<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Jak Thomas Edison</title>
	<atom:link href="http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/jak-thomas-edison/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/jak-thomas-edison/</link>
	<description>Ochudzanie, dieta, ćwiczenia, czyli jak schudnąć skutecznie...</description>
	<lastBuildDate>Wed, 08 Sep 2010 19:59:56 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Początkujący</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/jak-thomas-edison/comment-page-1/#comment-705</link>
		<dc:creator>Początkujący</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 24 May 2009 16:27:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=164#comment-705</guid>
		<description>Maciej - to był wyjątek tylko dlatego że do szkoły nic nie wziąłem a po szkole jeszcze bieganie i kilka innych rzeczy wpadło.

Ona - laktoza to węglowodan złożony o niskim indeksie glikemicznym (46) więc chyba nie mam czym się martwić :). No ale jeśli ktoś, kto się na tym zna lepiej ode mnie to potwierdzi to rozważę Twoją propozycję.

A tak na boku - w końcu dołożyłem ćwiczenia siłowe (anaerobowe) co drugi dzień, plan 9 ćwiczeń powtarzanych w pięciu obwodach (obwód = ciąg ćwiczeń) - ułożony dzięki SFD :).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Maciej &#8211; to był wyjątek tylko dlatego że do szkoły nic nie wziąłem a po szkole jeszcze bieganie i kilka innych rzeczy wpadło.</p>
<p>Ona &#8211; laktoza to węglowodan złożony o niskim indeksie glikemicznym (46) więc chyba nie mam czym się martwić <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> . No ale jeśli ktoś, kto się na tym zna lepiej ode mnie to potwierdzi to rozważę Twoją propozycję.</p>
<p>A tak na boku &#8211; w końcu dołożyłem ćwiczenia siłowe (anaerobowe) co drugi dzień, plan 9 ćwiczeń powtarzanych w pięciu obwodach (obwód = ciąg ćwiczeń) &#8211; ułożony dzięki SFD <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> .</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ona</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/jak-thomas-edison/comment-page-1/#comment-704</link>
		<dc:creator>Ona</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 24 May 2009 07:31:13 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=164#comment-704</guid>
		<description>ale mleko zawiera też sporo cukru, w końcu laktoza. nie wiem czy jest to dobre wyjście na noc. poleciłabym jakiś chudy twaróg. :) pozdrawiam.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>ale mleko zawiera też sporo cukru, w końcu laktoza. nie wiem czy jest to dobre wyjście na noc. poleciłabym jakiś chudy twaróg. <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  pozdrawiam.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Maciej</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/jak-thomas-edison/comment-page-1/#comment-703</link>
		<dc:creator>Maciej</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 23 May 2009 14:21:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=164#comment-703</guid>
		<description>Miło słyszeć,

Uważaj tylko z takimi przerwami 9cio godzinnymi bo to raczej na dobre Ci nie wyjdzie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Miło słyszeć,</p>
<p>Uważaj tylko z takimi przerwami 9cio godzinnymi bo to raczej na dobre Ci nie wyjdzie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Początkujący</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/jak-thomas-edison/comment-page-1/#comment-702</link>
		<dc:creator>Początkujący</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 22 May 2009 17:44:03 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=164#comment-702</guid>
		<description>To &quot;nic specjalnego&quot; naprawdę jest niesamowite. Ja zmieniłem swoją dietę, i gdy są naprawdę ekstremalne sytuacje że nic nie mogę zjeść to po bardzo małym śniadaniu (1 kanapka) głodu nie czuję nawet 9 godzin, a nawet jak czuję głód to ratuję się wodą.

A co do diety, to nie nawaliłem ani razu - no oprócz tej jednej gumy orbit (pastylka) żutej może 15 sekund, ale więcej grzechów nie było.

Zacząłem zapisywać co jem, niestety nie mam jak liczyć kalorii bo nie mam wagi kuchennej, ale trzymam się zasady że im bliżej snu tym mniej węglowodanów. Przy kolacji piję zawsze 2 szklanki mleka, by białko zabezpieczyło mnie przed katabolizmem (spadek masy mięśniowej, czego nie chcę, bo chcę zgubić tłuszcz nie mięśnie, jak chyba każdy tutaj).

