H2O to jest to!

H2O to jest to!

Witam serdecznie po świątecznej przerwie :)

Kilka podsumowań na początek:

  1. Udało mi się nie jeść za bardzo.
  2. Biegam regularnie, kupiłem też porządne, sportowe buty.

A teraz do sedna:

Picie wody niezbędne przy odchudzaniu.. i nie tylko

Tą prawdę wszyscy znają, ale tak naprawdę nie każdy orientuje się dlaczego picie wody jest takie ważne. Oto powody:

  1. Woda jest niezbędna dla dobrego funkcjonowania organizmu i każdy z nas powinien wypijać dobre 2 litry wody dziennie. Bardzo ciekawym zjawiskiem jest, że większość ludzi tego nie robi, pijąc w zamian kawę, herbatę bądź inne słodkie napoje. Jednak żaden z tych substytutów nie zastąpi czystej wody a wręcz przeciwnie - wiele napojów odwadnia jeszcze bardziej. Większość ludzi jest więc w mniejszym bądź większym stopniu odwodniona.
  2. Picie wody powoduje spadek łaknienia - to może niezbyt naukowy fakt, ale spróbuję go wyjaśnić. Otóż, pragnienie pojawia dopiero, gdy poziom wody w organiźmie spadnie prawie 4-5% poniżej normy. Do tego momentu nie czujemy wcale, że chce nam się pić. Pojawia się natomiast znane większości z nas uczucie niezaspokojenia, niedosytu, braku czegoś, ogólnego niepokoju, który często powoduje że sięgamy po przekąskę. Picie dużych ilości wody zaspokaja nasze pragnienie i ta "chętka" na małe conieco pojawia się znacznie rzadziej. Pić trzeba więc troszkę na wyrost, kiedy jeszcze pragnienie nie da się we znaki.
  3. Dobrze jest pić przed jedzeniem. Dotyczy to szczególnie osób otyłych. U osoby otyłej występują zaburzenia łaknienia, które powodują że je ona pomimo tego że jej głód został już dawno zaspokojony. Wypijając 10 min przed jedzeniem znaczną ilość wody powodujemy, że nasz żołądek zaczyna wysyłać do mózgu sygnał o sytości znacznie wcześniej (ponieważ jest już wypełniony wodą). W ten sposób mamy szansę zjeść mniej zanim poczujemy się syci. Nie oszukujmy się jednak - samo picie wody nie wystarczy - trzeba naprawdę jeść małe porcje.
  4. Woda nie jest kaloryczna. Wszystkie napoje poza wodą są kaloryczne. Jeżeli poważnie myślimy o odchudzaniu, o napojach gazowanych powinniśmy w ogóle zapomnieć. CocaCola, Pepsi, Fanty i inne takie znikają z naszego jadłospisu... na zawsze. 30 lat temu ludzie ich nie pili i żyli i mieli w dodatku zdrowsze zęby - my więc też możemy. Podobnie sprawa ma się z sokami. Wprawdzie nie odradzam picia soków, lepiej jest jednak jeśli większość przyjmowanych płynów w ciągu dnia to woda. Soku wystarczy szklanka dziennie - i należy ją wliczyć do swojego bilansu energetycznego. Najlepiej jest też nie pić alkoholu. Ja na razie w prawdzie nie zamierzam zostać abstynentem, przestałem natomiast popijać piwko w domu po południu lub do obiadu.

Tak naprawdę, większość napojów została stworzona przez ludzi stosunkowo niedawno. Przez wieki ludzie pili głównie wodę. Nie jesteśmy stworzenie do gazowanych słodzonych napojów. Ja je odstawiłem już ponad tydzień temu i w zasadzie nie zauważyłem wielkiej różnicy. No może to uczucie, że napiłbym się coca coli - co świadczyć może o tym, że ona jednak uzależnia :)

A no i jeszcze jeden powód - woda jest zdecydowanie tańsza od soków i napojów !!!

Zachęcam więc każdego, aby od dziś pił przede wszystkim wodę....

Pozdrawiam serdecznie,

Krzyś.

Komentarze

Portret użytkownika Piotr

Dodam tylko że woda smakowa - to nie woda, a napój smakowy ;). Duża(1,5l) truskawkowa to ok 300 kcal - czyli tyle co bułka... a nie czuć ;)

Pozdrawiam

Portret użytkownika ewa

to jest święta racja tylko tak trudno wytrwać

Portret użytkownika Karolina

Uważaj na wodę niegazowaną. Ponoć w U.S.A fluoryzują wodę, co jest bardzo niezdrowe. Na szczęście u nas w kraju, jeszcze to się nie odbywa, jednakże warto zwrócić uwagę na etykietę i składniki, jakie taka woda zawiera ;)

Portret użytkownika Justych

W kwestii wody jeszcze jedna ważna sprawa, szczególnie ważna dla tych, którzy (albo raczej które) walczą z cellulitem -- zwracajcie uwage na zawartość kationów sodu w wodzie (zawsze macie ich wartość podaną na butelkach). Im niższa zawartość sodu w wodzie, tym lepiej. Sód bowiem blokuje wydalanie toksyn z organizmu i wzmaga obrzęki. Niektóre wody potrafią mieć po 80 mg sodu! Nałęczowianka i Żywiec Zdrój mają go natomiast po 10 mg. Kinga Pienińska ma jeszcze mniej, ale mnie bardzo nie samkuje. Wybór należy do was:)

Niby i to woda, i to woda, a różnica jest.

Buziaki!

Portret użytkownika pulchniutka

A górska natura jedynie 1,04:)

 

Portret użytkownika Monia

aaa np co powiecie oo takich sokach owocowych w kartonie np Siódme niebo??

