Jak zacząć bieganie - stuprocentowa recepta na sukcess

Jak zacząć bieganie - stuprocentowa recepta na sukces

Dziś gościnny post od Jacka, który umieścił go w komentarzach do jednego z moich starszych postów na temat biegania. Post jest tak dobry, że postanowiłem umieścić go jako zupełnie odrębny post, tak aby każdy z nas mógł się z nim zapoznać, nawet jeśli nie śledzi na bieżąco komentarzy pojawiających się na blogu.

Jacek nie tylko pokazuje na swoim przykładzie, że można schudnąć oraz że bieganie to świetny sposób aby to osiągnąć, ale również przybliża nam sprawdzoną formułę na to jak rozpocząć przygodę z bieganiem, aby mogła ona być przyjemna i przede wszystkim aby skutecznie pomagała nam zwalczać nadmierne kilogramy.

Oto cały post:

Jak zacząć bieganie

Witam!

Widzę, że niektórzy z Was niepotrzebnie się zniechęcają, ponieważ popełniają błędy i rzucają się na “głęboką wodę”, biegając.

Istnieje gotowy plan dla osób z nadwagą - zwany “10 tygodniowym” , który bez bólu i kontuzji doprowadzi Was do 30 minutowego biegu ciągłego. Po drodze - rzecz jasna - zrzucicie parę kilogramów i to na mur beton.

Oto założenia planu:

1. tydz. Biegnij 2 minuty, idź 4 minuty (powtórz 5 razy).

2. tydz.Biegnij 3 minuty, idź 3 minuty (powtórz 5 razy).

3. tydz.Biegnij 5 minut, idź 2,5 minuty (powtórz 4 razy).

4. tydz.Biegnij 7 minut, idź 3 minuty (powtórz 3 razy).

5. tydz. Biegnij 8 minut, idź 2 minuty (powtórz 3 razy).

6. tydz. Biegnij 9 minut, idź 2 minuty (powtórz 3 razy).

7. tydz. Biegnij 9 minut, idź 1 minutę (powtórz 3 razy).

8. tydz. Biegnij 13 minut, idź 2 minuty (powtórz 2 razy).

9. tydz.Biegnij 14 minut, idź 1 minutę (powtórz 2 razy).

10. tydz. Biegnij 30 minut.

Parę uwag dodatkowo:

1. Dobre buty - ciała macie w nadmiarze, więc bieganie w butach bez amortyzacji zmasakruje Wam stawy, wiązadła i ścięgna. Jakie buty? Asics, New Balance, Adidas, Kalenji, Joomla, Woolf (te ostatnie tańsze, ale też dobre). Oczywiście chodzi o buty DLA BIEGACZY ( o takie pytajcie w sklepach - ja polecam Decathlon)

2. Nawierzchnia - z powodów wym. powyżej - biegajcie po leśnych ścieżkach, ubitej ziemi, szutrach. Jeśli już po twardej nawierzchni to NIE PO BETONIE, a po asfalcie - wbrew pozorom jest na swój sposób “spręzysty”.

3. ŻEBY ZRZUCIĆ SADŁO, TRZEBA BIEGAĆ WOLNO! W tempie, tzw. “konwersacyjnym”, czyli umożliwiającym normalną rozmowę w trakcie biegu. ZAWSZE lepiej za wolno, niż za szybko.

4. Uważajcie z ważeniem! Bieganie nie tylko odchudza, ale również powoduje rozwój mięśni, które są cięższe, niż tłuszcz, co może sprawiać wrażenie, iż waga stoi w miejscu, ew. “leci” wolno. Nie przejmujcie się tym. Poprawę zauważycie głównie w pasie, udach, pośladkach. Wasza sylwetka zacznie robić się SMUKŁA i bardziej, hmmm, sportowa … Zaczniecie zmieniać ubrania na coraz mniejsze rozmiary, w tempie które naprawdę może zadziwić otoczenie.

Teraz trochę o mnie.

Przy wzroście 175 cm dobijałem do 100 kg. Biegać zacząłem 3 miesiące temu, wg przedstawionego wyżej planu, co drugi dzień. Bez względu na pogodę, urlop (zabrałem buty do Rabki) i przeciwności losu.

Jadłem to, co wcześniej, za wyjątkiem słodyczy. Nie ograniczałem jakoś specjalnie ilości pokarmów.

Regularne treningi dały efekty.

Schudłem 10 kg. Zmieniłem spodnie z XL na M, bo stare wisiały na mnie jak wór.

Dosłownie co trochę ktoś w pracy i znajbliższego otoczenia mówił mi, jak schudłem :) Co działa Baaardzo motywująco :)

Dzisiaj biegam również co drugi dzień po 10 km.

Do biegania namówiłem żonę. Początkowo miała opory, ale jak po miesiącu zaczęła mieścić się w swoje stare spodnie i żakiety, nie musiałem już Jej namawiać :)

Ogólnie polecam każdemu bieganie, bo nie tylko schudniecie, ale zacznie Wam sprawiać PRZYJEMNOŚĆ. Nienawidziłem kiedyś, w LO, biegów na 1 km :) Dzisiaj sam się temu dziwię, bo nie wyobrażam sobie przyjemniejszej i bardziej pożytecznej formy spędzania wolnego czasu :)

Jacek.

Oto cała historia Jacka. Chcę mu oficjalnie podziękować za doskonałego posta. Oby więcej takich, to wszyscy schudniemy raz dwa. Zachęcam was również do komentowania i przysyłania do mnie swoich historii i porad. Chętnie będę umieszczał je na blogu, aby motywowały i kształciły nas wszystkich.

Przypominam swój email: krzys @ odchudzamsie(kropka)pl

Pozdrawiam serdecznie,

Krzyś.

Komentarze

Portret użytkownika Kasia

hejo ja tez mam problem ze stopa buuuu :) zostaja brzuszki i zapisałam sie na rolletic masaż supcio pozdrawiam

Portret użytkownika Rafał

Witam ,Kachna naprawdę zainwestuj w dobre buty! Swoją przygodę z bieganiem również zacząłem na tej stronię i w grudniu postanowiłem rozpocząć plan 10-tygodniowy. Dzisiaj bez problemu mogę biec nawet godzinkę . Również waga spadła o 15 kg ;]. Co do bolących nóg ,to sam miałem problemy.Biegałem w jakiś "adidasach" za około 50 zł,efekt był taki że po miesiącu biegania musiałem zrobić sobie przerwę tygodniową ,bo najprawdopodobniej moje achillesy tak mnie bolały,że ciężko było nawet normalnie chodzić. Dlatego zainwestowałem w New Balance i wtedy dopiero poczułem różnice,była ogromna ;] Pozdrawiam i 3mam kciuki i życzę wytrwałości w bieganiu :)

Portret użytkownika kachna

Dzieki wielkie za rady! Wlasnie wrocilam z nowymi Asicsami :b To juz moje trzecie Asicsy do zadan specjalnych (halowe, do tenisa i teraz do biegania). Poczekam, az noga odpocznie, a buty zabieram na urlop - wyjezdzam w przyszlym tygodniu do Egiptu (35stopni w cieniu), najwyzej bede biegac na hotelowej biezni, ale nie odpuszcze!!! Pozdrawiam Was serdecznie!!!

Portret użytkownika Karol

Tak trzymaj, przede wszystkim systematyczność! Ja biegałem przedwczoraj w niemiłosiernie intensywnym deszczu. Mus to mus :) Rafał, po ilu biegach (tygodniach) schudłeś, na tyle żeby było widać różnicę stojąc przed lustrem? Ja dziś biegnę drugi raz 3x3min, a brzuch mam taki sam jak prawie 2 tygodnie temu :) Dodam, że nie stosuję żadnej diety, jem tyle samo co wcześniej, czyli co i gdzie popadnie...

Portret użytkownika Kasia

:) lubie was czytać i takie motywacje :) minus 15kg hoho pogratulować

Portret użytkownika Rafał

Karolu, efekty zobaczyłem po 1-1,5 miesiąca, spodnie jakieś luźniejsze się zaczęły robić :D Tylko oprócz biegania zrezygnowałem ze słodyczy, fast-foodów,kolorowych napojów(coca-cola,sprite`y czy jakieś wody smakowe)Teraz zielona herbata bez cukru,jakieś jogurty,warzywa, owoce dużo przetworów zbożowych,nawet imprezy zaczęły udawać się bez alkoholu :) Tylko cierpliwość ,a efekty same przyjdą;]

Portret użytkownika Karol

No niestety ja sobie jedzenia nie potrafię odmówić. Próbowałem wiele razy, ale ono zawsze ze mną wygrywa :( Natomiast cieszę się z faktu, że odrzuciłem codzienne, wieczorne picie piwa :)

Portret użytkownika wiesioshow

witam.Bardzo spodobała mi sie ta stronka,wiec zabrałem się za bieganie.Mam 34 lata 173 zwr i 84 wagi.DZis biegnę trzeci dzień i naprawde jest spoko,choć juz dawno nie uprawiałem żadnego sportu.Od ponad tygodnia tez odstawiłem papierosy i browarek:) koniec tez z fast foodami ,zamiast chleba bialego jem czarny bez margaryny.Na obiadki zielenina (ale nie ta do palenia:))Mam nadzieje ,ze ten plan biegania mi pomoze ,gdyz ostatnio jak probowałem biegać,rzuciłem sie na głęboką wodę.Biegałem zbyt szybko i za duzo ,więc szybko dałem sobie na spokój,w dodatku nie rzucałem palenia.Teraz przykładam sie porządniej do tego.O moim rezultatach napewno dam wam znać:) P.s zaparcia wszystkim biegającym :)

Portret użytkownika Kasia

Karol trzymam kciuki :0 ja też lubię piwo czasami ;)

Portret użytkownika Karol

Dzięki Kasiu :) Właśnie wróciłem z biegu 3x3, chwyciła mnie kolka :/ i jak zaczynam biegać, to bolą mnie łydki, ale mam nadzieję że to nie groźne...

Portret użytkownika Kasia

troche się martwie moją stopą- boli jak chodzę nie biegałam i brakuje mi tego! smaruje maściami ale już chciałabym gdzieś pobiec ale ledwo idę...mam nadzieję że do poniedziałku wszystko przejdzie to 5 dni bez bieżni...

Portret użytkownika sandra

Bardzo mondra rada z tym bieganiem i minutami, chociaz uwazam ze 3 i 4 minuty isc t za duzo, lepiej biec 2 min i isc 0,5min bardziej meczace z reszta sie zgadzam. Jak zaczynalam cwiczyc a bylo to ok 5 lat temu zaczynalam wlasnie biegac marszo - biegiem, zaczelam od 3min biegu na 0,5min iscia srednim tempem, przez 20 min, do tego steper 20-30 min i orbitrek20-30min. Cwiczylam 4 razy w tyg po ok 2h, na silowni. Poczatkowo zajelam sie cwiczeniami aerobowymi, aby zrzucic zbedne kg, nie wlanczajac do tego cwiczen silowych, zeby nie wygladac jak napakowany steryd. Zaczynajac cwiczyc wazylam 62kg przy wzroscie 167cm, w 2 miesiace zrzucilam 10kg, jak doszlam do wagi 52 kg, wlaczylam do treningow cwiczenia silowe i po kolejnych 3 miesiacach mialam figure lepsza niz ludzie cwiczacy po 2 lata, ale to dlatego,z e okazalo sie ze mam do tego predyspozycje o czym bym z zyciu nie pomyslala. Po niecalym roku cwiczen sumiennych cwiczen i nie opuszczaniiu treningow, gdyz sie uzaleznilam mialam praktycznie zero tluszczyko i same miesnie. Teraz sie to zmienilo, bo urodzilam dzidzie hehe, ale zaczelam znowu biegac i mysle ze jeszcze 1,5 mies i waga wroci do normy. Pamietajcie, ze duzo cwiczac, nasz organizm dostaje tzn. pamieci miesniowej, ze nawet po przytyciu o wiele latwiej i szybciej wrcoic nam do dawnej formy. Ps. pamietajcie o diecie musi byc, nie macie sie glodzic, ale ograniczyc jedzenie,musi byc deficyt zywnosciowy, zeby organizam mogl spalac tlusz, a nie to czym sie najecie, zycze wytrwalosci:) Pozdrawiam

Portret użytkownika wiesioshow

piąty dzień:jest 2 kg mniej,dobre samopoczucie wzrasta.W nagrodę kupiłem sobie buciki do biegania:)Najwieksza przyjemność jak z każdym biegiem czuje się ,że można przebiec wiecej.Myslę ,że drugie po bieganiu co postanowiłem dobrze to to,że ostatni posiłek konczę o 18:00.Jestem pełen optymizmu ,że uda mi sie stracić mój brzucio:)

Portret użytkownika Michalina

Witam! Wczoraj dowiedziałam, się u lekarza, że moje problemy zdrowotne skończą się, gdy schudnę. Stwierdziłam, że nie ma co czekać i na całe szczęście trafiłam na tą genialną stronę. Nigdy nie lubiłam biegać, ale stwierdziłam, że zdrowie jest najważniejsze. Zatem wczorajszego wieczora zabrałam się za bieganie według "przepisu" podanego powyżej. Dzisiaj rano obudziłam się z uśmiechem na ustach z dwóch powodów: 1. Wczoraj na prawdę biegałam, pomimo tego ,że padał deszcz :] 2. Dzisiaj nie mam żadnych zakwasów, ani innych objawów, które mogłyby przeszkodzić mi w kontynuowaniu biegania. Dzisiaj wybieram się znowu i już nie mogę się tego doczekać. Coś czuję, że bieganie za jakiś czas stanie się nieodłącznym elementem mojego życia. Dziękuję za to jeszcze raz, pozdrawiam wszystkich odchudzających się i życzę dużo sukcesów :]

Portret użytkownika Michalina

Poczytałam dzisiaj odpowiedzi na tego posta i się zmartwiłam. Napisane jest tu że lepiej jest biegać co dwa dni. I tu się pojawiają moje wątpliwości ponieważ postawiłam, że biegać będę codziennie, czy powinnam jednak to zmienić??

