uuu to i mnie dotyczty:/ ruchu mi nigdy nie brakowalo ale moze dzienne bieganie to za duzo:/ ale jak przestac hehe nie jestem jakims super biegaczem o nie po prostu przyzwyczajenie....</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>uuu to i mnie dotyczty:/ ruchu mi nigdy nie brakowalo ale moze dzienne bieganie to za duzo:/ ale jak przestac hehe nie jestem jakims super biegaczem o nie po prostu przyzwyczajenie&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Maciej</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-1015</link>
		<dc:creator>Maciej</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 22 Sep 2009 17:47:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-1015</guid>
		<description>Alicja - jeśli kostki bolą od 2 miesięcy pomimo iż ich nie przeciążasz, to chyba powinnaś pójść do ortopedy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Alicja &#8211; jeśli kostki bolą od 2 miesięcy pomimo iż ich nie przeciążasz, to chyba powinnaś pójść do ortopedy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Alicja</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-1012</link>
		<dc:creator>Alicja</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Sep 2009 18:11:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-1012</guid>
		<description>poszłam na przymusowy ze tak powiem trening za namową ale dawno nie trenowałam do tego w międzyczasie przytyłam więc ważę za dużo i jestem za ciężka - chodziło o siatkówkę no i nadwyrężyłam sobie kostki chyba bo od dwóch miesięcy chodzę i utykam a jedną to wtedy prawie ze nieomal skręciłam, no i nie mogę chodzić , nawet na leżąco bolą , ból czasami promieniuje ponad kostkę , co ja mam zrobić powinnam się odchudzać ,trochę się boję z tym odchudzaniem , dodam ze biegi odpadają , mam płąskostopie i krzywy kręgosłup , no i jestem po operacjach pewnych także ja nie mogę tak wyczynowo dzisiaj albo może czegoś nie wiem. Czyt o minie z tymi kostkami czy mam coś z tym zrobić - niech mi ktoś powie</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>poszłam na przymusowy ze tak powiem trening za namową ale dawno nie trenowałam do tego w międzyczasie przytyłam więc ważę za dużo i jestem za ciężka &#8211; chodziło o siatkówkę no i nadwyrężyłam sobie kostki chyba bo od dwóch miesięcy chodzę i utykam a jedną to wtedy prawie ze nieomal skręciłam, no i nie mogę chodzić , nawet na leżąco bolą , ból czasami promieniuje ponad kostkę , co ja mam zrobić powinnam się odchudzać ,trochę się boję z tym odchudzaniem , dodam ze biegi odpadają , mam płąskostopie i krzywy kręgosłup , no i jestem po operacjach pewnych także ja nie mogę tak wyczynowo dzisiaj albo może czegoś nie wiem. Czyt o minie z tymi kostkami czy mam coś z tym zrobić &#8211; niech mi ktoś powie</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: wlodek</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-937</link>
		<dc:creator>wlodek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 15 Aug 2009 07:07:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-937</guid>
		<description>ja mam ten problem.wszytko mie boli.wczoraj moj organizm przestał.na 8 km pracowac stanełem totalnie stanełem/ja trenuje juz 2 rok.rok maszerowałem.10 km 4 razy w tygodniu.potem zaczelm podbiegac az od 3 miesiecy biegam.2 dni po 10 km jeden dzien odpoczynku. [asfalt].niestety mam 50 lat wazylem 112 kg dzis 97.5 kg i niewiem co robic dalej.poprostu organizm zaprotestował.niechce wspolpracowac.bola mie nogi posladki.mam uczucie ciekich nóg  narazie stane na 3 dni basen..ale co mam robic dalej nieweim w internecie tez niewidze jasnych wskazówek..wszyscy pisza wypoczywac.ale do jakiego momentu jak dlugo..chyba pojde do lekarza sportowego ale ..ja mam 50 lat i co taki lekarz pomysli.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ja mam ten problem.wszytko mie boli.wczoraj moj organizm przestał.na 8 km pracowac stanełem totalnie stanełem/ja trenuje juz 2 rok.rok maszerowałem.10 km 4 razy w tygodniu.potem zaczelm podbiegac az od 3 miesiecy biegam.2 dni po 10 km jeden dzien odpoczynku. [asfalt].niestety mam 50 lat wazylem 112 kg dzis 97.5 kg i niewiem co robic dalej.poprostu organizm zaprotestował.niechce wspolpracowac.bola mie nogi posladki.mam uczucie ciekich nóg  narazie stane na 3 dni basen..ale co mam robic dalej nieweim w internecie tez niewidze jasnych wskazówek..wszyscy pisza wypoczywac.ale do jakiego momentu jak dlugo..chyba pojde do lekarza sportowego ale ..ja mam 50 lat i co taki lekarz pomysli.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Dominika</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-924</link>
		<dc:creator>Dominika</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 10 Aug 2009 14:46:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-924</guid>
		<description>Witam,

