Główna zasada odchudzania – bilans energetyczny

Zaczynając odchudzanie najpierw odpowiem na pierwsze podstawowe pytanie: Dlaczego ludzie tyją? To oczywiście proste – każdy odpowie – ponieważ jedzą za dużo kalorycznych tłustych i słodkich rzeczy!!! Świetnie! – ale co to znaczy? Co dokładnie wywołuje tycie? Szukanie odpowiedzi na to pytanie rozpocznę od zrozumienia co to są kalorie.
Co to są kalorie?
Poniżej zamieszczam znalezioną na wiem.onet.pl definicję kalorii, którą dla naszych potrzeb znacznie uproszczę:
Kaloria - ilość ciepła potrzebna do ogrzania 1g wody o 1°C - od 14,5°C do 15,5°C – jest ona równa 4,1855 J (Jul)
Kaloria jest więc jednostką używaną do pomiaru energii, tak samo jak Jul (po polsku czytany jako dżul). Prawie każdy produkt spożywczy zawiera informację na temat wartości energetycznej w 100g podaną zarówno w kaloriach jak i w dżulach. Znaczy to, że zjedzenie 100g danego produktu dostarczy organizmowi danej ilości energii. Idąc dalej zastanowić się należy co organizm robi z uzyskaną energią.
Nasz organizm i energia
Organizm ludzki do życia potrzebuje energii. Przy każdym ruchu nasze mięśnie zużywają energię, mięśnie klatki piersiowej potrzebują energii abyśmy mogli oddychać, serce pompując krew również wykorzystuje energię. Każdy narząd wewnętrzny funkcjonując w każdej chwili zużywa energię. Również utrzymanie stałej temperatury naszego ciała wymaga od organizmu dużego wydatku energetycznego.
Jak już wiemy, naszym źródłem energii jest pokarm. Nasz organizm w wielu procesach chemicznych spala go i zamienia w energię. Wszystko działa doskonale dopóki ilość energii dostarczanej jest równa ilości energii zużywanej. W momencie jednak, gdy zaczynamy dostarczać organizmowi zbyt dużej ilości energii, której nie może on wykorzystać na bieżące potrzeby, zaczyna on ją magazynować w specjalnie do tego przeznaczonych komórkach, potocznie nazywanych tłuszczowymi. Sytuację taką nazywamy dodatnim bilansem energetycznym. Komórki tłuszczowe pęcznieją wypełniając się lipidami, co powoduje, że przybieramy na wadze i robimy się grubsi.
Taka zmagazynowana energia służy jako rezerwuar na czas, kiedy nie będziemy mieli wystarczająco pożywienia, aby zapewnić energię potrzebną do życia. W takiej sytuacji, organizm uwalnia energię uwięzioną w komórkach tłuszczowych i zużywa ją do działania. Komórki kurczą się oraz stają lżejsze i mniejsze, co powoduje że chudniemy.
Nasze organizmy zbudowane są tak, aby z każdego pokarmu wydobyć jak największą ilość energii, bez względu na to czy jest ona akurat potrzebna czy nie. Stan taki zawdzięczamy ewolucji. Przez tysiące lat ludzie raczej cierpieli na niedosyt jedzenia niż jego nadmiar, organizmy nauczyły się więc łapać wszystko co się da, ponieważ nigdy nie było wiadomo, kiedy trafi się następny posiłek. Sytuacja dzisiejsza, kiedy wiele z nas może sobie zapewnić więcej jedzenia niż da radę spożyć jest stosunkowo nowa.
Więc ujemny bilans odchudza
Wniosek z powyższego wywodu jest prosty. Aby chudnąć musimy dostarczać organizmowi mniej energii niż jest mu potrzebne. W ten sposób będzie on zużywał zapasy zgromadzone w tkankach tłuszczowych. Aby to jednak zrobić, trzeba wiedzieć ile wynosi zapotrzebowanie energetyczne organizmu.