Portret użytkownika Anna

Witam. Mam 25 lat (słabą wolę do diet)i maleńki problem z wagą- jakieś 7 kg do zżucenia (wzrost 159 waga ok.58 z wachaniami -+ 1,2 kg)problem jest w moim trybie życia, a mianowicie siedząca praca w godzinach nocnych( więc mam braki w śnie)+ studia zaoczne(jakieś 12 h teraz przez miesiąc co weekend)z 15 minutowymi przerwami,dodam ze w pracy to mam kalejdoskop z godzinami raz 24, innym razem 8,16,12 itp:(a niestety na stres jem ) poza tym co do biegania to raczej nie mogę(uraz kostki zaraz się odzywa i tydzień potem pomstuje)i wychowana na zasadzie, że jedz ile możesz bo może nie być!!(nie było az tak tragicznie ale "lepszych" żeczy nie było w domu) teraz prubuję zająć się brzuchem bo to największy problem(reszta po za może ramionami jest proporcjonalna)więc robię 6w.Niestety nie jest to systematyczne- przy chłopaku nie będę ćwiczyć( wyśmiewa mnie i dołuje że gruba jestem)dieta u mnie odpada- zawsze na wspomnienie o diecie myślę o jeszeniu i dostaję tzw " wilczego głodu", staram się chodzić 2 razy w tyg na basen(uwielbiam pływać)-ale też nie ststematycznie przez pracę(wracam czasem tak zmęczona, że jak przez poerwszą godz nie zasnę to nie ma szans i ponad 24h bez snu.i tak w koło.Jakieś rady( pracy nie mogę zmienć )? pozdrawiam

Portret użytkownika Anna

ps. od tygodnia piję 2 l wody i ... przybrałam z 56 do 58 kg :(

Portret użytkownika kachna

Moja kontuzja stopy zepsula mi caly urlop... Opuchlizna i bol uniemozliwialy mi nawet chodzenie (prawie 3 tygodnie). Dzis wrocilam i noga ma sie duzo lepiej, ale do biegania to mi jeszcze daleko. Chyba pojde na kontrole do lekarza i zapytam kiedy moge zaczac. Po tak dlugiej przerwie bede zaczynala od poczatku, niestety. Ale nowe butki czekaja i to mnie motywuje :) Pozdrawiam wszystkich!

Portret użytkownika Krystian

Witam!

Przeczytałem rady Jacka i Krzysztofa i postanowiłem od dzisiaj biegać . Mam wzrost 165 i waga 71kg to nie za ładnie wygląda. Mieszkam blisko lasu więc mam idealne warunki :P

Dziękuje za rady pozdro...

Portret użytkownika Marta

Witam,

Bardzo serdecznie dziękuję za pomysł i realizację strony o odchudzaniu:)

Dziś poświęciłam kilka godzin na czytanie tej strony i cóż postanowiłam zmienić swoje życie... Start w poniedziałek:) 3maj Cie kciuki Pozdrawiam

Portret użytkownika paryk

czy wakacje to dobry czas by zacząć dietę i odchudzanie [nie bede w wakacie w domu]

Portret użytkownika Kasia

witam wróciłam do was :) od 20 maja do 15 czerwca trwał mój problem ze stopą nigdy nic podobnego mi się nie przytrafiło ni emogłam chodzic nie mówiąc o bieganiu jednak zakładałam opaske i jakoś sobie szłam... choc większośc jednak jechałam autkiem :) dzisiaj moge stawać na nodze i nie odczuwam bólu jednak mam taki yraz stanąc a może nie :D więc zaczynam małe przechadzki na poczatek spacerkiem codziennie po 20 minut zobaczymy jak mi pójdzie przyzwyczajanie nogi :) sciskam wszystkich Karol? jak ci idzie??

Portret użytkownika Łukasz

witam ;) postanowilem od dzis zaczac biegac. mam 180sm wzrostu a waze az 102kg, wiec mam sporo do zrzucenia. moj pierwszy dzien treningu byl dosc kiepski, nie bylem w stanie biec nawet dwoch minut bo sie zasapalem;( ale nie poddaje sie i mam nadzieje ze biegajac 5 dni w tygodniu i ograniczajac jedzenie uda mi sie zrzucic nadwage. dziekuje za porady i pozdrawiam wszystkich w podobnej do mojej sytuacji:)

Portret użytkownika Paweł

witam, po przerwie w nietruchtaniu /kontuzja/ wracam na sciezki :] do pozbycia sie 5kg :] apel: jest ktos tutaj z mielca zeby razniej sie truchtalo?

Portret użytkownika agnieszka

Witam Jacku, tydzień temu zaczęłam biegać i jest super. Choć kondyche miałam tak słabą, że na początku biegałam tylko minutkę a marsz wiadomo 5 min. Teraz już biegam dwie min i marsz 4 tak jak w twoim schemacie powyżej. Miałam również problemy aby się przemóc do biegania ale myślę że najgorsze już za mną. Dzięki za podzielenie się twoją historią oraz wiedzą, były dla mnie dużym kopniakiem (facet może a ja nie???) :D pozdrawiam cieplutko.

Portret użytkownika sensej

Zacząłem biegać 25 grudnia. Postanowiłem, że w święta będzie najlepiej i że od razu ograniczę jedzenie co było straszne. Jednak już pierwszego dnia tak odpażyłem sobie stopę, że odpuściłem bieganie na kolejny miesiąc. Oczywiście mrozy i śnieg również zniechęcały. W lutym ponownie zacząłem i znów to samo. Postanowiłem nie biegać i tyle. W połowie marca stwierdziłem, że jednak muszę coś ze sobą zrobić i zacząłem biegać. Zmodyfikowałem trochę ten plan. Biegałem 9 min szedłem 2 znów 9/2 i znów 9. Po tygodniu 10/2, 10/2 i 10, a po drugim tygodniu 11/1, 11/1, 11. W tej chwili biegam po 40 minut bez przerwy każdego dnia i do tego jakieś pompki, brzuszki. Efekty są, może nie na wadze, ale tej już nie używam, bo tylko zniechęcała. Za to wszystkie spodnie spadają i musiałem kupić paski:) Jak zaczynałem biegać ważyłem 75 przy 170 wzrostu i miałem 87 w pasie. W tej chwili mam 80 w pasie, a ważę 71 także wagi super dużo mi nie ubyło, ale w lustrze widzę innego człowieka:)

Portret użytkownika gosia

Witam Serdecznie WSZYSTKICH a w szczególności JACKA I KRZYSIA Dzisiaj zaczęłam 2/4 a moja kondycja krzyczy o litość ,ale nie ma tak dobrze Jak się przytytło ;P to teraz trzeba popracować nad sobą ŻYCZĘ WSZYSTKIM WYTRWAŁOŚCI I DO PRZODU POWODZONKA :)))))))))

Portret użytkownika Aga

do Anna a jaka wode pijesz ?:P ja oije 2 l dziennie niegazowanej, jem mniej, i cwicze a rezultat jest taki ze schudlam 2 kg w ciagu 5dni.

Portret użytkownika AGNIECHA :)

WITAM SERDECZNIE ! JA JESTEM DOPIERO NA POCZATKU TRENINGU - DRUGI TYDZIEŃ. WIEM ŻE BRAK KONDYCJI DAJE SIE WE ZNAKI ZWŁASZCZA JESLI KTOŚ JEST NA BAKIER ZE SPORTEM -TAK JAK JA. CZY MOŻECIE NAPISAĆ, POCIESZYĆ, DODAĆ ODWAGI. CIĘZKO MI IDZIE1 SATYSFAKCJA DUŻO ALE SIŁ MAŁO. TO STRASZNE ALE CIĘŻKO MI BIEC NAWET TE 3 MINUTY :( CZY BĘDZIE LEPIEJ??? PÓKI CO CIĘŻKO MI W TO UWIERZYĆ. POZDRAWIAM WSZYSTKICH- ZWLASZCZA TYCH KTÓRYM TEZ CIĘŻKO

Portret użytkownika ila .

Witam wszystkich.

A ja zazdroszczę wam wszystkim. Wystarczy się zmotywować, polubić sport, mniej zjeść i wszyscy chudniecie. Ja biegam, nie jem słodyczy, jem regularnie kilka mniejszych posiłków na dzień, jestem w ruchu, nie piję słodkich napojów a waga ani nie drgnie. Dodam, że przy wzroście 167 cm ważę 66 kg. Wszystko przez moje problemy z hormonami. Kiedyś ważyłam 45 kg, byłam chuda jak tyczka. Teraz nie potrafię nawet dojść do normalnej wagi i przynajmniej zrzucić parę kilogramów z bioder i pasa. Błagam, powiedzcie jak przeskoczyć problem niedoczynności tarczycy i schudnąć ?

Portret użytkownika Madzia

Witam wszystkich! Jutro mam zamiar zacząć biegać!Wstaje o 04;45 i w drogę!Jakis czas temu zaczęłam przygodę z dietą "turbo"w ciągu pierwszych 10 dni schudłam 5kg po krótkiej przerwie przytyłam 6kg!(wiem...straszne...)2 tyg. tem znowu zaczełam i???sukces!-6 na wadze!dziś po 4 dniach przerwy 3kg przybyło:(autorzy obiecują -3 i tak w sumie mi ostało,ale sami rozumiecie -6 to wyczyn!Pzy wzroście 167 waze 84kg chciałabym stracić 10 kg czy to mozliwe?Jak myslicie?moze gdybym nie robiła przerw miedzyseriami i zaczeła biegać?moze wtedy efekty odchudzania zostałyby na dłuzej??jak myślicie???Aha! zapomniałam dodać ,ze chcaiłabym stracić te 10 kg do konca sierpnia:(Pozdrawiam Madziaaa

Portret użytkownika AGNIECHA :)

WITAM. JEŚLI CHODZI O PROBLEMY Z TARCZYCA TO FAKTYCZNIE MOŻNA MIEĆ DOŚC I JESZCZE TROCHĘ.... :) NIE DOTYCZY MNIE TO BEZPOŚREDNIO ALE MOI BLISCY TEZ BORYKAJA SIĘ Z TAKIM PROBLEMEM. JEŚLI MOŻNA COŚ RADZIĆ TO TYLKO WIZYTA U DOBREGO! ENDOKRYNOLOGA I WŁAŚCIWY DOBÓR HORMONÓW. MOJEJ ZNAJOMEJ TO POMOGŁO. WAGA SPADAŁA W MGNIENIU OKA. POZDRAWIAM

Portret użytkownika ila .

Wizyty u endokrynologa to ja mam raz w miesiącu, ciągle przyjmuję leki, poziom tsh faktycznie spada, ale to nie ma wpływu na wagę. Samo wyrównanie hormonów nic nie daje.

Portret użytkownika AGNIECHA :)

W TAKIM RAZIE TO JUZ CHYBA TYLKO OPERACJA. TYLKO ŻE TO DOPIERO PO URODZENIU DZIECI ! RACZEJ TO MAŁO POCIESZAJACE ALE TAKI JUŻ UROK TEJ CHOROBY. TRZEBA TYLKO BIEGAĆ DALEJ, BO POZA UTRACONYMI KILOGRAMAMI UZYSKUJE SIĘ LADNE CIAŁKO A TO TEŻ WAZNE. POZDRAWIAM

Portret użytkownika Grzegorz

Witam. Ja nie maiłem gotowej recepty na to jak zacząć. Po prostu pewnego dnia znajomy zaproponował wypad w góry, zdobycie niewielkiego szczytu w Beskidach. Widoki warte wszystkiego z tym że zawiodło mnie dokładnie wszystko (kondycja, siła mięśni itp.) Pojawiły się kolejne propozycje wyjść w góry a że mi się spodobało uznałem że warto poprawić nieco formę. Nieco znaczy w wieku 26 lat przy wzroście 170 cm waga 125 kg. Zacząłem więc biegać, na początku nie wile to miało z biegiem wspólnego. Po dwóch dniach chciałem zrezygnować bo piszczele kolana i uda odmawiały posłuszeństwa, ale przemogłem się jednak i już po jakiś dwóch tygodniach poszedł pierwszy pełny kilometr bez przystanków na oddech. Tak to mniej więcej wyglądało na początku lutego. Dziś kilka razy w tygodniu robię po 5 km, co jakiś czas podnoszę poprzeczkę, przeprosiłem się z rowerem. Ważę 103 kg i czuję się jak nowo narodzony. Wystarczył jeden mały impuls i trochę samozaparcia. Życzę powodzenia wszystkim którzy zaczynają. NAPRAWDĘ WARTO pomęczyć się tych kilka pierwszych chwil aby doczekać efektów.