Zajrzałam na tą stronkę w wyniku poszukiwania informacji na temat bólu piszczela.Dopadło mnie to jakieś parę miesięcy temu,jednak na tyle znośnie,aby kontynuować treningi,w końcu mam problemy z nawet z chodzeniem,a jak wstanę rano z łóżka ledwo się poruszam.W moim przypadku jest trochę inaczej,ponieważ biegam już od 3 lat,niemalże codziennie 5-8km,i chociaż przeszłam już przez różnego typu kontuzje(okropny ból stopy,nadwyrężone obolałe łydki)to nic nigdy mnie jeszcze nie unieruchomiło na tak długo jak właśnie ból piszczeli.Myślę,że może to być spowodowane zbyt płaskim obuwiem,chociaż ból dotyczy tylko jednej nogi.Nic innego nie pozostaje mi jak przerwać na dłuższy czas biegi,niestety,żałuję tylko,że tak późno zareagowałam,ponieważ jestem uzależniona od biegania,i będzie ciężko tak po prostu odstawić wysiłek.Ile u Was trwał taki odstęp,bo nie wiem na jak długie lenistwo mam się nastawić?mam nadzieję,że noga faktycznie szybko się zregeneruje,bo długo tak nie wytrzymam:(((

Pozdrawiam wszystkich biegaczy;]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,</p>
<p>Zajrzałam na tą stronkę w wyniku poszukiwania informacji na temat bólu piszczela.Dopadło mnie to jakieś parę miesięcy temu,jednak na tyle znośnie,aby kontynuować treningi,w końcu mam problemy z nawet z chodzeniem,a jak wstanę rano z łóżka ledwo się poruszam.W moim przypadku jest trochę inaczej,ponieważ biegam już od 3 lat,niemalże codziennie 5-8km,i chociaż przeszłam już przez różnego typu kontuzje(okropny ból stopy,nadwyrężone obolałe łydki)to nic nigdy mnie jeszcze nie unieruchomiło na tak długo jak właśnie ból piszczeli.Myślę,że może to być spowodowane zbyt płaskim obuwiem,chociaż ból dotyczy tylko jednej nogi.Nic innego nie pozostaje mi jak przerwać na dłuższy czas biegi,niestety,żałuję tylko,że tak późno zareagowałam,ponieważ jestem uzależniona od biegania,i będzie ciężko tak po prostu odstawić wysiłek.Ile u Was trwał taki odstęp,bo nie wiem na jak długie lenistwo mam się nastawić?mam nadzieję,że noga faktycznie szybko się zregeneruje,bo długo tak nie wytrzymam:(((</p>
<p>Pozdrawiam wszystkich biegaczy;]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Maciej</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-921</link>
		<dc:creator>Maciej</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Aug 2009 20:32:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-921</guid>
		<description>Iza,