Pozdrawiam :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>To &#8222;nic specjalnego&#8221; naprawdę jest niesamowite. Ja zmieniłem swoją dietę, i gdy są naprawdę ekstremalne sytuacje że nic nie mogę zjeść to po bardzo małym śniadaniu (1 kanapka) głodu nie czuję nawet 9 godzin, a nawet jak czuję głód to ratuję się wodą.</p>
<p>A co do diety, to nie nawaliłem ani razu &#8211; no oprócz tej jednej gumy orbit (pastylka) żutej może 15 sekund, ale więcej grzechów nie było.</p>
<p>Zacząłem zapisywać co jem, niestety nie mam jak liczyć kalorii bo nie mam wagi kuchennej, ale trzymam się zasady że im bliżej snu tym mniej węglowodanów. Przy kolacji piję zawsze 2 szklanki mleka, by białko zabezpieczyło mnie przed katabolizmem (spadek masy mięśniowej, czego nie chcę, bo chcę zgubić tłuszcz nie mięśnie, jak chyba każdy tutaj).</p>
<p>Pozdrawiam <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Maciej</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/jak-thomas-edison/comment-page-1/#comment-466</link>
		<dc:creator>Maciej</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Feb 2009 20:12:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=164#comment-466</guid>
		<description>@Anna

Twój BMI wynosi 21,6 więc 64kg to waga odpowiednia do Twojego wzrostu. Raczej nie masz nadwagi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Anna</p>
<p>Twój BMI wynosi 21,6 więc 64kg to waga odpowiednia do Twojego wzrostu. Raczej nie masz nadwagi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: anna</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/jak-thomas-edison/comment-page-1/#comment-465</link>
		<dc:creator>anna</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 11 Feb 2009 19:16:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=164#comment-465</guid>
		<description>mam 172 cm, warze 64 kg czy to jest już nadwaga</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>mam 172 cm, warze 64 kg czy to jest już nadwaga</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: milka</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/jak-thomas-edison/comment-page-1/#comment-436</link>
		<dc:creator>milka</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 02 Feb 2009 02:46:01 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=164#comment-436</guid>
		<description>witam, jak chyba wiekszosc trafilam tu pare dni temu przypadkiem i tak zaczelam czytac te poczatkowe posty. jak dzis zobaczylam ze blog jest aktualny strasznie sie ucieszylam. bo to faktycznie jest wiekszy &quot;kopniak&quot; do rozpoczecia odchudzania gdy masz swiadomosc ze inni tez walcza. ja w sumie zaczelam w listopadzie, ale bez wiekszego celu, pomyslalam ze bedzie dobrze jak sie zwyczajnie lepiej poczuje. i bylo spoko, nie powiem bo czasem pozwalalam sobie na jakies odstepstwa, ale jakos szlo. tylko ostatnio, jak sie nauka zaczela ostra (sesja, na 5tym roku) jakos mniej mam sily na odmawianie sobie jedzenia. np. dzis.. ucze sie caly dzien, i co zrobilam??? az mi glupio, ale zjadlam po polnocy kromke. kiedys Macku pisales ze jak sie nie jest wyspanym to sie szybciej glod odczuwa. pewnie jeszcze z 3 godz sie poucze wiec moze nic wielkiego sie nie stalo, ale glupio mi strasznie.
