<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Odchudzam się &#187; Moje ochudzanie</title>
	<atom:link href="http://www.odchudzamsie.pl/category/moje-ochudzanie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.odchudzamsie.pl</link>
	<description>Ochudzanie, dieta, ćwiczenia, czyli jak schudnąć skutecznie...</description>
	<lastBuildDate>Thu, 29 Jul 2010 11:55:21 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Co tam u mnie i Ekspert na blogu</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/co-tam-u-mnie-i-ekspert-na-blogu/</link>
		<comments>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/co-tam-u-mnie-i-ekspert-na-blogu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 27 Apr 2010 07:16:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje ochudzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=326</guid>
		<description><![CDATA[Piszę do was dzisiaj, żeby opowiedzieć co tam u mnie, bo dawno nie robiłem rachunku sumienia oraz, żeby przedstawić nowego eksperta, który będzie dla nas pisał na blogu. Co tam u mnie U mnie świetnie Parę miesięcy temu dokonałem przeprowadzki i jestem teraz w samym środku remontu nowego miejsca zamieszkania. Jak siedzę i do was [...]<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/co-tam-u-mnie-i-ekspert-na-blogu/">Co tam u mnie i Ekspert na blogu</a></p>



Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/konsekwencja-w-odchudzaniu/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Konsekwencja w odchudzaniu'>Konsekwencja w odchudzaniu</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/radzimy-sobie-z-emocjonalnym-impulsywnym-jedzeniem/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Radzimy sobie z emocjonalnym impulsywnym jedzeniem'>Radzimy sobie z emocjonalnym impulsywnym jedzeniem</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/co-i-komu-mowimy-o-swojej-diecie/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Co i komu mówimy o swojej diecie'>Co i komu mówimy o swojej diecie</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/cwiczenie-we-dwoje/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Ćwiczenie we dwoje'>Ćwiczenie we dwoje</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.odchudzamsie.pl/wp-content/uploads/2010/04/mikroskop2.jpg"><img class="alignright size-full wp-image-329" title="mikroskop2" src="http://www.odchudzamsie.pl/wp-content/uploads/2010/04/mikroskop2.jpg" alt="" width="235" height="250" /></a>Piszę do was dzisiaj, żeby opowiedzieć co tam u mnie, bo dawno nie robiłem rachunku sumienia oraz, żeby przedstawić nowego eksperta, który będzie dla nas pisał na blogu.</p>
<h2>Co tam u  mnie</h2>
<p>U mnie świetnie <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Parę miesięcy temu dokonałem przeprowadzki i jestem teraz w samym środku remontu nowego miejsca zamieszkania. Jak siedzę i do was piszę, zaraz za plecami majster kuje moją ścianę wielkim przecinakiem i młotem a pył leci mi we włosy. Sama przyjemność.<span id="more-326"></span></p>
<p>Ale pewnie nie o tym chcecie słuchać, tylko o tym jak mi idzie z odchudzaniem. Nie pisałem o tym dość długo, wiec w końcu postanowiłem wyjść z cienia.</p>
<h3>Idzie mi jak zwykle.</h3>
<p>Staram się ochudzać, ale moja waga zatrzymała się już dawno w magiczych granicach 99-101 i nie za bardzo chce się gdziekolwiek ruszyć.  Jedyne co mnie cieszy, to że nie idzie w górę. Od 2007 kiedy napisałem pierwszego posta na tym blogu nic nie przytyłem, podczas gdy wcześniej szedłem żwawo do przodu 4 kilo rocznie.</p>
<p>Niekorzystny wpływ na moją sytuację mają na pewno obiadki mojej mamy i mojej teściowej (po przeprowadzce mamy do nich znacznie bliżej).</p>
<h3>Ostatnio zauważyłem nawet taką sinusoidę.</h3>
<p>W poniedziałek zaczynam tracić na wadze i ładnie powoli tracę przez cały tydzień . Jem zdrowo i biegam regularnie 3 razy w tygodniu a w pozostałe dni ćwiczę siłowo. W ciągu tygodnia opuszczę się z wagą tak średnio o 1-1,5 kg. Naprawdę jem idealnie. Już się tak przyzwyczaiłem, że nawet tego nie zauważam, ale jest zdrowo, zbilansowanie itp.</p>
<p>W weekend natomiast odwiedzę rodziców czy teściów na obiad. 2 dania, deser, kawka i ciastka i po takim smacznym weekendzie, w poniedziałek jestem wracam punktu wyjścia.</p>
<p>Właśnie zastanawiam się jak sobie z tym poradzić bo wygląda na to, że to już ostatnia przeszkoda na drodze do szczupłości. Nie jestem jednak przyzwyczajony do przesiadywania przy stole, na którym stoi sernik i mieszanka wedlowska i moja silna wola kapituluje zdecydowanie zbyt łatwo.</p>
<p>Teraz na majówkę, zamiast do rodziców na obiad, jedziemy na wyprawę rowerową, więc może przełamię niekorzystną passę i zrobię jakiś postęp.</p>
<p>Dam wam znać.</p>
<h2>Teraz o naszym ekspercie</h2>
<p>Już od dawna zauważałem, że moja wiedza na temat diety i odchudzania zaczyna się wyczerpywać. Wszystko co byłem w stanie wam przekazać, już wam przekazałem. Żeby dać wam więcej wiedzy o diecie i odchudzaniu, musiałbym poprosić o pomoc eksperta.</p>
<p>Niedawno nadarzyła się taka właśnie okazja i od jutra będzie dla was pisała też <a href="/author/martyna/">Martyna</a>, która jest z wykształcenia dietetykiem (absolwentką  Śląskiego Uniwersytetu Medycznego) i z zawodu zajmuje się właśnie układaniem diet.</p>
<p>Jeśli nasza współpraca, dobrze się ułoży, a na razie zapowiada się świetnie, będziecie otrzymywali naprawdę solidne porady i wiedzę na temat odżywiania od kogoś, kto nie tylko wyczytał mądrości z książek, ale słuchał też profesorów i ma prawdziwy dyplom z renomowanej uczelni. Nie ukrywam, że strasznie mnie to cieszy <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Ja ze swojej strony będę się udzielał na polu, na którym znam się lepiej&#8230; czyli będę pisał o sobie <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  i o aktywności fizycznej, która jest naprawdę niezbędna do zdrowego odchudzania.</p>
<p>Zatem do usłyszenia niebawem!</p>
<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/co-tam-u-mnie-i-ekspert-na-blogu/">Co tam u mnie i Ekspert na blogu</a></p>


<p>Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/konsekwencja-w-odchudzaniu/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Konsekwencja w odchudzaniu'>Konsekwencja w odchudzaniu</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/radzimy-sobie-z-emocjonalnym-impulsywnym-jedzeniem/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Radzimy sobie z emocjonalnym impulsywnym jedzeniem'>Radzimy sobie z emocjonalnym impulsywnym jedzeniem</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/co-i-komu-mowimy-o-swojej-diecie/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Co i komu mówimy o swojej diecie'>Co i komu mówimy o swojej diecie</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/cwiczenie-we-dwoje/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Ćwiczenie we dwoje'>Ćwiczenie we dwoje</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/co-tam-u-mnie-i-ekspert-na-blogu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>20</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Aktywny wypoczynek &#8211; Ben Nevis</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/aktywny-wypoczynek-ben-nevis/</link>
		<comments>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/aktywny-wypoczynek-ben-nevis/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 10 May 2009 21:58:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje ochudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[Odchudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[aktywny wypoczynek]]></category>
		<category><![CDATA[ben nevis]]></category>
		<category><![CDATA[góry]]></category>
		<category><![CDATA[sport]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=206</guid>
		<description><![CDATA[Dziś krótki pościk o tym jak staram się zmieniać swój tryb życia na bardziej aktywny. Jedną z rzeczy, które chcę zrobić jest sprawienie, żeby aktywność fizyczna była dla mnie prawdziwą frajdą. Ostatni weekend majowy, na przykład, spędziłem zwiedzając Szkocję. Moja lepsza połówka natknęła się w necie na naprawdę tanie bilety, więc zrobiliśmy sobie krótki urlopik [...]<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/aktywny-wypoczynek-ben-nevis/">Aktywny wypoczynek &#8211; Ben Nevis</a></p>



Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/konsekwencja-w-odchudzaniu/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Konsekwencja w odchudzaniu'>Konsekwencja w odchudzaniu</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/co-i-komu-mowimy-o-swojej-diecie/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Co i komu mówimy o swojej diecie'>Co i komu mówimy o swojej diecie</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/radzimy-sobie-z-emocjonalnym-impulsywnym-jedzeniem/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Radzimy sobie z emocjonalnym impulsywnym jedzeniem'>Radzimy sobie z emocjonalnym impulsywnym jedzeniem</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/odchudzanie-w-czasie-burzy/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Odchudzanie w czasie burzy'>Odchudzanie w czasie burzy</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/cwiczenie/cwiczenia-produkuja-czas/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Ćwiczenia produkują czas'>Ćwiczenia produkują czas</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-213" title="odchudzanie w Szkocji" src="http://www.odchudzamsie.pl/wp-content/uploads/2009/05/szkocka_flaga.gif" alt="odchudzanie w Szkocji" width="350" height="226" />Dziś krótki pościk o tym jak staram się zmieniać swój tryb życia na bardziej aktywny. Jedną z rzeczy, które chcę zrobić jest sprawienie, żeby aktywność fizyczna była dla mnie prawdziwą frajdą.</p>
<p>Ostatni weekend majowy, na przykład, spędziłem zwiedzając Szkocję. Moja lepsza połówka natknęła się w necie na naprawdę tanie bilety, więc zrobiliśmy sobie krótki urlopik <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> <span id="more-206"></span></p>
<p>Ciekawa odmiana po weekendach majowych z ostatnich lat, podczas których leżałem zawsze gdzieś na działce czy nad morzem, opijając się z kumplami piwkiem i innymi takimi.</p>
<p>Nie mieliśmy zbyt wiele czasu, ale i tak udało nam się całkiem sporo zobaczyć &#8211; Szkocja jest naprawdę ładna, choć większość czasu zwiedza się ja w deszczu <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Niektóre nasze trofea, to np. Loch Ness:</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-207" title="Loch Ness" src="http://www.odchudzamsie.pl/wp-content/uploads/2009/05/loch_ness.gif" alt="Loch Ness" width="300" height="283" /></p>
<p>Oraz różne piękne zamki &#8211; na przykład Eilean Donan, w którym Christopher Lambert przeistaczał się w <a href="http://niesmiertelny.filmweb.pl/">Nieśmiertelnego</a>.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-208" title="szkocja" src="http://www.odchudzamsie.pl/wp-content/uploads/2009/05/szkocja.gif" alt="szkocja" width="400" height="245" /></p>
<h2>Aktywny wypoczynek</h2>
<p>Ale, ale, w sumie to nie o tym, ale o aktywności. Zgodnie z tym, co napisałem powyżej, nie chciałem abyśmy jedynie jeździli z miejsca na miejsce i robili zdjęcia. Postanowiliśmy więc, że jeden dzień spędzimy naprawdę na sportowo i zamiast zwiedzania wytworów ludzkich, zdobędziemy górę <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Ben_Nevis">Ben Nevis</a>.</p>
<p>Ben Nevis to najwyższy szczyt w Szkocji i całej Wielkiej Brytanii. Wprawdzie ma tylko 1343 m n.p.m., ale <a href="http://www.odyssei.com/pl/travel-article/2693.html">jak twierdzą przewodniki</a>, przez to, że startuje się prawie z poziomu morza, podejście pod niego jest dłuższe niż podejście z Morskiego Oka na Rysy.<br />
Wyruszyliśmy w miarę wcześnie i o 9.00 rano już rozpoczęliśmy wspinaczkę. Było doskonale. Dotarcie na szczyt zajęło nam ok. 3 godziny. Towarzyszyły nam naprawdę piękne widoki.</p>
<p>Marsz był dość ciężki, szczególnie ze względu na pogodę. Gdy wyruszaliśmy, na dole świeciło słońce, a gdy po 3 godzinach zbliżaliśmy się do szczytu, szliśmy już po lodzie, była mgła i padał śnieg a widoczność spadła do kilku zaledwie metrów.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-210" title="szkocja" src="http://www.odchudzamsie.pl/wp-content/uploads/2009/05/szkocja-3.gif" alt="szkocja" width="300" height="400" /></p>
<p>Naprawdę poruszaliśmy się kroczek po kroczku, bo na stromszych fragmentach łatwo było się poślizgnąć.</p>
<p>Na szczycie wiał silny wiatr i było naprawdę zimno. Przykucnęliśmy tam tylko na chwilę, żeby zjeść kanapkę i napić się wody, a następnie ruszyliśmy z powrotem na dół.</p>
<p>Po zejściu, byliśmy naprawdę wykończeni. Gdy tylko wróciliśmy do hostelu, prawie od razu poszliśmy spać i spaliśmy nieprzerwanie przez 11 godzin.</p>
<h2>Aktywność daje dużo radości i satysfakcji</h2>
<p>Cały wyjazd do Szkocji bardzo mi się podobał, ale podejście na Ben Nevis chyba najbardziej. Będę się starał organizować swoje urlopy tak, żeby na każdym mieć okazję na uprawianie jakichś sportów. Pomimo tego bowiem, że nieźle zmęczyłem się tym podejściem, to tak w zasadzie odpocząłem jednak i bardzo się odprężyłem. Jestem też trochę dumny, że moja kondycja pozwala mi na takie wejście. No i dodatkowo cieszę się, że zrobiłem coś dla zdrowia i szczupłej sylwetki <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Polecam wam aktywny wypoczynek, szczególnie jeśli prowadzicie siedzący tryb życia &#8211; to naprawdę odpręża i relaksuje &#8211; no i dodatkowo <strong>to samo zdrowie</strong>!!!</p>
<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/aktywny-wypoczynek-ben-nevis/">Aktywny wypoczynek &#8211; Ben Nevis</a></p>


<p>Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/konsekwencja-w-odchudzaniu/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Konsekwencja w odchudzaniu'>Konsekwencja w odchudzaniu</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/co-i-komu-mowimy-o-swojej-diecie/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Co i komu mówimy o swojej diecie'>Co i komu mówimy o swojej diecie</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/radzimy-sobie-z-emocjonalnym-impulsywnym-jedzeniem/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Radzimy sobie z emocjonalnym impulsywnym jedzeniem'>Radzimy sobie z emocjonalnym impulsywnym jedzeniem</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/odchudzanie-w-czasie-burzy/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Odchudzanie w czasie burzy'>Odchudzanie w czasie burzy</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/cwiczenie/cwiczenia-produkuja-czas/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Ćwiczenia produkują czas'>Ćwiczenia produkują czas</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/aktywny-wypoczynek-ben-nevis/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Powrót do odchudzania</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/powrot-do-odchudzania/</link>
		<comments>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/powrot-do-odchudzania/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Jan 2009 22:21:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje ochudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[Odchudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[Ćwiczenie]]></category>
		<category><![CDATA[ćwiczenia]]></category>
		<category><![CDATA[odchudznaie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=153</guid>
		<description><![CDATA[Od ponad tygodnia próbuję wymyślić sensownego posta na temat powrotu do odchudzania. Wypisuję sobie listy, robię jakieś notatki, ale tak naprawdę zupełnie nic z tego nie wychodzi. Dopiero dziś zrozumiałem dlaczego. Powrót do odchudzania to nic nadzwyczajnego Powrót do odchudzania nie cechuje się w zasadzie niczym szczególnym. W zasadzie nie różni się od rozpoczynania odchudzania [...]<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/powrot-do-odchudzania/">Powrót do odchudzania</a></p>



Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/cwiczenie-we-dwoje/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Ćwiczenie we dwoje'>Ćwiczenie we dwoje</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/po-co-sie-odchudzamy-i-co-z-tego-wynika/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Po co się odchudzamy i co z tego wynika'>Po co się odchudzamy i co z tego wynika</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/co-z-oczu-to-z-sadla/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Co z oczu, to z&#8230; sadła'>Co z oczu, to z&#8230; sadła</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-154" src="http://www.odchudzamsie.pl/wp-content/uploads/2009/01/odchudzanie_jak_lokomotywa.gif" alt="" width="180" height="353" />Od ponad tygodnia próbuję wymyślić sensownego posta na temat powrotu do odchudzania. Wypisuję sobie listy, robię jakieś notatki, ale tak naprawdę zupełnie nic z tego nie wychodzi. Dopiero dziś zrozumiałem dlaczego.</p>
<h2>Powrót do odchudzania to nic nadzwyczajnego</h2>
<p>Powrót do odchudzania nie cechuje się w zasadzie niczym szczególnym. W zasadzie nie różni się od rozpoczynania odchudzania po raz pierwszy. Jeśli więc ktoś z was powraca do odchudzania razem ze mną, warto przeczytać sobie serię postów  jak rozpocząć odchudzanie.</p>
<p>W zasadzie jest tylko kilka rzeczy, które warto wziąć pod uwagę:<span id="more-153"></span></p>
<h2>Motywacja i wiara</h2>
<p>Zależnie od osoby może z tym być różnie.</p>
<p>Prawdopodobnie, jeśli jest to Twój kolejny powrót i masz za sobą już ładnych kilka porażek, Twoja wiara w to, że Ci się uda oraz motywacja mogą być znacząco mniejsze niż osoby, która rzuca się w wir odchudzania po raz pierwszy i ma w sobie cały entuzjazm ‘żółtodzioba&#8217;. Spróbuj jednak wykrzesać coś z siebie i pomyśl sobie, że właśnie takie spokojne i zrównoważone podejście może pomóc Ci w osiągnięciu długotrwałych rezultatów. Ja przyjmuję właśnie taką taktykę &#8211; na spokojnie.</p>
<p>Z drugiej strony Ci z nas, którzy odchudzali się już poprzednio i osiągnęli całkiem niezłe rezultaty i tylko po pewnym czasie przytyli z różnych powodów, mogą czerpać siłę z wiary, że skoro raz się udało to może udać się jeszcze raz. W tej sytuacji trzeba tylko pilnować, aby w pędzie ku szczupłej sylwetce za bardzo nie przesadzać, bowiem grozi to efektem jojo, co widać choćby na moim przykładzie i poprzednim poście.</p>
<h2>Ćwiczenia</h2>
<p>Powrót do odchudzania to również ponowne rozpoczynanie budowania formy &#8211; od początku. Błędem jest próbować osiągnąć zbyt dużo zbyt szybko. Należy raczej skupić się na tym, aby dobrze o siebie zadbać. Jest to szczególnie ważne w przypadku sportów takich jak bieganie. Nasze ścięgna i stawy dawno już zapomniały co to prawdziwy wysiłek, a teraz muszą jeszcze nosić dodatkowe parę kilo, których nie było tam wcześniej. Rozgrzewajmy się więc przed ćwiczeniami i ćwiczmy ostrożnie i delikatnie. Naszym celem jest długofalowa zmiana i zdrowie, a nie szybkie rezultaty i bolesne kontuzje</p>
<p>Powrót do ćwiczeń może być więc z początku dość wymagającym doświadczeniem. Ja na przykład w najlepszej formie w zeszłym roku biegałem już prawie 8-9km w ciągu godziny. Teraz truchtam powoli i zziajany kończę po 40 minutach przebiegłszy zaledwie 4.5 kilometra. Forma spada niezwykle szybko i trzeba być gotowym na to, że podczas powrotu nie będzie tak świetna jak wtedy, gdy akurat byliśmy u szczytu swoich możliwości.</p>
<h2>Doświadczenie</h2>
<p>Rozpoczynając odchudzanie po raz kolejny mamy coś, czego nie mieliśmy za pierwszym razem &#8211; doświadczenie z poprzednich razów. Nie tylko znamy więc teorię, ale umiemy i wiemy o wiele więcej. Znamy kaloryczność części potraw, zasady zdrowego odżywiania i inne rzeczy, których musieliśmy się uczyć na początku.</p>
<p>Dodatkowo mamy już dobry obraz tego jak my sami i nasze ciało reagują na dietę. Dobrze więc poświęcić parę chwil na zastanowienie się, co takiego najbardziej utrudniało nam odchudzanie ostatnim razem, jakie były nasze błędy, w jakich sytuacjach było najtrudniej itp. Może nawet uda nam się zrozumieć co było główną przyczyną naszej porażki. Wszystkie te informacje będą niezwykle pomocne. Dzięki nim możemy od początku uniknąć ładnych paru głupich błędów.</p>
<p>Ja na przykład zwiększę swoje lunche. Wydaje mi się, że przez cały ten rok były zdecydowanie za małe i powodowały, że od około 16.00 do 18.00 byłem codziennie potwornie głodny. Gdy wracałem do domu, to jedyne o czym myślałem to jedzenie. Nic dziwnego, że objadałem się czasem zdecydowanie za bardzo. Próbuję teraz przenieść trochę więcej na wcześniejsze godziny a zmniejszyć wieczorne przekąski. Wprowadziłem sobie również zasadę, że nie jem po 20.00 (chodzę spać około północy). Zasadę tą czasem łamię, gdy wrócę później do domu, ale ogólnie staram się jej trzymać. Chyba działa całkiem dobrze. Mój organizm przyzwyczaił się całkiem łatwo. Wydaje mi się, że teraz lepiej śpię i mam znacznie większą ochotę na śniadanie z rana.</p>
<h2>Bez pośpiechu</h2>
<p>Ogólnie staram się przeprowadzać to odchudzanie bez specjalnego pośpiechu i szarpaniny. Raczej spokojnie z dnia na dzień próbuję robić właściwe wybory żywieniowe i regularnie ćwiczyć, przyzwyczajając z powrotem mój organizm do ruchu i wysiłku. Wszystko powoli nabiera rozpędu. Trochę jak to piszę przypomina mi się wiersz Tuwima „Lokomotywa&#8221;:</p>
<p style="text-align: center;"><em>jak żółw<br />
ociężale<br />
Rusza<br />
maszyna<br />
po szynach<br />
ospale. </em></p>
<p>Mam tylko nadzieję, że prędzej czy później nastąpi:</p>
<p style="text-align: center;"><em>Gładko tak, lekko tak toczy się w dal,<br />
Jak gdyby to była piłeczka, nie stal,<br />
Nie ciężka maszyna zziajana, zdyszana,<br />
Lecz raszka, igraszka, zabawka blaszana.</em></p>
<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/powrot-do-odchudzania/">Powrót do odchudzania</a></p>


<p>Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/cwiczenie-we-dwoje/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Ćwiczenie we dwoje'>Ćwiczenie we dwoje</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/po-co-sie-odchudzamy-i-co-z-tego-wynika/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Po co się odchudzamy i co z tego wynika'>Po co się odchudzamy i co z tego wynika</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/co-z-oczu-to-z-sadla/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Co z oczu, to z&#8230; sadła'>Co z oczu, to z&#8230; sadła</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/powrot-do-odchudzania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rachunek sumienia za 2008</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/rachunek-sumienia-za-2008/</link>
		<comments>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/rachunek-sumienia-za-2008/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 08 Jan 2009 23:14:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje ochudzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=145</guid>
		<description><![CDATA[W końcu cały rok dobiegł końca. Ci z Was, którzy obserwują bloga od jakiegoś czasu wiedzą, że w styczniu 2008 postawiłem sobie plan odchudzania, który w ciągu roku miał mnie doprowadzić z ówczesnych 103 do 80 kilogramów. Na blogu była strona, gdzie publikowałem swoje postępy w odchudzaniu. Publikowałem je do około czerwca, gdy moja waga [...]<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/rachunek-sumienia-za-2008/">Rachunek sumienia za 2008</a></p>



Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/wieczorny-rachunek-sumienia-w-odchudzaniu/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Wieczorny rachunek sumienia w odchudzaniu'>Wieczorny rachunek sumienia w odchudzaniu</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignright size-full wp-image-146" title="2008" src="http://www.odchudzamsie.pl/wp-content/uploads/2009/01/2008.gif" alt="2008" width="248" height="128" />W końcu cały rok dobiegł końca. Ci z Was, którzy obserwują bloga od jakiegoś czasu wiedzą, że w styczniu 2008 postawiłem sobie plan odchudzania, który w ciągu roku miał mnie doprowadzić z ówczesnych 103 do 80 kilogramów. Na blogu była strona, gdzie publikowałem swoje postępy w odchudzaniu. Publikowałem je do około czerwca, gdy moja waga wynosiła mniej więcej 95kg. Wtedy to zaprzestałem publikacji.</p>
<p>Przyznam się wam szczerze, że dość mocno podupadłem wtedy na duchu. Nie mogłem pogodzić się z faktem, że nie jestem w stanie dalej chudnąć. Na to nałożyły się dość ciężkie egzaminy i pod koniec czerwca zupełnie opuściła mnie motywacja.<span id="more-145"></span></p>
<p>Nie będę Was tu zanudzał szczegółami &#8211; napiszę w skrócie. Do sierpnia ważyłem już 101. Tak tak &#8211; 6kg w 3 mce. Prędkość była tak duża, że zapaliła mi w głowie czerwoną lampkę i na nowo podjąłem walkę. Tym razem z jeszcze większym uporem. W 2 miesiące zgubiłem 5kg i w na początku listopada ważyłem z powrotem 96. Prawdopodobnie każdy obserwujący mnie obiektywnym okiem obserwator wiedziałby co przyjdzie następnie i przewidziałby, że będzie to efekt jojo. Ja jednak byłem zbyt pochłonięty bieganiem na siłownię i robieniem sałatek. Złamałem idealnie podstawową regułę, o które piszę w co drugim poście &#8211; nie zachowałem umiaru &#8211; efekt? Ważę 103 kg &#8211; dokładnie tyle co rok temu o tej porze. Bujałem się więc w 2008 w górę i w dół jak Oprah Winfrey.</p>
<p>Jedynym sukcesem tego roku jest to, że jest to pierwszy rok od bardzo dawna, podczas którego nie utyłem &#8211; chociaż tyle <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  No i może ilość wiedzy, jaką zdobyłem na temat diet i odchudzania, bo teraz naprawdę często czuję się jak ekspert, choć wciąż bardziej teoretyk niż praktyk.</p>
<p>Strasznie mi wstyd to pisać, ale chyba dotychczas jestem przykładem jednej z tych osób, które są lepsze w radzeniu innym niż w osiąganiu sukcesu samemu.</p>
<h2>Co dalej?</h2>
<p>Nic nowego. Nie poddam się. Robiąc uczciwy rachunek sumienia widzę swoje błędy popełnione w 2008 i postaram się nie popełnić ich w 2009.</p>
<p>Przede wszystkim podejdę do odchudzania znacznie spokojniej. Nie będzie zrzucania po 1-2kg w ciągu tygodnia a raczej długofalowa praca. Po drugie nie będę popadał we frustrację. Tak naprawdę, nawet jeśli bym schudł jedynie do 95 i nie chudł dalej, to już byłby duży sukces. Jestem wtedy naprawdę w miarę szczupły, a na pewno szczuplejszy niż teraz. Po trzecie, zakasam rękawy i zgłębię tajniki zdrowego gotowania. To jest w tej chwili mój najsłabszy punkt. Wiem co ma ile kalorii, ale nie jestem ekspertem od tego co jest zdrowe a co nie. Będę walczył dalej i będę wam dawał znać o swoich postępach.</p>
<h2>Blog</h2>
<p>W zasadzie pisząc o „nieutyciu&#8221; jako o jedynym sukcesie mijam się trochę z prawdą. Tak naprawdę jest jeszcze jeden sukces, który zupełnie mnie zaskoczył &#8211; jest to ten blog OdchudzamSie.pl. W ciągu ostatniego roku odwiedziło go tyle tysięcy osób, że aż trudno mi w to uwierzyć. Zresztą widać to również w ilości komentarzy i maili, które otrzymuję. Również całkiem pokaźna ilość osób zapisała się, aby otrzymywać wszystkie posty mailem bądź czyta bloga poprzez RSS feed (zapisać można się po prawej na górze).</p>
<p>Jest mi niezmiernie miło widzieć, że moje eksploracje tematu odchudzania naprawdę się komuś przydają. Ten blog nie jest teraz już dla mnie &#8211; jest dla Was, dla czytelników. Postaram się więc pisać bardziej regularnie, tak aby ci z Was, którzy szukają informacji o odchudzaniu oraz czerpią motywację do pracy nad sobą czytając o moich zmaganiach, doświadczeniach i przemyśleniach, dostali ode mnie w tym roku więcej niż w 2008.</p>
<p>Jeżeli jest coś co Was w szczególności interesuje, piszcie do mnie śmiało w mailach albo komentarzach.</p>
<h2>A no i jeszcze jedno &#8211; moje imię..</h2>
<p>Trochę się cykam przyznać po ponad roku, ale tak naprawdę to nie nazywam się Krzyś. Rozpoczynając tego bloga nie miałem odwagi wystawić się całkowicie na Wasz widok włącznie ze swoim imieniem, pomimo iż to jest właśnie to, co miało zmotywować mnie do schudnięcia. Krzyś jest więc pseudonimem, który sobie stworzyłem myśląc, że to fajnie mieć pseudonim tak jak Emily Bronte (pseud. Acton Bell) czy Aleksander Głowacki (pseud. Bolesław Prus).</p>
<p>Prawda jest jednak taka, że pseudonim zupełnie mi nie leży i już dawno przymierzałem się do porzucenia go, tylko trochę nie miałem odwagi. Dziś, skoro przyznaję się Wam do wszystkich swoich sekretów i porażek, to chyba najlepsza okazja &#8211; do zatoczenia pełnego koła, nawiązania do <a href="/moje-ochudzanie/nazywam-sie-krzysztof-i-jestem-gruby">pierwszego posta na tym blogu</a> i napisania szczerze:</p>
<p><strong>Nazywam się Maciej i jestem gruby.<br />
Nazywam się Maciej i jestem gruby, ale schudnę.</strong></p>
<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/rachunek-sumienia-za-2008/">Rachunek sumienia za 2008</a></p>


<p>Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/wieczorny-rachunek-sumienia-w-odchudzaniu/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Wieczorny rachunek sumienia w odchudzaniu'>Wieczorny rachunek sumienia w odchudzaniu</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/rachunek-sumienia-za-2008/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Powrót i podsumowanie</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/powrot-i-podsumowanie/</link>
		<comments>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/powrot-i-podsumowanie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 14 Jun 2008 14:08:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje ochudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[dieta]]></category>
		<category><![CDATA[Odchudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[początek]]></category>
		<category><![CDATA[start]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=81</guid>
		<description><![CDATA[Witam z powrotem! W końcu, po długich tygodniach nauki zakończyłem czerwcową sesję i znów powracam do pracy nad blogiem i swoim odchudzaniem. Wybaczcie mi proszę nieobecność a ja w zamian dziękuję wam serdecznie za cierpliwość. Dziś nie będzie też jeszcze żadnych rewelacji ani nowych informacji a jedynie podsumowanie mojego odchudzania&#8230; a raczej przerwy w odchudzaniu. [...]<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/powrot-i-podsumowanie/">Powrót i podsumowanie</a></p>



Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/co-i-komu-mowimy-o-swojej-diecie/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Co i komu mówimy o swojej diecie'>Co i komu mówimy o swojej diecie</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/konsekwencja-w-odchudzaniu/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Konsekwencja w odchudzaniu'>Konsekwencja w odchudzaniu</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Witam z powrotem!  <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>W końcu, po długich tygodniach nauki zakończyłem czerwcową sesję i znów powracam do pracy nad blogiem i swoim odchudzaniem. Wybaczcie mi proszę nieobecność a ja w zamian dziękuję wam serdecznie za cierpliwość. Dziś nie będzie też jeszcze żadnych rewelacji ani nowych informacji a jedynie podsumowanie mojego odchudzania&#8230; a raczej przerwy w odchudzaniu.</p>
<h2>Podsumowanie</h2>
<p>Nie zabłysłem w ciągu ostatnich kilku tygodni i moja waga tak jak stała tak stoi. Biorąc jednak pod uwagę intensywność sesji, ilość nauki i stresu uważam, że to wcale nie tak źle. Wciąż stoję więc na 95-96kg. Trwa to już od ponad miesiąca, więc czas zabrać się porządnie do roboty. Rozpoczynam, a w zasadzie rozpocząłem już od dziś. Aby nabrać dobrego rozpędu, będę bardzo dokładnie przestrzegał niskoglikemicznej diety oraz jadł poniżej 2000 kalorii. Notes gotowy, waga kuchenna też odkurzona.</p>
<p>Ruszam. Trzymajcie za mnie kciuki.</p>
<h2>Nowa wiedza</h2>
<p>Zaczynam też szukać kolejnych informacji o odchudzaniu, którymi będę mógł się z wami podzielić abyśmy wszyscy chudli szybko i zdrowo.</p>
<p>Tymczasem, jeżeli od mojego ostatniego posta komuś z was udało się trochę schudnąć to niech da znać. Będzie to dla mnie dobra motywacja do zabrania się porządnie za siebie i za bloga.</p>
<p>Pozdrawiam serdecznie.</p>
<p>Krzyś</p>
<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/powrot-i-podsumowanie/">Powrót i podsumowanie</a></p>


<p>Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/co-i-komu-mowimy-o-swojej-diecie/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Co i komu mówimy o swojej diecie'>Co i komu mówimy o swojej diecie</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/konsekwencja-w-odchudzaniu/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Konsekwencja w odchudzaniu'>Konsekwencja w odchudzaniu</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/powrot-i-podsumowanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>11</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przełom!!!</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/przelom/</link>
		<comments>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/przelom/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 20 Apr 2008 12:21:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje ochudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[Motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[Odchudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[waga]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/przelom/</guid>
		<description><![CDATA[I udało się! Tak jak postanowiłem w zeszłym tygodniu, udało mi się przełamać barierę 95kg. Wróciłem na drogę odchudzania! Podczas dzisiejszego ważenia, waga pokazała 94.2. Pokonałem swoją pierwszą barierę w odchudzaniu!! Przyznam się szczerze, że do samego końca nie wierzyłem że dam radę. Stając na wagę byłem przygotowany na porażkę. A tu: taram taram &#8211; [...]<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/przelom/">Przełom!!!</a></p>



Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/po-co-sie-odchudzamy-i-co-z-tego-wynika/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Po co się odchudzamy i co z tego wynika'>Po co się odchudzamy i co z tego wynika</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/radzimy-sobie-z-emocjonalnym-impulsywnym-jedzeniem/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Radzimy sobie z emocjonalnym impulsywnym jedzeniem'>Radzimy sobie z emocjonalnym impulsywnym jedzeniem</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/wieczorny-rachunek-sumienia-w-odchudzaniu/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Wieczorny rachunek sumienia w odchudzaniu'>Wieczorny rachunek sumienia w odchudzaniu</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.odchudzamsie.pl/wp-content/uploads/2008/04/942.gif" align="right" />I udało się! Tak jak postanowiłem w zeszłym tygodniu, udało mi się przełamać barierę 95kg. Wróciłem na drogę odchudzania! Podczas dzisiejszego ważenia, waga pokazała 94.2. <strong>Pokonałem swoją pierwszą barierę w odchudzaniu!!</strong></p>
<p>Przyznam się szczerze, że do samego końca nie wierzyłem że dam radę. Stając na wagę byłem przygotowany na porażkę. A tu: taram taram &#8211; 94.2 <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Myślę, że ten blog to jeden z lepszych pomysłów na jakie wpadłem. Nigdy bym się odpowiednio nie zmotywował gdyby nie on. Gdyby nie to, że w poprzednim poście obiecałem, że schudnę chociaż trochę poniżej 95, nie wiem czy bym znalazł motywację. Ale oto jest &#8211; kolejny krok postawiony!!<br />
Cotygodniowy system ważenia, który sobie narzuciłem też jest bardzo skuteczny. Jest to wystarczająca ilość czasu, żeby coś osiągnąć a odpowiednio krótka, żeby wytrzymać i dać sobie z nią radę. Kiedy nachodzi mnie niecna pokusa na frytki na przykład, nie myślę o całym moim odchudzaniu, ale o tym, że chcę wytrzymać do niedzieli, kiedy znów się zważę i chcę wtedy ważyć mniej niż przed tygodniem. W ten sposób chudnę powoli, krok po kroczku, bez uczucia że muszę walczyć z czymś wielkim.</p>
<h2>To jeszcze nie koniec</h2>
<p>Nie byłbym jednak zbyt mądry, gdybym spokojnie powiedział, że teraz już wszystko pójdzie z górki. Tak naprawdę przełamałem jedynie psychologiczną barierę. Mój organizm będzie bronił się równie skutecznie na każdym następnym kroku. Będę więc musiał wykazać się siłą i determinacją w kolejnych tygodniach, aby zepchnąć wagę jeszcze niżej.</p>
<p>Ale.. odbudowałem wiarę w siebie i wymyśliłem kilka nowych tricków. Pełen optymizmu zabieram się z powrotem za realizacje planu odchudzania. Motywacja i wiara w sukces są ważne. Od tej pory będę zwracał na nie jeszcze większą uwagę.</p>
<p>Pozdrawiam was serdecznie.</p>
<p>Krzyś &#8211; 94.2 <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/przelom/">Przełom!!!</a></p>


<p>Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/po-co-sie-odchudzamy-i-co-z-tego-wynika/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Po co się odchudzamy i co z tego wynika'>Po co się odchudzamy i co z tego wynika</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/radzimy-sobie-z-emocjonalnym-impulsywnym-jedzeniem/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Radzimy sobie z emocjonalnym impulsywnym jedzeniem'>Radzimy sobie z emocjonalnym impulsywnym jedzeniem</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/wieczorny-rachunek-sumienia-w-odchudzaniu/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Wieczorny rachunek sumienia w odchudzaniu'>Wieczorny rachunek sumienia w odchudzaniu</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/przelom/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pierwsza bariera w moim odchudzaniu &#8211; 95kg</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/pierwsza-bariera-w-moim-odchudzaniu-95kg/</link>
		<comments>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/pierwsza-bariera-w-moim-odchudzaniu-95kg/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 Apr 2008 20:40:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje ochudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[Motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[Odchudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[bariera]]></category>
		<category><![CDATA[dieta]]></category>
		<category><![CDATA[postępy]]></category>
		<category><![CDATA[waga]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/pierwsza-bariera-w-moim-odchudzaniu-95kg/</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli ktoś z was obserwuje moje postępy w odchudzaniu, na pewno już zauważył że od 4 tygodni nic nie schudłem. Wprawdzie nie tyję, ale moja waga odbiła się od 95kg i od miesiąca utrzymuje się w przedziale 95-96kg. Przyszedł w końcu czas, żeby spojrzeć prawdzie w oczy i powiedzieć śmiało: Jeśli nic się nie zmieni [...]<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/pierwsza-bariera-w-moim-odchudzaniu-95kg/">Pierwsza bariera w moim odchudzaniu &#8211; 95kg</a></p>



Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/konsekwencja-w-odchudzaniu/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Konsekwencja w odchudzaniu'>Konsekwencja w odchudzaniu</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/wieczorny-rachunek-sumienia-w-odchudzaniu/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Wieczorny rachunek sumienia w odchudzaniu'>Wieczorny rachunek sumienia w odchudzaniu</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/co-i-komu-mowimy-o-swojej-diecie/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Co i komu mówimy o swojej diecie'>Co i komu mówimy o swojej diecie</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.odchudzamsie.pl/wp-content/uploads/2008/04/lokomotywa.jpg" align="right" />Jeśli ktoś z was obserwuje moje <a href="/plan-2008/" title="Plan odchudzania">postępy w odchudzaniu</a>, na pewno już zauważył że od 4 tygodni nic nie schudłem. Wprawdzie nie tyję, ale moja waga odbiła się od 95kg i od miesiąca utrzymuje się w przedziale 95-96kg.  Przyszedł w końcu czas, żeby spojrzeć prawdzie w oczy i powiedzieć śmiało: <strong>Jeśli nic się nie zmieni &#8211; nie zrealizuję swojego planu odchudzania.</strong></p>
<p>Aby jednak zaradzić problemowi, muszę znaleźć jego przyczynę.</p>
<h2>Przyczyna &#8211; jestem już zmęczony odchudzaniem</h2>
<h3>Mój organizm jest zmęczony dietą</h3>
<p>Faktem jest, że odchudzanie nie jest dla organizmu naturalnym stanem. Odchudzanie się jest wbrew naturalnemu genetycznemu uwarunkowaniu do magazynowania energii na wypadek przyszłego głodu.</p>
<p>Od początku diety schudłem już prawie 10kg i mój organizm zaczyna wykazywać oznaki zmęczenia i próbuje się bronić.  Objawia się to coraz częstszą ochotą na niezdrowe, tuczące potrawy, w tym głównie na rzeczy słodkie. Potwornie trudno jest mi oprzeć się cukierkom, ciastkom, żelkom i innym takim rarytasom.</p>
<p>Ostatnio kompletnie poległem i zjadłem ogromną ilość drożdżówki popijając ją mlekiem. Czasem odnoszę wrażenie jakby działo się to prawie poza moją kontrolą. Zajadam smakołyki z radością a wszelkie myśli dotyczące faktu, że przecież jestem na diecie są zamykane gdzieś w jakieś ciemnej szafie w mojej głowie i przez cały dzień nie wychodzą na wierzch.</p>
<h3>Ja jestem zmęczony odchudzaniem</h3>
<p>Muszę też wam przyznać, że sam też jestem zmęczony dietą. Nie w kontekście głodu bo jak pisałem wielokrotnie, przy dobrej diecie się go nie odczuwa, ale z powodu samej diety i jej uciążliwości.</p>
<p>Mam już po dziurki w nosie pieczywa Wasa, po dziurki w nosie kurczaka z sałatką i po dziurki w nosie jabłek i gruszek. Jem też inne rzeczy, ale ich też mam już po dziurki w nosie.</p>
<p>Dodatkowo przyznam się wam, że pewnie tak jak większość ludzi, jak już coś osiągnę, to po pewnym czasie zaczynam to traktować jako rzecz naturalną. I tak moja waga 95kg, która jeszcze 3 miesiące temu wydawałaby się jak dar z nieba, teraz przestaje robić na mnie wrażenie. Zaczynam się czuć jakbym przecież tyle właśnie ważył, więc mógł jeść co chcę. Coraz trudniej przekonywać mi siebie do tego, że właśnie dzięki kontroli i diecie osiągnąłem sukcesy i stracę je jeśli nie będę się pilnował. Coraz bardziej odczuwam odchudzanie jako uciążliwość za w zasadzie nie wiadomo co (w końcu nie chudnę).</p>
<p>Nie mam też takiej motywacji do dalszej walki.  Przez kilka miesięcy większość mojego skupienia skierowana była na dietę, ważenie potraw i liczenie kalorii. Teraz coraz mniej chce mi się nad tym skupiać. Nie chce mi się też planować potraw do przodu, przygotowywać zdrowych kanapek itd.</p>
<p>Coraz częściej opuszczam więc posiłki albo jem potrawy o niskiej wartości odżywczej. Nie celebruję już posiłków i jem za szybko, gryząc niedokładnie. Wszystkie te zaniedbania dodają się, powodując, że moja waga nie spada. Nie mam jednak siły ciągle siebie pilnować.</p>
<h2>Ale nie mogę się przecież poddać!!!!!</h2>
<p>Wszystkie te powyżej opisane powody są prawdą. Przyrównałbym to do jazdy lokomotywą pod górkę . Na początku szło świetnie &#8211; miałem dużo pary i zapału i ciągnąłem wszystko silnie i dynamicznie. Para jednak zaczęła się kończyć a lokomotywa zwalniać, aż w końcu stanęła. Jeśli nic nie zrobię, to nie tylko nie dojadę tam gdzie chciałem ale również zacznę się staczać z powrotem&#8230; w otyłość&#8230;.</p>
<h3>Nie mogę się więc poddać</h3>
<p><strong>Nie poddam się!</strong> Nie teraz, nie po takich sukcesach &#8211; nigdy nie schudłem tak bardzo (w ogóle nigdy nic nie schudłem wcześniej). Wyobraźcie więc sobie jaki to sukces &#8211; 10kg.<br />
<strong>Nie poddam się!</strong> Jeśli teraz nie schudnę, to niby kiedy? Jak będę 10 lat starszy i 20kg cięższy &#8211; na pewno nie!</p>
<p><strong>Nie poddam się!</strong> <strong>Przecież to kurde ja! To moje ciało i zdrowie i moje jedno życie! Jak nie schudnę to będę gruby przez całe życie, które będzie przez to gorsze i krótsze. Nikt za mnie tego nie zrobi &#8211; nikt za mnie nie schudnie&#8230;</strong></p>
<h2>Do roboty więc&#8230;</h2>
<p>Przeczytam więcej na tema odchudzania. Będę wiedział więcej i będę mógł odchudzać się lepiej. <strong>Pomogę oragnizmowi przetrwać odchudzanie w zdrowiu i spokoju.</strong></p>
<p>Znajdę nowe, zdrowe, niskokaloryczne potrawy i urozmaicę swoją dietę. Znajdę sprytne przekąski, które łatwo się robi i można ze sobą zabierać. Znajdę zdrowe sycące dania. Znajdę nowe smaki chleba Wasa albo nowe pieczywa pełnoziarniste. Odwiedzę nowe sklepy i poszukam w necie. <strong>Znów polubię swoją dietę.</strong></p>
<p>Znajdę nowe motywujące mnie do odchudzania rzeczy, fakty, mity, historie i inne takie &#8211; wszystko co będzie mnie motywować. <strong>Znajdę nową siłę i będę ciągnął tą lokomotywę dalej!!!<br />
</strong></p>
<h2>Wygram tą potyczkę</h2>
<h4>Pokonam swoją pierwszą barierę w odchudzaniu! Lenistwo nie stanie mi na przeszkodzie. Słabość nie stanie mi na przeszkodzie, ani niewiedza nie stanie mi na przeszkodzie. I przede wszystkim: <u>Sam sobie nie stanę na przeszkodzie do szczupłej sylwetki i zdrowia &#8211; za nic w świecie!</u></h4>
<p>Cel &#8211; ruszyć wagę do niedzieli.</p>
<p>Pozdrawiam was</p>
<p>Krzyś zdeterminowany</p>
<p>&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;&#8212;</p>
<p>PS. Ten post zupełnie nie wyszedł jak planowałem. Miał być spokojny i pokazujący jak to się czasem waga zatrzyma itd. i że trzeba spokojnie się postarać. Wyszedł jednak pełen moich emocji i nagromadzonych ostatnio uczuć na temat braku postępów w odchudzaniu. Tych z was, którzy nie lubią takich wynurzeń &#8211; przepraszam, to się raczej nie będzie często zdarzać. Nie jestem z reguły zbyt wylewny.</p>
<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/pierwsza-bariera-w-moim-odchudzaniu-95kg/">Pierwsza bariera w moim odchudzaniu &#8211; 95kg</a></p>


<p>Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/konsekwencja-w-odchudzaniu/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Konsekwencja w odchudzaniu'>Konsekwencja w odchudzaniu</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/wieczorny-rachunek-sumienia-w-odchudzaniu/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Wieczorny rachunek sumienia w odchudzaniu'>Wieczorny rachunek sumienia w odchudzaniu</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/co-i-komu-mowimy-o-swojej-diecie/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Co i komu mówimy o swojej diecie'>Co i komu mówimy o swojej diecie</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/pierwsza-bariera-w-moim-odchudzaniu-95kg/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jestem chory na grypę żołądkową</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/jestem-chory-na-grype-zoladkowa/</link>
		<comments>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/jestem-chory-na-grype-zoladkowa/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Mar 2008 10:27:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje ochudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[choroba]]></category>
		<category><![CDATA[grypa żołądkowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/jestem-chory-na-grype-zoladkowa/</guid>
		<description><![CDATA[Piszę tylko krótkiego posta, dla tych z was którzy zastanawiają się dlaczego od tygodnia nie daję śladu życia. Otóż jestem chory na dobrze wszystkim znaną grypę żołądkową. Trafiła mi się natomiast jakaś wybitnie zaciekła odmiana. Piszę dopiero dziś bo wcześniej nie za bardzo byłem w stanie skupić myśli. Zabawne jak coś takiego potrafi człowieka totalnie [...]<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/jestem-chory-na-grype-zoladkowa/">Jestem chory na grypę żołądkową</a></p>



Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/co-z-oczu-to-z-sadla/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Co z oczu, to z&#8230; sadła'>Co z oczu, to z&#8230; sadła</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Piszę tylko krótkiego posta, dla tych z was którzy zastanawiają się dlaczego od tygodnia nie daję śladu życia.</p>
<p>Otóż jestem chory na dobrze wszystkim znaną grypę żołądkową. Trafiła mi się natomiast jakaś wybitnie zaciekła odmiana. Piszę dopiero dziś bo wcześniej nie za bardzo byłem w stanie skupić myśli. Zabawne jak coś takiego potrafi człowieka totalnie rozłożyć. Normalnie nie wysiedział bym dnia w łóżku a tu już cały tydzień prawie z niego nie wychodzę.</p>
<p>W każdym razie już mi lepiej i niedługo powinienem powrócić z postami i realizacją swojego planu odchudzania.</p>
<p>W ramach informacji, w tym tygodniu postanowiłem się nie zważyć.  Spowodowane grypą żołądkową odwodnienie i tak uniemożliwiło by uczciwą ocenę moich postępów.</p>
<p>Swoją drogą naprawdę jestem ciekaw co z tej choroby wyjdzie. Wprawdzie nie ruszałem się za wiele, natomiast nie jadłem prawie w ogóle. Zastanawiam się też, czy nie wystąpi u mnie jakiś efekt yoyo albo nieopanowane obżarstwo z powodu takiego postu. Nie jestem osobą, która często choruje i nie mam na tym polu zbyt wielkiego doświadczenia.</p>
<p>Wszystko okaże się w niedzielę, kiedy to znów stanę na wagę.</p>
<p>Tymczasem pozdrawiam was wszystkich i wracam z powrotem pod kołdrę.</p>
<p>Krzyś</p>
<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/jestem-chory-na-grype-zoladkowa/">Jestem chory na grypę żołądkową</a></p>


<p>Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/co-z-oczu-to-z-sadla/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Co z oczu, to z&#8230; sadła'>Co z oczu, to z&#8230; sadła</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/jestem-chory-na-grype-zoladkowa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>13</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Waga stanęła!</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/waga-stanela/</link>
		<comments>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/waga-stanela/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 Feb 2008 15:25:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje ochudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[Odchudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowe odżywianie]]></category>
		<category><![CDATA[Ćwiczenie]]></category>
		<category><![CDATA[]]></category>
		<category><![CDATA[odchudznie]]></category>
		<category><![CDATA[waga]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/waga-stanela/</guid>
		<description><![CDATA[W końcu stało się to, czego obawiałem się przez cały czas &#8211; że stanę po tygodniu na wadze a kilogramów nie ubędzie. Tak właśnie stało się wczoraj. 96,6 jest moją wagą już od ponad tygodnia. Mój optymizm mi mówi, że dobrze że mi nie przybyło, ale tak naprawdę to jestem trochę zdołowany. Szło tak świetnie [...]<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/waga-stanela/">Waga stanęła!</a></p>



Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/cwiczenie-we-dwoje/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Ćwiczenie we dwoje'>Ćwiczenie we dwoje</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/po-co-sie-odchudzamy-i-co-z-tego-wynika/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Po co się odchudzamy i co z tego wynika'>Po co się odchudzamy i co z tego wynika</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W końcu stało się to, czego obawiałem się przez cały czas &#8211; że stanę po tygodniu na wadze a kilogramów nie ubędzie. Tak właśnie stało się wczoraj. 96,6 jest moją wagą już od ponad tygodnia.</p>
<p>Mój optymizm mi mówi, że dobrze że mi nie przybyło, ale tak naprawdę to jestem trochę zdołowany. Szło tak świetnie a tu nagle taki zonk. Całą niedzielę i dziś rano analizowałem przyczyny takiego stanu rzeczy. Oto moje wnioski:</p>
<h2>Ćwiczenia</h2>
<p>Ćwiczenia nie są powodem. Biegam regularnie i moja forma rośnie. Czas biegu coraz dłuższy i dystanse też. Ćwiczenia anaerobowe również wykonuję w miarę sumiennie, choć tu może mógłbym się odrobinę podciągnąć.  Nie stosuję do nich tak dokładnego planu jak do biegania i przez to trudniej utrzymać mi należyty poziom.</p>
<p><strong>Postanawiam więc, że będę dokładniej i sumienniej ćwiczył anaerobowo</strong>.</p>
<h2>Jedzenie</h2>
<p>No tu to się naprawdę opuściłem. W zasadzie nie zauważałem tego dopóki dokładnie tego nie przemyślałem. w końcu zreguły mieściłem się pod 2200 kalorii. Ale oto moje grzechy:</p>
<ol>
<li>Przestałem skupiać się na jedzeniu. Nie podążam już za swoimi zaleceniami z postu  <a href="/odchudzanie/stuprocentowe-metody-na-zbyt-szybkie-jedzenie/">stuprocentowe metody na zbyt szybkie jedzenie</a>. Zamiast tego jem na stojąco, albo jem szybko i gryzę nie dokładnie.</li>
<li>Nie zawsze mieściłem się pod 2200 kalorii &#8211; było ładnych parę wybryków, na które przymknąłem oko. I tak jak jeden na miesiąc, czy nawet na dwa tygodnie jest do przeżycia, to moje opuszczanie się powinno było być niedopuszczalne.</li>
<li>Nie komponowałem posiłków z należytą uwagą. Zdarzało mi się zjeść biały chleb. Zrobiłem sobie raz nawet tosta z serem z chlebka Wasa w mikrofali itp. Moje potrawy nie za każdym razem były zrównoważonymi posiłkami bogatymi w białko, węglowodany i mikroelementy.</li>
<li>Przestałem trzymać się zasady <em>jedz często i mało. </em>Zdarzyło mi się kilka razy opuścić przekąskę albo przesunąć obiad. w ten sposób wybijałem organizm z rytmu.</li>
<li>Przestałem dokładnie notować co jem i dokładnie wszystko ważyć &#8211; zdarzały mi się oceny na oko.</li>
</ol>
<p>Oto moje błędy, na które przymykałem oko dopóki chudłem, chyba jednak zaczęły kumulować się za bardzo. Mówię więc basta.<br />
<strong>Postanawiam wrócić do podstaw &#8211; do systematycznego jedzenia zrównoważonych posiłków starannie zważonych i zanotowanych.</strong></p>
<h2> Naprawdę słabe uczucie</h2>
<p>Przyznam się szczerze, że naprawdę się przejąłem. Tygodniowe ważenie było zawsze jednym z moich głównych motywatorów, na  który czekałem i który dodawały mi sił i budował moją wiarę, że mogę być szczupły. Czuję się jak bym poniósł poważną porażkę.</p>
<p>Z drugiej jednak strony, nie zamierzam się poddać i traktuję ten to jako ostrzeżenie. Zbieram nowe siły i wracam do pracy u podstaw. Nie poddaję się tak łatwo!!!   <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie,</p>
<p>trochę zdruzgotany,</p>
<p>Krzyś</p>
<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/waga-stanela/">Waga stanęła!</a></p>


<p>Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/cwiczenie-we-dwoje/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Ćwiczenie we dwoje'>Ćwiczenie we dwoje</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/po-co-sie-odchudzamy-i-co-z-tego-wynika/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Po co się odchudzamy i co z tego wynika'>Po co się odchudzamy i co z tego wynika</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/waga-stanela/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Odchudzanie &#8211; prawdziwa walka z przeciwnościami</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/odchudzanie-prawdziwa-walka-z-przeciwnosciami/</link>
		<comments>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/odchudzanie-prawdziwa-walka-z-przeciwnosciami/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 15 Feb 2008 14:46:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje ochudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[Motywacja]]></category>
		<category><![CDATA[Odchudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[delegacja]]></category>
		<category><![CDATA[dieta]]></category>
		<category><![CDATA[odchudznanie]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowe odżywianie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/odchudzanie-prawdziwa-walka-z-przeciwnosciami/</guid>
		<description><![CDATA[Dziś opiszę miniony tydzień. Nie będzie to może zbyt merytoryczne, ale chcę wam pokazać jak bardzo się staram oraz pokazać, że przeciwnościom trzeba wychodzić na przeciw i nie poddawać się z byle powodu &#8211; walczymy tu o szczytny cel. Tydzień na szkoleniu Przez ostatni tydzień brałem udział w szkoleniu w centrali firmy, w której pracuję. [...]<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/odchudzanie-prawdziwa-walka-z-przeciwnosciami/">Odchudzanie &#8211; prawdziwa walka z przeciwnościami</a></p>



Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/odchudzanie-w-czasie-burzy/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Odchudzanie w czasie burzy'>Odchudzanie w czasie burzy</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/co-i-komu-mowimy-o-swojej-diecie/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Co i komu mówimy o swojej diecie'>Co i komu mówimy o swojej diecie</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/konsekwencja-w-odchudzaniu/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Konsekwencja w odchudzaniu'>Konsekwencja w odchudzaniu</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.odchudzamsie.pl/wp-content/uploads/2008/02/przez_plotki.jpg" align="right" />Dziś opiszę miniony tydzień. Nie będzie to może zbyt merytoryczne, ale chcę wam pokazać jak bardzo się staram oraz pokazać, że przeciwnościom trzeba wychodzić na przeciw i nie poddawać się z byle powodu &#8211; walczymy tu o szczytny cel.</p>
<h2>Tydzień na szkoleniu</h2>
<p>Przez ostatni tydzień brałem udział w szkoleniu w centrali firmy, w której pracuję. Z doświadczenia wiedziałem, jak wygląda żywienie na takich szkoleniach, więc z góry wiedziałem, że nie będzie łatwo.</p>
<h3>Wprowadzenie &#8211; dla osób które mają szczęście i zawsze wracają do domu po pracy</h3>
<p>Wyjazdy służbowe, szkolenia i delegacje w żadnym razie nie są zorganizowane tak, aby odchudzanie podczas nich szło łatwo. Wręcz przeciwnie &#8211; z reguły to prawdziwy bieg z przeszkodami. Pracując na wyjeździe bowiem, jesteśmy wystawieni na wiele problemów, które na co dzień nas nie dotyczą.</p>
<p>Pierwszym problemem jest zakwaterowanie w hotelu. Jedzenie w hotelach bywa różne. Mieszkając w hotelu, z reguły jemy w nim śniadanie i czasem obiado-kolację. Śniadania jeszcze z reguły jakoś przejdą. Można zjeść jajecznicę albo płatki z mlekiem. Większy problem powstaje po południu.</p>
<p>W pokoju hotelowym nie ma kuchni, noży, widelców itp. &#8211; nie ma mowy o ugotowaniu sobie czegokolwiek samemu. Czasem jest tylko czajnik elektryczny. Mamy więc do wyboru to co oferuje hotelowa restauracja, lub co możemy znaleźć w pobliskich barach. Dodatkowym utrudnieniem są współpracownicy. Z reguły, aby zabić nudę siedzenia w obcym pokoju, wychodzi się z nimi na obiad. Jest to, poza telewizorem, jedyny element rozrywki podczas dnia na delegacji. Na obiad taki wypada pójść chociaż co drugi dzień, inaczej wygląda się jak odludek, który nie lubi współpracowników i ich unika, co nie musi być prawdą. Ja na przykład naprawdę lubię znajomych z pracy i jak wyskoczę z nimi na piwko wieczorem to świetnie się bawię.</p>
<p>Jeżeli po obiado-kolacji wrócimy do pokoju o np. 20.00, do momentu pójścia spać nie mamy co jeść &#8211; chyba, że orzeszki z minibaru. Rozbija to zupełnie rutynę jedzenia co kilka godzin i na śniadanie wstajemy potwornie głodni.</p>
<p>W trakcie pracy, zdani jesteśmy na to co jest dostępne do jedzenia. Jeżeli jedynym źródłem posiłku może być zamówienie na telefon &#8211; to na lunch jest pizza i nikt nie przejmuje się Twoim problemem pod tytułem Indeks Glikemiczny. Dodatkowo, posiłek jest jeden na 8-10 godzin, podczas osoba na diecie powinna zjeść przynajmniej ze 3.</p>
<p>Tak wygląda delegacja z punktu widzenia zdrowego odżywiania. Teraz opiszę jak przeciwstawiłem się temu standardowi i ile mnie to kosztowało.</p>
<h3>Moja dietetyczna delegacja</h3>
<p>Na podróż, przygotowałem sobie kanapki z chlebkiem Wasa-podobnym, zapakowałem owoce oraz butelkę wody. Jako że przyjechałem dwie godziny przed rozpoczęciem zajęć, wykorzystałem je, żeby wyskoczyć do pobliskiego Tesco i zrobić małe zakupy, które miały mi starczyć na tydzień. Nie wiedziałem, gdzie jest hotel, co w nim podają oraz czy będę miał jeszcze szansę zrobić zakupy później. Kupiłem:</p>
<ul>
<li>chudą szynkę w plasterkach,</li>
<li>chleb Wasa pełnoziarnisty,</li>
<li>chudy serek wiejski,</li>
<li>znalazłem fajne pakowane sałatki bez żadnych sosów</li>
<li>dorzuciłem do tego paczkę ugotowanych krewetek zdatnych od razu do jedzenia</li>
<li>kilo gruszek, kilo jabłek</li>
<li>itd &#8211; ogólnie zaopatrzyłem się na najbliższych kilka dni.</li>
<li>plastikową łyżeczkę do jogurtu zabrałem z domu &#8211; nie pomyślałem o sztućcach</li>
</ul>
<p>Pierwszego dnia targałem ze sobą po biurze ważącą 5 kilo torbę pełną jedzenia na cały tydzień.</p>
<h4>Szkolenie</h4>
<p>Szkolenie spełniło moje oczekiwania i przez całe 4 dni nie zobaczyłem na nim skrawka zdrowego pożywienia. Zajęcia zaczynały się od 9.00 rano. Abyśmy mieli coś do pogryzania, na stole cały czas stały ciastka i kubeczki z cukierkami: landrynki, gumisie i Werthels Oryginal.</p>
<p>Koło 11.00 była przerwa na kawę, podczas której wszyscy pogryzali wyżej wymienione łakocie. Ja wyciągałem z torby jabłko z gruszką. To samo robiłem po południu, gdy mieliśmy kolejną przerwę koło 15.30. Klasa &#8211; dwie zdrowe przekąski. Dzięki nim do obiadu jadłem zgodnie z dietą: często i mało.</p>
<h4>Lunch</h4>
<p>Abyśmy mieli energię do nauki, firma zorganizowała katering i codziennie około 1.00 pod drzwi naszej sali podjeżdżał stół na kółkach z &#8211; &#8222;mnóstwem wspaniałości&#8221;:</p>
<ul>
<li>Kanapki zrobione z bułki zwykłej lub słodkiej z mięsem, szynką lub jajkiem z solidną ilością masła i ilością majonezu, która idealnie sklejała wszystko w jedną całość,</li>
<li>Ciasta różnych typów, z naciskiem na wypełnione kremem lub budyniem,</li>
<li>Aby wszystko gładko nam wchodziło, mieliśmy do wyboru napoje od kawy, poprzez pepsi, seven-up aż do mirindy. No była też woda &#8211; tu oddaję honor.</li>
</ul>
<p>Wszyscy z zapałem ładowali baterie tymi wspaniałościami intensywnie namawiając i tłumacząc mi, że będę potem głodny. A ja z moją dietą czując jak żołądek przyrasta mi do kręgosłupa tłumaczyłem, że nie, że jadłem przed chwilą owoce i że skoczę też na sałatkę &#8211; w tym samy budynku piętro wyżej, znajduje się kafeteria, w której mogłem kupić surówki. W trakcie lunchu więc po początkowych rozmowach przy kanapkach, szedłem na górę, gdzie kupowałem surówkę,  do której dorzucałem trochę krewetek lub plasterków szynki. Krewetki lub szynkę zabierałem, aby w moim posiłku znajdowało się białko. Musiałem je naprawdę dobrze pakować, żeby ich zapach &#8211; szczególnie krewetek &#8211; nie rozchodził się po sali szkoleniowej.</p>
<p>Aby zjeść zdrowy lunch musiałem odłączać się od grupy i zjadać lunch w samotności. Z punktu widzenia mojego odchudzania, wyszedłem na tym całkiem dobrze. Z punktu widzenia budowania relacji ze współpracownikami oraz spędzania miło czasu w trakcie lunchu &#8211; nie specjalnie.</p>
<h3>Hotel</h3>
<p>Zupełnym zaskoczeniem dla mnie był brak lodówki w pokoju hotelowym. Z reguły, mając na celu lepsze oskubanie klienta, hotele wstawiają do pokoju lodówkę, którą nazywają minibarem. Można tam znaleźć słodkie napoje, alkohole w małych butelkach, piwko, batoniki itp. Wszystko w cenie około 4 razy wyższej niż w sklepie. Ja miałem niecny plan przechowywania w tejże lodówce zakupionych pierwszego dnia serków, jogurtów i szynki. Plan legł w gruzach. Zakupione jedzenie zaczęło mi się psuć od dnia drugiego. Najpierw poszła jedna surówka, potem szynka w plasterkach, potem jogurt naturalny. Ostatniego wieczora na przekąskę wieczorną zjadałem chlebek wasa z podejrzanej świeżości białym serkiem, który jeszcze dożył  (był najbardziej chemiczny ze wszystkich rzeczy jakie kupiłem). W obrębie hotelu nie było sklepu, w którym mógłbym uzupełnić zapasy. Z powodu tych nieprzewidzianych trudności rozregulował mi się wyrobiony już zegar i zacząłem się robić głodny o dziwnych porach.</p>
<h4>Obiado-kolacje</h4>
<p>Towarzysząc moim współpracownikom w popołudniowych obiadach (raczej nie jestem typem samotnika) lądowałem w barach i restauracjach serwujących porządne duże smażone dania, takie jak steki, kotlety, pizze itp. Zamawiając jedynie sałatkę z kurczakiem, musiałem znów się grubo tłumaczyć, że nie będę głodny, bo mam serek w pokoju, bo mam owoce w pokoju, bo to i tamto i że ogólnie jestem na diecie &#8211; ludzie a propos jakoś dziwnie patrzą na mężczyzn na diecie. Oczekują, że facet będzie jadł steki i kotlety. Ale na szczęście znajomi z pracy są w miarę wyrozumiali i pozwalali mi zamówić co chciałem.</p>
<p>Niestety z piwem nie było tak łatwo. Po pierwsze motywacja do przekonywania do piwka jest w Polakach całkiem silna. Po drugie, mój opór w przypadku piwa jest wybitnie słaby, szczególnie w dobrym towarzystwie. Co wieczór więc wracałem do hotelu, aby  z wyrzutami sumienia orientować się, że wypiłem dwa albo trzy piwka. Lekko rozluźniony z kolei miałem kłopoty z opanowaniem głodu, który zawsze wszystkich popada po piwku, jadłem więc trochę z dużo. Nie licząc piw, raczej mieściłem się w 2200 kalorii, ale z piwkami podchodziłem pod 3000.</p>
<p>Podsumowując, odchudzanie na wyjeździe mogę uznać jako przeciętnie udane. Raczej nie oczekuję miłego zaskoczenia podczas ważenia w niedzielę.  Pomimo wszelkich starań, nie jadłem zrównoważonych posiłków i nie jadłem regularnie. Mój organizm się rozregulował. Znów odczuwam głód pomiędzy posiłkami i mam ochotę na słodycze. Mam nadzieję, że to minie za parę dni.</p>
<p>Dodatkowo wydałem sporo pieniędzy na kupno zapasów, z których zjadłem około połowy, resztę wyrzucając z powodu zepsucia. Wypiłem za dużo piwa i jadłem mniej regularnie oraz nie liczyłem kalorii z powodu braku wagi oraz niepewności co od dokładnego składu sałatek i surówek.</p>
<h3>Po co to wszystko</h3>
<p>Napisałem tego długiego posta po to, aby pokazać, że czasami odchudzanie jest trudne nie tyle z powodu naszego apetytu, ale z powodu okoliczności w jakich się znajdujemy. Nie wolno się jednak poddawać. Czyhające wokoło pokusy oraz zła organizacja posiłków w pracy lub gdzie indziej może się wydawać łatwą wymówką, jednak jak pokazuje mój przykład &#8211; <strong>można się pomimo wszystko starać</strong>. <strong>Trzeba się starać, planować i przygotowywać i trwać w swoich zamiarach pomimo różnych przeciwności, o warto.</strong></p>
<p>Nie zabłysnąłem podczas tego tygodnia, ale gdybym się nie starał i poddał zupełnie zjadłbym mnóstwo ciastek i słodyczy, popijając kawami i pepsi oraz zjadł bym ze 4 tłuste steki z frytkami plus lody na deser. W porównaniu tego, uważam swoje wyniki za całkiem niezły sukces. Nie będzie dramatu pod koniec tygodnia, gdy stanę na wagę, nie będę się musiał obwiniać.. mam nadzieję.</p>
<p>Nie poddawajcie się i pamiętajcie przysłowie: &#8222;Złej baletnicy przeszkadza nawet rąbek u spódnicy&#8221; &#8211; czyli większość powodów na przerwanie odchudzania to <strong>wymówki a nie powody.</strong></p>
<p>Krzyś</p>
<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/odchudzanie-prawdziwa-walka-z-przeciwnosciami/">Odchudzanie &#8211; prawdziwa walka z przeciwnościami</a></p>


