Jak rozpocząć odchudzanie cz.2 - Planowanie

Jak rozpocząć odchudzanie cz.2 - Planowanie

Informacje o odpowiednim nastawieniu do odchudzania znaleźć można tu i ówdzie. Planowanie odchudzania jest natomiast zawsze pomijane w poradnikach o odchudzaniu. Dziwi mnie to bardzo, ponieważ odchudzanie to nie "bułka z masłem" tylko prawdziwe przedsięwzięcie i jako takie warte jest dobrego planowania i poczynienia pewnych przygotowań.

Oto co musisz zaplanować zanim zabierzesz się do odchudzania:

Datę startu odchudzania

Pierwszą rzeczą, którą musisz ustalić jest data startu. Wybierz ją dokładnie. Najlepiej żeby była oddalona o przynajmniej tydzień lub dwa. Da Ci to czas na dokładne przygotowanie się. Pamiętaj - to jest ostatnia data startu odchudzania jaką kiedykolwiek ustalasz.

Najlepiej wybrać ją tak, aby przynajmniej kilka następujących po niej tygodni nie obfitowało w żadne specjalne wydarzenia, które mogłyby zakłucić wyrabianie nowych nawyków. Przez pierwszych parę tygodni odchudzanie będzie pochłaniać wiele Twojej uwagi i nie chcesz, żeby cokolwiek Cię rozpraszało. Nowe nawyki muszą się ugruntować a nowe zasady wejść Ci w krew. Nie ma na to lepszego czasu niż zwykła codzienność. Miesiąc powinien wystarczyć aby nowe nawyki dały radę się w miarę zakorzenić.

Zdecydowanie odradzam rozpoczynanie odchudzania przed świętami- głównie wigilią i wielkanocną oraz przed wszelkiego rodzaju wydarzeniami takimi jak urlop bądź dłuższa delegacja lub kilkudniowa wizyta rodziny. Święta odpadają z wiadomych powodów - nikt podczas nich nie utrzyma diety. Inne wydarzenia zwyczajnie odwracają Twoją uwagę od odchudzania. Jeżeli nawyki są słabe nie stąpasz jeszcze z nimi twardo po ziemi, łatwo możesz stracić grunt pod nogami i nagle zorientować się, że siedzisz w restauracji i jesz pysznego steka z ziemniakami, wcinasz lody na plaży, zapiekanki lub gofry.

Pamiętaj, że chcesz schudnąć na zawsze, nie na chwilę. Lepiej zrobić to powoli a raz i dobrze niż przez całe życie zmagać się ze sobą patrząc jak waga rośnie. Nie martw się więc tymi kilkoma tygodniami czy urlopem. Jeśli uda Ci się schudnąć, za kilka lat nie będziesz nawet pamiętać ich pamiętać. Tymczasem i tak jest wiele rzeczy które możesz zrobić aby wspomóc siebie, gdy już zaczniesz (o tym w następnym poście). Jedyne czego nie rób to nie folguj sobie w jedzeniu ponad miarę.

Wybierz więc dobrze datę startu. Ta data będzie nieodwołalna.

Zaplanuj jak będziesz się odchudzać

Założę się, że wiele osób które chce się odchudzać, zrobi w tym punkcie wielkie oczy. "Jak to jak?! - Normalnie"... No właśnie - czyli jak?

Zanim rozpoczniesz odchudzanie musisz wiedzieć w jaki sposób zamierzasz się odchudzać. Innymi słowy: Co i jak zamierzasz robić, jeść i pić inaczej niż dotychczas? Poniżej podstawowe pytania na ktore musisz sobie odpowiedzieć:

  • Co zaczniesz a co przestaniesz jeść?
  • Kiedy będziesz jeść a kiedy nie?I
  • Ile będziesz jeść?
  • Jak będziesz jeść?
  • Ile będziesz ćwiczyć?
  • Jakie inne zmiany wprowadzisz do swojego trybu życia

Odpowiedzi na te pytania są naprawdę ważne. Ustawią one poprzeczkę, która będzie pomagała Ci zorientować się czy jesteś na dobrej drodze, czy zaczynasz sobie za bardzo folgować. Najlepiej zapisz sobie gdzieś swoje postanowienia, aby ich nie zapomnieć.