Portret użytkownika Natalia

sódme niebo..? oj, cukier, cukier i jeszcze raz kalorie ;-)

co do wody, to ja jej po prostu nie znoszę :-/ piję tylko jak jeżdżę na rowerze albo po aerobiku, natomiast przerzuciłam się na zieloną herbatę, oczyszcza organizm z toksyn, zawiera m.in. witaminy A, B, B2, C, E, K oraz wiele minerałów i mikroelementów, a przy tym wszystkim jest "0" kaloryczna :D

Portret użytkownika dzi

czy dobrze jest wypic duzo wody przed snem?staram sie pic duzo wody ale czasem zapominam(odchudzam sie najbardziej chce zwalic brzuch)i nie wiem czy dobrze jest tak pic 1-2l prtzed snem....moze ktos mi powie?doradzi?

Portret użytkownika Maciej

Lepiej raczej pić wodę w ciągu dnia równomiernie. Człowiekowi trudno przyjąć na raz więcej niż 0,5 litra. Cała reszta raczej przez nas przelatuje. Pijąc 1-2 litry przed spaniem ryzykujemy, że będziemy się budzić w nocy z pełnym pęcherzem a ja wiemy sen jest niezbędny w odchudzaniu.

Portret użytkownika Monia

własnie własnie, : aa np ja codziennie pije duuzo kompotu z wisni , cos tam posłodzony, ii czy moge taak??? czy raczej nie

Portret użytkownika Monia

aa co np sądzicie o czerwonej herbacie Pu-erh ??? ja ją już pije około tydzień , ii albo mi sie wydaje, albo cos waga poszła mi w dół ( nie powiem wam dokładnie , boo he chce się dopiero zważyć pod koniec tygodnia) -tak jak było pisane w innym poście, zeby nie ważyć sie zbyt często) pije moze ta herbake???:: jesli zauwaze jakies wieksze zmiany w wadze : too napisze:P:))

Portret użytkownika ania

witam ja sie odchudzam juz 2 tyg i pije 2l dziennie oczywiscie powoli sacze wode przez caly dzien przed cwiczeniami 2godz przed i przed jedzeniem zrezygnowalam ze wszelakich slodyczy z chleba a zamiast chleba jem wafle ryzowe mieso tylko z kurczaka i bardzo duzo warzyw i owocow, pije tez czerwona herbate i tez zauwazylam strasznie obnizona wage czy moje odchudzanie to dobre i zdrowe czy powinnam jeszcze cos zmienic?

Portret użytkownika lilunia3286

hejo:) przeczytałam to co napisałaś:P ja robie dosłownie wszystko tak samo jak Ty:) ale dopiero zaczynam. Czy mogę sie dowiedzieć jak z waga?:-)pozdrawiam serdecznie

~Ab alio expectes alteri quod faceris~

Portret użytkownika Rysiek

Z tą niska zwartością sodu to przesada! Ciścnienia to nie będziesz mieć od wody tylko od nieracjonalnego odżywiania się. Co to jest 80 mg sodu w jednym litrze wody jak w kromce chleba albo w trzech plasterkach wędliny masz 200 mg sodu! To nie jedz chleba i wędlin! A sód jest potrzebny do prawidłowego funkcjonowania pompy sodowo-potasowej i prawidłowego funkcjonowania mięśni, i jak go niema w organizmie to organizm słabnie. (jeżeli wiesz, co to jest pompa sodowo-potasowa). I właśnie woda dostarcza go w odpowiedniej formie zjonizowanej i płynie tam gdzie potrzeba. Reklama zrobiła wodę z mózgu wszystkim o tym sodzie, bo mało kto wie, o co tu chodzi i można zbijać kasę na zwykłych wodach t.zw. „źródlanych”, bezwartościowych i osłabiających. We wszystkim są potrzebne odpowiednie ilości i proporcje i nie da się tak prosto i jednostronnie wszystko tłumaczyć. Poczytaj trochę na stronie: www.wodadlazdrowia.pl

Portret użytkownika zosia

Sód jest pierwiastkiem występującym w większości pokarmów. Dzienne zapotrzebowanie na sód jest niewielkie i w zupełności pokrywa go ilość dostarczana z pokarmami. Stosowanie sodu w postaci soli kuchennej (chlorku sodu) czy spożywanie potraw z dodatkiem środków konserwujących lub przypraw zawierających sód powoduje przekroczenie dobowego zapotrzebowania na ten pierwiastek. Nadmiar sodu, podobnie jak i wody, jest wydalany z organizmu z moczem, potem lub kałem. Niewydolne nerki nie usuwają nadmiaru sodu. Również możliwości wydalania sodu poprzez dializę są ograniczone. Sód zatrzymany w organizmie działa "jak gąbka" wiążąc płyny i zwiększając pragnienie. Stopniowo dochodzi do zwiększania wagi, powstawania obrzęków i nadciśnienia tętniczego. O ilościach spożywanego sodu, szczególnie w okresie przeddializacyjnym, powinien decydować lekarz. Nadmierne ograniczenie podaży sodu, szczególnie podczas stosowania leków moczopędnych, może prowadzić do niedoboru sodu (hiponatremii). Produkty szczególnie bogate w sód:

ryby wędzone, konserwy, marynaty; konserwy mięsne i pasztety; wędliny: kabanosy, kiełbasa krakowska, mielonka, parówkowa, zwyczajna, szynka mielona; boczek wędzony; kiszka, kiełbasa pasztetowa, wątrobiana, salceson; sery podpuszczkowe dojrzewające: edamski, ementaler, gouda, myśliwski, rokpol pleśniowy, trapistów, tylżycki; sery topione, sery twarogowo-owcze (bryndza, oszczypek); produkty piekarnicze - bagietka francuska, bułka tarta; produkty zbożowe - płatki kukurydziane; sos keczup; zupy (koncentraty), rosół, barszcz biały, barszcz czerwony, fasolowa z mięsem, jarzynowa.