Przecież w planie pisze że najlepiej robić przynajmniej dzień przerwy. Nie forsuj się, tylko jak nogi zaczynają boleć przechodź na marsze, aż ból przejdzie.
Co do odcisków, to może zmień buty na bardziej miękkie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Iza,</p>
<p>Przecież w planie pisze że najlepiej robić przynajmniej dzień przerwy. Nie forsuj się, tylko jak nogi zaczynają boleć przechodź na marsze, aż ból przejdzie.<br />
Co do odcisków, to może zmień buty na bardziej miękkie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: iza</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-919</link>
		<dc:creator>iza</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Aug 2009 18:50:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-919</guid>
		<description>bylabym zapomniala jestem bardzo wdzieczna za wszytskie informacje umieszczone na tej stronie, bardzo mi one pomogly</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>bylabym zapomniala jestem bardzo wdzieczna za wszytskie informacje umieszczone na tej stronie, bardzo mi one pomogly</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: iza</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-918</link>
		<dc:creator>iza</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 09 Aug 2009 18:49:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-918</guid>
		<description>witam, od miesiaca biegam dzien w dzien wedlug planu ktory zostal umieszczony na tym oto blogu, stram sie rowniez od dwoch tygodni szybko chodzic na bierzni (45 min) , wszystko brnie ku dobrej drodze gdyby nie kilka malych ale znaczacych drobiazgow, bole w kolanie, w lydce, pecherze na stopach, bagatelizuje to, bo nie moglabym zniesc mysli ze bylabym zmuszona do zaprzestania z tym wszystkim, co poradzic na bol w lydce? wystarczy jednodniowy odpoczynek? i jeszcze jedno pytanie , co z tymi pecherzami przez ktore praktycznie nie moge chodzic?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>witam, od miesiaca biegam dzien w dzien wedlug planu ktory zostal umieszczony na tym oto blogu, stram sie rowniez od dwoch tygodni szybko chodzic na bierzni (45 min) , wszystko brnie ku dobrej drodze gdyby nie kilka malych ale znaczacych drobiazgow, bole w kolanie, w lydce, pecherze na stopach, bagatelizuje to, bo nie moglabym zniesc mysli ze bylabym zmuszona do zaprzestania z tym wszystkim, co poradzic na bol w lydce? wystarczy jednodniowy odpoczynek? i jeszcze jedno pytanie , co z tymi pecherzami przez ktore praktycznie nie moge chodzic?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Danuta</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-858</link>
		<dc:creator>Danuta</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 27 Jul 2009 12:32:30 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-858</guid>
		<description>Witam  serdecznie chciałabym się podzielić z moim  problemem jestem już bardzo załamana bo wszystko się co jest złe mnie dopada  że mam uszkodzony    staw biodrowego   /podczas ćwiczeń gimnastycznych  w Technikum Wychowania Fizycznego 50lat temu  który nie nadaje  się do operacji /     a tyle się słyszy o możliwości  operacji stawu biodrowego to kilka miesięcy temu dopadła mnie dolegliwość bardzo bolesna bólu piszczela  w tej chorej nodze Czytając wypowiedzi zastosowałam  magnez potas i żelazo i nic nie pomogło proszę choć kilka słów napisać może moje załamanie psychiczne się poprawi Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam  serdecznie chciałabym się podzielić z moim  problemem jestem już bardzo załamana bo wszystko się co jest złe mnie dopada  że mam uszkodzony    staw biodrowego   /podczas ćwiczeń gimnastycznych  w Technikum Wychowania Fizycznego 50lat temu  który nie nadaje  się do operacji /     a tyle się słyszy o możliwości  operacji stawu biodrowego to kilka miesięcy temu dopadła mnie dolegliwość bardzo bolesna bólu piszczela  w tej chorej nodze Czytając wypowiedzi zastosowałam  magnez potas i żelazo i nic nie pomogło proszę choć kilka słów napisać może moje załamanie psychiczne się poprawi Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Magdalena</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-855</link>
		<dc:creator>Magdalena</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Jul 2009 12:10:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-855</guid>
		<description>Witam!
Ja biegałam dzisiaj po raz siódmy ale nadal nie mogę biec dłużej niż dwie minuty, ponieważ odczuwam straszny ból w nogach i skurcze. 
:-(</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam!<br />
Ja biegałam dzisiaj po raz siódmy ale nadal nie mogę biec dłużej niż dwie minuty, ponieważ odczuwam straszny ból w nogach i skurcze.<br />
 <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_sad.gif' alt=':-(' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: wlodek</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-853</link>