Niestety nie ma idealnej rady dietetycznej odpowedniej dla wszystkich. Właśnie w tej części planowania najbardziej przydaje się dobra wiedza z zakresu dietetyki. To co mogę wam poradzić, to przeczytanie dotychczasowych postów z mojego bloga. Opiszę też w skrócie swoje zasady.

Moje zasady nie są złożone:

  • Jem ok 2200 kalorii dziennie - oczywiście każdy musi ustalić sobie swoje zapotrzebowanie (ja ważę 95kg i mam 183cm wzrostu). Zapraszam do swojego posta o bilansie energetycznym organizmu.
  • Jem co około 3 godziny, zaczynając od solidnego śniadania; trzy większe i 2-3 mniejsze posiłki.
  • Nie jem potraw o wysokim indeksie glikemicznym.
  • Jem tylko zdrowe pełnowartościowe posiłki. Staram się codziennie zjeść białko (chude mięso, ryby, krewetki itp.), dużo warzyw i owoców oraz trochę tłuszczów, najlepiej roślinnych (np. oliwa z oliwek, oliwki, majonez).
  • Regularnie ćwiczę według ustalonego przez siebie planu, przynajmniej 2 razy w tygodniu.

To wszystko - 5 zasad. Cały mój plan odchudzania. Wbrew pozorom jednak, utrzymanie takiego planu wymaga sporo zachodu. Aby przetrwać pierwsze kilka tygodni, najlepiej przygotuj sobie schemat działania.

Schemat działania:

Dieta

Zaplanuj co będziesz jeść przez pierwsze tygodnie. Zrób sobie zestaw posiłków, które będą zdrowe i dietetyczne. Najlepiej przygotuj około 5-10 opcji dań głównych i stosuj je wymiennie, zależnie od smaku. Podczas mniejszych posiłków jedz głównie owoce.

Każdego dnia planuj posiłki na następny dzień. W ciągu dnia nie jedz nic co nie było w planie. Jeżeli posiłki będą dobrze skonstruowane i ustawisz je w odstępach co około 3 godziny, głód nie powinien stanowić większego problemu.

Ćwiczenia

Bez ćwiczeń się nie obejdzie. Napisałem raz nawet całego posta na temat tego dlaczego trzeba ćwiczyć podczas odchudzania. Aby ćwiczenie przyszło Ci łatwo, najlepiej z góry zaplanuj kiedy będziesz ćwiczyć w ciągu tygodnia i ten czas wykreśl z kalendarza.

Trzy razy w tygodniu to dobra częstotliwość na początek. Zarezerwuj w kalendarzu tyle czasu, żeby na samo ćwiczenie zostało Ci ze 40min. Najlepiej zarezerwuj 1,5 godziny - wchodzą w to przygotowania do ćwiczenia, ćwiczenie oraz prysznic i sprzątanie po sobie. Trudno zrobić to w krótszym czasie. Wybierz czas tak, aby być o tej porze w miejscu w którym możesz ćwiczyć. Wiele osób wybiera ranek, gdy są pewne, że zawsze będą miały czas. Ja na przykład ćwiczę jednak po południami, zaraz po powrocie z pracy, przed obiadem. Jeśli zaplanuję bieganie na dany tydzień, naprawdę niechętnie zmieniam plan.

Wybierz rodzaj sportu lub ćwiczeń jaki chcesz uprawiać. Nie chcesz zacząć pierwszego dnia od stania w dresie na środku pokoju i zastanawiania się co tak właściwie masz teraz zrobić. Mój post o ćwiczeniach aerobowych i anaerobowych może być tu dobrą wskazówką. Ogólnie polecam: bieganie, pływanie, rower bądź skakankę oraz dodatkowo trochę ćwiczeń siłowych.