<p>Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/odchudzanie-w-czasie-burzy/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Odchudzanie w czasie burzy'>Odchudzanie w czasie burzy</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/co-i-komu-mowimy-o-swojej-diecie/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Co i komu mówimy o swojej diecie'>Co i komu mówimy o swojej diecie</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/konsekwencja-w-odchudzaniu/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Konsekwencja w odchudzaniu'>Konsekwencja w odchudzaniu</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/odchudzanie-prawdziwa-walka-z-przeciwnosciami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>5</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Styczeń 2008- podsumowanie</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/styczen-2008-podsumowanie/</link>
		<comments>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/styczen-2008-podsumowanie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 04 Feb 2008 09:20:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje ochudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[Odchudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[Ćwiczenie]]></category>
		<category><![CDATA[moje odchudznaie]]></category>
		<category><![CDATA[plan]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/bez-kategorii/styczen-2008-podsumowanie/</guid>
		<description><![CDATA[Minął pierwszy miesiąc mojego planu odchudzania 2008. Wyniki możecie oglądać na bieżąco. Jedzenie Przez cały miesiąc utrzymywałem dzienną dawkę energii na poziomie 2000 kalorii. Po miesiącu, liczenie stało się już dla mnie nawykiem, który wykonuję prawie bezwiednie. Jak możecie zauważyć, chudnę znacznie szybciej niż planowałem. Jest to zdecydowanie zbyt wysokie tempo i zaczynam się obawiać, [...]<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/styczen-2008-podsumowanie/">Styczeń 2008- podsumowanie</a></p>



Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/radzimy-sobie-z-emocjonalnym-impulsywnym-jedzeniem/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Radzimy sobie z emocjonalnym impulsywnym jedzeniem'>Radzimy sobie z emocjonalnym impulsywnym jedzeniem</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/po-co-sie-odchudzamy-i-co-z-tego-wynika/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Po co się odchudzamy i co z tego wynika'>Po co się odchudzamy i co z tego wynika</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/przerzucam-sie-na-bieganie-rano/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Przerzucam się na bieganie rano'>Przerzucam się na bieganie rano</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.odchudzamsie.pl/wp-content/uploads/2008/02/podsumowanie.jpg" align="right" />Minął pierwszy miesiąc mojego <a href="/plan-2008/">planu odchudzania 2008</a>. Wyniki możecie oglądać na bieżąco.</p>
<h2>Jedzenie</h2>
<p>Przez cały miesiąc utrzymywałem dzienną dawkę energii na poziomie 2000 kalorii. Po miesiącu, liczenie stało się już dla mnie nawykiem, który wykonuję prawie bezwiednie. Jak możecie zauważyć, chudnę znacznie szybciej niż planowałem. Jest to zdecydowanie zbyt wysokie tempo i zaczynam się obawiać, żeby nie wpaść w efekt jojo. Z tego też powodu wprowadzam małą zmianę i od tej pory będę zjadał ok 2200 kalorii. Zobaczymy jaki osiągnę efekt. Chodzi mi raczej o wolne i trwałe zrzucenie wagi, niż szybkie i krótkotrwałe.</p>
<h2>Ćwiczenie</h2>
<p>Jak pewnie zauważyliście, przestałem chodzić na basen. Wynika to z tego, że jeżeli w dwa popołudnia pływam a w dwa biegam i jeszcze ćwiczę anaerobowo, mam zajęty praktycznie każdy wieczór. Jest to męczące a nie chcę się zniechęcać. Na razie więc biegam, ale możliwe że chwilami będę przerzucał się na pływanie.</p>
<p>Anaerobowo ćwiczę stosunkowo regularnie, choć nie znam się na tym za bardzo i nie jest to raczej zbyt profesjonalne. Jak w końcu zbiorę sensowną ilość wiedzy na ten temat, napewno się z wami podzielę.</p>
<h2>Podsumowanie</h2>
<p>Ogólnie czuję się świetnie. Dziurki na pasku  powoli zaczynają się przesuwać, a takiej wagi jaką mam teraz, nie miałem już od wielu lat &#8211; wspaniała sprawa. Czuję się leżejszy, żywszy i sprawniejszy &#8211; chce mi się uśmiechać. Czasem tak się tym ekscytuję, że aż bym chętnie narzucił większą dietę i przyspieszył process. Nie robię tego jednak aby nie przeciążać organizmu.</p>
<p>Jeśli macie jakieś pytania, walcie śmiało &#8211; chętnie odpowiem.</p>
<p>Krzyś</p>
<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/styczen-2008-podsumowanie/">Styczeń 2008- podsumowanie</a></p>


<p>Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/radzimy-sobie-z-emocjonalnym-impulsywnym-jedzeniem/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Radzimy sobie z emocjonalnym impulsywnym jedzeniem'>Radzimy sobie z emocjonalnym impulsywnym jedzeniem</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/po-co-sie-odchudzamy-i-co-z-tego-wynika/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Po co się odchudzamy i co z tego wynika'>Po co się odchudzamy i co z tego wynika</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/przerzucam-sie-na-bieganie-rano/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Przerzucam się na bieganie rano'>Przerzucam się na bieganie rano</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/styczen-2008-podsumowanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jeść mało i często&#8230; to prawie jak objadać się bez przerwy.</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/jesc-malo-i-czesto-to-prawie-jak-objadac-sie-bez-przerwy/</link>
		<comments>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/jesc-malo-i-czesto-to-prawie-jak-objadac-sie-bez-przerwy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Jan 2008 16:59:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje ochudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[Odchudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[Zdrowe odżywianie]]></category>
		<category><![CDATA[dieta]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[odżywianie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/jesc-malo-i-czesto-to-prawie-jak-objadac-sie-bez-przerwy/</guid>
		<description><![CDATA[Tak jak obiecałem ostatnio, dziś przedstawiam mój schemat jedzenia w ciągu dnia. Nie mówię, że jest to model idealny, ale w miarę dobry i na mnie sprawdza się świetnie. Mój dzień Wstaję z reguły koło 7.00 &#8211; 7.30. Śniadanie 7.45 Na śniadanie zjadam około 280 to 340 kalorii, zależnie od tego jak akurat wyjdzie. Od [...]<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/jesc-malo-i-czesto-to-prawie-jak-objadac-sie-bez-przerwy/">Jeść mało i często&#8230; to prawie jak objadać się bez przerwy.</a></p>



Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/przerzucam-sie-na-bieganie-rano/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Przerzucam się na bieganie rano'>Przerzucam się na bieganie rano</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/po-co-sie-odchudzamy-i-co-z-tego-wynika/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Po co się odchudzamy i co z tego wynika'>Po co się odchudzamy i co z tego wynika</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/co-i-komu-mowimy-o-swojej-diecie/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Co i komu mówimy o swojej diecie'>Co i komu mówimy o swojej diecie</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.odchudzamsie.pl/wp-content/uploads/2008/02/stol_z_zarciem.jpg" align="right" />Tak jak obiecałem ostatnio, dziś przedstawiam mój schemat jedzenia w ciągu dnia. Nie mówię, że jest to model idealny, ale w miarę dobry i na mnie sprawdza się świetnie.</p>
<h2>Mój dzień</h2>
<p>Wstaję z reguły koło 7.00 &#8211; 7.30.</p>
<h3> Śniadanie 7.45</h3>
<p>Na śniadanie zjadam około 280 to 340 kalorii, zależnie od tego jak akurat wyjdzie. Od samego rana staram się, żeby dostarczać zróżnicowane pożywienie. Przykładowe śniadanie może wyglądać następująco:</p>
<ul>
<li>dwie kromki pieczywa Wasa lub podobnego (tańszego jak znajdę), plasterek chudej szynki, 20g żółtego sera (najchudszego jaki znajdę &#8211; ostatnio 277kcal/100g) i trochę pomidora, bądź ogórka &#8211; 70+60+80 = 210 kcal.</li>
<li>200g chudego jogurtu naturalnego, do którego jak nie planuję z rana zbyt dużo rozmawiać wrzucę sobie np. szczypiorek &#8211; 130 kcal</li>
</ul>
<p>Mamy więc węglowodany białka i tłuszcze. Do tego herbatka, bez cukru oczywiście. Nie liczę pomidora/ogórka &#8211; moja waga nawet nie jest wystarczająco dokładna.</p>
<h3>Przekąska 11.00</h3>
<p>Na przekąski zabieram do pracy jabłka i gruszki. Około 11stej zjadam jabłko z gruszką. Zabijam w ten sposób pierwsze pojawiające się w ciągu dnia uczucie głodu oraz dostarczam cukrów już trochę znudzonemu mózgowi. Z reguły liczę, że na jabłko przypada 55kcal a na gruszkę 65. Nie ważę ich codziennie, chyba, że trafi się wyjątkowo duży owoc.</p>
<h3>Lunch 12.40</h3>
<p>Około 13stej jem lunch. Mam to szczęście, że w stołówce mogę dostać sałatkę &#8211; porządną porcję warzyw na cały talerz oraz solidny kawałek kurczaka tuńczyka, czy jakiejś innej ryby. Nie posiadam niestety wagi w pracy, ale porównując do domowych wielkości, daję temu lunchowi standardowe 500 kcal. Objadam się tym dokładnie.</p>
<p>Czasem po lunchu wypiję kawę z mlekiem bez cukru- ok 100 kcal (znów szacunek z czapki <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  ).</p>
<h3>Druga przekąska 16.00</h3>
<p>Lunch i kawka utrzymują mnie sytego do ok 16stej, kiedy to zjadam znów jabłko z gruszką. Jest to mój ostatni posiłek w pracy. Do domu docieram z reguły około 18stej. Robię sobie wtedy szybkie podliczenie:</p>
<ul>
<li>śniadanie: 340</li>
<li>lunch + kawa: 600</li>
<li>owoce: 240</li>
<li><strong>TOTAL: 1180kcal</strong></li>
</ul>
<h3>Obiad 18.00-19.00</h3>
<p>Jak widzicie jest już 18sta a ja mam przed sobą jeszcze całe 800kcal. Jem więc spory obiad &#8211; około 400-500 kcal. Z reguły jest to zwyczajny obiad: warzywka, chude mięsko albo pierożki z mięsem albo coś jeszcze innego. Unikam natomiast ryżu, ziemniaków i makaronu &#8211; mają dużo kalorii i wysoki indeks glikemiczny (o którym innym razem).</p>
<h3>Przekąsanie wieczorne 20.00-23.00</h3>
<p>Pozostałe 300 kalorii zjadam pomiędzy 20stą a 23cią (chodzę spać między 12.00 a 1.00 w nocy). Nie jest to może przykładne, tak jeść przed spaniem, ale na mnie działa świetnie. Poza tym wieczorem najtrudniej opanować chęć przegryzania czegoś, przed tv czy do książki &#8211; ja mam na to aż 300 kalorii. Zjadam wtedy sporo owoców albo kanapeczek z chlebem Wasa i czymś tam albo jem jogurt dietetyczny &#8211; można go sobie przyprawiać na różne smaki. Moja dziewczyna uwielbia jak wrzucę trochę czosnku <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Ogólnie jem różne rzeczy w małych ilościach. Czasem jest to nawet z 5 różnych przekąsek po 60 kalorii co kilkadziesiąt minut, z reguły jednak ze 3. Zapijane herbatką zamieniają się w prawie maraton jedzeniowy.</p>
<p>Nie jestem pewien, czy to słuszne, ale jak bym nie jadł od np. 20.00 to bym o północy konał z głodu i bym nie mógł zasnąć itp. Poza tym przerwę między posiłkami (kolacja &#8211; śniadanie) miałbym aż 10-11 godzinną, a to bardzo dużo.</p>
<h3>Koniec dnia &#8211; błogi sen po niskokalorycznym dniu 0.00 &#8211; 7.00</h3>
<p>Tak więc wygląda mój dzień. W weekend, z powodu mniej uregulowanego trybu dnia trudniej mi utrzymać tak dokładny system, ale staram się bardzo nie robić długich przerw. Jeżeli mam być gdzieś, gdzie nie będę mógł zjeść nic zdrowego  &#8211; przygotowuję się. Ostatnio nawet jak szedłem do kina, zrobiłem sobie kanapki z serem, szynką i ogórkiem. Zdecydowanie bardziej mi się podobały niż popcorn, który zwykłem kiedyś jeść. Zatopiłem się po nich błogo w fotelu przed wielkim ekranem.</p>
<h3> Woda, woda</h3>
<p>Oczywiście zgodnie z zasadą <a href="/odchudzanie/h2o-to-jest-to/">H2O to jest to</a>, piję dużo wody. Staram się pić po każdym posiłku oraz pomiędzy posiłkami, kiedy przyjdzie mi ochota. Średnio dziennie wypijam 2-3 litry. W pracy mam zawsze butelkę z wodą a do domu kupuję 5cio litrowe baniaki, które wypijam jeden za drugim. Zawsze też, jak zagotuję wodę na herbatę, przelewam resztę, której nie użyłem do dzbana &#8211; mam w ten sposób dodatkowe źródło czystej wody.</p>
<h2>Jak widać &#8211; obżeram się strasznie</h2>
<p>A teraz do sedna, czyli do tytułu bloga.</p>
<p>Po prawie miesiącu diety okazało się, że jedząc w ten sposób, zjadam zdecydowanie mniej kalorii niż kiedyś, a jestem ciągle najedzony. Przez pierwszy tydzień czy dwa przyzwyczajałem się do nowego trybu, ale teraz naprawdę odnoszę wrażenie, jak bym się strasznie obżerał. Głód zniknął całkowicie. Czasem się tylko pojawi jak pominę przekąskę albo spóźnię się z którymś z posiłków. Czasem natomiast czuję się aż objedzony.</p>
<p>Każdą jednak nawet najmniejszą przekąskę jem świadomie. Bez bezmyślnego łapania za wszystko co zobaczę &#8211; pamiętajcie post <a href="/odchudzanie/stuprocentowe-metody-na-zbyt-szybkie-jedzenie/">metody na zbyt szybkie jedzenie</a>. Stosuję je do każdej przekąski, może oprócz tego że wieczorne przekąski zjadam gdzie chcę i robiąc na co mi przychodzi ochota. Pamiętajcie też, żeby dokładnie zapisywać ilość spożywanych kalorii z każdej przekąski &#8211; tu kłania się <a href="/odchudzanie/dlaczego-notatnik-pomaga-w-odchudzaniu/">post o odchudzaniu i notatniku</a>. Inaczej można się nieźle zapędzić, szczególnie wieczorem.</p>
<p>Pozdrawiam Serdecznie,</p>
<p>Krzyś &#8211; obżartuch <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/jesc-malo-i-czesto-to-prawie-jak-objadac-sie-bez-przerwy/">Jeść mało i często&#8230; to prawie jak objadać się bez przerwy.</a></p>


<p>Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/przerzucam-sie-na-bieganie-rano/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Przerzucam się na bieganie rano'>Przerzucam się na bieganie rano</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/po-co-sie-odchudzamy-i-co-z-tego-wynika/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Po co się odchudzamy i co z tego wynika'>Po co się odchudzamy i co z tego wynika</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/co-i-komu-mowimy-o-swojej-diecie/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Co i komu mówimy o swojej diecie'>Co i komu mówimy o swojej diecie</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/jesc-malo-i-czesto-to-prawie-jak-objadac-sie-bez-przerwy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co zrobić, gdy dałeś plamę w odchudzaniu?</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/co-zrobic-gdy-dales-plame-w-odchudzaniu/</link>
		<comments>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/co-zrobic-gdy-dales-plame-w-odchudzaniu/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Jan 2008 22:22:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje ochudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[Odchudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[jedzenie]]></category>
		<category><![CDATA[plan]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/co-zrobic-gdy-dales-plame-w-odchudzaniu/</guid>
		<description><![CDATA[Powoli mija drugi tydzień mojego planu odchudzania. Najwyższy więc czas, żeby powinęła mi się noga. Tak właśnie stało się wczoraj. Wróciłem do domu jak zwykle i po obiedzie byłem na około 1800 kaloriach z miejscem jeszcze na małą przekąskę wieczorną. Niestety&#8230; Moja druga połówka, która ogólnie bardzo wspiera mnie w odchudzaniu i pisaniu tego bloga [...]<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/co-zrobic-gdy-dales-plame-w-odchudzaniu/">Co zrobić, gdy dałeś plamę w odchudzaniu?</a></p>



Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/wieczorny-rachunek-sumienia-w-odchudzaniu/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Wieczorny rachunek sumienia w odchudzaniu'>Wieczorny rachunek sumienia w odchudzaniu</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/konsekwencja-w-odchudzaniu/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Konsekwencja w odchudzaniu'>Konsekwencja w odchudzaniu</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/co-i-komu-mowimy-o-swojej-diecie/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Co i komu mówimy o swojej diecie'>Co i komu mówimy o swojej diecie</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.odchudzamsie.pl/wp-content/uploads/2008/02/kciuk.jpg" align="right" />Powoli mija drugi tydzień mojego planu odchudzania. Najwyższy więc czas, żeby powinęła mi się noga. Tak właśnie stało się wczoraj. Wróciłem do domu jak zwykle i po obiedzie byłem na około 1800 kaloriach z miejscem jeszcze na małą przekąskę wieczorną. Niestety&#8230;<br />
Moja druga połówka, która ogólnie bardzo wspiera mnie w odchudzaniu i pisaniu tego bloga i której jestem za to niezwykle wdzięczny, zrobiła sobie racuchy (ona jest z tych chudych jak patyk szczęściarzy, co to chyba nigdy nie utyją). Ja natomiast, nie potrzebowałem wiele czasu, by nagle znaleźć samego siebie wcinającego chyba z szóstego racucha z cukrem pudrem udając jakbym w ogóle nie był na żadnej diecie. Tak się objadłem, że nawet się już nie starałem liczyć kalorii – tylko bym się chyba zestresował i pogrążył. Do tego, skoczyłem do sklepu po butelkę wina i wypiliśmy ją oglądając jakiś film – to znaczy moje dziewczę wypiło kieliszek a ja resztę butelki. Zawsze mi przez to głowę suszy, że pijak, że mnie <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Winko, wprawdzie dobre na trawienie, dodało oczywiście co nieco do mojego zaawansowanego już kalorycznego maratonu. Dramat.</p>
<h2>Co teraz zrobię?</h2>
<p>Co teraz zrobię, żeby jakoś odpracować ten zmarnowany dzień? Odpracuję jedząc mniej? Wybiegam na siłowni i wypływam pokonując dodatkowe dystanse? Nie. Nie zrobię NIC. Nie kiwnę nawet palcem. Uśmiechnę się może nad swoją słabą ludzką naturą, która samą siebie potrafi wykołować i to w ciągu mniej niż 14 dni. Poza tym nie zrobię nic. Dziś wstałem i zjadłem zwyczajne śniadanie, znów liczę kalorie i realizuję mój plan jakby wczorajszy dzień się w ogóle nie zdarzył. Swoją jednodniową klęską zupełnie nie będę się przejmował. Dlaczego? Poniżej wyjaśnienie.</p>
<h2>Dlaczego nie warto przejmować się chwilową porażką w odchudzaniu</h2>
<ol>
<li>Chwilowa porażka musi się zdarzyć. Nie ma prawie najmniejszej szansy, żebyś był w stanie odchudzać się idealnie i trzymać dietę zgodnie z planem bez przerwy. W ciągu tak długiego okresu jak np. rok, zawsze zdarzy Ci się dzień, w którym zjesz zbyt wiele, ba nawet objesz nieprzyzwoicie. Jesteśmy ludźmi, nie robotami.</li>
<li>Jednodniowa porażka ma naprawdę niewielki wpływ na odchudzanie. Wprawdzie Twój wygłodniały organizm będzie się starał złapać każdą kalorię, jednak tak naprawdę nie jesteś wstanie przytyć znacząco w ciągu jednego dnia. Jeżeli będziesz konsekwentnie realizować swój plan odchudzania, takie porażki, o ile niezbyt częste, nie przeszkodzą Ci w osiągnięciu zgrabnej sylwetki.</li>
<li>Jeden taki dzień pomoże Ci trochę odpocząć. Stałe utrzymywanie diety może okazać się męczące. W końcu cały czas żyjesz na poziomie kalorii poniżej swojego zapotrzebowania. Poza tym męczysz się psychicznie: tego nie można, tamtego nie można oraz brak uczucia prawdziwego porządnego najedzenia. Taki dzień może więc okazać się dobrą przerwą, w której organizm trochę odsapnie a i Ty zrelaksujesz się trochę.</li>
<li>Możesz ten dzień wykorzystać, aby nie powtarzał się zbyt często. Wieczorem oraz  następnego dnia z rana zastanów się, czy to, że tak sobie poszalałeś naprawdę sprawiło, że czujesz się lepiej? Czy naprawdę tak super się jadło? Czy jak byś miał dziś możliwość powtórki, to byś się na nią zdecydował – czy te przyjemności, które znajdujesz w jedzeniu naprawdę są takie ogromne, że warto dla nich żyć z nadwagą? Odpowiedzi na te pytania pomogą Ci następnym razem jak zaczniesz tracić kontrolę. Pomyśl wtedy o nich i a nóż przeważą szalę i uda Ci się uniknąć kolejnej porażki.</li>
<li>Nadmierne przejmowanie się doprowadza do stanów depresyjnych i utraty wiary w swoje możliwości. Zbyt mocno skupiając się na jednym dniu, zapominamy przez jak wiele dni odnosiliśmy sukcesy. Bardzo łatwo wtedy uwierzyć, że nigdy nam się nie uda i ogólnie jesteśmy do niczego. To zła postawa. Trzeba optymistycznie patrzeć w przyszłość wierząc, że każda porażka uczy nas jak uniknąć następnej. Stajemy się silniejsi i mądrzejsi, nie gorsi.</li>
</ol>
<h2> Ale ale, nie ma tak łatwo..</h2>
<p>Po wypisaniu powyższych plusów porażki w odchudzaniu, możesz czuć ochotę, żeby pobiec do lodówki i „mieć dziś porażkę”. Zanim to jednak zrobisz pamiętaj, że porażka to porażka. Powyżej opisałem, dlaczego nie powinieneś się nad sobą użalać oraz jak najlepiej wykorzystać taki gorszy dzień, prawda jest jednak taka, że każdy dzień odstępstwa od diety, to dzień stracony oraz dzień bardzo ryzykowny – porażki mają tendencję do przedłużania się na dwa dni, trzy itd. Aż nagle znów nie możesz wcisnąć się w spodnie.<br />
Uważaj więc aby:</p>
<ol>
<li>Takie porażki nie zdarzały się za często. Raz na tydzień to zdecydowanie zbyt duża częstotliwość. Ja zamierzam nie dopuścić do następnej przynajmniej w tym miesiącu.</li>
<li>Żadna porażka nie może trwać dłużej niż jeden dzień. W porządku, zgubiłeś się, objadłeś słodkościami i zupełnie straciłeś panowanie. Trochę szkoda – ten dzień stracony. Nie pozwól jednak, żeby przez to Ci uciekł następny. Wstań rano i zjedz dietetyczne śniadanie, obiad, podwieczorek itd. Jeśli ten dzień przejdziesz pomyślnie – jesteś znów na dobrej drodze i znów z każdym dniem nabierasz rozpędu na swojej drodze do szczupłej sylwetki.</li>
</ol>
<p>Pozdrawiam was Serdecznie,</p>
<p>Krzyś – wczoraj przegrany, a dziś znów stający na nogi</p>
<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/co-zrobic-gdy-dales-plame-w-odchudzaniu/">Co zrobić, gdy dałeś plamę w odchudzaniu?</a></p>


<p>Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/wieczorny-rachunek-sumienia-w-odchudzaniu/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Wieczorny rachunek sumienia w odchudzaniu'>Wieczorny rachunek sumienia w odchudzaniu</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/konsekwencja-w-odchudzaniu/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Konsekwencja w odchudzaniu'>Konsekwencja w odchudzaniu</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/co-i-komu-mowimy-o-swojej-diecie/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Co i komu mówimy o swojej diecie'>Co i komu mówimy o swojej diecie</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/co-zrobic-gdy-dales-plame-w-odchudzaniu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>16</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Podsumowanie pierwszego tygodnia</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/podsumowanie-pierwszego-tygodnia/</link>
		<comments>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/podsumowanie-pierwszego-tygodnia/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Jan 2008 20:50:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje ochudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[Odchudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[plan]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/podsumowanie-pierwszego-tygodnia/</guid>
		<description><![CDATA[Wczoraj minął pierwszy tydzień od oficjalnego startu mojego planu odchudzania na 2008 rok. Z tej okazji zrobię małe podsumowanie. Następne podsumowania będę robił już w miesięcznych odstępach, chyba że wydarzy się coś nadzwyczajnego. Ćwiczenia Jak na razie realizuję plan bez większych poślizgów. Wyniki możecie oczywiście śledzić na stronie Plan 2008. W tym tygodniu biegałem 2 [...]<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/podsumowanie-pierwszego-tygodnia/">Podsumowanie pierwszego tygodnia</a></p>



Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/co-z-oczu-to-z-sadla/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Co z oczu, to z&#8230; sadła'>Co z oczu, to z&#8230; sadła</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.odchudzamsie.pl/wp-content/uploads/2008/02/na_wadze.jpg" align="right" />Wczoraj minął pierwszy tydzień od oficjalnego startu mojego planu odchudzania na 2008 rok. Z tej okazji zrobię małe podsumowanie. Następne podsumowania będę robił już w miesięcznych odstępach, chyba że wydarzy się coś nadzwyczajnego.</p>
<h2>Ćwiczenia</h2>
<p>Jak na razie realizuję plan bez większych poślizgów. Wyniki możecie oczywiście śledzić na stronie <a href="/plan-2008">Plan 2008</a>. W tym tygodniu biegałem 2 raz, 2 razy byłem na basenie i 3 razy ćwiczyłem <a href="/odchudzanie/odchudzanie-wymaga-cwiczen-aerobowych-i-odrobiny-anaerobowych/">anaerobowo</a>. Wartości, które widzicie w tabeli są wartościami średnimi. Zastanawiałem się, czy powinienem podawać średnie, czy najniższe wartości z tygodnia. Zdecydowałem się na średnie, gdyż inaczej widzielibyście zaniżone wyniki. Stawiam sobie jednak zasadę, że jeżeli któregoś dnia nie zrealizuję planu i wartość będzie niższe niż planowana, podam taką niższą za cały tydzień &#8211; to dla waszej informacji o moim lenistwie oraz dla mojej motywacji.</p>
<p>Na tym etapie wyrabianie planu jest dla mnie stosunkowo proste. Jestem tak naprawdę w stanie przebiec i przepłynąć więcej. Nie chcę się jednak przeciążać na początku, żeby się nie zniechęcić. Rozkręcam się więc powoli i nabieram nawyków systematycznego ćwiczenia.</p>
<p>Jedyne co mógłbym poprawić, to zwiększyć ilość ćwiczeń anaerobowych. W tej chwili to może po 20minut 3 razy w tygodniu i bez specjalnego planu, a to naprawdę mało. Postaram się poprawić!</p>
<h2>Jedzenie</h2>
<p>Codziennie bardzo dokładnie liczę kalorie. Górną granicą, którą ustanowiłem jest 2000 kcal dziennie. Jak na razie wydaje się, że jest to wartość idealna dla mnie. Po dniu z dwoma tysiącami kalorii czuję się świetnie i ewentualne momenty uczucia głodu pojawiają się rzadko i trwają krótko. Jem 5 do 6ciu posiłków dziennie: 3 większe i 2-3 mniejsze. Staram się rozkładać kalorie równomiernie na cały dzień, choć tak jak pisałem w poście o <a href="/odchudzanie/dlaczego-notatnik-pomaga-w-odchudzaniu/">używaniu notatnika w odchudzaniu</a>, wciąż zbyt duża ilość kalorii przypada mi na wieczór i popołudnie.</p>
<p>Staram się jeść zróżnicowanie posiłki. Uważam, że trzeba starać się zapewnić organizmowi wszystkie składniki, szczególnie kiedy jest się na obniżonej ilości kalorii. Zacząłem zwracać większą uwagę na skład potraw. Okazuje się, że tak jak tłuszcze znajdują się we wszystkim w całkiem sporych ilościach, to z białkiem jest jest mały kłopot. Większość rzeczy, które jem zawiera znikome ilości białka a szynka, kurczak i serek wiejski niskotłuszczowy, jedzone naprzemiennie, chyba szybko mi się znudzą. Muszę znaleźć inne stosunkowo nisko kaloryczne źródła białka.</p>
<p>Dodatkową zasadą, którą wprowadzę jest utrzymywanie przyjmowanych kalorii powyżej 1800 kalorii. W sobotę jakoś tak wyszło, że zjadłem tylko 1500 i w niedzielę ledwo opanowałem nadmiar łaknienia, lądując pod wieczór z 2030 kaloriami i wciąż czując głód.</p>
<p>Ogólnie, jestem na razie pełen optymizmu, bo idzie mi chyba całkiem nieźle i nie męczę się też zbyt mocno. Możliwe więc, że będę mógł realizować swój plan w tej postaci przez cały rok &#8211; czyli jeszcze 55 tygodni <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Pozdrawiam serdecznie,</p>
<p>Krzyś,</p>
<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/podsumowanie-pierwszego-tygodnia/">Podsumowanie pierwszego tygodnia</a></p>


<p>Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/co-z-oczu-to-z-sadla/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Co z oczu, to z&#8230; sadła'>Co z oczu, to z&#8230; sadła</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/podsumowanie-pierwszego-tygodnia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Plan odchudzania 2008</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/plan-odchudzania-2008/</link>
		<comments>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/plan-odchudzania-2008/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Dec 2007 17:33:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje ochudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[Odchudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[ćwiczenia]]></category>
		<category><![CDATA[plan 2008]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/plan-odchudzania-2008/</guid>
		<description><![CDATA[Plan odchudzania w poprzednim poście bardzo mi się spodobał. Postanowiłem stworzyć stałą stronę, na której tydzień po tygodniu będziecie mogli obserwować moje postępy. Link do strony można znaleźć u góry strony Plan 2008, lub tu: Plan odchudzania 2008. Przygotowując ten plan zorientowałem się, że w odchudzaniu i powrocie do formy rok czasu to niesłychanie dużo. [...]<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/plan-odchudzania-2008/">Plan odchudzania 2008</a></p>



Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/konsekwencja-w-odchudzaniu/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Konsekwencja w odchudzaniu'>Konsekwencja w odchudzaniu</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/radzimy-sobie-z-emocjonalnym-impulsywnym-jedzeniem/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Radzimy sobie z emocjonalnym impulsywnym jedzeniem'>Radzimy sobie z emocjonalnym impulsywnym jedzeniem</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.odchudzamsie.pl/wp-content/uploads/2008/02/idea.jpg" align="right" />Plan odchudzania w poprzednim poście bardzo mi się spodobał. Postanowiłem stworzyć stałą stronę, na której tydzień po tygodniu będziecie mogli obserwować moje postępy. Link do strony można znaleźć u góry strony <strong>Plan 2008</strong>, lub tu: <a href="/plan-2008/" title="Plan odchudzania 2008">Plan odchudzania 2008</a>.</p>
<p>Przygotowując ten plan zorientowałem się, że w odchudzaniu i powrocie do formy rok czasu to niesłychanie dużo. Przed planowaniem usiadłem i zastanowiłem się co chciałbym osiągnąć:</p>
<ol>
<li>Ważyć znów 80 kilo,</li>
<li>Być znów w formie &#8211; w takiej formie, żeby przebiec bez przerwy 10km to chyba nigdy nie byłem, ale co tam. Jak bym mógł tyle przebiec to naprawdę czułbym, że jestem wysportowany.</li>
<li>100 basenów &#8211; mój brat twierdzi, że tyle przepływa. Skoro on może to ja pewnie też. Nie będzie mi tu młodzian&#8230;  <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </li>
<li>Do tego 100 pompek &#8211; każdy chłopak wie jak fajnie byłoby móc zrobić 100 pompek. Kobiety tu pewnie powinny wyznaczyć sobie inny cel.</li>
<li>Podciąganie. Kiedyś podciągałem się i 30 razy ale wtedy intensywnie ćwiczyłem wspinaczkę. Teraz zrobię może z 4 podciągnięcia. Cel: 20 powinno  &#8211; być całkiem w zasięgu na rok ćwiczenia.</li>
<li>No i zostawione na koniec: waga &#8211; 80 kg.</li>
</ol>
<p>Z tymi &#8222;marzeniami&#8221; przystąpiłem do produkcji mojego planu odchudzania. Z początku myślałem, że to dość ambitne plany ale co się okazało? Że to powinno być naprawdę stosunkowo proste. Zaczynając od naprawdę ostrożnych ilości ćwiczeń małymi kroczkami powinienem osiągnąć wszystkie cele w ciągu jednego roku. Wystarczy, że tygodniowo będę zwiększał dystans biegu o 100 metrów a naprawdę mogę osiągnąć 10km w ciągu roku. Z mojego dotychczasowego doświadczenia wiem, że forma fizyczna poprawia się znacznie szybciej.  Tak samo z pływaniem. Pływanie to sama przyjemność a przeciągnąć się jeden, dwa baseny dalej niż tydzień wcześniej to przynajmniej do 50ciu nie powinno być takie trudne.</p>
<p>Mniej pewien jestem pompek i brzuszków. Kondycja aerobiczna rośnie znacznie szybciej niż mięśnie, przynajmniej w moim przypadku. Nie jestem pewien, czy nie dobiję do jakieś granicy, której nie będę mógł przekroczyć przez długi czas. Nigdy nie ćwiczyłem anaerobowo przez długi czas.</p>
<p>No i waga. Jeżeli nie będę jadł rozsądnie i liczył kalorie, to tyle sportu powinno bez problemu pozwolić mi zrzucić 2kg miesięcznie. No nic, zobaczymy. Do nowego roku jeszcze 2 tygodnie. Tymczasem spróbuję się trochę przygotować i przetrwać święta jedząc z umiarem.</p>
<h2>Co by było gdyby..</h2>
<p>jak pomyślę o mijającym roku, to muszę uczciwie przyznać, że mogłem wykonać taki sam plan w 2007. Mogłem już dziś ważyć 80kg. To byłoby naprawdę wspaniałe, gdybym dziś pisał posta informując was, że ważę 80kg. Jak sobie to wyobrażę, to naprawdę nabieram chęci i siły żeby w tym roku się postarać. Jak sobie wyobrażę to uczucie to aż chce mi od razu iść na siłownię i zacząć plan. W 2008 osiągnę sukces w odchudzaniu i wejdę w 2009 w znacznie zdrowszym i przystojniejszym ciele.</p>
<p>He he, naprawdę fajnie się czuję wiedząc co chcę osiągnąć i wiedząc którędy pobiegnie moja droga.</p>
<p>Krzyś,</p>
<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/plan-odchudzania-2008/">Plan odchudzania 2008</a></p>