Bardzo eksploatowane przez producentów jest znaczenie sodu w wodach mineralnych. Sód ma duże znaczenie w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu człowieka i jego niedobór, jak i nadmiar może być szkodliwy. Przy przeciętnym spożyciu dziennym około 12 g soli (NaCl), dostarczamy organizmowi około 5000 mg sodu, a więc picie wody o zawartości nawet do 250 mg sodu niewiele wpływa na nasz bilans sodowy, bo stanowi to zaledwie 5% dziennego spożycia.

Mało zwraca się uwagi na zawarte w wodach mineralnych chlorki; ich ilość jest znacznie zróżnicowana, od kilku do ponad półtora tysiąca miligramów w jednym litrze. Zazwyczaj w większych ilościach występują w wodach wespół ze zwiększoną ilością sodu. Anion chlorkowy występuje w soku żołądkowym w postaci kwasu solnego, a jako chlorek sodu utrzymuje właściwe ciśnienie osmotyczne krwi i płynów ustrojowych. Sód występujący w cieczach ustroju jest podstawowym czynnikiem, wpływającym na jego gospodarkę wodną. Zapobiega odwodnieniu organizmu i utrzymuje równowagę kwasowo-zasadową. Sód jest także moderatorem krwi. Podczas ciężkiej pracy fizycznej, w czasie uprawiania sportu i w dni upalne następuje intensywne wydzielanie z organizmu soli z potem, co może spowodować jej niedobór, objawiający się osłabieniem, szybkim zmęczeniem, a nawet mdłościami. Picie wód chlorkowo-sodowych w takich sytuacjach pozwala na uzupełnienie ubytków soli i wpływa wybitnie dodatnio na samopoczucie i wydolność organizmu. Pizy dużym ubytku soli z organizmu, spowodowanym bardzo intensywnym wysiłkiem, zalecane jest picie wody zawierającej w jednym litrze nawet do 1000 mg sodu i 1500 mg chlorku. W czasie upałów i przy dużym wysiłku nie powinno się pić zwykłej wody bez soli mineralnych. Zwykła woda rozcieńcza w organizmie elektrolity, które stymulują pracę serca i w skrajnych przypadkach może ono odmówić posłuszeństwa. Przykładem tego mogą być nagłe zgony piłkarzy i biegaczy, których serce przestało pracować.

Portret użytkownika Kinguśśś

Nie jadłam nic przez cztery dni, wypiłam każdego dnia 2 l wody, znalazłam się w szpitalu. ;p tam byłam tydzień na kroplówce i schudłam haha. ;DD

Portret użytkownika Maciej

Brak mi słów... Naprawdę nie ma się czym chwalić

Portret użytkownika Catta

Przyznam się, że wciąż nie potrafię delektowac się smakiem czystej wody. Odkryłam, że wystarczy jeśli do szklanki wody wycisnę sok z połówki pomarańczy lub małej cytryny i wypijam z przyjemnością.

Portret użytkownika gabi

Ja znam osobę która schudła b. dużo i piła czysta wodę, ja sama schudłam 40kg i piłam jej 3 szkla dziennia, nie 2l jak ona... Wolę herbatę... zielona ok

Portret użytkownika marta

gabi, takim sposobem myśleniem możemy dojść do "znam osobę, która schudła 50kg, jest anorektyczką". Ale zielona herbata to chyba samo zdrowie;)

Portret użytkownika ania2

a co mysliicie o wodzie Zywiec Zdrój gazowanej ja nie cierpie wody nie gazowanej gdy pije wode nie gazowaną to tak jak bym piła wodę z kranu mysle ze lepsza jaest woda gazowana niz np pepsi

Portret użytkownika ziet

No więc tak, kilka razy brałem się za odchudzanie(z różnym skutkiem ale mam taka a nie inna tendencję to tycia) i troszke na ten temat już studiowałem. Podobno woda gazowana jest bee ale nigdzie nie znalazłem przekonujących mnie argumentów. Ja też nie lubie niegazowanej. Czerwona jak i zielona herbata jest naprawdę zdrowa i pomaga schudnąć(zwłaszcza czerwona działa jak te wszystkie thermo speedy)... Niestety nigdy nie udaje mi sie zachować mojej wymarzonej wagi gdyż jak osiągne cel wracam w moje stare nawyki... A co do Pepsi i reszty gdy przychodzi mi na nie straszna ochota oszukuje się wersjami light chodź wiem że są strasznie niezdrowe..

pozdro dla wszystkich i autora oby tak dalej

Portret użytkownika Asia

Woda gazowana ma ta wade, ze babelki rozpychaja sciany zoladka. I wtedy zoladek zamiast sie skurczac i przestawiac na mniejsze ilosci jedzenia dalej pozostaje rozepchany. Ale rozsadek podpowiada mi, ze mozna sobie kupic taka lekko gazowana i wtedy ma sie poczucie smaku, ale jednoczesnie nie ma tyle gazu.

Faktycznie naljepsza jest herbata, bo ma smak 0 kalorii.

Cale to odchudzanie jest do niczego. Ja od miesiaca nie moge schudnac 4 kilo.

Portret użytkownika Hood Shadow

Od dziecka piłam praktycznie tylko wodę, nie lubię herbaty, bardzo rzadko piję soki a napoje gazowane mogłyby dla mnie nie istnieć (no, może cola, ale jej staram się też nie pić wcale, choć mi smakuje ;) )i jestem straszliwie wdzięczna swoim rodzicom, że wyrobili we mnie taki zdrowy nawyk. Zamiast jeść przed komputerem czy telewizorem "z nudów" i z przyzwyczajenia teraz, kiedy jestem na diecie, ciągle obok klawiatury trzymam butelką wody niegazowanej i popijam ją ciągle małymi łyczkami. Nie dość, że sprawia mi to przyjemność (strasznie lubię wodę, choć niektórzy twierdzą, że jest bez smaku), to pozwala w pewnym stopniu załagodzić głód. No i oczywiście też nawadniam organizm ;) Ogólnie potrafię wypić nawet 3 butelki wody dziennie czyli 4.5 litra. Polecam taką metodę zastąpienia pojadania między posiłkami ^^.