Portret użytkownika Grzegorz

I jeszcze jedna rada dla tych, którzy zaczynają. NIE przejmujcie się opiniami ludzi śmiejących się z was, czy też mówiących że to wszystko na marne. Po pewnym czasie role się odwracają, a śmiech zamienia się w mieszankę podziwu i niedowierzania.

pozdrawiam

Portret użytkownika Izabelin

Witam wszystkich biegaczy tych zaczynającycch i tych bardziej zaawansowanych.:) Jestem obecnie na 1-szym dniu 4-ego etapu (7min biegu i 3 min marszu). Początkowo nie wyobrażałam sobie, że mozna, aż tyle przebiec bez przystanku, a jednak. Wstaje sobie rano o 4;15, wskakuje w dresik i lecę na bieżnie. Nie macie pojęcia jaka to radość, jak po kazdym wykonanym treningu mogę postawić sobie + w mojej tabelce;) Rezultaty są widoczne, wchodzę w spodnie w które kiedyś nie mogłam się dopiąć. Nie jestem na żadnej diecie, po prostu ograniczam słodycze, pije 2l wody mineralnej NIEGAZOWANEJ i jem 4-5 posiłków dziennie, oczywiscie ostatni posiłek jem przed 18, no i nie słodzę.:)

I tak przy okazji to mam pytanie czy przed kazdym rannym biegiem mogę sobie wypić kawę, czy lepiej naczczo biegać? Bo wyczytałam gdzieś, że kawa przed wysiłkiem pomaga lepiej spalać tkankę tłuszczową? Czy to prawda?Czy to kolejny mit? :) Proszę o odpowiedź:)Pozdrawiam serdecznie.

Portret użytkownika Grzegorz

Do Izabelin.

Na temat kawy mogę powiedzieć że na pewno zapijanie nią niektórych rodzajów leków w tabletkach (między innymi L-karnityny), wzmacnia i to ponad dwukrotnie działanie tych leków, poprzez to że kawa podnosi ciśnienie krwi i lek jest lepiej rozprowadzany w organizmie. Nie słyszałem natomiast żeby kawa sama w sobie powodowała lepsze spalanie tkanki tłuszczowej, co nie znaczy że mam rację.

pozdrawiam

Portret użytkownika Grzegorz

Przy okazji dodam że olałem wszystkie możliwe poradniki i zacząłem biegać na tyle na ile pozwalało Mi moje ciało. Motywacja sama w sobie jest najlepsza, tylko powtarzaj sobie że jesteś najlepszy. JESTEŚ ZWYCIĘZCĄ!! a wszystko się uda. To Mnie zmotywowało http://www.youtube.com/watch?v=k8TMWODv6OI

Portret użytkownika Crystal

Kończę 6. tydzień biegania, ale olałam już ten plan i biegam 2 razy po 18 minut mniej więcej. W następnym tygodniu zamierzam biegać całe 30 minut. W każdym razie jak zaczęłam biegać, to ważyłam ok. 53kg/168cm, ale właśnie zastanawia mnie to, czy pozbędę się brzucha i wyszczuplę uda tylko biegając, bez diety? Ogólnie mało jem, bo nie mogę w te upały nic przełknąć, ale moja dieta składa się głównie z lodów :D

Portret użytkownika Gregor

Witam. Na początek powiem że bardzo fajny artykuł, podobnie jak inne na tym portalu. System do biegania nawet dosyć logiczny chociaż polecałbym przekraczanie jego założeń w miarę możliwości. Naprawdę warto jak się chce przyśpieszyć efekty. Jedna rzecz która mi się nie podoba to fakt że pomysłodawca artykułu zachęca do biegania czasowego. Moim skromnym zdaniem lepiej jest biegać dystansowo. Bardzie motywuje przebiegnięcie 2 czy 3 km niż bieganie 10 min.

pozdrawiam wszystkich biegaczy

Portret użytkownika Kamil

Witam,

Dzisiaj właśnie rozpoczynam 3 tydzień biegania, tydzień to mało powiedziane, biegam regularnie co 2 dni, więc u mnie tydzień ma 8 dni, na każdy etap robię 4 treningi. Dziś 5 minut biegnę i 2,5 minuty idę, troszkę się obawiam czy dam radę. Zobaczymy. Niestety wystąpił u mnie mało motywujący objaw, waga leci bardzo powoli, już na początku biegania, nie wiem czy to kwestia diety (trzymam się w miarę) czy mięśni, które zaczynają rosnąć. Zobaczymy, teraz ważę się 31 lipca.

Pozdrawiam wszystkich biegaczy, a tym którzy jeszcze nie zaczęli polecam, bo warto !!!

Portret użytkownika Norbert

Dziekuje Ci za tego posta jestes wielki

Portret użytkownika Rafał

Kamilu, zamiast się ważyć polecam mierzyć w pasie raz w tygodniu.Wtedy widać jak kilogramy uciekają :)

Portret użytkownika Magda

witam, czytam, czytam i pierwszy raz mam ochotę biegać!!! Zawsze skłaniałam się tylko ku treningowi siłowemu i jeździe na rowerze, a na słowo bieganie dostawałam alergii. Tym razem "wysypka" się nie pojawiła! Zaczynam od wtorku! Trzymaj kciuki! Pozdrawiam!

Portret użytkownika Kamil

Rafale masz rację, lepiej mierzyć się centymetrem niż ciągle wchodzić na wagę, a co do wagi to jak zaczynałem 28 czerwca, ważyłem 100,4 kg, teraz po miesiącu, a dokładnie 31 lipca na wadze było 95,4 kg !!! 5 kg w miesiąc, to chyba nie jest tak źle :) a jeżeli chodzi o wymiary to najwięcej schudłem na nogach, na udach 8-9 cm, w pasie 4 cm.

Jeśli chodzi o trening to jestem obecnie na 4 tygodniu, biegne 7 minut i ide 3 minuty, i tak 3 razy, gdy zaczynalem nie myslalem, ze dam rade :) teraz bieganie wchodzi mi w krew i mam nadzieje, ze tak juz zostanie.

Mam jeszcze jedno pytanie, nie wiem jak to rozumieć, po 2 dniowym weselu, odpuscilem sobie diete itd, na wadze jest 3 kg wiecej !! Możliwe, żebym tak przytył i wszystko poszło na marne?? Tylko przez te 2 dni ?

Portret użytkownika sensej

Kamil

Nie znam się, ale mam podobne spostrzeżenia jeśli chodzi o spożywanie alkoholu (chodzi o piwo). Wydaje mi się, że woda odkłada się w organiźmie zwiększając jego wagę. Ciężko ją wypocić, przynajmniej tak mi się wydaje, bo niemożliwe jest, że w 2 dni 3 kg tkanki tłuszczowej przybywa. Mi się zdażyło w jeden wieczór wypić 7 piw (żałowałem tego następnego dnia), a ponad 3 kilo, które mi przybyło wypacałem 4 dni (biegam ok 45 min codziennie). Liczę, że ktoś kumaty się wypowie, bo to co napisałem to tylko moje dywagacje. Pozdrawiam

Portret użytkownika Kamil

Sensej

Dzięki za odpowiedź, z 3 kg już 2 mi zleciały ;) ale nadal jest kg więcej niż przed weselem, no nic może rzeczywiście tyle wtedy zjadłem i wypiłem :)) nie ma co się przejmować i trzeba walczyć dalej. Dzisiaj kończę 4 tydzień biegania, a w piątek już 8 minut biegnę i 2 minuty idę. Dzięki temu programowi mam niesamowitą energię i większy zapał do wszystkiego co robię. Moja narzeczona nawet to zauważyła i niedługo zaczyna biegać ze mną :)

Portret użytkownika Tata

Witajcie, Długo czytałem, myślałem ...i podjąłem decyzję. Spróbuję czynnie. Zaczynam jutro. Moje dane startowe: wiek: 44 lata wzrost: 180 cm waga: 110 kg brzuch: 115 cm udo: 56 cm Zobaczymy co będzie ... Będę się regularnie meldował. Na koniec: WIELKIE DZIĘKI za wielką motywację i wiedzę, którą się tu dzielicie!

Portret użytkownika Piter

Ja biegam od ok. 6 tygodni. Miałem tydzień przerwy, ale od 3 tygodni biegam tym programem. Właśnie skończyłem 4x5 min biegu i 2,5 spaceru. Na razie schudłem 2 kg, ale na początku nie stosowałem diety. Teraz staram się wieczorami nie napychać, ograniczyć słodycze. Chyba żołądek mi się skurczył, bo już nie jem tak dużo jak kiedyś. Wzrost 177 cm, waga 77 kg. Zaczynałem od 1 min biegu, potem 1,5 min biegu, 2 min 3 min 5 min. Nie wierzyłem w siebie, biegałem na początku za szybko, a teraz się cieszę bieganiem. Trochę ciężko się wstaje rano, ale jak wracam z treningu to jestem szczęśliwy i dumny z siebie, że dałem radę. Bardzo dużo zależy od psychiki. Trzeba uwierzyć, że da się radę zrobić trening i zawsze biec trochę więcej, aż do celu, czyli 30 min biegu non stop:) Wow, wtedy to będzie mega szybkie chudnięcie:) Myślę, ze pobiegam do końca wakacji.

Portret użytkownika Kamil

Nadal się melduję :) dzisiaj rozpocząłem 8 minut + 2 minuty. Bez problemu! Biegałem pomiędzy jazdą na rowerze (37km).

Portret użytkownika Sebastian

Zacząłem biegać od czasu 5 minut, ponieważ miałem przygotowanie długie spacery. Dzisiaj przebiegłem 30 minut, bez nadmiernego zmęczenia!! Biegałem dokładnie wg instrukcji. Bardzo polubiłem bieganie. Mam 34 lata, 178 cm atletycznie zbudowany ważyłem 113 kg, teraz tylko 102 kg, nie mam brzucha. Chce zbić wagę do 90 kg, ale bieganie uprawiam głównie dla lepszej kondycji. Biegam po lesie wieczorem około 20.00 w poniedziałek, wtorek, czwartek,piątek. POLECAM BIEGANIE WSZYSTKIM NIEZDECYDOWANYM!

Portret użytkownika Bartoszq

Witam ja zacząłem wczoraj trzeci tydzień z wielkimi obawami ale poszło gładko. Dopadł mnie skurcz łydki ale zaciąłem zęby i dałem radę dokończyć bieg i dzisiaj też pobiegłem. A propos plan 10 tygodniowy był dla mnie przełomem żeby zacząć biegać i biegam 5x w tygodniu nigdy nie biegałem. Czy waszym zdaniem to jest przesada czy jak mam zapał i siłę to kontynuować??

Ps. jak ktoś potrzebuje dodatkowej motywacji to zachęcam do nike+ abo adidas (nie wiem jak sie nazywa) różne wyzwania cele do osiągnięcia na start duży wydatek ale motywacja rośnie

Pozdrawiam wszystkich

Portret użytkownika Łukasz

Witam Was Wszystkich. Zaczynam biegać mam pytanie czy można codziennie ubrawiać biegi? Pozdrawiam

Portret użytkownika Gazik

Hej. Jestem w 4 tygodniu ćwiczeń, ćwiczyłem wg planu przez pierwsze dwa tygodnie, a potem co 2 dzień podskakiwałem o tydzień. Dziś biegnę 30 min, bez specjalnego wysiłku (większy miałem w pierwszym tygodniu pod koniec). Poniekąd odpowiadając na post Łukasza - ja biegam codziennie. Z tym, że na początku miałem ogromne problemy z kostkami i całym tym stawem wokół, więc wiązałem wokół zwykłe bandaże - dało ukojenie i można było biegać. Obecnie staram się polepszyć szybkość biegania.

Ale mam problem. Nie chudnę, nic po mnie nie widać... Ważę 105 przy 180 cm ;/

Portret użytkownika Tomek

Witam;) Mam 15 lat moj wzrost to 181 cm waga to 87kg ;( jak przeczytałem ten artykuł to nabrałem chęci do biegania nie biegam z tym planem co tu jest. Biegam tyle ile dam rade;) Biegam juz 5 dni pierwsze 2 dni iegałem po 25 min i juz nie dawałem rady;/ w 3 dniu udało mi sie przebiedz 30 min bez przerw ;) dzis zrobiłem swój rekord przebiegłem 45 min bez przerwy zamierzam dobic do godzinki i tak zostanie juz godzinka dzienie;) Jak myslicie jak bede begał co dzien po 1h to w ile czasu schudne jakies tam kg???