Dzienne zapotrzebowanie energetyczne
Zależnie od wieku, płci i wagi zapotrzebowanie energetyczne organizmu jest różne. Można je odczytywać ze specjalnych tablic lub wyliczyć prostym wzorem. Poniżej postaram się wszystko wyjaśnić w jak najbardziej przystępny sposób. Nasze zapotrzebowanie energetyczne wyliczymy w 2 krokach.
1 Ustalenie właściwej masy ciała
Zapotrzebowanie energetyczne organizmu określa się na podstawie wagi. Ważne jest jednak, żeby pamiętać iż jest to ta właściwa waga jaką dana osoba powinna mieć, a nie ta nadmierna wraz ze zbędnym tłuszczykiem. Żeby wyliczyć zapotrzebowanie energetyczne organizmu, powinniśmy więc najpierw określić naszą właściwą wagę ciała.
Niektórzy z was wiedzą ile powinni ważyć. Ja na przykład wiem, że 80kg będzie dla mnie wagą idealną. Tyle ważyłem, kiedy byłem naprawdę szczupły. Ci z was, którzy nie są jednak pewni będą musieli posłużyć się specjalnym wzorem.
Wykorzystamy tu mianowicie wzór na BMI. BMI to skrót od angielskiej nazwy Body Mass Index (wskaźnik masy ciała). Jest to wymyślona już dawno metoda miary wagi ciała w stosunku do wzrostu osoby. Lekarze wykorzystują ten wskaźnik do oceny czy dana osoba ma właściwą masę ciała. Wzór na wskaźnik BMI:
BMI = waga ciała(w kg) / wzrost (w metrach)2
Skala BMI wygląda natomiast następująco (dane wg. Międzynarodowej Organizacji Zdrowia – WHO):
- BMI < 18 niedowaga
- 18,5 – 24,9 waga prawidłowa
- 25 – 29,9 nadwaga
- 30 – 34,9 otyłość I stopnia
- 35 – 39,9 otyłość II stopnia
- > 40 otyłość III stopnia (patologiczna)
Każdy może sobie sam wyliczyć jaki ma BMI i zobaczyć w jakiej mniej więcej jest sytuacji pod względem otyłości. Ja na przykład w tej chwili mam BMI o wartości 30.5, czyli jestem już otyły.
Jak wiemy, że nasz BMI powinien się kształtować w przedziale 18,5 – 24,9. Przedział jest dość szeroki i dokładna wartość zależy od budowy danej osoby. Do naszych wyliczeń możemy wziąć BMI=22. Jest to wartość mniej więcej środkowa z przedziału dla normalnej wagi. Przekształcę teraz dla naszych potrzeb wzór tak aby wyliczał właściwą wagę przy danym wzroście.
Waga = BMI x wzrost (w metrach)2
Podstawiamy BMI= 22 do wzoru:
Waga = 22 x wzrost (w metrach)2
Jeżeli podstawię to wzoru swój wzrost 1,83m wynika, że idealna dla mnie waga to 74kg i to na jej podstawie powinienem obliczać swoje zapotrzebowanie energetyczne a nie na obecnych ponad 100kg.
Teraz, kiedy już każdy z nas zna swoją właściwą wagę ciała, możemy przystąpić do obliczania zapotrzebowania energetycznego.
2. Zapotrzebowanie energetyczne
Najlepszym sposobem wyliczenia spoczynkowego zapotrzebowania energetycznego dla konkretnej osoby jest skorzystanie ze wzoru Harrisa i Benedicta:
- Dla kobiet: (665,09 + 9,56 x MC + 1,85 x H – 4,67 x A)
- Dla mężczyzn: (66,47 + 13,75 x MC + 5 x H – 6,75 x A)
Gdzie:
MC to masa ciała (ta wyliczona powyżej), H to wzrost, A to wiek
Wzór pozwala nam obliczyć ilość energii jaką zużywalibyśmy, gdybyśmy się nie ruszali ani nie myśleli za wiele, czyli gdybyśmy spali 24 godziny na dobę. Ja na przykład zużywałbym około 66,47 +13,75×74 +5×183 – 6,75×26 = 1823,5 kalorii.