Pamiętaj aby zaopatrzyć się w odpowiedni sprzęt: buty do biegania, skakankę, rower, karnet na basen i czepek lub coś innego, czego potrzebujesz do uprawiania swojej dyscypliny. Kiedy nadejdzie data startu odchudzania, musisz bez problemu pierwszego dnia zacząć ćwiczyć. Buty nie mogą okazać się za małe, lub za stare. Rower musi być sprawny, karnet na basen ważny itp. Rozwiąż wszystkie dylematy i problemy przed dniem startu - w ten dzień poprostu idź ćwiczyć i ciesz się tym.

Oto podstawy planowania odchudzania. Jeżeli skontruujesz plan taki jak opisany powyżej, będziesz wiedzieć:

  • Kiedy zaczynasz się odchudzać
  • Jak będziesz się odchudzać
  • Zdobędziesz dokładny plan na pierwszych kilka tygodni
  • Pierwszego dnia swobodnie rozpoczniesz ćwiczenie w wyznaczonym przez siebie czasie.

Jako, że ten post zrobił się już wystarczająco długi, napiszę jeszcze jeden na temat tego, co jeszcze możesz zrobić, aby zwiększyć swoje szanse.

Zapraszam ponownie,

Krzyś.

Komentarze

Portret użytkownika aneta

Witam, Krzysiu!Ja odchudzam się od stycznia.Podobnie jak Ty- kompleksowo, rzetelnie, długofalowo. Do tej pory schudłam 8 kg, a chcę jeszcze 5, żeby osiągnąć wagę z czasów panieńskich- 59 kg. Wiem bardzo dużo o odchudzaniu i właściwie nie muszę korzystać już z pomocy, ale zawsze, gdy trafię na jakieś ciekawe stronki,przeglądam je z ciekawością. Tak też jest z Twoim blogiem, który odkryłam 2 tygodnie temu. Przejrzałam już cały i ze zdziwieniem odkryłam, że zawsze można się jeszcze czegoś ciekawego dowiedzieć. U Ciebie najbardziej podobają mi się naukowe wywody na temat funkcjonowania organizmu i hormonów. Serotonina, leptyna, dopamina, endorfiny to moje ulubione słówka.Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i życzę sukcesów, choć obserwując Twoje poczynania, to jestem spokojna o częstotliwość ich pojawiania się.

Portret użytkownika Aneczka:)

Podpisuje sie w pelni pod wypowiedzia mojej przedmowczyni;) Poza tym nie dosc,ze jest tutaj naukowo,niemalze krok po kroku napisany,co z czym i jak.Dlatego mzoe to byc niezwykle motywujace dla innych osob,ktore maja np.problemy z odchudzaniem,gdyz odchudzanie Krzysia jest popartwe doswiadczeniem, a nie abstrakcyjnymi zasadami z gazet, ktore mi nigdy nic wiele nie mowiwly,wiedzialam jedynie,ze TAK TRZEBA ROBIC odchidzaja sie,ale nie wiedzialam jakie to mialo znaczenie dla organizmu, co tutaj jest naprawde swietnie wyjasnione,dzieki czemu znacznie latwiej mozna sie motywowac majac na uwadze jakie beda konsekwencje tego,gdy postanowimy zlamac zasady:)Mi osobiscie czegos takiego wlasnie bylo potrzeba,bo bylam w dosc solidnym kryzysie;) Szkoda,ze niet rafilam znacznie wczesniej na tego bloga.:)

Portret użytkownika Piotr

Krzyś dzięki, za tego posta i motywację. Po potknięciu, zrobiłem plan i od 2 tygodni dieta + trening. Dzięki planowi wiem co, kiedy i ile muszę zrobić. Dodatkowo widzę drogę - szkoda teraz przerwać i zmarnować te 2 tygodnie ;)

Pozdrawiam, Piotr

Portret użytkownika Krzyś

Powodzenia Piotrze!

Ja też zbieram siły, żeby w końcu ruszyć dalej.

Portret użytkownika elka

świetny blog....miłe zaskoczenie...