Portret użytkownika MARTA

WITAJCIE! ja zaczęłam biegać wczoraj... mam straszne zakwasy i bolą mnie podbicia na stopach... no ale nawet nie to mnie tak smuci jak moja astma (podobno delikatna).... staram sie trzymać delikatne tempo... w średniej szkole tez był problem z oddychaniem... no ale mam nadzieje ze systematyczność mi pomoże opanować moje 'sapki' i rzucić palenie :) no i oczywiście jakieś 10-15 kg :) nawet nie wchodzę na wagę bo chcę widzieć efekty po ubraniach a nie cyfrach... no i mam problem z gospodarką hormonalną, może wszystko się samo dzięki bieganiu 'naprawi' :) bo leki nie działają a dupa po nich urosła i to sporo :(

nie wiem czy dziś udało mi się 2 min biegać a 4 iść ale w sumie wróciłam do domu po prawie godzinie, mój mąż był ze mną i mnie 'pilnował' żebym się sama nie wykończyła swoim zapałem i dusznościami... pozdrawiam was i trzymajcie kciuki!!

Portret użytkownika Darek

Witam Ja zacząłem biegać od wczoraj wg tego schematu zaczynalem wczesniej ale wyjazd zagranice przeszkodzil mi aby go kontynuowac,wiec zaczynam od poczatku:)Ja uwazam ze dam rade zrobic ten caly trening i ogolniie chodzi mi o kondycje chociaz tez che schudnac jak wszyscy lecz nie stosuje zadnych diet.Wg mnie mam dobra kondycje i te treningi sa za slabe chyba ze sie myle ale nie mam zadnych zadyszek biegam powoli i sam ale slucham muzyki i czasem sobie podspiewuje wiec wiem kiedy za szybko biegne bo pisze zeby rozmawiac podczas biegu i ze jest to ~`miernik~tetna czy jakos tak do tego codziennie pompki oraz brzuszki motywacje mam dobra i trzeba wierzyc w siebie:DMam tylko 1 problem i z gory dzikuje temu co mi pomoze go rozwiazac sek w tym ze gdy ukacze ten schemat to nie wiem co dalej:(jak biegac po prostu przydalby sie jakis nastepny trening czy cos w tym stylu.Ja zlapalem zajawke i biegam i wiem ze bede biegal codziennie nie wiem czy to dobrze jak na nowicjusza Pozdro dla biegaczy.Czesc:)

Portret użytkownika Darek

P.S.ja waze ok 80 kg przy 183cm nie wiem w ogole kiedy mam biegac czy cwiczyc np godzine po jedzeniu czy chwile przed jedzeniem

Portret użytkownika Paulina

Witam Wszystkich, powiem tak... Dzisiaj próbowałam zacząć bieganie wg tego planu. Próbowałam bo nie daje rady biec dłużej niż minute !!! Nie wiem czy to kwestia tego, że dużo palę czy tego, że nie wiem jak oddychać. W każdym razie jest naprawdę źle :/ Nic mnie nie boli i czułabym się świetnie gdyby nie okropna zadyszka i ból w klatce. Proszę pomóżcie, co robić ?!?!

Portret użytkownika zibby

hejka co za szczescie ze trafilem na ta strone mam slaba wole ale ostatnio troche przybralem na wadze i musze to zgubic bo nie mieszcze sie w stare ciuchy(:mam nadzieje ze wytrwam w postanowieniu(:zaczynam dzisiaj o 20-stej.trzymajcie kciuki

pozdrawiam(:

Portret użytkownika Piter

Do Pauliny, moja rada to rzuć lub ogranicz palenie. Ja nie palę,a mimo to jak już pisałem, też zaczynałem od 1 min biegania. Biegałem za szybko, trzeba biegać wolno. Biegnij tak jak byś miała zaraz stanąć! Zobaczysz, że w kolejnym tygodniu będziesz mogła przebiec 1,5 min, ale musisz organizm do tego zmusić siłą woli. Ja biegam już 9 min i za dwa tygodnie mam nadzieję pobiegnę 30 min:) Pozdrawiam.

Portret użytkownika KuboX

Dzisiaj zacząłem biegać. Szedłem i biegałem 15 minut i czuję się okropnie - zadyszka, ból gardła i nóg (przy rozciąganiu ból jest taki jak przy skurczu). Czuję się coraz lepiej, ale jest to coś okropnego. Kupiłem specjalnie buty, więc mam motywację i mimo wszystkiego będę próbował dalej. Chciałem biegać dokładnie według planu na stronie, ale zawsze byłem wrogiem sportu i teraz się to na mnie odgrywa:(

Portret użytkownika Rado

Tata mnie zmotywował, własnie kupiłem buty od jutra biegam ! Dane startowe : Wiek 37 lat Wzrost 186 cm Waga 130 kg w pasie 130 cm !!! udo 67 cm no i zakręcam kurek z piwem

Portret użytkownika Bartoszq

Witam wszystkich nie wiem czy to przypadek czy w piątek miałem mój dzień ale w 6 tygodniu treningów przebiegłem 30 min bez przerwy.

Portret użytkownika Karina

Witam wszystkich!

Musze przyznac, ze bardzo mnie mobilizujecie piszac o swoich wynikach dzieki systematycznemu bieganiu. Ja wprawdzie zawsze nienawidzilam biegac, z malym okresami ewentualnego tolerowania gdy biegalam z przyjaicolka (do czasu jej ciazy). Moj sport to czasem rower, rolki czy basen. wszystko CZASEM. A na pewno ma za malo. Aktualnie waze 67-69 przy 167 cm, dzieki stosownaiu dosc drastycznej diety. Jak sie zapewne domyslacie, przez drastyczna diete, czesto miewam napady jedzeniowe przez ktore tylko wpadam w dolki i potrzebuje 4-5 dni zeby znowu miec to 67 kg a to i tak nie jest moj cel ale nizej zejsc nie moge (zima bylo 75). Teraz chcialabym zaczac biegac, jesc w miare normalnie jesc i ...zyc. Jutro jade po buty a od wtorku rana zaczynam walke. Mam nadzieje, ze dam rade. Dzieki za mobilizacje!

Portret użytkownika sensej

Z 45 minut, za poradą jednego z komentarzy przeszedłem na bieganie 10 km. Wychodzi mi około 1 godziny, zależy w jakiej formie jestem danego dnia (biegam codziennie). I polecam raz na jakiś czas zmieniać trasę (o playliście w mp3 nie wspomnę). Moja waga trzyma się od dłuższego czasu na tym samym poziomie, ale dla mnie najważniejsze jest, że wchodzę w spodnie, które do szafy schowałem 5 lat temu. Pozdrawiam

Portret użytkownika Kamil

Biegam nadal, właśnie dzisiaj zaczynam (13+2)x2, powiem wam szczerze, że ciężko ostatnio mi idzie i nie wiem czemu, ale staram się nie poddawać. Mam zamiar pobiec w Biegu Niepodległości na 10 km.

W związku z tym mam pytanie. Jeżeli będę już biegał 30 minut, jakim sposobem dojść do godziny? Myślałem, że będę sobie zwiększał powiedzmy 3 minuty co tydzień i tak po 10 tygodniach dojdę do godziny, ale nie wiem czy to nie za dużo, a z drugiej strony nie wyrobię się do 11 listopada, proszę o jakąś poradę :)

Portret użytkownika sensej

Kamil

Ja najpierw zmieniłem trasę i z 30 minut zrobiło się 40. Nie musiałem wcale zwiększać o minutę, dwie czy trzy. Zwyczajnie z biegu 30 minutowego przeszedłem na 40 minutowy. Po 2 miesiącach biegu 40 minutowego zmieniłem trasę na 10 km i wychodzi mi godzina biegu. Jeżeli jakiś czas będziesz biegał 30 minut bez przerwy to przerzucenie się na dłuższy dystans (powiedzmy o 10-15 min) nie powinno stanowić problemu.

Portret użytkownika MarzenAa

Witam wszystkich biegaczy. Mam pytanie do p. Macieja: w załozeniach planu jest tak: 6. tydz. Biegnij 9 minut, idź 2 minuty (powtórz 3 razy). Ale to jest wiecej niz 30 min. Czy tak ma byc czy to jest pomylka? Pozdrawiam :)

Portret użytkownika NowaAngie

plan jest świetny, nie ma w nim żadnych błędów.. jak zauważysz ogólnie chodzi o to, żeby co tydzień zwiększać sobie czas biegania a przy tym odzwyczajać powoli organizm od przerw .. ja już biegam od czerwca .. miałam mały kryzys ponieważ nie umiałam przebiec 3 razy po 9 minut i 1 minuta przerwy, ale zamiast tygodnia biegałam tak dwa tygodnie i się udało - jakież było moje zaskoczenie gdy w następnym tygodniu dałam radę przebiec 13 minut!! dziękuję za tego posta, jak większość poprzedników z bieganiem miałam tylko do czynienia wtedy jak oglądałam olimpiady w telewizorze :p ja nie należę do osób o dużej nadwadze - biegam w sumie tylko dla poprawienia kondycji i dla wysmuklenia sylwetki .. także nie zauważyłam dużej zmiany na wadze - moja rada dla wszystkich zaczynających - nie ważcie się jak opętani, a miejcie w zanadrzu jakiś ciuch w który się nie mieścicie - niech on będzie efektem Waszego biegania .. i co najważniejsze: należy biegać regularnie!!!!! bez tego się nie da.. trzymam za Was i za siebie kciuki ...

Portret użytkownika slimfetka

Plan jest świetny dla tych, którzy mają problemy z kondycją. Rzeczywiście jego realizacja nikogo nie przerośnie. Pozostaje jeszcze jedno "ale". Żeby nawet te kilka minut pobiegać, trzeba się zmotywować do wyjścia z domu.A często to się odkłada na jutro, na poniedziałek, na lepszą pogodę, na urodziny;)Dlatego dobrze mieć jakieś towarzystwo do biegów, przy kimś głupio być leserem i ciągle odwoływać.

Portret użytkownika Kamil

Tak ma być, wychodzi 33 minuty, jest to po to, żeby później przejść do 9 minut + 1 minuta.

Portret użytkownika Frida

Witajcie Ja chyba będę tu dziwolągiem, no, ale trudno piszę, bo potrzebuję pomocy od doświadczonych. Biegam od miesiąca, ale trudno pochwalić się sukcesami. Nie chodzi o wagę, bo pomimo, że chciałabym schudnąć to przede wszystkim zależy mi na polepszeniu kondycji i "rozruszaniu się". Biegam średnio 4 razy w tygodniu, i ponieważ nie byłam w stanie biec dłużej niż 3 minuty, czwarty tydzień również zaczęłam programem 3 na 3. Jakie było dzisiaj moje zdziwienie, jak się okazało, że nie mogę przebiec 3 minut!Czyli generalnie okazało się, że nie tylko się nie rozwijam, ale jeszcze cofam:-(Zastanawiam się co robić. Prowadzę siedzący tryb życia (pracuję w biurze), mam 35 lat, dwoje dzieci, zero dodatkowego ruchu więc może powinnam dalej kontynuować ten marszobieg, ale zwiększyć jego częstotliwość, tzn. codziennie. Co o tym sądzicie?

Portret użytkownika MarzenAa

Witam wszystkich biegaczy. Kamil dzieki za odp. Pozdrawiam :)

Portret użytkownika Kamil

Jutro wielki dzień, biegnę po raz pierwszy 30 minut, zdam relację :)

Portret użytkownika Homek

Witam wszystkich, cieszę się że trafiłem na tą stronę, jest super. Ja dziś zaczynam biegać, mam 32 lata, 191 cm wzrostu i ważę 108 kg. Mam nadzieję że uda mi się troszkę kg zgubić, bo skoro tyle osób pisze tutaj że im się udało, więc myślę że mi też się uda. Motywację mam bardzo dużą:) Dziś wieczorem zaczynam od pierwszego etapu. Wiem że długa droga przede mną.

Portret użytkownika Szymon

Zmotywowały mnie wasze komentarze. Choć jestem młody to ważę 82 kg. Mam sporo nadwagę przy wzroście 170cm a przynajmniej mi to przeszkadza. Nigdy nie uprawiałem sportu a do tego palę a raczej teraz przestałem palić. Powtórzyłem 4 razy pierwszy bieg czyli 2 minuty biegu i 4 szybkiego marszu. W sumie trochę się zmęczyłem ale czuję się wspaniale. Zauważyłem, że bieganie nie jest takie złe i chyba nawet je polubiłem.

Portret użytkownika Mati

kamil czy oprocz biegania masz jakas diete? ile schudles odkad zaczales biegac?

Portret użytkownika Katarzyna

Witajcie :) ja od jakiegoś czasu też tu zaglądam - próbuję schudnąć biegając. Nie mam jeszcze spektakularnych wyników, zresztą przez ostatnie 2 tygodnie w ogóle nie biegałam, bo byłam chora. Za to poprawiła mi się kondycja, a tłuszczyk już się boi, że zniknie hihi (powolutku go ubywa). Pozdrawiam wszystkich zdrowo - odchudzających się, którzy zaglądają na bloga oraz szczególnie jego Autora! Acha - i jestem ciekawa jak tam, Kamil, bieganie 30 minutowe? Moje marzenie, ech.