Portret użytkownika  Anna

Witam mam wlasnie pytanie..wypijam 4.5l wody niegazowanej dziennie,plus herbata zielona.Slyszalam,ze to moze byc szkodliwe.W ciagu roku schudlam 36kg.Oczywiscie zmienilam nawyki zywieniowe.Pozdrawiam.

Portret użytkownika kasiuuunia

jejku.. zazrdoszczę pani :)

a mam pytanie co pani jadła że tyle pani schudła? mogłaby mi pani powiedzieć? bardzo chce schudnąć i mi zależy na jak najszybszej odpowiedzi :) pozdrawiam ;*

Portret użytkownika Anonim

aniu to może podziel się swoją dietą bo ja też bym chciała tyle schudnąć pozdrawiam sylwia

Portret użytkownika nika

Ja mam pytanie a propos pepsi i coli light. Wiem, że są niezdrowe... Ale czy ktoś mógłby rozwinąć ten temat? Co w nich jest niezdrowego? I czy prawdą jest to, że nie zawierają prawie kalorii?

Portret użytkownika Anonim

Nie płyn szkodzi a substancja użyta do jego osłodzenia  mowa tu o słodziku który  ani chybi zawiera aspartan mimo że jak zwykle fronty są dwa jeden woła  o szkodliwości drugi że brak dowodów dlatego lepiej zwykłą mineralną wypić  i nie mieć  wyrzutów że coś mogło by być nie tak.

A i sama coca cola to niezłe "świństwo" wersja skondensowana  jest  toksyczna :)

Portret użytkownika Kini

Z uwagi na to, że woda nie ma smaku, picie jej jest najczęściej kwestią przyzwyczajenia. Ja pije jakieś 3 litry wodzy dziennie, mam szklankę 0,5l zawsze pod ręką w domu. Wyrobiłam sobie nawyk częstego picia wody, gdyż zauważyłam, że picie jej dobrze wpływa na swobodne wypróżniania. Woda pita szczególnie rano, przed jedzeniem pobudza organizm do pracy, zalecana często do picia z cytryna.

Portret użytkownika Przemek

Witam, ja z kolei stosuję zasadę picia wody niegazowanej pomiędzy posiłkami małymi porcjami ok 2,5 litra przez cały dzień. Picie wody przed, w trakcie lub po posiłku rozrzedza kwasy żołądkowe, przez co dużo substancji odżywczych w ogóle nie jest trawionych. Kolejną sprawą jest nadmierne nawodnienie organizmu przez picie dużej ilości wody naraz. Potem woda zalega co również powoduje dodatkowe kg. Nawet podczas wzmożonego wysiłku (uprawiam kolarstwo górskie - MTB) staram się pić regularnie w małych ilościach, co powoduje, że nawet duża ilość płynów zostaje poprawnie wydalona. Pozdrawiam i wytrwałości życzę.

Portret użytkownika kaś

a co dokładnie z piciem wody o późnych porach przed samym snem? czy wtedy też obciążamy żołądek zmuszając go do jakiejś pracy w nocy... może to błahe pytanie ale proszę o odpowiedź bo dla mnie istotne..

Portret użytkownika Maciej

Woda raczej nie szkodzi, ale pijąc zbyt wiele będziesz musiała w nocy wstawać i gorzej się wyśpisz.

Portret użytkownika Ania

Mam pytanie czy wode nalezy pic przed cwiczeniami czy tylko po cwiczeniach....?

Portret użytkownika marta

znam chłopca (18 lat), który wypijał z 4l wody dziennie (niegazowanej) i trafił do szpitala z kamicą nerkową, spowodowane to było odkładaniem się soli mineralnych ... nie przesadzajmy z wodą, wszystko z umiarem.

Portret użytkownika dzastina

zgadzam się z tobą, oczywiście, sama piję wody ile wlezie;p

Portret użytkownika Maxim

Ja wode pije zawsze po cwiczeniach ze 2-3L robie tak od 16 roku zycia dzis mam 22 lata i Brzuch ze stali kiedys zrobilem taki test z kumplem on cwiczyl bez picia wody ja z po 2 tygodniach ja widzialem efekty u siebie a on u siebie ZADNYCH Pozdrawiam Woda + cwiczenia = efekt

Portret użytkownika Ania

Pamiętajmy ,że woda wysokozmienralizowana jest zalecana jedynie po wysiłku fizycznym! Do posiłków popijam wodę przegotowaną lub herbatkę (ziołową lub zieloną/czerwoną) Jedynie gdy jestem poza domem szkoła/praca popijam wodę mineralną .W trakcie wysiłku wysokozmineralizowaną zamiast tych wszystkich sztucznych napojów izotonicznych Z tym sodem to nie mała sprawa. Żeby się naprawdę zdrowo odżywiać trzeba naprawdę dużo czytać .. Jestem weganką od 2 lat.Ze pobudek moralnych ,ale dzięki temu nauczyłam się jak zdrowo żyć. Zamiast stosować krótkoczasowe diety ,lepiej wyrobić sobie zdrowe nawyki! A moje motto to urozmajcona dieta .Mieszam różne kuchnie ,robię sobie dni witariańske ,ale oczywiście nie przeginam :) Pozdrawiam! Moje motto to

Portret użytkownika dziubekola

Witam a już dość często słyszałam i czytałam że woda nie gazowana z wyciśniętym sokiem z cytryny oczywiście nie posłodzona to podobno świetny spalacz tłuszczu a najlepsze efekty daje wypijana codziennie rano na czczo ja sama osobiście wypróbowałam tą metodę i powiem ,że jakieś efekty jednak były widoczne przez 3 miesiące piłam właśnie taką wodę z cytrynką szklankę wody z sokiem z połowy cytryny co dzień rano na czczo i efekty były widoczne a jeszcze do tego jak by była dietka to już na pewno bym schudła więcej pozdrawiam :)