		<dc:creator>wlodek</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 25 Jul 2009 11:24:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-853</guid>
		<description>ja mam 50 siat lat biegam od 3 miesiecy intensywnie tzn 50 km na tydzien przewaznie 10 km dzienie.i bez zatrzymania..ale przez 1- rok chodzlem zaczelm od 2 km doszlem do 10km dzienie rekord 21 km w 2 god-30.min.az w koncu pobieglem dodam ze wazylem 112 kg.wiec marsz szybki tez byl dla mie meczacy .dzis waze 97 kg.wiec waga powoli schodzi ale to juz 15 kg.czuje sie coraz lepiej.wczoraj pbiegelm kolejny rekord 10 km 200m.w 55 minut.dla mie to wspanialy wynik.jednak dzis bola mie nogi przechodzielm.rozne stadia i etapy.bolu zniechecenia itd.caly czas sie boje ze te 50 km tygodniowo moze mie uszkodzic ze to chyba za mocne obciazenie przy moimwieku i wadze..ale mam taka niebywala chec na bieganie.codzienie ze biegne nawet przy znacznym wysilku fizycznym.dla.mie.tez jest zagadka jak organizm facta 50 letniego.bedzie sie nadal zachowywał.prosilbym kogos o rade jakie buty..bo mam juz 3 pare adidas.clima col.buty sa bardzo dobre ale moze sa i lepsze nie mam wiedzy.wszyscy pisza o butach ale mlo podaja jakie maja byc bo buty to podstawa.bieagania..z mojego doswiadczenia wiem ze niemozna bieagc od razu kiedy sie podejmie decyzje.BIEGAM nalzey po chodzis spokojnie kilka tygodni potem szybki marsz ala korzeniewski potem podbiegac .i itak dalej.to samo jest z jedzeniem wiadomo eliminowac tluszcze ale moze ktos napisze konkretnie co jesc ja jem duzo sera bialego chudego i duzo miodu.zastepuje cukier i slodycze bo bylem moznym łazuchem.i tak se radze zyce wam wszytkim powodzenia</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ja mam 50 siat lat biegam od 3 miesiecy intensywnie tzn 50 km na tydzien przewaznie 10 km dzienie.i bez zatrzymania..ale przez 1- rok chodzlem zaczelm od 2 km doszlem do 10km dzienie rekord 21 km w 2 god-30.min.az w koncu pobieglem dodam ze wazylem 112 kg.wiec marsz szybki tez byl dla mie meczacy .dzis waze 97 kg.wiec waga powoli schodzi ale to juz 15 kg.czuje sie coraz lepiej.wczoraj pbiegelm kolejny rekord 10 km 200m.w 55 minut.dla mie to wspanialy wynik.jednak dzis bola mie nogi przechodzielm.rozne stadia i etapy.bolu zniechecenia itd.caly czas sie boje ze te 50 km tygodniowo moze mie uszkodzic ze to chyba za mocne obciazenie przy moimwieku i wadze..ale mam taka niebywala chec na bieganie.codzienie ze biegne nawet przy znacznym wysilku fizycznym.dla.mie.tez jest zagadka jak organizm facta 50 letniego.bedzie sie nadal zachowywał.prosilbym kogos o rade jakie buty..bo mam juz 3 pare adidas.clima col.buty sa bardzo dobre ale moze sa i lepsze nie mam wiedzy.wszyscy pisza o butach ale mlo podaja jakie maja byc bo buty to podstawa.bieagania..z mojego doswiadczenia wiem ze niemozna bieagc od razu kiedy sie podejmie decyzje.BIEGAM nalzey po chodzis spokojnie kilka tygodni potem szybki marsz ala korzeniewski potem podbiegac .i itak dalej.to samo jest z jedzeniem wiadomo eliminowac tluszcze ale moze ktos napisze konkretnie co jesc ja jem duzo sera bialego chudego i duzo miodu.zastepuje cukier i slodycze bo bylem moznym łazuchem.i tak se radze zyce wam wszytkim powodzenia</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: sylwia</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-773</link>
		<dc:creator>sylwia</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 28 Jun 2009 11:38:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-773</guid>
		<description>pozdrawiam nike i trzymam kciuki. tez biegam dopiero 2 miesiace, jest mi nielatwo, lecz widze juz rezultaty. moja figura staje sie obiektem &#039;zyczliwej&#039; zazdrosci moich kolezanek.zamiast nowych ciuchow sprawiam sobie nowa figure.to moj prezent dla mnie na 50-siate urodziny. jestem szczesliwa. sylwia</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>pozdrawiam nike i trzymam kciuki. tez biegam dopiero 2 miesiace, jest mi nielatwo, lecz widze juz rezultaty. moja figura staje sie obiektem &#8216;zyczliwej&#8217; zazdrosci moich kolezanek.zamiast nowych ciuchow sprawiam sobie nowa figure.to moj prezent dla mnie na 50-siate urodziny. jestem szczesliwa. sylwia</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: marta</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-713</link>
		<dc:creator>marta</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 02 Jun 2009 12:30:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-713</guid>
		<description>Szczerze mówiąc zwykle z moją dokładnością nie jest zbyt dobrze;p, dlatego zobaczymy, co z tego wszystkiego wyniknie; mam słomiany zapał, więc ta przyjemność niedługo pewnie minie;D. Być może faktycznie przemyślę jednak to, co mówisz;-) Te 1000 to nie jest AŻ tak mało, porównując do mojego zapotrzebowania. Zobaczymy.