Portret użytkownika chicken86

dawno mnie nie bylo, widze ze strona robi kariere :)

Portret użytkownika Kamil

Jestem !

Witam wszystkich, zacznę po kolei. Na początku lipca tego roku, czyli ponad 3 miesiące temu postanowiłem, że w końcu coś zrobię ze swoim zdrowiem. Pomyślałem, że najlepszym rozwiązaniem będzie bieganie, można je uprawiać wszędzie, o każdej porze i z małym nakładem pieniężnym, tak naprawdę najważniejsze są buty. Szczęście sprawiło, że trafiłem na tę stronę i znalazłem powyższy program. Zanim zacząłem biegać według powyższych wskazań próbowałem biegać wedle własnego uznania ;] najczęściej kończyło się to na 200-300 metrach ciągłego biegu. 8 lipca rozpocząłem treningi. Wydrukowałem sobie tabelkę, na której po każdym treningu zakreślałem wykonanie zadania, prosta rzecz, a niesamowicie motywująca, sam fakt, że po bieganiu z satysfakcją można postawić krzyżyk :) znalazłem ten sposób wśród komentarzy w necie. Polecam wszystkim! 10 tygodniowy program wyglądał u mnie następująco: "tydzień" to są 4 treningi, więc najczęściej (przy bieganiu co 2 dni) taki tydzień trwał 8 dni, czasami zdarzało się, że i 2 tygodnie. Dlatego 10 tydzień programu zacząłem dopiero 8 października czyli dokładnie 3 miesiące od rozpoczęcia. Biegałem powoli, truchtem, prawie na granicy zatrzymania, z dnia na dzień było co raz lepiej. Gdy zaczynałem biegać ważyłem około 102-103 kg. Przez cały okres treningów nie przyspieszałem, konsekwentnie trzymałem się minut chodzenia i biegania, były momenty kiedy czułem, że mogę więcej ale tego nie robiłem, potem niespodziewanie przychodziły małe kryzysy, np przy 9+1, 9+2, udało mi się je przezwyciężyć. Po miesiącu byłem już wciągnięty przez bieganie, uzależniony od biegania :) jeśli dłużej nie biegałem źle się czułem. Pamiętam, że biegałem w sobotę przed wieczorem kiedy było prawie 35 C, wtedy pomyślałem, że skoro uprawiam jakiś sport i to jeszcze w taką pogodę, w sobotę, kiedy najczęściej już szykowałem się na imprezę (żarcie, picie) to znaczy, że już jest dobrze :) Później okazało się, że biegam w butach do tenisa (biegam w nich do dziś). Najczęściej biegałem po lesie, teraz niestety po betonowych chodnikach, na szczęście z kolanami wszystko w porządku. Raz mnie tylko bolały kiedy zapomniałem i wyszedłem w domu w normalnych płaskich adidasach ;) W końcu przyszedł 8 października i pierwszy bieg 30 minutowy, bardzo powoli, nie przyspieszałem, nauczony doświadczeniem, że jak przyspieszę to później będzie gorzej. Udało się, prędkość średnia i dystans najgorsze ze wszystkich biegów, ale dokonałem tego co wydawało mi się kiedyś niemożliwe. Potrafię przebiec pół godziny bez żadnych przerw. Teraz myślę o 10 km, a potem hmmm... zobaczymy :)

Co do diety, to niestety nie trzymałem, żadnej konkretnej, tak naprawdę jadłem prawie wszystko, odstawiłem na pewno słodycze i słodzone napoje gazowane, soki, ciasta, desery, pizze i fastfoody, oczywiście raz na jakiś czas sobie na nie pozwalałem, żeby całkowicie nie zgłupieć. Poza tym piłem dużo wody, kiedy były największe upały prawie 5 litrów dziennie, normalnie co najmniej 2 litry, jem regularnie 4 razy dziennie mniej więcej o tych samych godzinach, im bliżej wieczora, tym mniej kaloryczne posiłki. Jeżeli chodzi o wagę to obecnie ważę 95 kg, czyli jakieś 7 kg w 3 miesiące, bez rewelacji, ale wyznaję zasadę krok po kroku, lepiej powoli a bezpiecznie i pewnie, podobnie z bieganiem. Nie rzucajcie się nie wiadomo na jakie dystanse i czasy od razu, nawet jeśli czujecie się na siłach, powoli, przyzwyczajcie organizm, stawy, serce i wszystko się uda. Zauważyłem też, co może brzmieć banalnie, że bieganie zmieniło moje życie, czuję że mam więcej energii, nie poddaję się tak łatwo, bardzo optymistycznie patrzę w przyszłość, a co najważniejsze wierzę w siebie i wiem, że stać mnie na bardzo wiele, wszystko zależy ode mnie, i do Boga :) Pozdrawiam

Portret użytkownika jarek

Witam wszystkich amatorow biegania!!! Mam pytanie nabawilem sie wrzodow jelita grubego,czy sa jakies przeciwskazania aby uprawiac bieganie?Czuje sie swietnie praktycznie oprucz tego ze jem dwa razy dziennie asacol nic sie nie zmienilo w moim zyciu.przed wykryciem tego paskudstwa troche trenowalem i nie chce teraz z tego rezygnowac,a waga moja poszla 6 kg w gore.pozdrawiam!

Portret użytkownika Gothic85

Witam wszystkich. Jak wielu z was tutaj tez postanowilem zabrac sie za siebie. mam 25lat ok 178cm wzrostu 81kg i 100cm w posie a raczej to co mi wystaje nad pasem.Chyba oponka to nazywaja:-)W kazdym razie zbliza sie zima pogoda bywa rozna to zainwestowalem w bieznie magnetyczna co nie znaczy ze nie mam zamiaru biegac na swiezym powietrzu.Ale poki co mam reke w gipsie w nadgarstku wiec swieze powietrze odpada w domu moge skorzystac z biezni. Ale jako ze dawno nie bylem w ruchu aktywnym(poza praca-praca fizyczna na mostach) to mam slaba kondycje szczegolnie na tej biezni bo troche sily trzeba by byla w ruchu. A wiec ciezko mi na niej biegac z reka w gipsie ale chod ok 4-6 km da rade nawet z moja reka.Ale nawet idac nie dam rady isc ciagiem za dlugo.Wiec to moje 30 minut rozlozylem na 3x10 minut.postoj do 5minut by napic sie wody. Pytanie brzmi:Czy takie chodzenie ma sens jesli chodzi o spalenie oponki????bo kondycje to raczej z czasem poprawi(mam nadzieje)ale chodz mi o to czy te przerwy to tak jak bym zaczynal od poczatku????czy spalanie zaczyna sie dopiero po ciaglym nieprzerwanym biegu(chodzeniu)co najmniej 30 minut???? Na powietrzu dluzej dam rade biegac ale nie chce biegac z lapka w gipsie..... Pomoze mi ktosc z tymi pytaniami????? Pozdrawiam wszystkich pocztkujacych:-)

Portret użytkownika Gothic85

mala poprawka bo sie dzisiaj mierzylem....mam 175cm wzrostu co powieksza moja nadwage:-(

Portret użytkownika Grzegorz

Witam wszystkich Ja biegam od wakacji 2010. Postanowiłem, że jak skończę studia, to wezmę się za siebie. Na razie jakoś idzie:-), choć żona narzeka, że zaczynam dostawać syndromy wieku średniego, tj. odmładzanie na siłę (mam 37 lat, studia robiłem zaocznie i późno). Ale ja sam widzę powoli pierwsze efekty. Przede wszystkim w mijającym tygodniu dałem radę przebiec mniej więcej 3 serie x 15 minut (6 okrążeń na bieżni stadionu osiedlowego, jedno okrążenie ok. 400 m). Między biegami pół okrążenia marszu w celu złapania drugiego oddechu. Powiedziałem sobie, że dwie pierwsze serie to spalanie glikogenu (chyba tak to się nazywa), a trzecia seria to spalanie tłuszczu. Do tego dodaję po biegu ćwiczenia rozciągające i trochę ćwiczeń na rozwój mięśni (barki, klatka, brzuch). Wszystko robię na świeżym powietrzu. Ciekawy jestem, jak to będzie w dalszej części jesieni i w zimie, mam nadzieję, że się nie zniechęcę brzydką pogodą. Co do efektów, to z wagą nie mogę na razie ruszyć w dół (92 kg przy 180 cm wzrostu). Chciałbym zejść do poziomu 85 kg. Nie stosuję żadnej specjalnej diety, po prostu ograniczyłem "złe żarcie - (słodycze, biały chleb itd.). Ale ogólnie czuję się lepiej, mam więcej sił i energii (z wyjątkiem kilku pierwszych godzin po treningu:-), bo wtedy ledwo żyję). Mam nadzieję, że uda mi się zrealizować mój plan: tj. dobić do wagi 85 kg, zgubić oponkę na brzuchu i móc biec przynajmniej pół godziny bez odpoczynku. Życzcie mi powodzenia. Ja mi się uda, to dam Wam znać. Pozdrawiam i przepraszam za długą tyradę, mam nadzieję, że do strawienia przez czytających:-)

Portret użytkownika horszit

Skandynawowie mówią tak: "Nie ma złej pogody, są tylko złe ubrania". Polecam tę mądrość wynikającą w ich przypadku z warunków atmosferycznych w jakich przyszło większości z nich żyć. Dla ciekawostki podaję, że tutaj więcej jest otyłych kobiet niż facetów (przyjamniej na oko). Jeśli zaś chodzi o ekstrema to poniżej minus 25 stopni RACZEJ nie jeździ się na rowerze, bo można..popsuć rower ;)

Portret użytkownika Piotr

Dziś zaczynam 8 tydzień biegu. Mam 15lat,180cm wzrostu i dochodziłem do 97kg wagi. Cały czas chudnę, ale staram się nie patrzeć na wagę tylko na brzuch. Polecam dla osób w każdym wieku!

Portret użytkownika Kamil

Dziś mój kolejny rekord, 36 minut biegu, 6,8 km :))) na początku lipca kilkuset metrów nie mogłem przebiec...

Portret użytkownika Maksymilian Sleziak

Przydało by się dopisać to że należy to robić X dni w tygodniu, lub co 2 dzień etc.

Portret użytkownika Tomasz

Też się pochwale. Od 15 września na diecie. Waga początkowa to 110 kg. Dzisiaj rano waga wskazała 93,9 kg :)

I niedawno udało mi się przebiec cały nowy album Linkin Park " A 1000 Suns" czyli 47 minut. We wrześniu były problemy z 5 minutami :)

Portret użytkownika Hubert

Witam,

 

Ostatnio strasznie zainteresował mnie triathlon. Już od jakiegoś czasu jeżdżę na rowerze, więc postanowiłem dorzucić do tego bieganie. Zacząłem w ten poniedziałek zgodnie z podanym tu planem (właśnie wróciłem z trzeciego biegu) i mam kilka pytań. Otóż wysiłek nie jest mi obcy. Jak już napisałem jeżdżę sporo na rowerze, więc i kondycję mam lepszą niż ktoś, kto dopiero zaczyna uprawiać jakiś sport wytrzymałościowy, dlatego bieganie takie jak podane w planie (najpierw 2 min biegu i 4 chodu, po tyg. 3 min biegu i 3 min chodu) jest dla mnie chyba trochę za łatwe. Np. kilka miesięcy temu wyszedłem jeden jedyny raz pobiegać (zanim zapoznałem się z tym interwałowym planem) i dałem radę biec bez zatrzymania ok 42-43 minut. Wolno, ale bez przerwy. No i dochodzimy do mojego pytania - czy można to jakoś przyspieszyć? Np. przejść na kolejny stopnień planu po dwóch wyjściach (pół tygodnia) a nie po całym tygodniu, albo w jakikolwiek inny sposób)? Pewnie nie trzymałbym się tego planu dokładnie gdyby nie to, że ważę ok 105 kg i wiem, że wytrzymałość zdobyta na rowerze nie obejmuje stawów i ścięgien w takim stopniu żebym nie musiał obawiać się kontuzji. Więc co byś mi poradził? Trzymać się planu w obawie przed kontuzją czy w jakiś sposób to przyspieszyć? Z góry dziękuję za odpowiedź.

 

Pozdrawiam,

 

Hubert

Portret użytkownika Maciej

Hubert,

Przede wszystkim bądź ostrożny i nie przesadzaj. Wg mnie możesz jednak biegać trochę więcej trochę szybciej. Słuchaj tylko swojego organizmu. Rozgrzewaj się dobrze przed biegiem i jeśli w trakcie lub po biegu będziesz odczuwał bóle, to dawaj sobie czas na regenerację.

Portret użytkownika Agaa

Hej. Mam 2 pytania: Jakim tempem biegać na bieżni? Mam biegać co 2 dni, czy jeśli daję radę to od pon-sob ?

Portret użytkownika Maciej

Lepiej robić przerwy i biegać co drugi dzień. W dni przerwy możesz ćwiczyć coś innego - brzuszki, pompki itp.

Portret użytkownika Agaa

I jeszcze jaką dietę najlepiej stosować?

Portret użytkownika Tomasz

Witajcie.