Portret użytkownika Malwina

Dzis znalazlam ten blog i przegladam go z zainteresowaniem, jestem na etapie planowania odchudzania:) Odnosnie picia wody jednak sa zdania podzielone i nie wszyscy sa entuzastami pica 2L dziennie. Kazdy organizm jest inny i ma inne potrzeby. CZy myslicie, ze osoba ktora pije dziennie np ok 1L dziennie i nie czuje potrzeby picia wiecej musi sie zmuszac na sile aby wypic wiecej??? Mieszkam w GB i co raz czesciej sie tu mowi, ze jednak picie 2 l wody dziennie to zle podejscie do rzeczy. Ja nie jestem w stanie wypic takiej ilosci dziennie i badania naukowe ktore przecza teorii 2L wody dziennie przemawia do mnie. http://news.bbc.co.uk/1/hi/5281046.stm artykul ten mowi, ze wypicie 3-4 filizanek herbaty dziennie jest rownie dobre jak wypicie wanny wody. I tego sie bede trzymac :) Pozdrawiam wszystkich zgrabnych inaczej :))))))

Portret użytkownika Maciej

Malwina,

Dzięki za linka do naprawdę ciekawego artykułu. Ja przyznam się szczerze że piję dużo herbaty, ale jak piję wodę w większych ilościach to po prostu czuję się lepiej. Zgadzam się jednak z Tobą, że picie na siłę też nie ma sensu.

Portret użytkownika BOZENKA

TAK WODA CZYNI CUDA... PŁYWAJAC CZY CWICZC W BASENIE CZY MORZY CIAŁO STAJE SIE LEKKIE I TAKIE MIŁE W DOTYKU JESLI POMAGA NA ZEWNATRZ TO I WSRODKU TEZ JA JESTEM TROCHE CHORA CHYBA POPADLAM W DEPRESJE WKURZYLAM SIE ZE WSZYSCY MÓWILI ZE GRUBA A DO PRACY MNIE NIE CHCIELI BO NIBY GRUBSZY MNIEJ SPRAWNY I LEKARZE GADALI MIAŁAM DOSC TAK PIJE WODE I JEM JEDEN TALERZ GOTOWANEJ KAPUSTY BIAŁEJ CHUDNE ................ALE WYPADAJA MI WŁOSY MAM WYSYPKE ZROBIŁAM SIE BRZYDKA ............. ALE CUZ KOCHANA PANI MUSI PANI SCHUDNAC TAKA ŁADA BUZIA A NA DILE TAK ROZWALONA.................

Portret użytkownika Mic

Malwina,

Chyba nie przeczytałaś zalinkowanego przez Ciebie artykułu dokładnie, albo poprzestałaś na nagłówku, bo artykuł dokładnie potwierdza, że należy dostarczać organizmowi ok. 2l płynów dziennie, a herbatę należy do tego bilansu wliczać. To, że ktoś ma nawyk picia 1l wody dziennie, nie oznacza, że to jest dobry nawyk, a to że nie czuje ochoty na więcej wynika właśnie z wyuczonego nawyku, odrobina chęci i w nawyk weszłoby picie więcej.. Przeczytaj co jest na samej górze o poczuciu pragnienia dopiero przy niedoborze wody.

Portret użytkownika Omtehant

Bozenka, Ludzi nie słuchaj, bo sobie zdrowie zniszczysz. A zwłaszcza lekarze - cudowna rada "musi Pani schudnąć", jakbyś nie wiedziała sama. Grubych jest mnóstwo, żyją i są szczęśliwi. Jak Ci tusza doskwiera, postaraj się schudnąć, to możliwe. Znajoma zrzuciła 80 kilo przez 1,5 roku, szacunek. Jadła co 3 godziny wszystko, ale mało, a w godzinach między posiłkami piła szklankę wody. Mówiła mi, że ta woda jej b. pomagała w niejedzeniu więcej. Trzymam za Ciebie kciuki i przestań z tą kapustą! :)

Portret użytkownika Kamila

Ja piję wodę Muszyniankę wysokozmineralizowaną, ma dużo więcej składników mineralnych niż inne wody i jest smaczna,staram się wypijać butelkę dziennie (1,5l) chciałabym ujędrnić sylwetkę i zredukować cellulit, czarną herbatę zastąpiłam czerwoną Pu-erh o smaku cytrynowym, jem więcej owoców i warzyw, chodzę na aerobik i staram się jak najczęściej jeździć na rowerze. Zachęcam do picia wody mineralnej.

Portret użytkownika ztidar

niestety, ale nie mogę zgodzić się z faktem, że większość napojów została wymyślona stosunkowo niedawno - to brednie! najpopularniejsze napoje - piwo, wino, herbata, kawa - są zakorzenione w naszej kulturze od wieków. co więcej, w Starożytności, zależnie od cywilizacji, piło się głównie wino, herbatę lub napoje ziołowe - picie samej wody należało wtedy do rzadkości.

Portret użytkownika Nina

A czy to wazne kiedy zostaly wymyslone? Raczej nie. A ja sie w pelni zgadzam z autorem , ze czlowiekowi do niczego nie sa potrzebne takie wynalazki jak napoje.Pomyslcie sami...

Portret użytkownika Kuba

Mam nadzieje ze sie uda ,,, nie zamierzam sie poddać Woda Woda i jeszcze raz Woda ... itd dzięki

Portret użytkownika Kasia

Uwielbiam wodę!!!