W związku jednak z tym, że ludzie są aktywni, chodzą, pracują myślą i ćwiczą, ilość tą należy odpowiednio zwiększyć. Osoby, które nie wykonują wysiłków fizycznych mnożą wynik spoczynkowy przez 1,2, dla osoby prowadzącej średnio-aktywny tryb życia współczynnik aktywności fizycznej wynosi 1,4, wykonującej regularnie ćwiczenia aerobowe i anaerobowe przynajmniej 5 razy w tygodniu przez godzinę 1,6 a dla osób ciężko pracujących fizycznie i wykonujących trening codziennie po godzine - 1,8
Jako osoba odchudzająca się i pracująca w biurze na siedząco ale ćwicząca 3-4 razy w tygodniu, będę używał wskaźnika 1,4. Czyli moje dzienne zapotrzebowanie energetyczne wynosi 1823.5×1,4 = 2553kcal.
Aby schudnąć powinienem więc codziennie jeść pokarmy tak, aby ich łączna wartość energetyczna była mniejsza niż 2500kcal. Wtedy organizm będzie zużywał energię zgromadzoną w moim tłuszczu a ja będę chudł. To będzie moje główne założenie podczas odchudzania. Utrzymanie ujemnego bilansu energetycznego.
Aby dieta redukcyjna była zdrowa i skuteczna ilość przyjmowanych kalorii powinna być obniżona o nie więcej niż 20%. W moim przypadku więc o 500kcal. Aby zdrowo chudnąć będę więc codziennie jadł 2000 kalorii.
Każdy z was może z łatwością wyliczyć jakie zapotrzebowanie kaloryczne ma wasz organizm i odpowiednio dopasować dietę.
To tyle na temat bilansu energetycznego. Pozdrawiam was serdecznie i mam nadzieje, że się nie zanudziliście.
Ten post został przygotowany przy współpracy z dietetykiem klinicznym.
Dziękuję Ci serdecznie Małgorzato
Jeśli podobał Ci się ten post, podziel się nim na Wykop, Delicious albo na Flakerze. Będę wdzięczny :)
Wykop! Wrzuć na Flakera Dodaj do Delicious

28 października 2007 o 11:20
Hej Krzyś, widzę że podchodzisz do sprawy bardzo profesjonalnie. Pamiętaj jednak, że te podstawy każdy zna. Największy jednak kłopot by się do nich stosować. Będę trzymać za Ciebie kciuki.
Powodzenia
30 października 2007 o 12:21
3150kcal?! Jesteś pewien że to poprawne wyliczenie? To strasznie dużo.
30 października 2007 o 12:30
Rassaque > Taki wzór znalazłem na Wikipedii i kilku innych stronach. To rzeczywiście sporo, poszukam jeszcze ale zauważ też, że jestem dość duży. Gdybym ważył poprawnie, czyli 80kg to moje zapotrzebowanie wynosiłoby 2670, co już jest bardziej w granicach normy. Chudnąc więc będę musiał odpowiednio dopasowywać przyjmowane kalorie.
Agatka > Dzięki za kciuki, przydadzą się napewno.
3 listopada 2007 o 12:50
Gdzieś widziałem że coś kolo 3150, bo podstawowe zapotrzebowanie energetyczne to ok 2800 a przy lekkiej pracy ok.3100.