Może zaczne od tego że nazywam sie Tomek. Jestem z okolic prusic woj dolnośląskie. I moja fascynacja że tak to nazwe  bieganiem zaczeła się 3 tyg temu kiedy to  byłem sędzią" I maratonu trzebnickiego". Byłem na punkcie kontrolno żywieniowym. I powiem Wam że pozazdrościłem tym co biegali widząc ich pot zmeczenie. Dodam ze ja jestem  rowerzystą i od 7 lat startuję w maratonach o PP a w 2006 roku w 100 dni objechałem Europe robiac 14 tys 103 km.  Przejechanie 170 km na rowerze "łatwo" jak dla mnie. Ostatnio zaczełem jednak biegać i  zaczełęm od tego planu który jest podany. I powiem szczeze ze nie spodziewałem się ze bieganie az tak sie różni od roweru. Po paru min mialem juz dosc Ale sie nie poddałem i kupilem sobie po 1 bieganiu nowe buty do biegania w granicach 70 zł i biegam co 2 dzien. Mam 178 cm i 115 kg  czyli dosc duzo nadwagi. Ale juz po 2 tyg biegania zauwazylem ze w pasie  i udkach mi ubywa ( nawet żonka stwierdziła że mi wycszczuplały pośladki):)ale niestety waga narazie stoi w miejscu;/ ALe nie poddaje sie i biegam dalej wierzac ze wkoncu mi sie uda zrzucic pare kg. dodam rowniez ze juz po 2 dniach treningu czyli po wtroku i czwartku wystartowałem w niedziele w przedbiegach leśnych na 3 km i mialem 16 min . Było ekstra :) Jedno wiem napewno ze moja kondycja sie poprawia i zaczynam wierzyc ze 31  grudnia w trzebnicy  zdołąm przebiec 10 km w czasie do godziny czasu podczas biegu sylwesrtowego. Pozdrawiam Wszystkich i zapraszam do biegania.   Oraz na swoja str int www.rowerami.blog.onet.pl

Portret użytkownika Stefannio

Zaczołem biegać 1tyg temu. Biegam codzeinnie lecz ominiłem 2pierwsze tygodnie Twojego treningu. Równiez mialem podobny wzrost i wage. Poki co po tygodniu schudlem 2kg. Tak dobry wynik zawdzięczam prawdopodobnie niejedzeniu kolacji oraz zakładaniu do biegania minimum 2 koszulek + na to bluza+kurtka bo zima co prawda ciuchy cale mokre po bieganiu ale efekty są kosmiczne. Sniadanie i obiad jem zazwyczaj taki sam (a jem duzo :) ) jedynie kolacje zastępuje jednym lub dwoma jabłkami.

Portret użytkownika Angie

witam wszystkich. mam takie pytanko, to jest moja pierwsza zima z bieganiem i chciałam zapytać o buty.. a mianowicie czy w chlapy, deszcze itp. biegacie w tych samych adidasach co latem? czy macie inne buty z grubszą podeszwą? bo ja biegam w tych samych, mam w sumie buty new balance i nie są one takie niskie ale zastanawiam sie też czy nie zniszczę ich sobie np. solą ... wiem że może zadaję banalne pytania ale nie chciałabym wiosna inwestować w nowe buty gdyż uwielbiam te które mam ...

druga sprawa to zwiększanie dystansu zimą. ja biegam juz 5 km i wychodzi mi to w około pół godzinki. chciałabym w sumie biegać po 10 km ale to jeszcze przede mną.. ostatnio biegłam sobie w sporym śniegu tą samą trasą co zawsze i wyszło mi 40 minut. i tu moje pytanie - czy zimą powinno się zwiększać trasę? a może nawet biegać krócej, bo przecież biega się trudniej? więc nie wiem czy dobrze myślę, ale zacznę sobie zwiększać dystans dopiero wiosną...

z góry dzięki za odpowiedź

Portret użytkownika Maciej

Hej,

Ja w zimie biegam w tych samych butach, tylko w grubszej skarpecie a jak jest zimno to w 2 parach. Buty mam te same jeszcze sprzed zeszłej zimy i wszystko jest z nimi ok.

Co do biegu, to rzeczywiście na śniegu idzie wolniej, bo jest ciężej. 5 km po śniegu to zdecydowanie więcej niż 5 km po asfalcie. Najlepiej więc skupić się na czasie biegu a nie dystansie. Możesz go spokojnie powolutku zwiększać również zimą. Warto to jednak robić bardzo powoli, żeby się nie przemęczyć. Jeśli dojdziesz do 45-50 minut, to jak śnieg stopnieje, okaże się że po asfalcie już robisz 6-7 km.

Portret użytkownika Nylon

Co zrobić, jeśli mam 15 lat, jeszcze nigdy w życiu nic nie trenowałam, dotychczas byłam bardzo szczupłą osobą (170 cm i 50 kg, a to tylko dlatego, ze ostatnio przytyłam). Ostatnio (po wakacjach w fastfoodowym raju - USA...:/) zaczął mi się mocniej odkładać tłuszcz na pupie i biodrach, zrobiła mi się "oponka" na brzuchu. Ogólnie coraz gorzej isę czuje we własnym ciele, mam wrażenie, że jestem jakaś "rozlazła". Moja pupa w spodniach wygląda dramatycznie, bo kończy się właściwie gdzieś 20 cm od połowy ud - rozpłaszcza się, o jędrności nie ma w ogóle mowy. Również "przerwa między nogami" zaczęła się zmniejszać, boję sie, że niedługo moje nogi będą sie o siebie ocierać przy chodzeniu, czego bym NIE ZNIOSŁA. Ogółem brak mi jakiejkolwiek kondycji, ale w mairę możliwości bardzo zdrowo się odżywiam i raczej racjonalnie. Chciałabym jak najszybciej (nie - jak najefektywniej) zrzucić ten tłuszcz. Po prostu ujędrnić ciało - ale bez utraty biustu, który rozpaczliwie staram się mimo wszystko utrzymać w obecnym rozmiarze. :) Ponadto nie chcę iwdzieć tego pojawiającego się na pupie cellulitu i małych rozstępów! Próbowałam już wielu rzeczy, lae mam strasznie słomiany zapał. Nie motywuje mnie tym bardziej 3 z wf-u na półrocze, mimo, że okropnie się staram, jak jeszcze nigdy w życiu. :/ Jestem gotowa na wszystko, tylko potrzebuję ścisłych porad i dobrej motywacji. :)

Próbowałam biegania, ale zimowa pora nie sprzyja przyjemności podczas joggingu... Gardło strasznie boli, ciężko złapać oddech. Jesienią potrafiłam dzień w dzień, wyjmując weekend, pobiec sobie paręnaście minut wokół osiedla. Szkoda tylko, że muszę czekać aż do wieczora, jak najpóźniejszego, bo to trochę głupio tak biegać przy wszystkich - a w pobliżu nie ma żadnego miejsca na bieganie. Dlatego coś mi to bieganie nie pasuje... Poza tym to strasznie amatorskie w moim przypadku jest. I niefajnie wpływa na biust, jak się ma nieodpowiednie ubranie. Butów też fantastycznych nie mam - addidasy "od wszystkiego", a nie chce mi się wydawać na nie pieniędzy, które mogę przeznaczyć na cos fjaniejszego. :D Myślalam o basenie, bo w podstawówce jeździliśmy co tydzień i nie było to takie złe, chociaz kompletnie tego nienawidziłam, ale przyn ajmneij błam chudziutka jak patyk, brzuch zawszze płaski... Może to tylko mój młody wiek był, ale jakoś czułam się lepiej.

Reasumując potrzebuję jak najskuteczniejszego spoosobu na ujędrnienie pupy i wewn. strony ud, które zaczęły się pokrywać cellulitem i "obwisać" - po prostu. Oraz ew. na ogólną poprawę kondycji. Co radziecie? Proszę, TO BARDZO WAŻNE! 

Portret użytkownika Rafał

Witam , własmnie minął rok od czasu, kiedy ropocząłem przygodę z bieganiem zap ośrednictwem tej strony i postu Jacka-bardzo mu dziękuje.  Moje efekty to : zrzut balstu 25kg , wymiana całej garderoby (zmiana rozmiaru z XXL na XL i nieraz L), lepsze samopoczucie i prowadzenie zdrowszego trybu życia(0 słodkich napojów, więcej warzyw, owocow oraz mniej tłuszcżów). W tej chwili bieganie mam we krwi, udało mi się namówić też przyjaciela i tak biegamy 5,6 razy w tygodniu.Również biegam w tychsamych butach co latem. Nie oszczedzajcie na butach ,są najważniejsze. Teraz śmigam Mizuno Elixir i różnica jest ogromna. Lepsza przyczepność, aprzede wszystkim sa lekkie. Pozdrawiam wszystkich Runnerów i życze wytrwałości :)

Portret użytkownika gusia

witaj:) jestem ogromnie wdzięczna za ten artykuł, niegdy nie sądziłam że będę biegać. planuje na początek uzbierać pieniądze na strój, zdobyć potrzebną wiedzę w tym czasie, ale też przygotować się przez codzienne maszerowanie. zapewne zaczne w maju. ale napewno zaczne i nie skończę szybko:D już się doczekać nie mogę(!) mam jednak pytanie, ponieważ szukam po internecie o tym, ale nie satysfakcjonują mnie odpowiedzi/artykuły itp 

co nalezy jeść po wysiłku biegowy? w jakim odstępie czasowym przed i po? jeżeli np kolacje zjadłabym o 18-tej a późneij 19-tej biegała to czy mogę nic już nie jeść jak tylko pić wodę??

będę bardzo wdzieczna za udzielenie odpwiedzi:) pozdrawiam wszystkich biegaczy;)

Portret użytkownika Angie

hejka, to wszystko zależy od Twojej wagi/nadwagi

jeśli biegasz dla kondycji i zrzucenia +- 5 kg to wystarczy ograniczyc słodycze, słodkie gazowane napoje, alkohol (ja tak miałam i nie ograniczłam sie w niczym innym... no w sumie tylko zaczełam jesc częściej a mniej w ciagu dnia i to dało duze efekty !!)

natomiast jeśli zależy Ci na porządniejszych wynikach to musisz poczekać na inną odpowiedź, bo ja Ci nie pomogę niestety...ale myslę że jakaś dieta będzie potrzebna, plus duzo warzyw, owoców to podstawa

z postu wynika, ze będziesz biegała wieczorem, takze ja bym już nic nie jadła potem (ewentualnie cos lekkiego - należy sie trzymać zasady kolacji do 18.00-19.00

odstęp od posiłku do biegania - to wyjdzie w trakcie, ja po sobie widzę że muszę biegać co najmniej po 2-3 godzinach od posiłku, bo inaczej czuję dyskomfort i gorzej mi sie biega

Portret użytkownika Alicja

Dzięki metodzie Krzysia odważyłam się zacząć przygodę z bieganiem. Wciąz jeszcze mam duży nadbagaż, mimo, że zrzuciłam już 35kilogramów. Biegam wyłącznie na bieżni, na siłowni. Dojście do półgodziny zajęło mi nieco więcej niż 10 tygodni, ale od kilu tygodni udaje mi się przebiec 30 minut z prędkością 8km/h. Marzę o tym, ze latem pobiegnę leśną drogą i też dam radę, ale póki co mam pewien problem- kupiłam buty adidasa przeznaczone dla biegaczy, rozmiar jest dobry, ale zauważyłam, że podczas biegania coś dziwnego dzieje się z moim dużym palcem u stopy- zsiniał  pod paznokciem. Najśmieszniejsze jest to, że zaczęło się to odkąd wydłużyłam bieg do półgodziny. Gdy biegałam 2razy po 15 nic złego się nie działo.  Mój mąż, który równeż dużo biega, ma podobną dolegliwość. Czy ten problem dokucza tylko nam, czy to częstsza dolegliwośc biegaczy, a jeżeli to wina butów, to jakie powinnam kupić większe czy mniejsze?

Portret użytkownika Anastazja

Witam! Mam problem otóż chciałabym zacząć biegać lecz jak narazie temperatury są niskie więc nie wiem co zakładać żeby się nie zgrzać i nie zaziębić równocześnie. W moim mieście w sklepie ze sprzętem sportowym nie mają strojów dla biegających w zimę:( więc może ktoś mógłby mi podpowiedzieć jakieś inne rozwiązanie tej kwestii? Naprawdę nie wiem co na siebie wlożyć gdy się chce iść pobiegać pobiegać:(

Portret użytkownika Kd

Witaj. Ja po prostu gdy chodzę biegać zakladam grubsze dresy, koszulke, kurtke jesienna i czapke. Nie jest to, ani nie wyglada profesjonalnie, ale nic sie zlego ze mna nie dzieje. :)

Portret użytkownika Angie

a ja kupiłam sobie bieliznę termoaktywną (i powiem szczerze, że jest super!) i podczas niższych temperatur zakładam na to spodnie z dresu a na górę kurtkę, no i oczywiście czapka to podstawa !!!