PS. Ja też nie mam wagi (fakt, przydałaby się), jednak jakoś daję sobie radę, no i zawsze jem mniej, jeżeli wiem, że mogłabym źle przeliczyć (na zasadzie: lepiej mniej niż więcej niż xkcal).

(trwa szukanie 10 wskazówek;d - dzięki za info!)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Szczerze mówiąc zwykle z moją dokładnością nie jest zbyt dobrze;p, dlatego zobaczymy, co z tego wszystkiego wyniknie; mam słomiany zapał, więc ta przyjemność niedługo pewnie minie;D. Być może faktycznie przemyślę jednak to, co mówisz;-) Te 1000 to nie jest AŻ tak mało, porównując do mojego zapotrzebowania. Zobaczymy.</p>
<p>PS. Ja też nie mam wagi (fakt, przydałaby się), jednak jakoś daję sobie radę, no i zawsze jem mniej, jeżeli wiem, że mogłabym źle przeliczyć (na zasadzie: lepiej mniej niż więcej niż xkcal).</p>
<p>(trwa szukanie 10 wskazówek;d &#8211; dzięki za info!)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Początkujący</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-711</link>
		<dc:creator>Początkujący</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jun 2009 14:45:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-711</guid>
		<description>Marta: widać jesteś osobą bardzo dbającą o dokładność, jeśli sprawia Ci przyjemność przeliczanie tego wszystkiego :P. Ja nie mam sprzętu (wagi kuchennej) i chęci na te liczenie, więc zastosowałem się do 10 wskazówek odżywiania (gdzieś na SFD jest - www.sfd.pl) i &quot;posłuchałem swego organizmu&quot; - efekty jak widać są oszałamiające, centymetry z brzucha lecą aż miło :).