Portret użytkownika eeewelina

Nie jest wcale trudno. Najgorzej zacząć. Po 3 dniu regularnego picia 2,5 l wody, myślałam, że jak wypije jeszcze szklankę to się porzygam;] Ale teraz picie wody jest już normalne. W torebce zawsze mam butelkę wody mineralnej, a na biurku, stoliku zawsze stoi szklanka:) Jak macie dosyć smaku wody mineralnej to do szklanki wrzućcie plasterek cytryny :) Od razu lepiej:)

Portret użytkownika Marta

Kiedy już się przyzwyczaicie, nie będziecie mogli wyjść do szkoły/pracy bez butelki wody ;)

Portret użytkownika Paweł

To bardzo ciekawe co piszecie . Ja piję piwniczanke niegazowana około 3 litrów dziennie . 102 kg 191 cm chce schudnąć już tak długo i nic :( Z racji na zdrowie ciśnienie 140 na 80 więc już czas bo jest coraz gorzej . Wiec co do wody sami widzicie ja jak dużo pije wody to później mam wilczy apetyt .

Portret użytkownika Ania

Pawle pewnie słyszałeś to od wielu osób, ale chyba najważniejsza jest motywacja, musisz wiedzieć, że robisz to tylko i wyłącznie dla siebie. Nie wiem czy stosujesz jakąś dietę? Jesli nie to udaj się do dietetyka, bo na własną rękę możesz sobie potem nie poradzić np. z odtłuszczoną skórą, która będzie nieestetycznie zwisać. Ja od początku kwietnia nie jem słodyczy, przestałam słodzić i dziś mam 23 dzień 6 Weidera. Widzę dużą poprawę i niemal płaski już brzuch, chociaż robię to według własnych zasad i rzeczywiście pomimo wielu kremów ujędrniających trochę miejscami mam troszkę takiej właśnie zwisającej skóry. Na początku tej diety bolała mnie strasznie głowa, ale to u mnie normalne, zawsze tak reagowałam na zmianę nawyków żywieniowych, teraz jest już spoko. Fajne uczucie widzieć przed lustrem siebie w coraz większym pomniejszeniu :D

Portret użytkownika Ania

A i zapomniałam dodać to co najważniejsze :D Będąc 2 tygodnie w Chorwacji w sierpniu potrafiłam wypić 2 duże butelki wody i smakowało mi to tak, jakbym nigdy jej nie piła. Sama byłam zdziwiona gdyż w domu po 2 szklance jest mi niedobrze. Wiadomo tam słońce zrobiło swoje, ale jednak sie przekonałam, że to jest możliwe ;)

Portret użytkownika Tynka

Yyyy...a jak tak pijecie tą wodę ile już schudliście??bo ja pije 3 dzień nic nie jedząc i schudłam 1 kg. :((ale to bardzo mało...Nie lubie swojego ciała i muszę schudnąć jak to zrobić????Pomocy!!!!!

Portret użytkownika ania

a mam pytanie. ja zamiast kupywac wode nie gazowana gotuje i pije taka przegotowana i wystudzona czy to działa tak jakbym pila wode mineralna niegazowana/

Portret użytkownika agacik

zaczynam odchudzanie 3 lata sie zaniedbywałam i choc mam 19 lat jestem kuleczką... wreszcie kiedy uwierzyłam w siebie wziełam sie za swoja figurę i mam nadzieje ze wytrwam w diecie:) wode stawiam na 1 miejscu :) trzymajcie kcuki!:)

Portret użytkownika Edith(32)

Witam.A co w takim razie z PEPSI zero kalorii??? Podobno zero kalorii,zero cukru...

Portret użytkownika dagmara

eh.. ja zaczelam odchudzanie i od 3 dni wypijam okolo 2l dziennie, po tych 3 dniach weszlam na wage i przybyl mi kilogram ;/ takze nie wiem co jest nie tak ;/ a mniej jem, po godzinie 16 juz nic nie jem tylko pije, moze mi ktos wydlumaczyc dlaczego zgrublam?

Portret użytkownika Paulina

woooda ^^

Portret użytkownika Łukasz

witam ;) mam pytanie. czy przy odchudzaniu mozna pic wode mineralna gazowana czy musi byc niegazowana?

Portret użytkownika becia

....zgrublam.... co to w ogóle za słowo jest ?? nie można było zastąpić słowem przytyłam ?? do szkoły !!!

Portret użytkownika Łukasz

jeszcze jedno pytanie: czy przy odchudzaniu mozna sobie pozwolic na kubek herbaty(oczywiscie bez cukru) do sniadania? zwyklej herbaty, np Saga

Portret użytkownika Anonim

NIECZEPIAJ SIE SLOWEK MADRALINSKA A ZGROBLAM TO FAJNE SLOWO  HEHEHE...

Portret użytkownika ja

do Edith

Pepsi/Cola/Fanta/Sprite zero kalorii owszem ma zero kalorii i cos okolo 0,1 wegli na 100ml. Na odchudzanie w sam raz jeżeli zachce się wam czegoś nowego. Ja niemniej jednak nie pijam więcej niz litr na tydzień, i zazwyczaj pije ja do posiłku z duza iloscia miesa, cola wzmaga smak miesa i o wiele lepiej smakuje :) Nie wiem jak to jest dla reszty ludzi, ale ja jako ekoformik nie musze zabardzo przejmowac sie dieta :P Schudlem 8kg w 3 miesiace jedzac dokaldnie to samo co przed dieta, jedyne co zmienilem to soki, napoje gazowane na wode + cole zero :P

Portret użytkownika Krysia

Ja kiedyś też lubiłam pić napoje gazowane- coca colę przede wszystkim, ale zauważyłam,że nie najlepiej się potem czuję,niby powinna dodawać mi energii, a było odwrotnie - bóle brzuchacha i ogólny stan niezadowolenia. Postanowiłam coś z tym zrobić i starałam się przyzwyczaić do picia wody. Na początku nie było łatwo. Dużo eksperymentowałam, zaczęłam od wód smakowych, próbowałam gazowane (te szły mi najgorzej) aż w końcu wyrobiłam sobie nawyk picia wody niegazowanej. Teraz moją ulubioną jest Dobrawa, bo zawiera wapń i mazgnez w odpowiednich ilosciach, a do tego (może dla niektórych to mało istotne) ma poręczną butelkę co dla mnie ma akurat duże znaczenie, szczególnie podczas ćwiczeń na fitness.