a ogolnie to Wam powiem ze to jest momentami niesprawiedliwe, ze jedni jedza wszystko i nic a inni tyja. ja zawsze tylam jak nie bylam na diecie. mimo ze jak sie objadalam to zazwyczaj jablkami, nie wiem czemu tak jest, nie  wiem tez ile schudlam, bo sie nie wazylam ani przed ani w trakcie mojej obecnej diety. ale mysle ze latwiej jest, gdy sie lubi owoce, jogurty i takie tam. nie jem tez miesa od 8 lat. nie powiem ze wszystko jest dobrze, bo chyba niektore zasady zdrowego odchudzania lamie, ale nie popelniam juz jednego bledu- nie czekam na szybki efekt. daje sobie czas do wakacji na jeszcze pare malych kilogramow. i jedno jest najwazniejsze (wszyscy wiemy o tym) i najtrudniejsze- utrzymac zdrowe przyzwyczajenia. w sumie sie rozpisalam, ale tak chyba moja glowa odpoczywa od nauki :) bede tu wpadac czesto, super blog. pozdrawiam autora</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>witam, jak chyba wiekszosc trafilam tu pare dni temu przypadkiem i tak zaczelam czytac te poczatkowe posty. jak dzis zobaczylam ze blog jest aktualny strasznie sie ucieszylam. bo to faktycznie jest wiekszy &#8222;kopniak&#8221; do rozpoczecia odchudzania gdy masz swiadomosc ze inni tez walcza. ja w sumie zaczelam w listopadzie, ale bez wiekszego celu, pomyslalam ze bedzie dobrze jak sie zwyczajnie lepiej poczuje. i bylo spoko, nie powiem bo czasem pozwalalam sobie na jakies odstepstwa, ale jakos szlo. tylko ostatnio, jak sie nauka zaczela ostra (sesja, na 5tym roku) jakos mniej mam sily na odmawianie sobie jedzenia. np. dzis.. ucze sie caly dzien, i co zrobilam??? az mi glupio, ale zjadlam po polnocy kromke. kiedys Macku pisales ze jak sie nie jest wyspanym to sie szybciej glod odczuwa. pewnie jeszcze z 3 godz sie poucze wiec moze nic wielkiego sie nie stalo, ale glupio mi strasznie.<br />
a ogolnie to Wam powiem ze to jest momentami niesprawiedliwe, ze jedni jedza wszystko i nic a inni tyja. ja zawsze tylam jak nie bylam na diecie. mimo ze jak sie objadalam to zazwyczaj jablkami, nie wiem czemu tak jest, nie  wiem tez ile schudlam, bo sie nie wazylam ani przed ani w trakcie mojej obecnej diety. ale mysle ze latwiej jest, gdy sie lubi owoce, jogurty i takie tam. nie jem tez miesa od 8 lat. nie powiem ze wszystko jest dobrze, bo chyba niektore zasady zdrowego odchudzania lamie, ale nie popelniam juz jednego bledu- nie czekam na szybki efekt. daje sobie czas do wakacji na jeszcze pare malych kilogramow. i jedno jest najwazniejsze (wszyscy wiemy o tym) i najtrudniejsze- utrzymac zdrowe przyzwyczajenia. w sumie sie rozpisalam, ale tak chyba moja glowa odpoczywa od nauki <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  bede tu wpadac czesto, super blog. pozdrawiam autora</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Krzyś (realny :)</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/jak-thomas-edison/comment-page-1/#comment-431</link>
		<dc:creator>Krzyś (realny :)</dc:creator>
		<pubDate>Sun, 01 Feb 2009 09:59:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=164#comment-431</guid>
		<description>Witam,
Czytam od ponad pół roku Twojego bloga, dziękuję że go tworzysz bo dodał mi wiele motywacji :) Szczególnie po poście o bieganiu w zimie, kiedy to po wakacjach udało mi się skompletować cały biegowy sprzęt (tj. buty biegowe, koszulki, spodnie, pulsometr) ale jednak biegałem raptem 2-4 km co 2-3 dzień.
Tak realnie to nie wnosiło to do mojego treningu praktycznie nic poza zdobywaniem doświadczenia. Jednakże po Twoim poście postanowiłem dokupić bluzę na zimę, czapkę i rękawiczki i wyszedłem biegać. Biało wszędzie, śnieg przyjemnie chrupał pod butami, zacząłem się uśmiechać. Następny raz był już 3 dni później. Za 3cim razem spotkałem dziewczynę która zadała mi kilka pytań dlaczego biegam w śnieżycę? Odpowiedziałem że studiuję a bieganie w takim śniegu to łapanie zdrowia i zabawa przypominająca dziecięce lata. Gdy kończę biegać nie mogę się przestać uśmiechać do siebie. Następnym razem biegła zemną. Spowodowało to że musiałem zwolnić swoje tempo i dostosować je do niej. Jednakże mając pewne doświadczenia (tak naprawde biegałem przez 3 ostanie lata tylko niestale co równe było brakiem efektów) udzielałem jej rad które sprawiły że od pierwszego treningu gdzie przebiegła półtora kilometra mogła po miesiącu śmigać zemną 7km odcinki. Teraz już mieszka w innym mieście ale wiem że biega dalej. Ja postanowiłem się przenieść na wyższy poziom. Ustaliłem sobie cel biegowy. Półmaraton. Tak, 21km do przebiegnięcia w Wawie 29marca.