PS: Przy 1000kcal może być ciężko z zachowaniem masy mięśniowej (przez co możesz zgubić więcej mięśni niż tłuszczu), więc radzę głębiej nad tym pomyśleć, albo po prostu posłuchać co ciało Ci podpowiada :P.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Marta: widać jesteś osobą bardzo dbającą o dokładność, jeśli sprawia Ci przyjemność przeliczanie tego wszystkiego <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> . Ja nie mam sprzętu (wagi kuchennej) i chęci na te liczenie, więc zastosowałem się do 10 wskazówek odżywiania (gdzieś na SFD jest &#8211; <a href="http://www.sfd.pl" rel="nofollow">http://www.sfd.pl</a>) i &#8222;posłuchałem swego organizmu&#8221; &#8211; efekty jak widać są oszałamiające, centymetry z brzucha lecą aż miło <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>PS: Przy 1000kcal może być ciężko z zachowaniem masy mięśniowej (przez co możesz zgubić więcej mięśni niż tłuszczu), więc radzę głębiej nad tym pomyśleć, albo po prostu posłuchać co ciało Ci podpowiada <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> .</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: marta</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-710</link>
		<dc:creator>marta</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 01 Jun 2009 13:47:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-710</guid>
		<description>Niko, życzę powodzenia, i chciałam przyznać rację - w odmawianiu sobie wszystkiego jest ten kopniak, że zaczynasz myśleć, iż nigdy więcej nie poczujesz ukochanego smaku (no bo w końcu się odchudzasz!) i w końcu się łamiesz. I pożerasz. 

Ja jestem przy diecie 1000kcal i o dziwo, wcale mnie to jakoś specjalnie nie ogranicza. Wydaje mi się też, że takie RZETELNE PRZELICZANIE KALORII dużo daje - dokładnie wiem, ile jeszcze mogę, a jak mam ochotę na coś &quot;niedozwolonego&quot;, łatwiej mi ocenić, czego w zamian za to nie zjem. Staram się oczywiście różnicować te posiłki.

Powiem Wam, że to całe przeliczanie sprawia mi niejaką przyjemność;D (zobaczymy, jak długo;p)

Pozdrawiam:)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niko, życzę powodzenia, i chciałam przyznać rację &#8211; w odmawianiu sobie wszystkiego jest ten kopniak, że zaczynasz myśleć, iż nigdy więcej nie poczujesz ukochanego smaku (no bo w końcu się odchudzasz!) i w końcu się łamiesz. I pożerasz. </p>
<p>Ja jestem przy diecie 1000kcal i o dziwo, wcale mnie to jakoś specjalnie nie ogranicza. Wydaje mi się też, że takie RZETELNE PRZELICZANIE KALORII dużo daje &#8211; dokładnie wiem, ile jeszcze mogę, a jak mam ochotę na coś &#8222;niedozwolonego&#8221;, łatwiej mi ocenić, czego w zamian za to nie zjem. Staram się oczywiście różnicować te posiłki.</p>
<p>Powiem Wam, że to całe przeliczanie sprawia mi niejaką przyjemność;D (zobaczymy, jak długo;p)</p>
<p>Pozdrawiam:)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Początkujący</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-701</link>
		<dc:creator>Początkujący</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 May 2009 17:31:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-701</guid>
		<description>Dzięki Macieju, w razie problemów będę wiedział gdzie zajrzeć, bo prawie wszystko jest w jednym miejscu. Mi się również zdawało, że to mnie kość piszczelowa boli, ale zdawało mi się trochę nielogiczne, w przeciwieństwie do bólu mięśnia.