Portret użytkownika Ewa

Parę dni temu olśniło mnie, byłam po słonej dość kolacji i zważyłam się, waga mnie nie przeraziła,jak po kolacji było nawet nieźle. Myślę sobie "fajnie, rano będzie jeszcze mniej". W nocy piłam wodę parę razy, a rano! Waga zamiast spaść wzrosła! Woda potrafi się NAPRAWDĘ zatrzymywać w organiźmie, więc jeźeli jecie zdrowo i się ruszacie,nie warto się przejmować wahaniami wagi. Wodę polecam,gdy zapomina ją pić - od razu zaczynam jeść więcej.

:)

Portret użytkownika anetkaa

po przeczytaniu tego tekstu stwierdziłam że zacznę pić wodę. Przez kilka dni piłam ok 1,5 dziennie i muszę przyznać że bardzo dobrze się czuję;) jak to było mówione "oszukuję głód" a więc mniej jem i co najważniejsze nie mam ochoty na słodycze, cukierki itd. A nawet zaczęłam mieć dobr humor, zrobiłam się weselsza i nie przejmuje się żadnymi "błahostkami" (małe problemy).. nie wiem czy to woda sprawiła ale naprawde czuję się fantastycznie:P

Portret użytkownika martulka

witam Wytrwałych

ja też się odchudzam, co prawda nie mam dużo do zrzucenia, ale już te kilka kilogramów za dużo dało mi do myślenia, że jak dalej tak pójdzie to będzie kiepsko.....biorę się za siebie !!! Nigdy nie wyobrażałam sobie, że woda może najzwyczajniej w świecie smakować, jest naprawdę ok.  Zanim jednak zaczęłam dietę, bardzo szczegółowo zapoznałam się z tematem. Sama woda to nie jest droga do sukcesu. Chodzi o to, żeby jeść kilka razy dziennie, w zależności od tego jak długi jest nasz dzień 5 do 7 razy, tylko zwracając uwagę na kaloryczność i wielkość posiłków...słodycze, tłuszcze nasycone, wysmażanie odpadają, ale za to dla łakomczuchów mam na pocieszenie, że indyk lub kurczak pieczony na ruszcie BEZ SKÓRKI jest jak najbardziej wskazany i naprawdę smaczny, do tego suróweczka...mniam:)....warto jest też zjeść coś LEKKIEGO przed samym snem, żeby nie hamować metabolizmu. Organizm, który nie dostawał jeść regularnie i zazwyczaj zjadał śmieci a nie zdrowe jedzenie na początku broni się przed uszczuplaniem swoich zapasów, które z takim mozołem sobie zgromadził na brzuszku udach i innych fałdkach....teraz musimy mu pokazać, że będziemy odżywiać się regularnie i zdrowo, to będzie z nami współpracował....;oD..Ja nie chodzę głodna, jem smacznie, w necie jest wiele fajnych przepisów,po tygodniu kilo w dół:) Jedzmy po to, żeby żyć, a nie żyjmy po to, żeby jeść!!!!!!!!!

DOBRA WODA ZDROWIA DODA!!

Portret użytkownika Agnieszka87

Witam Wszystkich!

       Mam na imię Agnieszka i chciałabym schudnąć;) Do tej pory nie przywiązywałam tak dużej uwagi do ilości wypijanej przeze mnie wody,ale po przeczytaniu Waszych wpisów zrozumiałam,że WODA odgrywa bardzo ważną rolę nie tylko w odchudzaniu,ale przede wszystkim w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu. Ja sama nie za bardzo przepadam za wodą,szczerze mówiąc piję jej więcej tylko wtedy,kiedy na dworze jest naprawdę gorąco. Chcę to zmienić .Zmotywował mnie mój mąż,który od 5 lat chodzi na siłownię,od jakiś 3 stosuje dietę i zmienił swoje złe nawyki żywieniowe. Patrząc na jego zdjęcia sprzed 6-7 lat (kiedy jeszcze ze sobą chodziliśmy) i patrząc na niego teraz czuję dumę i podziwiam jego samozaparcie i upór w dążeniu do celu. Widzę ile go to kosztowało i wiem,że nie było mu lekko. A teraz ma mnóstwo energii,jeździ na zawody kulturystyczne,chodzi uśmiechnięty... Ja za to się "zapuściłam" i jest mnie więcej o jakieś 25-30 kg :((  Straciłam chęć do życia,bo Nasza Córeczka zmarła następnego dnia po swoich urodzinach. Było to prawie 3 lata temu,tuż przed Bożym Narodzeniem. Wszystko przestało mnie obchodzić-mąż,rodzina,praca. To jak wyglądam nie miało dla mnie żadnego znaczenia. Nie wiem,dlaczego Wam o tym piszę,może to rodzaj samooczyszczenia,może tego właśnie potrzebowałam-podzielić się swoim życiem z kimś obcym. Mam 25 lat. To mąż sprawił,że znowu potrafię się uśmiechnąć. Nigdy ani słowem nie wypomniał mi,że przytyłam. Na początku wogóle nic nie mówił. Dopiero jakiś czas temu ja sama zaczełam z nim rozmawiać,że chciałabym wrócić do swojej dawnej wagi. Zaczął mnie motywować, pokazał ćwiczenia, zdjęcia osób które zgubiły dużo kilogramów i... uwierzyłam,że ja też mogę. W przyszłym tygodniu idziemy razem do dietetyka,żeby pomógł mi ułożyć dietę. W wolnych chwilach,taka jak ta,buszuję po Necie i czytam artykuły,przeglądam fora o odchudzaniu,szukam zdjęć osób,którym udało się odmienić swoje życie. Czas wyjść z cienia:)) A wracając do wody-polubię jej smak,zobaczycie. Bo jeśli człowiek naprawdę czegoś chce,to jest to w stanie osiągnąć-ciężką pracą,przy wsparciu ukochanych osób,wbrew wszystkim:))