Z początku nie byłem pewien czy dam rade pamiętając ile razy zaczynałem biegać i zawsze kończyłem po miesiącu. Teraz po 3 miesiącach stałego biegania biegam 20km w 1:43h. I za każdym razem poprawiam czas trasy. Ale wspominałem tylko o bieganiu. Otóż tylko o tym mogłem wspomnieć. Nie zwracałem uwagi na jedzenie. Jadałem kebaby, czasem cole i chipsy. Jednakże co się okazało dla mnie niedawno zaskoczeniem, nie ważyłem się często żeby się nie katować. Ważyłem w listopadzie 106kg (wzrost 189cm) a więc spora nadwaga. Ważyłem się 3 stycznia 98kg! Byłem nieźle zaszokowany. 8kg w ciągu 2 miesięcy. Teraz dalej się nie ważę Ale mając świadomość że z każdym miesiącem biegam szybciej i dalej i lżej myślę że dalej waga poszła w dół. Przy czym wiele z mojego zalegającego tłuszczu zamieniła się w mięśnie bo ewidentnie widać poprawę sylwetki jeżeli idzie o umięśnienie, rzecz w tym że nie korzystam z siłowni bo nie mam już na to czasu :D. Co do żywienia. Myślę że Skupienie się na bieganiu pozwala bez zmiany diety trzymać formę. Znam wielu ludzi którzy biegają codziennie 15km a w ciągu dnia zjada 10 bułek i jest chudziutki. Przykładowo spalając podczas 20km biegu ponad 2500kcal ( akurat w moim przypadku) myślę że można sobie spokojnie pozwolić na chipsy mające te 600kcal albo kawałek ciasta. To co mogę zaproponować z mojej strony to chipsy (600kcal) podzielić na 3 dni. I to działa.
Pozdrawiam i zachęcam do biegania a przede wszystkim wyznaczenia sobie CEL-u niekoniecznie oznaczającego jakąś wagę i dążenia do niego. Powodzenia</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Witam,<br />
Czytam od ponad pół roku Twojego bloga, dziękuję że go tworzysz bo dodał mi wiele motywacji <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Szczególnie po poście o bieganiu w zimie, kiedy to po wakacjach udało mi się skompletować cały biegowy sprzęt (tj. buty biegowe, koszulki, spodnie, pulsometr) ale jednak biegałem raptem 2-4 km co 2-3 dzień.<br />
Tak realnie to nie wnosiło to do mojego treningu praktycznie nic poza zdobywaniem doświadczenia. Jednakże po Twoim poście postanowiłem dokupić bluzę na zimę, czapkę i rękawiczki i wyszedłem biegać. Biało wszędzie, śnieg przyjemnie chrupał pod butami, zacząłem się uśmiechać. Następny raz był już 3 dni później. Za 3cim razem spotkałem dziewczynę która zadała mi kilka pytań dlaczego biegam w śnieżycę? Odpowiedziałem że studiuję a bieganie w takim śniegu to łapanie zdrowia i zabawa przypominająca dziecięce lata. Gdy kończę biegać nie mogę się przestać uśmiechać do siebie. Następnym razem biegła zemną. Spowodowało to że musiałem zwolnić swoje tempo i dostosować je do niej. Jednakże mając pewne doświadczenia (tak naprawde biegałem przez 3 ostanie lata tylko niestale co równe było brakiem efektów) udzielałem jej rad które sprawiły że od pierwszego treningu gdzie przebiegła półtora kilometra mogła po miesiącu śmigać zemną 7km odcinki. Teraz już mieszka w innym mieście ale wiem że biega dalej. Ja postanowiłem się przenieść na wyższy poziom. Ustaliłem sobie cel biegowy. Półmaraton. Tak, 21km do przebiegnięcia w Wawie 29marca.<br />
Z początku nie byłem pewien czy dam rade pamiętając ile razy zaczynałem biegać i zawsze kończyłem po miesiącu. Teraz po 3 miesiącach stałego biegania biegam 20km w 1:43h. I za każdym razem poprawiam czas trasy. Ale wspominałem tylko o bieganiu. Otóż tylko o tym mogłem wspomnieć. Nie zwracałem uwagi na jedzenie. Jadałem kebaby, czasem cole i chipsy. Jednakże co się okazało dla mnie niedawno zaskoczeniem, nie ważyłem się często żeby się nie katować. Ważyłem w listopadzie 106kg (wzrost 189cm) a więc spora nadwaga. Ważyłem się 3 stycznia 98kg! Byłem nieźle zaszokowany. 