Krótko i na temat - otyłość grozi zawałem!

Krótko i na temat - otyłość grozi zawałem!

Otyłość wpływa na zwiększenie zagrożenia śmiertelnego ataku serca nawet u ludzi, którzy nie mają problemów z układem krążenia, nie mają nadciśnienia krwi, czy cukrzycy. Otyłość sama w sobie, bez żadnych schorzeń powiązanych z chorobami serca, znacznie zwiększa zagrożenie śmiertelnego ataku serca. Dzieje się tak dlatego, że otyłość powoduje tymczasowe oraz stałe stany zapalne w organizmie, a stan zapalny jest bardzo silnym czynnikiem wpływającym na choroby serca.

„Od dawna wiadomo, że otyłość to większe szanse na atak serca. Tak samo jak wiadomo, że otyłość to także zwiększony poziom cholesterolu, wysokie ciśnieni krwi, a także ryzyko cukrzycy” - mówi doktor Jennifer Logue z Uniwersytetu w Glasgow, w którym przeprowadzono najnowsze badanie na ten temat.

Garść faktów

Doktor Logue informuje - badanie wykazało, że otyli mężczyźni w średnim wieku mają zwiększone ryzyko śmierci na wskutek zawału aż o 60 procent w stosunku do mężczyzn w średnim wieku nie mających problemu z otyłością. Ryzyko to nie zmniejsza się nawet po nie braniu pod uwagę dodatkowych czynników takich jak podwyższony cholesterol, ciśnienie krwi oraz inne czynniki wpływające na pogorszenie się działania układu krążeniowego. Otyłość sama w sobie może powodować śmiertelne ataki serca poprzez czynnik, którego naukowcy jeszcze niestety nie zidentyfikowali...

Dr Louge alarmuje na łamach internetowego magazynu Heart: „Opieka zdrowia powinna przyłożyć się bardziej do problemu zapobiegania otyłości”.

I co w związku z faktami?

A tak z perspektywy szarego człowieka? Bez nawoływań o pomoc do opieki zdrowotnej? W USA słabo sobie opieka zdrowotna z otyłością radzi, w naszym kraju raczej nie poświęca się temu problemowi dużo uwagi, w końcu problem nie istnieje jeżeli nie rzuca się zbyt w oczy, a Polak mądry jest dopiero po szkodzie. A niestety ta szkoda nadchodzi coraz większymi krokami – procent otyłych Polaków rośnie.

Warto o tym pamiętać i wziąć się za siebie nie licząc na opiekę zdrowia. Zresztą nie musi być od razu tak dramatycznie – z nadwagą można bardzo skutecznie walczyć, ale większość z Was dobrze o tym wie. Z kolei Ci, którzy nie przejmują się rosnącymi cyferkami pokazywanymi przez wagę powinni zastanowić się nad opublikowanym badaniem – zanim będzie za późno.

Komentarze

Portret użytkownika kawania

Dookoła liczba otyłych ludzi rośnie, na siłowniach mało widzę osob z nadwagą, więcej jest osób szczuplych dbających o własne ciała. Wynika to pewnie z tego ze wiekszość otyłych osób zamyka się, izoluje od swiata. Jak ich wyciagać z domu? Dlaczego nie dbamy o to aby mieć zdrowe społeczeństwo, nadal wydaje mi się zbyt malo jest w nas swiadomości i zbyt wiele lenistwa.

Ciesze się ze walczę o siebie.

Komentuj

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.