Portret użytkownika Aneczka

Z doświadczenia wiem, że zbyt szczegółowe rozplanowanie działania nie jest takie dobre. Ale każdy musi znaleźć sposób na siebie. Ja wiem, że dla mnie zbyt szczegółowy plan działał zniechęcająco.Jak sie nie trzymałam zaleceń to miałam wyrzuty sumienia w efekcie czego słabła mi motywacja (bo nie trzymam sie planu),siadalo mi to na poczucie wlasnej wartosci w efekcie czego przerywalam odchudzanie by za jakis czas znowu powrocic. A przyznać trzeba szczerze, że są sytuacje kiedy człowiek pozwala sobie na odstępstwa.

Zatem w toku zdobywania wiedzy na temad zdrowego stylu zycia ulozylam sobie ogolny plan,co gdzie, o jakich porach jakie produkty,jakie cwiczeniaitd. Ale zadnego szczegolowego rozplanowania. Zasady - hasla.Pomoglo. Bo jak zapominalam czego lepiej nie ruszac to sobie odeswiezalam "zasady -hasla" i wiedzialam jaka sciezka sie poruszac. Bo jednak zbyt wiele jesy informacji na temat odchudzania i czlowiek moze czasami sie pogubic w interpretacji tego co tam jest napisane (ja tak mialam na samym poczatku odchudzania).Dlatego wydaje mi sie,ze jak ktos ma spora nadwage to na pocztku lepiej udac sie do dietetyka i do clubu fitness po garsc porad.Bo to sa ludzie doswiadczeni i wiedza co z czym i jak tak zeby wiedziec w jakim kierunku sie poruszac.

Dlatego wydaje mi się , że najlepiej jest się UCZYĆ zdrowego stylu życia.Nie narzucac sobie niczego. A wraz z nauka i wcielaniem zasad zdrowego odzywiiania STOPNIOWO ograniczać produkty które spowalniają proces odchudzania i ogolnie zle wplywaja na organizm,nic dobrego mu nie daja aż na smym koncu wyklaruje sie plan idealny, którego bedziemy chcieli sie trzymac. Bo jak zaczniemy od najwyzzszej poprzeczki od samego poczatku to moze sie okazac,ze postawilismy ja sobie zbyt wysoko i mozemy sie zniechecic a odchudzanie i zdrowy styl zycia moga przestac byc przyjemne.

Więc lepiej stopniowo dochodzic do zdrowego sposoby odzywiania ,nauczyc sie jego, dostosowac do siebie by utrzymac go znacznie dluzej niz na okres odchudzania.

Portret użytkownika Barbara

2200 kcal dziennie - bardzo mi to zaimponowało ponieważ nie trzeba sie głodzić żeby schudnąć:-) Ja też jem w tych granicach, ćwiczę 3 razy w tygodniu i chudnę! A co najważniejsze jak mam kryzys np. przez weekend z zaskoczeniem stwierdzam, że przytyję minimalnie ponieważ nie spowalniam mojej przemiany materii do minimum. Strona super, bardzo profesjonalna, z klasą:-) Życzę nam wszystkim zdrowego ubytku wielu kilogramów:-)

Portret użytkownika Klaudia

Hej wszystkim..Ja również mam zamiar zacząc biegać..zakupiłam dres i buty , lecz z moją kondycją słabo wiec na razie bedę intensywnie maszerować. Chce zrzucić 10 kg do wrzesnia..mysle ze mi się uda..wspomne również ze oprócz biegania bedę plywać ( naleze do klubu sportowego) i jezdzic na rowerze( jedna wycieczka 20 km w jedną strone)..Trzymajcie kciuki

Portret użytkownika Daria

Witam no cóż u mnie jest tak ze nie mam silnej woli nie raz już zaczynałam sie odchudzać i nic z tego jak zdobyc sie i zaczac se odchudzac i nie przerwac tego. A co do stronki super!!!!!Pozdrowionka dla Krzysia!!!