Portret użytkownika painmaker

nie chce mi się czytać wszystkich postów bo jest ich za dużo więc może ktoś to już zauważył ale nurtuje mnie jedna rzecz. polecasz różne marki butów łącznie z marką decathlonu a nie wspomniałeś o takiej marce jak nike. wybacz ale póki co nie wymyślono lepszego systemu tłumienia od systemu air w butach tej marki. dmx, adiprene czy cs/in'bar z butów kalenji (które tak chwalisz) opierają się na piankach i elastomerach. system air to poduszka powietrzna. nie ubija się, nie wypacza i idealnie amortyzuje.

nie jestem handlarzem ani przedstawicielem nike. ja tych butów używam codziennie i do wszystkiego. sprawdzają się wyśmienicie a airmax to genialne buty do biegania. każdy kto przebiegnie się w tych butach nie zamieni ich na żadne inne...

Portret użytkownika Rafał

Hej, każdy chwali tą markę, którą sam już sprawdził. Sam zaczynałem  biegac w New Balance. Po roku zainwestowałem w buty Mizuno i nie zamienię ich na żadne inne ,są rewelacyjne. Wszystko zależy od gustów i preferencji każdego biegacza. Pozdrawiam:)

Portret użytkownika painmaker

pewnie tak.

ja biegałem  w NB, i w kalenji (kupiłem je na zniżce pracowniczej w deca i i tak żałuję) i w adidasach.

air max to jest to

jak siano dopisze to sprawdzę jak działa nike 360

podobno bajka

pozdrawiam

Portret użytkownika Aga

A ja asicsow kayano 16 nie zamienie na inne:-) ile ludzi tyle upodoban:-) kazdy z nas lubi cos innego:-)

Fajnie ze sa ludzie ktorzy luba biegac, Ja nie lubilam ale uzaleznilam sie nie wyobrazam sobie dnia bez jogginu

pozdrawiam wszyskich zakreconych na tym punkcie

Portret użytkownika Gothic85

Witam

Nie wiem jak wy odnosnie tych butow bo bo ja biegam w zwyklych adidaskach za 45 zl z leclerka.....mam takie do kostki....bardziej przypominaja do koszykowki.....ale sa lekkie i wygodne i cholernie wytrzymale jak na swoja cene....kupione byly do uzytku codziennego a teraz biegam w nich po lekkim sniegu i sa ok......a i musze sie pochwalic bo az sam nie wieze........zaczalem biegac od 1 marca tego roku.....pon-wtor/  i    /czwart-piat.

dzisiaj byl czwarty dzien.....i jak w morde strzelil 55 minut ciaglego biegu:-)    zaczalem o 20 min.....i od co najmniej 2-3 lat a dokladnie od wojska nie uprawialem zadnego sportu....poza piwkiem pod sklepem.......mam 176 cm wzrostu  80 kg   i 100cm w pasie a co sie z tym wiaze zbednego balastu......zobaczymy czy uda mi sie cos zgubic do wakacji:-).....moze to temu ze ze wsi jestem:-)ale od pluga to mnie nie oderwali wiec sam sie dziwie jak moglem tyle przebiec.....po prostu mp3 na uszy i do przodu:-)

A tak na marginesie to moim zdaniem jesli ktos biega po innej nawierzchni niz beton czy aswalt to mysle ze zwykle rozchodzone wygodne adidaski wystarcza.......ja biegam wokol boiska sportowego....niezbyt rowny teren ale daje rade............

To tyle jesli o mnie chodzi na chwile obecna.........a tak przy okazji.....jesli macie jakies sukcesy w odchudzaniu dzieki bieganiu to piszcie prosze......wasze sukcesy bardzo ale to bardzo daja mi powody by nie rezygnowac z biegania.....a wrecz daja mi kopa by przebiec jeszcze kilka minut;-)ja poki co jeszcze nie schudlem nic ale co mozna sie spodziewac po 4 dniach..............dlatego czekam na wasze odniesione sukcesy...................

CHWALIC SIE NO TU ALE TO JUZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:-)

Portret użytkownika sensej

Gothic85

 

Ja zrzuciłem 8 kg w 3 miesiące, biegam 10 km codziennie:) życzę powodzenia!

 

pozdro

Portret użytkownika Michuss

Cóż, nie wiem, czy ktoś to przeczyta, ale chcę się pochwalić, że razem z bratem zaczęliśmy biegać wg tego planu :) Brat - już ponad miesiąc - w niedzielę zaczyna 7my tydzień (9+1), ja natomiast dzisiaj zacząłem 2gi (3+3) :) Nie mam chwilowo wagi na podorędziu, acz brat schudł już ponad 6 kilo! Oby tak dalej!:) 

Portret użytkownika asienka

biegalam

w liceum dosc regularnie po lesnych sciezkach przy wzroscie 169 wazylam 55 kg, teraz mam 21 lat i waze 69 kg chcialabym znow wejsc w spodnie z matury mysle by znow biegac ale brak mi motywacji 

Portret użytkownika łukasz

witam

 

zaczalem biegac w/g planu na tej stronie,ale zaczal sie problem,boli mnie prawy piszczel i lewej kostce,biegac dalej czy przerwac,bo mimo bolu moge biegac ale troche mnie to nie pasuje,mam buty do biegania itd,waze 108 kg?czy biegac dalej czy przerwac dopoki nie przejdzie?prosze o porady co robic ,?a jak to po czasie znowu wroci?

Portret użytkownika Angie

jeśli odczuwasz ból to lepiej zrezygnuj z biegania na jakis czas póki nie przejdzie. lepiej zrobić sobie przerwę z tydzień niż doprowadzić się do gorszego stanu.

Portret użytkownika Gothic85

Witam

A jam mam pewien problem i nie wiem co z ty faktem zrobic:-(

Od 1 marca biegam regularnie 4 razy w tygodniu....pon-wtorek i czwar-piatek......do tego cwicze na klatke i biceps.... i nie widze zadnego rezultatu........w pasie jak bylo 100cm tak jest do tej pory:-(

No waga moze ruszyla jakies 1-2 kg mniej.....staram sie jesc 4-5 razy dnia i nie duzo a na noc zwykle tylko rybke......tunczyk lub ewetualnie wypije samo bialko....lub dwa......co robie nie tak????czy to jeszcze nie pora na jakies efekty?????do tego w ciagu dnia pracuje fizycznie.......czasem ciezko.....ogolno-budowlanka.....jem nie wiele....wiec co jest nie tak????pije wode niegazowana mineralna........czy po 21 dniach nie powinno byc widac zadnych efektow?????biegam z pulsometrem 60-75%HRmax    bardzo wolno minimum 40 minut.....albo dluzej......juz nie wiem co robic:-(jak tak dalej pojdzie to zuce to w diably........fakt....kilogramy powoli leca......+/-  1kg na tydziedz ale czemu cm nie leca??????

Bardzo prosze o jakies wskazowki lub pomoc:-((((

 

Portret użytkownika Maciej

Najlepiej policz dokładnie kalorie w swoich posiłkach. Ja też długo stałem w miejscu a jak zacząłem dokładnie liczyć to się okazało, że po prostu jem za dużo (choć wydawało mi się, że jem mało)

Portret użytkownika ruff_wwa

Siemka.

Odwiedzam ta stronke juz jakis czas i pomimo ze jestem przeciwnikiem wszelkich czynnych dyskusji internetowych to pare słów jestem po prostu winien.

Plan zaczełem robic 7.09.2010.Wczesniej przez ponad 5 lat nie grałem nawet w piłke, bieg tylko do autobusu - zero ruchu.Bebech urósł:/Zaczeło przeszkadzac i brzydko wygladał.

Opisane 10 tygodni poszło na luzie pomimo ze mialem jakies przerwy. Dzis co drugi dzien biegam przez 1h ok 10-12 kilometrów.Od wrzesnia zrzuciłem 7-8 kilo(wiecej nie potrzeba-186cm-79kg)i schudłem ze 101,5 do 94 w pasie.Ogolnie kondycja poszła w góre pieknie choc cwicze dosyc nieregularnie pije sporo piwa jem co popadnie i najgorsze-pale:/Ale samopoczucie na 10 i najlepsze - swiadomosc ze sie cos robi - czuje juz uzaleznienie od biegania.

Wiec dla wszystkich beginerów:PLAN DZIAŁA 100%!!!Wybijajcie na zewnatrz dla wspomagania polecam pas neuprenowy, oczywiscie duzo wody i szybko z przykrej koniecznosci bieganie stanie sie piekna zajawka!

Dzieki wielkie dla autorów - duzo pomogło!!!

Piona

Portret użytkownika Gothic85

No ok.

Zadam inne pytanie.....biegacie i biegacie i po jakim czasie zauwazyliscie ze ubywaja wam pierwsze cm z pasa???po tygodniu dwoch tygodniach po miesiacu????chodzi mi o pierwsze efekty......bo mi po 3 tygodniach zlecialo 3 kg. ale w pasie cm stoja w miejscu:-(

Portret użytkownika Maciej

Hej,

Właśnie dlatego, ja polecam raczej mierzenie się w większej ilości obwodów. Każdemu inaczej ubywa w różnych miejscach i z różną prędkością. Może Tobie najpierw ubyło z ud, pośladków itp?

A tak naprawdę, to jeśli tracisz 3kg w 3 tyg to trzeba się tylko cieszyć i biegać dalej :)

Portret użytkownika OrgiL

Jestem tu nowy na www.odchudzamsie.pl od nie dawna zaczynam sie odchudzac bardzo fajna strona szukalem wlasnie takiej strony gdzie wszystko bedzie po kolei opisane co i jak no to wiec krotko o mnie jestem w stutendem studiuje prawo na universytecie w Chinach od czasu przyjazdu tutaj czyli 2009 wrzesien siedze nonstop przed laptopem chodze tylko na zajecia i wychodze zeby tylko cos zjesc :) w kazda niedziele gram w kosza z osobami z klasy i nie mam praktycznie ruchu ,od 9 dni (codziennie wieczorem od 21h) zaczalem biegac wedlug tego planu ktory byl na stronie (10tygodni) wczesniej czyli jak bylem w polsce wazylem 81kg  przy 1.83m wzroscie teraz waze wstyd sie przyznac 105kg Macku Krzysku mam jedno bardzo wazne pytanie :) czy aby uzyskac szybszy rezultat moge chodzic dodatkowo na silownie?codziennie zamierzam biegac wg tego planu i i moge poswiecic 3-4 dni w tygodniu na silownie jeslibys mial mozliwosc prosze ale to bardzo prosze napisz mi jakie cwiczenia najlepiej robic na silowni?powoli mi wystaja chyba piersi na dodatek ten brzuch az glupio patrzec na lustro :(((( dlatego chcialbym schudnac ale przy tym sie rzezbic.

Portret użytkownika OrgiL

Jeszcze chcialem dodac kupujcie nowe ciuchy, buty i gadzety do biegania to tez motywuje w pewnym stopniu :) na sam poczatek kupilem buty do biegania chinskie Li-Ning bardzo lekkie przyjemne do tego dolozylem Ipod-Shuffle i az sie chce biegac :) teraz czekam aby kupic te fajne obcisle stroje :P

Portret użytkownika pogromczyni_wikingow

He He zgadzam się z tym zakupem nowych rzeczy. jak  kupiłam sobie fajne ciuszki do biegania to od razu zachciało mi się biegać choćby po to żeby się w nich pokazać ;P

Portret użytkownika minina

164cm , 62kg- waga wyjsciowa, jutro sie waze i mierze. Jutro koncze 3 tydzien biegania, biegam co 2 dzien, po ok 23min. Moj plan to schudnac do 50 kg ;). Diety zadnej nie stosuje, bo nie wierze w diety.  Za to zaczelam jesc regularne male posilki 5 razy dziennie, bardziej zwracam uwage na to co i jak jem :). Ze slodyczami walcze, na razie ograniczam, odstawic zupelnie nie daje rady. A i nie pale od miesiaca :). Jutro sie zglosze i powiem jak moje wyniki ;).

Portret użytkownika minina

no to sluchajcie, po 3 tygodniach biegow, z 62kg zeszlam do 59kg!!! a jesli chodzi o pomiary , to wszystko jest indentycznie, z wyjatkiem talii - tam 3 cm mniej!! Hurraa. Coraz bardziej jestem przekonana ,ze osiagne te wymarzone 50 kg.

A dodam cos na marginesie. Dzis w nocy, niczym lunatyk wstalam, poszlam do kuchni i zjadlam 3 czy 4 ( juz nie pamietam) ciastka pokryte karmelowa polewa ;(((. Bardzo jestem dzis na siebie zla. Wogole nie chce jesc juz slodyczy, musze cwiczyc charakter. I do kilku dni nawet mi sie udalo omijac je wielkim lukiem, a tu dzis w nocy taka porazka. Moze pomoze mi to teraz sie naprawde zawziac...

Portret użytkownika pogromczyni_wikingow

Maćku a co sądzisz o chodzeniu na długie dystanse? Bo dopiero zaczynam swoją przygodę z bieganiem i wiem, że narazie moje dystanse to nie będzie wielki szał więc myślałam o uzupełnianiu biegania (3 razy w tygodniu-taki mam narazie plan dopóki mój organizm się nie przyzwyczai że wreszcie cos z nim robie:) chodzeniem w miarę szybkim tempem (nieco szybszym niż zwykły spacer) na długie dystanse (10-20 km) wtedy kiedy akurat jest mój "dzień bez biegania". Czy taki trening będzie skuteczny?