8kg w ciągu 2 miesięcy. Teraz dalej się nie ważę Ale mając świadomość że z każdym miesiącem biegam szybciej i dalej i lżej myślę że dalej waga poszła w dół. Przy czym wiele z mojego zalegającego tłuszczu zamieniła się w mięśnie bo ewidentnie widać poprawę sylwetki jeżeli idzie o umięśnienie, rzecz w tym że nie korzystam z siłowni bo nie mam już na to czasu <img src='http://www.odchudzamsie.pl/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> . Co do żywienia. Myślę że Skupienie się na bieganiu pozwala bez zmiany diety trzymać formę. Znam wielu ludzi którzy biegają codziennie 15km a w ciągu dnia zjada 10 bułek i jest chudziutki. Przykładowo spalając podczas 20km biegu ponad 2500kcal ( akurat w moim przypadku) myślę że można sobie spokojnie pozwolić na chipsy mające te 600kcal albo kawałek ciasta. To co mogę zaproponować z mojej strony to chipsy (600kcal) podzielić na 3 dni. I to działa.<br />
Pozdrawiam i zachęcam do biegania a przede wszystkim wyznaczenia sobie CEL-u niekoniecznie oznaczającego jakąś wagę i dążenia do niego. Powodzenia</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: ladziok</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/jak-thomas-edison/comment-page-1/#comment-428</link>
		<dc:creator>ladziok</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 31 Jan 2009 16:43:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=164#comment-428</guid>
		<description>też się muszę przyznać że kilka razy przegrałem ze sobą
Mistrzostwa Świata w piłce ręcznej-mecz....no a że nie lubię oglądać na sucho-paczka Chipsów(800 kcal), mama zrobiła ciasteczka, znów parę wchłonąłem, znowu jak kupiła też się nie obyło bez podjadania
ogólnie mówiąc najlepiej odchudzanie idzie mi w poście lub adwencie, bo od 4 lat odmawiam sobie słodyczy, a że jestem wierzący, więc nawet nie mam pokus-typu: a może zjem to ciasto??-po prostu nie chce się poddawać i boję się stwórcy
a w normalny dzień no to jem bo wiem że nic nic się nie stanie (oprócz tego że przytyje)
ale od poniedziałku koniec z tym-mam jutro jeszcze dzień aby obmyślić jak zrobić żeby wytrzymać bez objadania się</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>też się muszę przyznać że kilka razy przegrałem ze sobą<br />
Mistrzostwa Świata w piłce ręcznej-mecz&#8230;.no a że nie lubię oglądać na sucho-paczka Chipsów(800 kcal), mama zrobiła ciasteczka, znów parę wchłonąłem, znowu jak kupiła też się nie obyło bez podjadania<br />
ogólnie mówiąc najlepiej odchudzanie idzie mi w poście lub adwencie, bo od 4 lat odmawiam sobie słodyczy, a że jestem wierzący, więc nawet nie mam pokus-typu: a może zjem to ciasto??-po prostu nie chce się poddawać i boję się stwórcy<br />
a w normalny dzień no to jem bo wiem że nic nic się nie stanie (oprócz tego że przytyje)<br />
ale od poniedziałku koniec z tym-mam jutro jeszcze dzień aby obmyślić jak zrobić żeby wytrzymać bez objadania się</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: MarcinR</title>
		<link>http://www.odchudzamsie.pl/odchudzanie/jak-thomas-edison/comment-page-1/#comment-427</link>
		<dc:creator>MarcinR</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 30 Jan 2009 22:39:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.odchudzamsie.pl/?p=164#comment-427</guid>
		<description>doswiadczylem tego, że najcieższy pojedynek jaki można stoczyc to ten z samym sobą, ale wiem że warto, bo satysfakcja z wygranej jest nie do opisania.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>doswiadczylem tego, że najcieższy pojedynek jaki można stoczyc to ten z samym sobą, ale wiem że warto, bo satysfakcja z wygranej jest nie do opisania.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->