I z tego co czytałem to najlepiej obciąć bilans o 700 – dieta i o kolejne 700 – ruch. Tak powinno być optymalnie. No chyba że sie mylę
Pozdrawiam
27 lutego 2008 o 15:04
Hej Krzys,
Choc nie dalabym za to sobie glowy uciac
Pozdrawiam serdecznie
Widze z obserwacji (i z teorii o GI) ze powyzsza teoria nie bardzo sie sprawdza w zyciu (nie wiem dlaczego). Choz zawsze tak uwazalam, obliczylam kalorie ktore spozywam codziennie i wynik jest okolo 1500Kcal, natomiast zeby utrzymac mase ciala powinnam zjadac az 2600. W zwiazku z tym obciam az 1000Kcal dziennie. Jesli, aby spalic 1 kilogram potrzeba to 7000Kcal, to ja powinnam pozbywac sie srednio 1 kilograma w ciagu gora dwoch tygodniu, a niestety tak nie jest. Czytalam ksiazke o GI i ta teoria wydaje sie trafniejsza
4 maja 2008 o 15:44
Ja nie wiem o co chodzi:P za duzo tu tych liczb…Chcialabym wiedziec tylko jakie jest dzienne zapottzrebowanie kaloryczne dla osoby 14,15lat??
5 maja 2008 o 12:22
Moniko,
Nie ma ogólnych wyznaczników zapotrzebowania energetycznego dla osób poniżej 18-19 lat. Każda osoba przechodzi przez okres rozwoju w inny sposób i z inną prędkością i ma dlatego inne zapotrzebowanie energetyczne. Innymi słowy: Jesteś wyjątkowa i nie da się przyłożyć do Ciebie ogólnej miary.
Najlepszym dla Ciebie rozwiązaniem jest ustalenie zapotrzebowania energetycznego wraz z dietetykiem lub lekarzem, który dobrze dopasuje je do Ciebie i Twoich potrzeb.
5 maja 2008 o 23:38
Ale uwzglednijcie to, ze kazdy ma inny metabolizm. I w ogole kazdy ma INNY organizm do ktorego nalezy podchodzic indywidualnie. Nie mozna tak bezkrytycznie traktowac wszystkiego, co opublikuja:) Dlatego moim zdaniem najlepiej jest sie udac do dietetyka odrazu niz samemu eksperymentowac:) Przynajmniej w poczatkowej fazie, gdy nowe nawyki zywieniowe nie zostana utrwalone:)Albo ucinac kalorie i patrzec na reakcje organizmu:) I lepiej zeby nikt nie serwowal mu terapi szokowiej w tym sensie,ze najpierw pochlania 3000 kcal i nadle przechodiz na diete 1200. Lepiej stopniowo ucinac kalorie.Bo w innym razie organizm zapamieta ten “szok” i zamiast spalac tkanke moze ja zaczac magazynowac:)
18 stycznia 2009 o 00:01
oj oj…ale chwila… lekki błąd tu widze… owszem najlepszy na obliczenie bilansu energetycznego organizmu jest przedstawiony powyżej wzór Harrisa i Benedicta ale współczynnik aktywności fizycznej to tutaj jest zdecydowanie za duży. dla osób o małej aktywności fizycznej powinien wynosić 1,2 dla osoby prowadzącej średnio-aktywny tryb życia 1,4, wykonującej regularnie ćwiczenia aerobowe i anaerobowe przynajmniej 5 razy w tygodniu godzinę 1,6, dla osób ciężko pracujących fizycznie i wykonujących trening codziennie po godzine 1,8.. sportowcy mają tak jak napisałeś współczynnik 2 (choć raczej się z tego nie korzysta i ich dietę opiera się na indywidualnym zapotrzebowaniu i podaży suplementów). dla uzyskania wiarygodnych danych polecam wydawnictwo PZWL i PWN a nie wikipedię… dane o których pisze można znaleźć w “Normach żywienia człowieka” prof. Ziemlańskiego i najnowszych “Normach żywienia człowieka” prof. Jarosza
poza tym oczywiście można określić zapotrzebowanie energetyczne osób poniżej 18 roku życia (trzeba się tylko troszkę bardziej wgłębić w siatki centylowe np. dr Niedzwieckiej i Normy)
co prawda trafiłam na tego bloga dopiero dziś więc nie za dużo mam jeszcze do powiedzenia…ale postaram się tu bywać częściej bo bardzo mi się podoba jego forma
.. a może jeszcze znajdę jakieś drobne błędy
))
mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam takim wtrącaniem się w cudzego bloga…ale podobno każda rada jest dobra
pozdrawiam i życzę powodzenia w walce ze sobą i swoją wagą
Małgorzata
18 stycznia 2009 o 22:33
Dziękuję serdecznie dietetyku,
Zmiany wprowadzone. Poszukałem trochę dokładniej rzeczywiście masz rację – chylę czoła przed wiedzą eksperta.