Pozdrawiam Was i trzymam kciuki-za Was i za samą siebie;))

Portret użytkownika zonk

Przez wieki ludzie pili głównie wodę. Guzik prawda. Odkąd zeszlismy z drzew człowiek wie, że czysta woda może zaszkodzić. Do czasu odkrycia zarazków, wirusów i innych plugastwa ludzie nie wiedzieli co w "surowej" wodzie szkodzi. Za to wiedzieli, że wino, piwo i miód wywołują co najwyżej kaca. Dlatego przez wieki głównym napitkiem ludzkości były te trzy napoje, na codzień rozcieńczane w różnych proporcjach z wodą. We Włoszech do dzisiaj tradycją jest  wino z woda podawane do obiadu, nawet dla dzieci. Gdy odkryto, że wystarczy wodę ugotować żeby nie szkodziła, wcale nie zyskała ona zbyt wielkiej popularności.  Nie licząc wód leczniczych zwykła, czysta woda jako napój zyskała popularność dopiero w XX wieku. Należy też  pamiętać, że wypicie zbyt dużej ilości wody może nawet zabić. Przy normalnym trybie życia wskazane jest spożywanie od 2-3 litrów dziennie. Sam rodzaj wody też jest bardzo ważny, szczególnie jeśli choruje się na cukrzycę nadciśnienie i inne choroby przewlekłe. Tak jak i jedzenie w czasie diety, tak i wodę należy dobierać odpowiednio do prowadzonego trybu życia.  Na przykład wody wysoko zmineralizowane należy pić tylko w czasie bardzo wzmożonego wysiłku połączonego z dużą utratą płynów. Co do kaloryczności napojów niesłodzona herbata baz cukru i innych dodatków też nie ma kalorii..

Portret użytkownika Mustikka

a dp butelki mozna dodac plasterek cytryny, albo troche miety czy imbiru. Woda nie bedzie kaloryczna a jest jakis posmak.

Portret użytkownika ilona321995

ja też piję wodę 2 l dziennie :) bez niczego zaczełam 2 miesiące temu i teraz inne napoje nawet mi nie smakują:

Portret użytkownika Anonim

ja też piję dużo wody, tylko ja popijam prosto z kranu, bo nie opłąca się pić butelkowanej. u nas w warszawie mpwik dostarcza naprawdę czystą wodę i w smaku nie odbiega od części tych wód sklepowych... a cenowo odbiega bardzo bo jest kilkadziesiąt razy tańsza za litr ;) ale to indywidualna sprawa kazdego z nas jaką piję... ja poprostu nie lubię przepłacać...

Portret użytkownika jaa

ALE RZEBY SCHUDNĄĆ TRZEBA PIĆ WODE ZWYKŁĄ CZY MOŻE BYĆ GAZOWANA?????

Portret użytkownika Chocolate

zdecydowanie niegazowaną :)

Pozdrawiam, Chocolate

Portret użytkownika Ewcia

Hej czytam i cytam te wasze posty i jestem dumna... woda to podstawa, sama sie o tym przekonałam, od dokładnie 23.01.2012 zaczęłam się odchudzać- do tej pory (1 mies i 1 tydz) zrzuciłam juz 6 kg :) jupi jupi. ciesze sie jak głupia, ale to dopiero początek trundej drogi odchudzania przede mną... chciałabym zrzucić jeszcze jakieś 20 kg do lica, czy mi się to uda ?? zy jest na to jakaś szansa?? nie wiem pozyjemy zobaczymy. a co do wody ja tez się do niej przekonałam, tylko nie wiem czy nie piję za duzo czy woda może zaszkodzic :P bo w sumie pije tak - rano kubek (300ml) kawy, potem ten sam kubek herbaty (zielonej lub miętowej), w ciagu dnia jedna lub góra dwa te kubki kawy rozpuszczalnej, do tego 1,5 litra wody niegazowanej, zdarza się ze czasem soczek marchewkowy (2 szkl.), do tego na wieczór ze 2 te duże kubki herbaty. czy ja aby nie przesadzam ?? pozdrawiam i trzymam kciuki za Was wszystkich

Portret użytkownika Gosiaczek

Witajcie ja schudlam od polowy maja 2011 do listopada 2011 ,27kg i wcale sie nie katowalam no moze troszke bo cwiczylam

 

Portret użytkownika Anonim

jedna uwaga... faktycznie, napoje zostały wynalezione niedawno, ale to nie znaczy, że ludzie pili tylko wodę, wyższe warstwy piły bowiem głównie alkohol, niższe zreszta też od niego nie stroniły. Dlatego też było wielkim zadziwieniem dla ówczesnych, że Jagiełło pił właśnie wodę. Z tego też zwyczaju pochodzi mój ulubiony "rycerski żarcik: mamy pić wodę? jak zwierzęta!?

 

Pozdrawiam ;)

Portret użytkownika gigigima

ja znowu słyszałam, że warto pić wodę lekko schłodzoną gdyż organizm potrzebuje zużyć więcej energii żeby ogrzać tą wode do temperatury odpowiedniej dla organizmu

Portret użytkownika wielorybka14

Ja piję dużo wody niegazowanej, ale nie kupuję takiej w butelkach - mam w domku takie cudeńko, co przerabia zwykłą kranówę na wodę pitną - taka leci u mnie w kranach. Piję jej dość dużo - nie mierzę, ale będzie ok. 1,5 - 2 l dziennie. 

Komentuj

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.