<p>Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/konsekwencja-w-odchudzaniu/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Konsekwencja w odchudzaniu'>Konsekwencja w odchudzaniu</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/radzimy-sobie-z-emocjonalnym-impulsywnym-jedzeniem/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Radzimy sobie z emocjonalnym impulsywnym jedzeniem'>Radzimy sobie z emocjonalnym impulsywnym jedzeniem</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/plan-odchudzania-2008/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak to się stało że tak utyłem?</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/jak-to-sie-stalo-ze-tak-utylem/</link>
		<comments>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/jak-to-sie-stalo-ze-tak-utylem/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Nov 2007 17:37:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje ochudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[tycie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/bez-kategorii/jak-to-sie-stalo-ze-tak-utylem/</guid>
		<description><![CDATA[Doszedłem do wniosku, że to będzie wartościowy post. Może być dobrą przestrogą, albo lekcją żeby uważać na siebie od samego początku i odchudzać się mądrze. Motylem byłem ale utyłem Ja na przykład, jeszcze mając 15 lat byłem zupełnie szczupły. Ważyłem wtedy właśnie 80kg a wzrost już miałem183 &#8211; czyli praktycznie idealnie. Byłem bardzo aktywny sportowo [...]<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/jak-to-sie-stalo-ze-tak-utylem/">Jak to się stało że tak utyłem?</a></p>



Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/po-co-sie-odchudzamy-i-co-z-tego-wynika/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Po co się odchudzamy i co z tego wynika'>Po co się odchudzamy i co z tego wynika</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/przerzucam-sie-na-bieganie-rano/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Przerzucam się na bieganie rano'>Przerzucam się na bieganie rano</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.odchudzamsie.pl/wp-content/uploads/2008/02/ja2.jpg" align="right" />Doszedłem do wniosku, że to będzie wartościowy post. Może być dobrą przestrogą, albo lekcją żeby uważać na siebie od samego początku i odchudzać się mądrze.</p>
<h2>Motylem byłem ale utyłem</h2>
<p>Ja na przykład, jeszcze mając 15 lat byłem zupełnie szczupły. Ważyłem wtedy właśnie 80kg a wzrost już miałem183 &#8211; czyli praktycznie idealnie. Byłem bardzo aktywny sportowo &#8211; grałem w piłkę nożną, jeździłem na rowerze, łyżwach i uprawiałem masę innych sportów. Jeszcze nawet w liceum uprawiałem wspinaczkę skałkową co wymaga dużej kontroli wagi &#8211; każdy kilogram jest ważny, kiedy wisisz na jednej ręce.</p>
<p>Przez cały ten czas jadłem bardzo dużo. Pamiętam jak potrafiłem sobie zrobić 3 bułki (6 kanapek) z przyprawionym twarogiem albo zjeść dwa opakowania wafelków familijnych. Ba, nawet mi się zdarzało zjeść całą białą czekoladę popijając pepsi &#8211; pamiętam swój uśmiech na twarzy gdy to robiłem. Nie tyłem jednak &#8211; ruszając się codziennie przy wszystkich sportach, które uprawiałem spalałem ogromne ilości kalorii. Pod koniec 3 klasy liceum ważyłem może z 82kg.</p>
<h2>Tycie &#8211; start</h2>
<p>Moje tycie zaczęło się zupełnie niewinnie. W czwartej klasie przygotowywałem się do matury i egzaminów na studia. Siedziałem popołudniami w domu i ślęczałem w książkach. Wiem wiem&#8230; teraz też bym się nie uczył aż tyle, ale wtedy byłem strasznie przejęty i chciałem zdawać na psychologię, gdzie co roku było 18 chętnych na jedno miejsce. Uczyłem się więc zawzięcie. Nie wiem co tkwi w nauce ale na pewno pobudza ona apetyt &#8211; jadłem więc również porządnie. Studia rozpocząłem ważąc 85 &#8211; nadwaga na tyle mała, że jeszcze nie za bardzo zauważalna.</p>
<p>Studia były początkiem moich prawdziwych kłopotów z wagą. Nieporęczne rozłożenie zajęć, które nawet na studiach dziennych często odbywają się po południu powodowało, że nie miałem za bardzo okazji uprawiać na serio żadnego sportu &#8211; wiem wiem tylko wymówki&#8230; Prawda jest inna &#8211; <strong>zacząłem palić.</strong></p>
<h3>Palenie nie pomaga</h3>
<p>Muszę napisać odrębnego posta na ten temat, ale palenie wg. mnie powoduje że łatwo jest przytyć. Paląc paczkę dziennie, jak to miałem w zwyczaju, wyniszczamy swoje zdrowie wystarczająco dobrze, żeby uprawianie sportu przestało być przyjemnością a stało się drogą przez mękę. Tak więc po pół roku intensywnego palenia, moje aktywności sportowe spadły do zera. Uprawiałem natomiast zawody w piciu piwa na czas i ilość &#8211; tak życie studenckie było dobre <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Dodatkowo po pierwszym roku dostałem stypendium &#8211; mój pierwszy równomierny dopływ gotówki w życiu. Długie godziny na uczelni przeplatałem więc chodzeniem na piwka, kebaby, pizze i inne takie &#8211; stołówki studenckiej, przynajmniej u nas, raczej nikomu bym nie polecił.</p>
<p>Na studiach zorientowałem się, że tyję. Podejmowałem też pierwsze próby odchudzania i ruchu dla zrzucenia wagi. Zdecydowanie jednak brakowało mi wiedzy. Zamiast jeść zdrowo, głodziłem się. Potrafiłem nie jeść cały dzień a by wieczorem wchłonąć wielką pizzę,  albo dwie&#8230; Nieregularnie próbowałem się ruszać albo ćwiczyć. Nie wiedziałem jednak, które ćwiczenia są dobre i ile. No i paliłem. Wyobraźcie mnie sobie &#8211; wybiegam z domu, pięknie wbiegam do parku, za zakrętem wyjmuję z dresów paczkę i odpalam &#8211; to tyle biegania na dziś&#8230; nie za świetnie. Wszystkie te moje wygibasy na studiach doprowadziły mnie do wagi 95kg. Poza tym skromnym elementem, był to jednak piękny czas.</p>
<h2>Ach w pracy</h2>
<p>Reszta jest prosta. Poszedłem do pracy &#8211; siedziałem na tyłku 10-12 godzin dziennie (tak, tak &#8211; tyle pracowałem). Rano śniadanie, 12 &#8211; lunch, 21 duży obiad i spać. Zero ruchu. Jak zacząłem mieszkać sam, to już w ogóle było słabo. Nie mając czasu gotować (wracałem ok 20 do domu), w drodze zamawiałem coś na wynos tak, że jak dojeżdżałem do domu, to pan mi akurat przynosił.  Na efekty nie musiałem za dużo czekać. Dwa lata &#8211; 10kg.</p>
<p>Oczywiście też próbowałem walczyć, ale bardzo słabo. Tu poszedłem biegać przez 2 dni. Tu sobie sałatkę zjadłem. Nic na serio jednak nie robiłem. Tak naprawdę nie wiedziałem jak.</p>
<h2>WNIOSKI &#8211; NIEWIEDZA, LENISTWO</h2>
<p>Wnioski są proste. Tyłem z powodu swojej niewiedzy i lenistwa. Oba te powody powinny być ustawione właśnie w tej kolejności. Dopiero niedawno zacząłem czytać więcej o odchudzaniu i teraz dobrze wiem, że gdybym na studiach wiedział jak się odchudzać mógłbym schudnąć bardzo łatwo a przez to że nie wiedziałem &#8211; tyłem. Lenistwo natomiast sprowadzało się do tego, że nie przyłożyłem się nigdy porządnie do odchudzania. Zawsze sobie myślałem: tu nie zjem, tam nie zjem i schudnę, a problem przecież jest o wiele bardziej złożony.</p>
<p>Myślę, że większość ludzi nie chudnie, bo tak naprawdę nie wie jak to zrobić. Każdy zna główne fakty, które są jednak takimi ogólnikami, że nie wystarczają aby osiągnąć sukces. Dlatego zacząłem pisać tego bloga &#8211; będę tu gromadził wiedzę o odchudzaniu i udostępniał ją wszystkim. Może inni dowiedzą się wcześniej niż ja i będą mieli 10 kilo a nie 25 do zrzucenia (Oczywiście mam nadzieję, że ten blog pomoże też mi).</p>
<p><strong>PS Palenie rzuciłem ponad rok temu. To był mój pierwszy sukces w drodze do zdrowia.</strong></p>
<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/jak-to-sie-stalo-ze-tak-utylem/">Jak to się stało że tak utyłem?</a></p>


<p>Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/po-co-sie-odchudzamy-i-co-z-tego-wynika/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Po co się odchudzamy i co z tego wynika'>Po co się odchudzamy i co z tego wynika</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/przerzucam-sie-na-bieganie-rano/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Przerzucam się na bieganie rano'>Przerzucam się na bieganie rano</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/jak-to-sie-stalo-ze-tak-utylem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ćwiczenia jednak są niezbędne</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/cwiczenia-jednak-sa-niezbedne/</link>
		<comments>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/cwiczenia-jednak-sa-niezbedne/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 29 Oct 2007 19:09:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje ochudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[Odchudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[bilans energetyczny]]></category>
		<category><![CDATA[ćwiczenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/cwiczenia-jednak-sa-niezbedne/</guid>
		<description><![CDATA[Moje ciało jak się okazuje to całkiem sprytny przeciwnik, wyszkolony w sztuce przetrwania. W momencie, gdy obniżam ilość przyjmowanych kalorii poniżej zapotrzebowania, moje ciało obniża wydatek energetyczny tak, aby dopasować go do tego co mu daję. Osoba przechodząca na dietę czuje się z początku lekko zmęczona i ospała, łatwiej marznie oraz jej chęć do ruchu [...]<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/cwiczenia-jednak-sa-niezbedne/">Ćwiczenia jednak są niezbędne</a></p>



Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/cwiczenie/cwiczenia-produkuja-czas/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Ćwiczenia produkują czas'>Ćwiczenia produkują czas</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/radzimy-sobie-z-emocjonalnym-impulsywnym-jedzeniem/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Radzimy sobie z emocjonalnym impulsywnym jedzeniem'>Radzimy sobie z emocjonalnym impulsywnym jedzeniem</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><img src="http://www.odchudzamsie.pl/wp-content/uploads/2008/02/stare_hantle.jpg" align="right" />Moje ciało jak się okazuje to całkiem sprytny przeciwnik, wyszkolony w sztuce przetrwania. W momencie, gdy obniżam ilość przyjmowanych kalorii poniżej zapotrzebowania, moje ciało obniża wydatek energetyczny tak, aby dopasować go do tego co mu daję. Osoba przechodząca na dietę czuje się z początku lekko zmęczona i ospała, łatwiej marznie oraz jej chęć do ruchu spada. <u1:p></u1:p><o:p></o:p></p>
<p style="text-align: justify">Rzeczywiście zauważam to po sobie. Nie tryskam energią. Raczej czuję się tak jak bym się trochę nie wyspał. I nie jest mi ciepło &#8211; wcześniej było mi ciepło non-stop. Teraz potrafię odczuć chłodek. Wprawdzie nie jestem pewien o ile obniżyłem swoje dzienne kalorie, ale faktem jest że jem trochę mniej Odstawiłem słodkie napoje i staram się wybierać lżejsze posiłki i nie najadać się do syta. Jakaś zmiana więc jest.<u1:p></u1:p><o:p></o:p></p>
<p style="text-align: justify">Problem polega na tym, że w ten sposób nie schudnę. Z wyliczenia wczoraj wyszło mi, że moje dzienne zapotrzebowanie to 3150kcal. Jeżeli (tu optymistycznie) obniżyłem dostawę do powiedzmy 2700 to mój organizm obniżył wydatek również to 2700. Fakt, że prawdopodobnie jedząc jak jem teraz bym nie tył, ale na pewno nie schudnę. <u1:p></u1:p><o:p></o:p></p>
<p style="text-align: justify">Aby schudnąć muszę rozpocząć regularne ćwiczenia, które podniosą moje zużycie kalorii z powrotem do 3150. Dopiero wtedy wywołam opisany wczoraj ujemny bilans energetyczny i zacznę spalać zgromadzony tłuszcz.<u1:p></u1:p><o:p></o:p></p>
<p style="text-align: justify">To odchudzanie okazuje się całkiem złożonym procesem, kiedy się tak temu dokładnie przyjrzałem. Ale po dwóch dniach świetnie się czuję, bo choć wciąż mało wiem, to przynajmniej czuję że jestem na dobrej drodze.<u1:p></u1:p><o:p></o:p></p>
<p style="text-align: justify">Pozdrawiam was serdecznie i idę poszukać jakichś ćwiczeń,<u1:p></u1:p><o:p></o:p></p>
<p style="text-align: justify">Krzyś <u1:p></u1:p><o:p></o:p></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify"><o:p> </o:p></p>
<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/cwiczenia-jednak-sa-niezbedne/">Ćwiczenia jednak są niezbędne</a></p>


<p>Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/cwiczenie/cwiczenia-produkuja-czas/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Ćwiczenia produkują czas'>Ćwiczenia produkują czas</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/radzimy-sobie-z-emocjonalnym-impulsywnym-jedzeniem/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Radzimy sobie z emocjonalnym impulsywnym jedzeniem'>Radzimy sobie z emocjonalnym impulsywnym jedzeniem</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/cwiczenia-jednak-sa-niezbedne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Główna zasada odchudzania &#8211; bilans energetyczny</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/glowna-zasada-odchudzania-bilans-energetyczny/</link>
		<comments>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/glowna-zasada-odchudzania-bilans-energetyczny/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 27 Oct 2007 19:53:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje ochudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[Odchudzanie]]></category>
		<category><![CDATA[bilans energetyczny]]></category>
		<category><![CDATA[kalorie]]></category>
		<category><![CDATA[tycie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/glowna-zasada-odchudzania-bilans-energetyczny/</guid>
		<description><![CDATA[Zaczynając odchudzanie najpierw odpowiem na pierwsze podstawowe pytanie: Dlaczego ludzie tyją? To oczywiście proste &#8211; każdy odpowie – ponieważ jedzą za dużo kalorycznych tłustych i słodkich rzeczy!!! Świetnie! &#8211; ale co to znaczy? Co dokładnie wywołuje tycie? Szukanie odpowiedzi na to pytanie rozpocznę od zrozumienia co to są kalorie. Co to są kalorie? Poniżej zamieszczam [...]<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/glowna-zasada-odchudzania-bilans-energetyczny/">Główna zasada odchudzania &#8211; bilans energetyczny</a></p>



Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/przerzucam-sie-na-bieganie-rano/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Przerzucam się na bieganie rano'>Przerzucam się na bieganie rano</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/po-co-sie-odchudzamy-i-co-z-tego-wynika/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Po co się odchudzamy i co z tego wynika'>Po co się odchudzamy i co z tego wynika</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/100-powodow-zeby-schudnac/' rel='bookmark' title='Permanent Link: 100 powodów żeby schudnąć'>100 powodów żeby schudnąć</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.odchudzamsie.pl/wp-content/uploads/2008/02/emc2.jpg" alt="" align="right" /></p>
<p>Zaczynając odchudzanie najpierw odpowiem na pierwsze podstawowe pytanie: <em>Dlaczego ludzie tyją?</em> To oczywiście proste &#8211; każdy odpowie – <em>ponieważ jedzą za dużo kalorycznych tłustych i słodkich rzeczy!!!</em> Świetnie! &#8211; ale co to znaczy? Co dokładnie wywołuje tycie? Szukanie odpowiedzi na to pytanie rozpocznę od zrozumienia co to są kalorie.</p>
<h2>Co to są kalorie?</h2>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify">Poniżej zamieszczam znalezioną na wiem.onet.pl definicję kalorii, którą dla naszych potrzeb znacznie uproszczę:</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify"><strong>Kaloria <strong>- </strong></strong><strong>ilość ciepła potrzebna do ogrzania 1g wody o 1°C<span> </span>- od 14,5°C do 15,5°C &#8211; jest ona równa 4,1855 J (Jul)</strong></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify">Kaloria jest więc jednostką używaną do pomiaru energii, tak samo jak Jul (po polsku czytany jako dżul). Prawie każdy produkt spożywczy zawiera informację na temat wartości energetycznej w 100g podaną zarówno w kaloriach jak i w dżulach. Znaczy to, że zjedzenie 100g danego produktu dostarczy organizmowi danej ilości energii. Idąc dalej zastanowić się należy co organizm robi z uzyskaną energią.</p>
<h2>Nasz organizm i energia</h2>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify">Organizm ludzki do życia potrzebuje energii. Przy każdym ruchu nasze mięśnie zużywają energię, mięśnie klatki piersiowej potrzebują energii abyśmy mogli oddychać, serce pompując krew również wykorzystuje energię. Każdy narząd wewnętrzny funkcjonując w każdej chwili zużywa energię. Również utrzymanie stałej temperatury naszego ciała wymaga od organizmu dużego wydatku energetycznego.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify">Jak już wiemy, naszym źródłem energii jest pokarm. Nasz organizm w wielu procesach chemicznych spala go i zamienia w energię. Wszystko działa doskonale dopóki ilość energii dostarczanej jest równa ilości energii zużywanej. W momencie jednak, gdy zaczynamy dostarczać organizmowi zbyt dużej ilości energii, której nie może on wykorzystać na bieżące potrzeby, zaczyna on ją magazynować w specjalnie do tego przeznaczonych komórkach, potocznie nazywanych tłuszczowymi. Sytuację taką nazywamy dodatnim bilansem energetycznym. Komórki tłuszczowe pęcznieją wypełniając się lipidami, co powoduje, że przybieramy na wadze i robimy się grubsi.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify">Taka zmagazynowana energia służy jako rezerwuar na czas, kiedy nie będziemy mieli wystarczająco pożywienia, aby zapewnić energię potrzebną do życia. W takiej sytuacji, organizm uwalnia energię uwięzioną w komórkach tłuszczowych i zużywa ją do działania. Komórki kurczą się oraz stają lżejsze i mniejsze, co powoduje że chudniemy.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify">Nasze organizmy zbudowane są tak, aby z każdego pokarmu wydobyć jak największą ilość energii, bez względu na to czy jest ona akurat potrzebna czy nie. Stan taki zawdzięczamy ewolucji. Przez tysiące lat ludzie raczej cierpieli na niedosyt jedzenia niż jego nadmiar, organizmy nauczyły się więc łapać wszystko co się da, ponieważ nigdy nie było wiadomo, kiedy trafi się następny posiłek. Sytuacja dzisiejsza, kiedy wiele z nas może sobie zapewnić więcej jedzenia niż da radę spożyć jest stosunkowo nowa.</p>
<h2>Więc ujemny bilans odchudza</h2>
<p class="MsoNormal" style="text-align: justify">Wniosek z powyższego wywodu jest prosty. Aby chudnąć musimy dostarczać organizmowi mniej energii niż jest mu potrzebne. W ten sposób będzie on zużywał zapasy zgromadzone w tkankach tłuszczowych. Aby to jednak zrobić, trzeba wiedzieć ile wynosi zapotrzebowanie energetyczne organizmu.</p>
<h2>Dzienne zapotrzebowanie energetyczne</h2>
<p>Zależnie od wieku, płci i wagi zapotrzebowanie energetyczne organizmu jest różne. Można je odczytywać ze specjalnych tablic lub wyliczyć prostym wzorem. Poniżej postaram się wszystko wyjaśnić w jak najbardziej przystępny sposób. Nasze zapotrzebowanie energetyczne wyliczymy w 2 krokach.</p>
<h3>1 Ustalenie właściwej masy ciała</h3>
<p>Zapotrzebowanie energetyczne organizmu określa się na podstawie wagi. Ważne jest jednak, żeby pamiętać iż jest to ta właściwa waga jaką dana osoba powinna mieć, a nie ta nadmierna wraz ze zbędnym tłuszczykiem. Żeby wyliczyć zapotrzebowanie energetyczne organizmu, powinniśmy więc najpierw określić naszą właściwą wagę ciała.</p>
<p>Niektórzy z was wiedzą ile powinni ważyć. Ja na przykład wiem, że 80kg będzie dla mnie wagą idealną. Tyle ważyłem, kiedy byłem naprawdę szczupły. Ci z was, którzy nie są jednak pewni będą musieli posłużyć się specjalnym wzorem.</p>
<p>Wykorzystamy tu mianowicie wzór na BMI. <strong>BMI</strong> to skrót od angielskiej nazwy <strong>B</strong>ody <strong>M</strong>ass <strong>I</strong>ndex (wskaźnik masy ciała). Jest to wymyślona już dawno metoda miary wagi ciała w stosunku do wzrostu osoby. Lekarze wykorzystują ten wskaźnik do oceny czy dana osoba ma właściwą masę ciała. Wzór na wskaźnik BMI:</p>
<p><strong>BMI = waga ciała(w kg) / wzrost (w metrach)<sup>2</sup></strong></p>
<p>Skala BMI wygląda natomiast następująco (dane wg. Międzynarodowej Organizacji Zdrowia &#8211; WHO):</p>
<ul>
<li>BMI &lt; 18 niedowaga</li>
<li>18,5 &#8211; 24,9 waga prawidłowa</li>
<li>25 &#8211; 29,9 nadwaga</li>
<li>30 &#8211; 34,9 otyłość I stopnia</li>
<li>35 &#8211; 39,9 otyłość II stopnia</li>
<li>&gt; 40 otyłość III stopnia (patologiczna)</li>
</ul>
<p>Każdy może sobie sam wyliczyć jaki ma BMI i zobaczyć w jakiej mniej więcej jest sytuacji pod względem otyłości. Ja na przykład w tej chwili mam BMI o wartości 30.5, <strong>czyli jestem już otyły</strong>.</p>
<p>Jak wiemy, że nasz BMI powinien się kształtować w przedziale 18,5 – 24,9. Przedział jest dość szeroki i dokładna wartość zależy od budowy danej osoby. Do naszych wyliczeń możemy wziąć BMI=22. Jest to wartość mniej więcej środkowa z przedziału dla normalnej wagi. Przekształcę teraz dla naszych potrzeb wzór tak aby wyliczał właściwą wagę przy danym wzroście.<br />
<strong>Waga = BMI x wzrost (w metrach)<sup>2</sup><br />
</strong></p>
<p>Podstawiamy BMI= 22 do wzoru:</p>
<p><strong>Waga = 22 x wzrost (w metrach)<sup>2</sup><br />
</strong></p>
<p>Jeżeli podstawię to wzoru swój wzrost 1,83m wynika, że<strong> idealna dla mnie waga to 74kg i to na jej podstawie powinienem obliczać swoje zapotrzebowanie energetyczne a nie na obecnych ponad 100kg</strong>.</p>
<p>Teraz, kiedy już każdy z nas zna swoją właściwą wagę ciała, możemy przystąpić do obliczania zapotrzebowania energetycznego.</p>
<h3>2. Zapotrzebowanie energetyczne</h3>
<p>Najlepszym sposobem wyliczenia spoczynkowego zapotrzebowania energetycznego dla konkretnej osoby jest skorzystanie ze wzoru Harrisa i Benedicta:</p>
<ul>
<li>Dla kobiet: (665,09 + 9,56 x MC + 1,85 x H – 4,67 x A)</li>
<li>Dla mężczyzn: (66,47 + 13,75 x MC + 5 x H – 6,75 x A)</li>
</ul>
<p>Gdzie:</p>
<p><strong>MC</strong> to masa ciała (ta wyliczona powyżej), <strong>H</strong> to wzrost, <strong>A</strong> to wiek</p>
<p>Wzór pozwala nam obliczyć ilość energii jaką zużywalibyśmy, gdybyśmy się nie ruszali ani nie myśleli za wiele, czyli gdybyśmy spali 24 godziny na dobę. Ja na przykład zużywałbym około 66,47 +13,75×74 +5×183 – 6,75×26 = 1823,5 kalorii.</p>
<p>W związku jednak z tym, że ludzie są aktywni, chodzą, pracują myślą i ćwiczą, ilość tą należy odpowiednio zwiększyć. Osoby, które nie wykonują wysiłków fizycznych mnożą wynik spoczynkowy przez <strong>1,2</strong>, dla osoby prowadzącej średnio-aktywny tryb życia współczynnik aktywności fizycznej wynosi <strong>1,4</strong>, wykonującej regularnie ćwiczenia aerobowe i anaerobowe przynajmniej 5 razy w tygodniu przez godzinę<strong> 1,6</strong> a dla osób ciężko pracujących fizycznie i wykonujących trening codziennie po godzine -<strong> 1,8</strong></p>
<p>Jako osoba odchudzająca się i pracująca w biurze na siedząco ale ćwicząca 3-4 razy w tygodniu, będę używał wskaźnika 1,4. Czyli moje dzienne zapotrzebowanie energetyczne wynosi <strong>1823.5×1,4 = 2553kcal.</strong></p>
<p><strong>Aby schudnąć powinienem więc codziennie jeść pokarmy tak, aby ich łączna wartość energetyczna była mniejsza niż 2500kcal. Wtedy organizm będzie zużywał energię zgromadzoną w moim tłuszczu a ja będę chudł. To będzie moje główne założenie podczas odchudzania. <span style="text-decoration: underline;">Utrzymanie ujemnego bilansu energetycznego.</span></strong></p>
<p>Aby dieta redukcyjna była zdrowa i skuteczna ilość przyjmowanych kalorii powinna być obniżona o <span style="text-decoration: underline;"><strong>nie  więcej niż 20%</strong></span>. W moim przypadku więc o 500kcal. Aby zdrowo chudnąć będę więc codziennie jadł 2000 kalorii.</p>
<p>Każdy z was może z łatwością wyliczyć jakie zapotrzebowanie kaloryczne ma wasz organizm i odpowiednio dopasować dietę.</p>
<p>To tyle na temat bilansu energetycznego. Pozdrawiam was serdecznie i mam nadzieje, że się nie zanudziliście.</p>
<blockquote><p><strong><small>Ten post został przygotowany przy współpracy z dietetykiem klinicznym.</small></strong></p>
<p><strong><small>Dziękuję Ci serdecznie Małgorzato</small></strong></p></blockquote>
<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/glowna-zasada-odchudzania-bilans-energetyczny/">Główna zasada odchudzania &#8211; bilans energetyczny</a></p>


<p>Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/przerzucam-sie-na-bieganie-rano/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Przerzucam się na bieganie rano'>Przerzucam się na bieganie rano</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/po-co-sie-odchudzamy-i-co-z-tego-wynika/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Po co się odchudzamy i co z tego wynika'>Po co się odchudzamy i co z tego wynika</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/100-powodow-zeby-schudnac/' rel='bookmark' title='Permanent Link: 100 powodów żeby schudnąć'>100 powodów żeby schudnąć</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/glowna-zasada-odchudzania-bilans-energetyczny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>26</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nazywam się Krzysztof i jestem gruby</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/nazywam-sie-krzysztof-i-jestem-gruby/</link>
		<comments>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/nazywam-sie-krzysztof-i-jestem-gruby/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 26 Oct 2007 10:59:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Maciej</dc:creator>
				<category><![CDATA[Moje ochudzanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/bez-kategorii/nazywam-sie-krzysztof-i-jestem-gruby/</guid>
		<description><![CDATA[Witam was wszystkich serdecznie. Nazywam się Krzysztof i jestem gruby. W ten właśnie sposób rozpocznę mojego bloga pt. Odchudzam się. Jak wskazuje tytuł będzie to blog na temat mojego odchudzania. Ale po kolei: Fakty o mnie Dziś jest 26.07.2007. Mam 26 lat i ważę 105 kilogramów, co przy moim wzroście 183cm daje mi wskaźnik BMI [...]<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/nazywam-sie-krzysztof-i-jestem-gruby/">Nazywam się Krzysztof i jestem gruby</a></p>



Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/po-co-sie-odchudzamy-i-co-z-tego-wynika/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Po co się odchudzamy i co z tego wynika'>Po co się odchudzamy i co z tego wynika</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/przerzucam-sie-na-bieganie-rano/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Przerzucam się na bieganie rano'>Przerzucam się na bieganie rano</a></li>
</ol>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify"><img src="http://www.odchudzamsie.pl/wp-content/uploads/2008/02/ja.jpg" align="right" />Witam was wszystkich serdecznie. Nazywam się Krzysztof i jestem gruby.<o:p></o:p></p>
<p style="text-align: justify">W ten właśnie sposób rozpocznę mojego bloga pt. <strong>Odchudzam się</strong>. Jak wskazuje tytuł będzie to blog na temat mojego odchudzania. Ale po kolei:</p>
<h2>Fakty o mnie</h2>
<p style="text-align: justify">Dziś jest 26.07.2007. Mam 26 lat i ważę 105 kilogramów, co przy moim wzroście 183cm daje mi wskaźnik BMI na poziomie 31.4. Oznacza to <strong>otyłość – </strong>nie nadwagę, ale <strong>otyłość!!! </strong>Nie mogę już raczej udawać, że problem nie istnieje. Robię więc rzecz na którą nigdy wcześniej się nie odważyłem i szczerze przyznaję: <strong>Jestem gruby.</strong> Najgorsze jest jednak to, że ciągle tyję. Pół roku temu ważyłem 103kg. Jak tak dalej pójdzie to przy 30stce będę ważył 120 albo więcej.</p>
<p style="text-align: justify">Do tej pory raczej unikałem myślenia o tym problemie, ale nie znika on tylko się nasila. Jeżeli dalej udawałbym, że wszystko jest w porządku, następnym punktem byłby moment, kiedy nie mógłbym zawiązać samodzielnie buta a to byłoby już zdecydowanie za daleko. Już teraz, przy schylaniu, czuję jak mi się brzuch zgniata. Muszę w końcu powiedzieć basta!</p>
<h2>Decyzja o odchudzaniu</h2>
<p style="text-align: justify">Podejmuję więc decyzję, że od dziś, od tego momentu rozpoczynam walkę o obniżenie mojej wagi ciała. Obiecuję pisać wam o tym jak się do tego zabieram i jakie osiągam efekty. Będę to robił systematycznie i uczciwie. Nie mogę dłużej zamiatać swojej otyłości pod dywan, bo coraz bardziej spod niego wystaje. Mam jedno życie i nie chcę go zmarnować z tak głupiego powodu jak otyłość. <strong>Oficjalnie, wszem i wobec przyznaję, że jestem gruby i zamierzam coś z tym zrobić.</strong></p>
<h2>Cel odchudzania</h2>
<p style="text-align: justify">Według wskaźnika BMI, odpowiednią dla mnie wagą jest waga w okolicach 80 kilogramów. Do tej wagi chciałbym powrócić. Ostatni raz ważyłem tyle kiedy miałem 16 lat. Oznacza to, że powinienem zgubić 25 kilogramów. O razu postawię jednak warunek: chcę to zrobić tak, aby nowa waga utrzymała się, najlepiej do końca mojego życia. Nie będę więc stosował dziwnych diet typu 10kg w 2 miesiące itp. Nastawiam się raczej na długotrwały proces. Nie jestem pewien ile mi to zajmie, ale jeżeli za rok byłbym szczuplejszy o 10kg byłbym naprawdę zadowolony. To jest mój cel: <strong>Zdrowe zrzucenie 25 kilogramów.</strong></p>
<h2>Pierwsze wrażenie</h2>
<p style="text-align: justify">Od razu napiszę wam jak się czuję z moim całym nowym postanowieniem. Otóż mam mieszane uczucia. Przyznając się do bycia grubym, czy otyłym poczułem się też od razu brzydki i beznadziejny. Zawsze mówiłem sobie, że przecież nie jest tak źle. Teraz, kiedy się uczciwie przyznałem jest mi wstyd, że tyle to trwało. Wiem że pewnie dla wielu ludzi 25 kilo to naprawdę mało ale dla mnie to dużo. Brzuch naprawdę mi wystaje&#8230; Dzięki temu jednak, że postanowiłem schudnąć, czuję jak by zapaliło się dla mnie światełko – to jeszcze nie koniec, jeszcze mogę podnieść głowę <strong>i zrobię to <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> <o:p></o:p></strong></p>
<h2>Inne fakty</h2>
<p style="text-align: justify">Jak na razie, nie wiem za wiele o odchudzaniu. Znam podstawowe fakty, nie jestem natomiast ekspertem. Będę się jednak uczył i całą wiedzą będę się dzielił z wami.</p>
<p style="text-align: justify">To wszystko na dziś.. Idę dowiedzieć się jak właściwie powinienem zacząć.</p>
<p style="text-align: justify">Pozdrawiam was serdecznie,</p>
<p style="text-align: justify">Krzyś-Grubas<o:p></o:p></p>
<p>Post z bloga: <a href="http://www.odchudzamsie.pl">Odchudzam sie - Ochudzanie, dieta, skuteczne gubienie wagi...</a> <br/>
Zapraszam serdecznie  :)
<br/><br/><a href="http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/nazywam-sie-krzysztof-i-jestem-gruby/">Nazywam się Krzysztof i jestem gruby</a></p>


<p>Podobne posty:<ol><li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/po-co-sie-odchudzamy-i-co-z-tego-wynika/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Po co się odchudzamy i co z tego wynika'>Po co się odchudzamy i co z tego wynika</a></li>
<li><a href='http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/przerzucam-sie-na-bieganie-rano/' rel='bookmark' title='Permanent Link: Przerzucam się na bieganie rano'>Przerzucam się na bieganie rano</a></li>
</ol></p>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.odchudzamsie.pl/moje-ochudzanie/nazywam-sie-krzysztof-i-jestem-gruby/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>14</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->