Eh, obiecałem sobie przerwę z powodu bólu, a jednak dalej biegnę (jutro 4 dzień 3 tygodnia) i teraz postaram się zrobić odpoczynek po 3 tygodniu na ten jeden tydzień. Nie wiem, czy się uzależniłem, czy to przez moją postawę do biegania, że żadna wymówka miejsca mieć nie może i biec trzeba, bo to najlepsza inwestycja na przyszłość którą mogę zrobić. Od środy wolne od biegania - na 95% :).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dzięki Macieju, w razie problemów będę wiedział gdzie zajrzeć, bo prawie wszystko jest w jednym miejscu. Mi się również zdawało, że to mnie kość piszczelowa boli, ale zdawało mi się trochę nielogiczne, w przeciwieństwie do bólu mięśnia.</p>
<p>Eh, obiecałem sobie przerwę z powodu bólu, a jednak dalej biegnę (jutro 4 dzień 3 tygodnia) i teraz postaram się zrobić odpoczynek po 3 tygodniu na ten jeden tydzień. Nie wiem, czy się uzależniłem, czy to przez moją postawę do biegania, że żadna wymówka miejsca mieć nie może i biec trzeba, bo to najlepsza inwestycja na przyszłość którą mogę zrobić. Od środy wolne od biegania &#8211; na 95% <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Nika</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-700</link>
		<dc:creator>Nika</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 May 2009 17:02:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-700</guid>
		<description>Ja właśnie robię sobie przerwę. Przetrenowałam stawy,ścięgna czy co to mnie boli. Ból dokucza mi do tego stopnia że postanowiłam iść jednak do lekarza, może nie pomoże ale na pewno nie zaszkodzi, może poleci mi maść, okłady lub coś innego co pozwoli nogom dojść szybciej do siebie.
Błędy zrobiłam zasadnicze. Po pierwsze za dużo na początek. Po drugie złe buty. Po trzecie nie robiłam rozgrzewki tylko po 4 latach siedzenia za biurkiem po prostu wstałam i pobiegłam. Po czwarte jak zaczęły mnie boleć kolana nie przestałam, pomyślałam wybiegam to. Teraz cierpliwie czekam aż ból w nogach ustąpi spacerując po dwa razy dziennie z dzieckiem na spacery. Chociaż nawet te spacery powodują ból w kolanach.

Troszkę zajęło mi zmobilizowanie się i podjęcie w ogóle decyzji &quot;będę biegać&quot;. 
Biegam z koleżanką, biegamy zaledwie dwa tygodnie, ale już nie raz była sytuacja że nie ruszyłabym się z domu za żadne skarby gdyby nie to ze pod moim domem o 19.30 już stała Ania. Rzucałam wtedy dzieci, męża, dom, pracę, pranie, sprzątanie, gotowanie i miałam 45 min tylko dla siebie. 
Bardzo polecam bieganie parami. Zawsze ta jedna osoba wyciągnie drugą. Samemu to.... dziś mam gości, jutro ulubiony serial, a pojutrze jeszcze coś innego, wymówka zawsze się znajdzie.

Jedno wiem na pewno, nie przestanę. O ile w dwa tygodnie można przyzwyczaić się do biegania to ja się przyzwyczaiłam. To nie tylko ruch na świeżym powietrzu ale odreagowanie stresów.
Za daleko posunęłabym się stwierdzeniem że spodnie ze mnie spadają, ale z ręka na sercu mogę stwierdzić że wprawdzie nie wagowo ale jest mnie mniej:)
Czuję się lepiej, nie denerwuję się tak.
Nie mogę się doczekać aż znów o 19.30 wyjdę z domu pobiegać. 
 
Chciałam jeszcze wspomnieć o diecie. KOCHAM JEŚĆ. UWIELBIAM. Większość osób odpuszcza sobie &quot;odchudzanie się&quot; ponieważ nie dają rady zrezygnować właśnie z ulubionych potraw. Ja nie zrezygnowałam, piję alkohol, jem słodycze, uwielbiam makarony, kocham tłuste potrawy i nie wyobrażam sobie lata bez owoców i deserów. 
Jedno co zmieniłam to zaczęłam kontrolować ilość zjadanych rzeczy. Jest to ciężkie, ale nie od razu Kraków zbudowano:) 
Za każdym razem kiedy siadam do posiłku, żeby nie wiem jak mi smakowało, gdy tylko poczuję że już się najadłam przestaję. Powtarzam sobie, ZOSTAW, nikt Ci nie zabierze, zjesz sobie później, nie na raz, nie ucieknie. O dziwo pomaga.

W jednym z Twoich postów przeczytałam: 
&quot;jedynym wyjściem jest (...) wytłumaczyć sobie samemu, że są w Twoim życiu rzeczy ważniejsze niż kotlet&quot;  
Amen

Życzę wszystkim wytrwałości, powodzenia.