Jeśli będziesz miała kolejne komentarze, pisz śmiało albo na blogu albo na maila : krzys @ odchudzamsie.pl
Od jakiegoś czasu coraz poważniej zaczynam się zagłębiać w literaturę naukową zamiast źródeł internetowych, właśnie aby uniknąć błędów.
Pozdrawiam serdecznie
7 kwietnia 2009 o 22:25
Witam.
Nie moge wyliczyc swojego bilansu. Wychodzi mi ponad 5k kalorii. Pomoze ktos? MC 65 H 1,72 A 19
7 kwietnia 2009 o 23:34
Rafal
Spoczynkowe – 1692. Ale ty z tą wagą i wzrostem to musisz być bardzo szczupły.
20 kwietnia 2009 o 17:41
jesteś pewny, ze to poprawne wyliczenie??:(
mi wychodzi nie co ponad 1200kcal, a to chyba strasznie mało
20 kwietnia 2009 o 17:53
chyba, ze sie myle.
wyliczcie mi
MC=46
H=156
A=18
plis:’(
28 kwietnia 2009 o 20:12
Mi wyszlo ok 1300 dla Ciebie. Faktycznie jest to dosyc malo, no ale co zrobic ;s Pamietaj jednak, ze jest to zapotrzebowanie dla organizmu w spoczynku, wiec jesli duzo sie ruszasz to nie ma sie czym martwic, mozesz jesc wiecej. Poza tym 46kg na 156cm wzrostu to chyba nie jest duzo? Na wskazniku BMI jest to chyba gdzies w poblizu dolnej granicy normy z tego co pamietam, wiec naprawde nie ma sie czym przejmowac
Jesli nie przybierasz na wadze to wg mnie nie ma sie czym martwic, nawet jesli spozywasz znacznie wiecej kalorii.
28 kwietnia 2009 o 20:41
Ewa,
Zapotrzebowanie spoczynkowe 1309, które potem mnożysz przez wskaźnik swojej aktywności, np 1,4 czyli w sumie 1833 to Twoje zapotrzebowanie. Ale faktycznie, jesteś szczuplutka
19 czerwca 2009 o 07:26
Świetna strona o odchudzaniu, czytam z zainteresowaniem.
Jedna tylko mała uwaga. Dlaczego BMI ma być = 25 ??
Dlaczego nie 23,3 albo 27,5 ?? albo każda inna liczba ?
Wszyszcy ( w tym autor strony) powielają te bzdurę od 30 lat.
BMI = 25 może i było dobre kiedyś ale teraz ludzie mają inny wzrost i inna masę ciała.
Gdybym ja przy wzroście 174 ważył 73 kg to wyglądał bym jak chory długopis.
Moja waga na poziomie 80 kg będzie super bo mam atletyczna sylwetkę i tzw. grube kości.
Pozdrawiam
9 lutego 2010 o 12:15
Wspaniała strona; rzetelne informacje! Serdecznie gratuluję!
9 marca 2010 o 17:52
kochani policzcie mi pli:)
MC 62 KG
WZROST 170 CM
WIEK 26 LAT
KOCHANI Z GÓRY DZIĘKI:)