Portret użytkownika ania

super strona :D ja przytyłam 15 kg i chce sie ich pozbyć od jutra zaczynam :D ale po tym co przeczytałam już nie moge się doczekać jutra :D kiedy zacznę ta wspaniała nową drogę :D

Portret użytkownika Vanilkaaa

wspaniałe rady.Jest noc ,a ja znowu poległam i dzięki Twoim radom doznałam reflekcji.Dokładnie chcę schudnąć 4 kg-obliczyłam,że potrzebuję na to conajmniej miesiąca czasu.Od lipca zmieniłam nawyki i zrezygnowałam ze słodyczy, w sierpniu wprowadziłam w zycie ruch,bieganie,aerobik, od września zaczęłam dietę.Cieszyłam się długo brakiem chęci zajadania stresów ale ostatnio się podłamałam,przytyłam ponad 3 kg i zjadlam po niecałych 4 miesiacach słodycze.Przypomniałeś mi cel mojego odchudzania i znów odnalazłam siłe-to przeciez dzięki chęci zmiany raz na zawsze,schudniecia stopniowo ale na całe życie-dzięki temu się trzymałam.A po jednym potknieciu zupełnie zapomniałam o tym co najważniejsze,chciałam wrócić do wagi za wszelką cenę i przybyło mi 3 razy tyle..Głupota!! Dziękuję chciałabym z Toba korespondować,bo wiem że w razie popełnienia przeze mnie kolejnej głupoty mogłabym z pomocą kogoś takiego,kto tak dobrze zna ludzką krucha naturę znowu sie podnieść:-).Jeszcze na pewno odwiedzę Twój blog,a poki co reszte nocy poswięcę na planowanie:-).I od jutra wcielam ten plan w życie.Ustalajac jadłospis wpisałam rzeczy przez które miałam wyrzuty sumienia,ktore zdrowe nie sa ale ciezko mi bez nich zyc, do tabelki "czasami"-postanowiłam że dopiero po osiągnieciu celu,w końcu teraz bedę na diecie,która musi miec pewne ograniczenia, dopiero za jakis miesiac wciele te potrawy do jadłospisu.Będę je serwowac w formie obiadu,nawet i codziennie ale w takiej ilości,że utrzymam wagę i mi nie przybędzie.Do tego odkad zaczełam regularnie cwiczyc,wiem ze to podstawa do utrzymania wagi,gdyby nie one,pewnie wazylabym juz 50% wiecej;).Dobranoc,dziekuję,niech Ci Bóg wynagrodzi:-)!!

Portret użytkownika Justyna

ahh, ja zaczynam 12 lipca, w sumie nie mam dużo do zrzucenia, ale czuję że jak nie zacznę to za chwilę już będzie o dużo za dużo. wierzę że się uda i że z każdym kolejnym dniem będę mieć coraz silniejsza wolę, bo trochę wstyd ale mam z nią poważne konflikty niejednokrotnie. ALE ALE CHUDE DNI NADCHODZĄ JUHHHU!!!!!!

Portret użytkownika NSD

Dzięki przeczytaniu Twojego postu i kilku wcześniejszych, naprawdę wreszcie zachciałam schudnąć. Po prostu, NIE MOŻESZ kasować tego bloga, bo osób, które dzięki dokładnemu planowi w nim i wszystkim starannie wyjaśnionym poczynaniom, które powinny podjąć - przybędzie!:)  Zawsze marzyłam o szczupłej sylwetce, w genach mam pewną nadwagę. Ale to wszystko było takie chaotyczne... Myślałam sobie: dobra, od jutra nie jem nic od 17.   I co? No i nic. Jutro miałam to gdzieś. Ty obudziłeś we mnie postanowienie i wyjaśniłeś wszystko dokładnie, po prostu poprowadziłeś mnie za rączę, dziękuję Ci, to zmieni moje życie na amen:) NIE KASUJ TEJ STRONY.

Portret użytkownika Anonim

Dziękiii . chociazżmam 13 lat czuje sie zle ztym,że waże 58 kg : /

   Moze dam rade ; /

 

Komentuj

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.