Pozdrawiam 
Nika</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja właśnie robię sobie przerwę. Przetrenowałam stawy,ścięgna czy co to mnie boli. Ból dokucza mi do tego stopnia że postanowiłam iść jednak do lekarza, może nie pomoże ale na pewno nie zaszkodzi, może poleci mi maść, okłady lub coś innego co pozwoli nogom dojść szybciej do siebie.<br />
Błędy zrobiłam zasadnicze. Po pierwsze za dużo na początek. Po drugie złe buty. Po trzecie nie robiłam rozgrzewki tylko po 4 latach siedzenia za biurkiem po prostu wstałam i pobiegłam. Po czwarte jak zaczęły mnie boleć kolana nie przestałam, pomyślałam wybiegam to. Teraz cierpliwie czekam aż ból w nogach ustąpi spacerując po dwa razy dziennie z dzieckiem na spacery. Chociaż nawet te spacery powodują ból w kolanach.</p>
<p>Troszkę zajęło mi zmobilizowanie się i podjęcie w ogóle decyzji &#8222;będę biegać&#8221;.<br />
Biegam z koleżanką, biegamy zaledwie dwa tygodnie, ale już nie raz była sytuacja że nie ruszyłabym się z domu za żadne skarby gdyby nie to ze pod moim domem o 19.30 już stała Ania. Rzucałam wtedy dzieci, męża, dom, pracę, pranie, sprzątanie, gotowanie i miałam 45 min tylko dla siebie.<br />
Bardzo polecam bieganie parami. Zawsze ta jedna osoba wyciągnie drugą. Samemu to&#8230;. dziś mam gości, jutro ulubiony serial, a pojutrze jeszcze coś innego, wymówka zawsze się znajdzie.</p>
<p>Jedno wiem na pewno, nie przestanę. O ile w dwa tygodnie można przyzwyczaić się do biegania to ja się przyzwyczaiłam. To nie tylko ruch na świeżym powietrzu ale odreagowanie stresów.<br />
Za daleko posunęłabym się stwierdzeniem że spodnie ze mnie spadają, ale z ręka na sercu mogę stwierdzić że wprawdzie nie wagowo ale jest mnie mniej:)<br />
Czuję się lepiej, nie denerwuję się tak.<br />
Nie mogę się doczekać aż znów o 19.30 wyjdę z domu pobiegać. </p>
<p>Chciałam jeszcze wspomnieć o diecie. KOCHAM JEŚĆ. UWIELBIAM. Większość osób odpuszcza sobie &#8222;odchudzanie się&#8221; ponieważ nie dają rady zrezygnować właśnie z ulubionych potraw. Ja nie zrezygnowałam, piję alkohol, jem słodycze, uwielbiam makarony, kocham tłuste potrawy i nie wyobrażam sobie lata bez owoców i deserów.<br />
Jedno co zmieniłam to zaczęłam kontrolować ilość zjadanych rzeczy. Jest to ciężkie, ale nie od razu Kraków zbudowano:)<br />
Za każdym razem kiedy siadam do posiłku, żeby nie wiem jak mi smakowało, gdy tylko poczuję że już się najadłam przestaję. Powtarzam sobie, ZOSTAW, nikt Ci nie zabierze, zjesz sobie później, nie na raz, nie ucieknie. O dziwo pomaga.</p>
<p>W jednym z Twoich postów przeczytałam:<br />
&#8222;jedynym wyjściem jest (&#8230;) wytłumaczyć sobie samemu, że są w Twoim życiu rzeczy ważniejsze niż kotlet&#8221;<br />
Amen</p>
<p>Życzę wszystkim wytrwałości, powodzenia.</p>
<p>Pozdrawiam<br />
Nika</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ania</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu/comment-page-1/#comment-699</link>
		<dc:creator>Ania</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 May 2009 11:34:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=217#comment-699</guid>
		<description>No to ja sobie przerwe zrobie do przyszłej soboty przynajmniej i skocze nad morze na spacer w weekend, bo już mnie trochę nóżki bolą...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>No to ja sobie przerwe zrobie do przyszłej soboty przynajmniej i skocze nad morze na spacer w weekend, bo już mnie trochę nóżki bolą&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->