Portret użytkownika Grzes

witajcie mam na imie grzes i fajnie ze lubicie biegac ja tez o lubie i to bardzo,powiem wam ze kiedys tak z 5 lat do tylu to nie uwiezycie ale biegalem bardzo dlugie dystanse nawet do 20 kilosow ale no coz kiedys sie to skaczylo najpierw zabieg na kolano usuwanie jalowej martwicy zepki a potem slub wiec troszke sie zaniedbalem wazylem 62 kg a teraz waze 84 i troszke mnie przybylo ale no coz zaczalem wlasnie biegac od tej zimy i przyznam sie szczeze ze jest duza poprawa lepiej sie czuje i zaczalem robic to co naprawde kocham buiegac niepowiem trudno bylo sie zmotywowac ale powiedzialem sobie albo ja albo tluszczyk ktory mnie ogarnia a niejest to mile bo nie milo sie na siebie patrzy jak kiedys bylo sie wysportowany a teraz taka mala swinka hihihihihihih wiec wszystkich zapraszam do biegania kto jest z sosnowca i mieszka na niwce ,i nie zapomnijcie o rowerku bo ja to juz urodzilem sie z rowerkiem ,hoc przytylem  to i tak stam si duzo jezdzi np ,w tamtym roku zrobilem 1620 kilometrow to za malo bo kiedys pare lat temu to w dwa sezony niecale to zrobilo sie 11000 tysiecy kilometrow .pozdrawiam papapap

Portret użytkownika Górall

Dzięki temu wpisowi biegam :D hehehe już 4 tydzień... no i chyba muszę wyrzucić wszystkie spodnie do kosza... bo już dziurek w paskach mam za mało :D hehehehe

Portret użytkownika Anna

Witam wszystkich. Nazywam się Ania mam 23 lata 159 wzrostu i 60 kg wagi. Chciałabym poprawić kondycję i zrzucić parę kilogramów, ale mam problem. wczoraj zaczęłam biegać zgodnie z planem 10-tygodniowym, ale w trakcie biegu dopadł mnie potworny ból w prawej nodze. Taki jakby skurcz w łydce tylko, że z przodu.  Nie byłam ani jakoś specjalnie zmęczona a do tego porządnie się rozgrzałam przed biegiem.  Podobny ból mnie dopada jak np. idę baaaaardzo szybkim krokiem na uczelnię i zawsze tylko w prawej nodze. Czy ktoś z was miał coś takiego? Albo może wie, czym to jest spowodowane? I czy to minie?

Proszę o pomoc. Inaczej moja przygoda z bieganie nie potrwa za długo :(

 

 

Portret użytkownika Anna

Witam wszystkich. Nazywam się Ania mam 23 lata 159 wzrostu i 60 kg wagi. Chciałabym poprawić kondycję i zrzucić parę kilogramów, ale mam problem. wczoraj zaczęłam biegać zgodnie z planem 10-tygodniowym, ale w trakcie biegu dopadł mnie potworny ból w prawej nodze. Taki jakby skurcz w łydce tylko, że z przodu.  Nie byłam ani jakoś specjalnie zmęczona a do tego porządnie się rozgrzałam przed biegiem.  Podobny ból mnie dopada jak np. idę baaaaardzo szybkim krokiem na uczelnię i zawsze tylko w prawej nodze. Czy ktoś z was miał coś takiego? Albo może wie, czym to jest spowodowane? I czy to minie?

Proszę o pomoc. Inaczej moja przygoda z bieganie nie potrwa za długo :(

 

 

Portret użytkownika Maciej

Hej,

Szerszy artykuł na ten temat napisałem  tu: http://www.odchudzamsie.pl/bieganie/bol-nog-przy-bieganiu

Na pierwszy rzut oka przemęczyłaś sobie mięśnie. Daj im trochę czasu na odpoczynek i regenerację i wtedy wróc do biegania. Ale jeśli bóle by nie minęły to skontaktuj się z lekarzem. Lepiej dmuchać na zimne.

Portret użytkownika madzialenkaaa

Cześć wszystkim:) Tak na wstępie powiem tylko, ze gdyby nie ta strona to nie wiem czy kiedykolwiek zmieniłabym zdanie o bieganiu, którego nie znosiłam;) Ten plan jest tak ułożony, ze dzięki niemu bieganie można tylko polubić. Dlatego ja zaczynam biegać od jutra:):):) i nie ma co już odkładać na późnioej bo mam do pozbycia się 6 kg- obecnie 61kg przy 158cm,wiek 24lata, a celem na lato jest 55:) Problem polega na tym, że jeszcze nie mam nadwagi, ale  tłuszcz mi się odkłada tylko na brzuchu i na udach,  a przy moim wzroscie wcale to ładnie nie wygląda, zawsze miałam z tym problemy, ale tak jak teraz to jeszcze nigdy nie wyglądałam- nawet wysokie obcasy już nie pomagają, nie wspomnę, ze już wszystko jest na mnie za ciasne, wiec do pracy chodzę prawie w tych samych ciuchach ;) dodatkową motywacją jest to , ze mój chłopak jest wysoki i szczupły, a ze mnie sie robi taki mały pączuś;) wiec trzeba sie za siebie wziąć! Kupiłam tabletki CLA, by wspomagały spalanie tkanki tłuszczowej, bo co do diety to może być troszkę trudniej- moim nałogiem są słodycze, z których w moim przypadku po prostu nie da się zrezygnować, co najwyżej staram sie je ograniczać. Wiadomo, ze ostatni posiłek będzie 3 godziny przed snem. Tak wygląda mój zamiar pozbycia sie brzucha, boczków i nadmiaru tkanki tł. na udach.Najważniejszy oczywiście będzie bieg, ale nie 30 min tylko 40, bo akurat mam taką trasę, ze wyjdzie akurat 40, wiec na poczatek będzie 6 powtórzeń. No to od jutra zaczynam poranne bieganie, i będe Wam zdawać relacje co poniedziałek:) Trzymajcie kciuki:)

Portret użytkownika Edi 32

czesc fajna ta strona przez cztery miesiace chodziłam na siłownie piec razy w tygodniu 2 godziny niestety musiałam zrezygnowac kwestia finansowa teraz chciałam zaczac bieganie jest przynajmniej tanie .bardzo fajny ten plan mam nadzieje ze dam rade bo wstyd sie przyznac ale pale i to dosc sporo wiec troche sie boje czy dam rade mam 160 cm wzrostu i waze własnie sie zwazyłam i jestem załamana 72 kg niech szlak trafi słodycze .mam nadzieje ze dam rade trzymajcie kciuki sory za błedy ortografia niejest moja mocna strona trzymanie dobrej wagi zreszta tez pozdrawiam buzki

 

Portret użytkownika blekitnooka

Witam! Ja od jutra chcę zacząć biegać właśnie w wymieniony sposób i mam nadzieję, że odniosę sukces :) Pozdrawiam

Portret użytkownika Maryla

Hejże...

Mistrz Zen przywiódł mnie na tę stronę.... Biegam od kilku lat ale bardzo nieregularnie. Dziś tez pobiegłam...i nie dawałm rady..postanowiłam porzucić bieganie w buncie swego ciała. Ale! zaczne od początku, z tym programem i konsekwencją, i ....obniżoną ambicją i podwyższona pokorą :)))

 

 

Portret użytkownika Sylwia

Hej!

Witam wszystkich biegających! Biegam od 3 kwietnia 2011 tak 3-4 razy w tygodniu.  I ja podobnie jak kilka innych osób zaczęłam tyć! Póki co przybrałam po tych 2 tyg. 1 kg,ale ja je czuję!! Swojego czasu schudłam już 10 kg bez sportu. Potem trzymałam zdrową dietę w celu utrzymania wagi-5 posiłków dziennie. Było ok,momentami waga lekko jeszcze spadała. Zrobiło się ciepło,zapragnęłam biegać by wyrzezbić nogi. Mam na udach sporo tłuszczu,celulit. Nic ponadto nie jadłam,od 2 lat tak samo. Dlaczego przybrałam??? na mięśnie za wcześnie,a mi wylewa się ze spodni.

Dodam że mam 33 lata,170 cm,waga dziś 66,700,a jeszzce pare dni wcześniej kilo mniej!

Nie chcę przestać biegać-biegam z psem. Wolniutko 22 minuty-tyle ma moja trasa. Jutro zwiększę do 30. Nie biegam wg schematu,bo za pózno trafiłam na waszą stronkę.

Mam pytanie do tych co przytyli od biegania,zanim przybędzie mi kolejny kg: co robiliście z tym dalej? Rezygnacja? Może pomoże mi to że jutro pierwszy raz nie pobiegnę na czczo,tylko wcześniej wypiję kefir? Chcę biegać nadal,bo to polubiłam,bo mój ponad 8 letni golden retriever jest szczęśliwy. Ale nie chcę sobie szkodzić.

Pozdrawiam

Portret użytkownika Małgorzata/margi

witam Wszystkich ,jestem bardzo zadowolona ze zaczełam biegac i znalazłam ten plan,jestem na etapie 3 tygodnia i daje radę ,nie mam nadwagi ,biegam zeby nabrac kondycji i ujedrnic posladki i nogi..jak przejdę 10ty tydzien to się odezwę czy jeszcze biegam i jak poszło :)

pozdrowionka dla Jacka za trening i cala resztę No i dla Macka ze to tu wszystko zamiescił...mam nadzieję ze nic nie pomyliłam:)

 

Milego Biegania!!!!!!!

Portret użytkownika martucha23

witam:) weszłam przypadkiem 3 dni temu (może nie takie przypadkiem, ale pomyślałam, że czas coś zrobić ze sobą) i byłam pod wielkim wrażeniem mobilizacji i chęci do biegania... sama musiałam spróbować i póki co jest nieźle i liczę na jakieś efekty, bo we własnej skórze nie czuję się najlepiej (co prawda schudłam 15 kg na diecie dla mnie to za mało. ważę teraz 80 przy wzroście 175) pomyślałam jeśli inni mogą to ja też potrafię i dziś już jest 3 dzień walki z własną wytrwałością, oby nie wygasła;)biegam wieczorami, bo nie jestem rannym ptaszkiem:P pierwszy dzień najcięższy- zadyszka, bół w łydkach i w ogóle. za to dziś już 20 min biegu na przemian z marszem:D idzie co raz to lepiej:P mam jeszcze pytanko: czy to normalne, że po bieganiu bolą mięśnie brzucha?? 

3-mam kciuki za wszystkich:)

pozdrawiam

Portret użytkownika Tomek

Czesc, zaczalem biegac w zeszla sobote, jestem teraz na czesci 3i3. Dieta 1000 kcal. Czy to normalne ze schudlem juz 5 kg? 

Portret użytkownika jazza

witam!

Kupilem nowe buty ,i nie jestem pewien czy sa one typowo

do biegania .Sa one firme HEAD,i wygladaja jak biegowe,.Przewaznie biegam po asfalcie i nigdy wczesniej

nie mialem problemu z lydkami,jak obecnie w tych wlasnie butach.

Portret użytkownika Leszek

Witam Biegaczy (głównie tych potencjalnych)

 

Długo nosiłem się z zamiarem zaczęcia biegania (bardzo tego nie lubiłem), do czasu trafienia na ten blog, któremu zawdzięczam to, co już osiągnąłem.

Pierwszy tydzień, pierwszy bieg - po 1,5 minuty zadyszka, ledwo do 2 minut dotrzymałem. Dziś zacząłem 4-ty tydzień i przebiegłem 30minut bez przerwy, co dało prawie 5km. Biegałem co 1,5 dnia do tego raz w tygodniu piłka nożna i od dłuższego czasu basen 3-4 razy w tygodniu.

Co do wagi, to raczej stoi w miejscu, ale widzę, że pokazały się dawno niewidziane mięśnie ;-)

 

Zachęcam wszystkich, którzy siedzą w domu i narzekają na swój wygląd i samopoczucie. Kopnij się w dupę!

Portret użytkownika Anonim

Powiedz mi o jakiej porze biegałeś?? Rano czy wieczorem?? Ja mam czas tylko wieczorami,  rano musiałabym wstawać o 5..;/ Czy wyrzucając z menu słodycze, wszelkie kolorowe napoje i biegając wieczorem schudnę??

Portret użytkownika Leszek

Witam

 

Staram się biegać rano na czczo. Mam wolny zawód więc mogę podporządkować dzień pod bieganie i basen - tak jak dziś, gdzie udało mi się "zaliczyć" obydwie dyscypliny. Bieganie wieczorem też jest wskazane (zresztą o żadnej porze dnia nikomu nie zaszkodzi) tylko zjedz po jakiś lekki posiłek i niech będzie on ostatnim tego dnia.

Trudno mi powiedzieć, co należy zrobić, żeby schudnąć. Ze swojego menu wyrzuciłem np. pieczywo, zastępując je chrupkim plus więcej warzyw. Staram się jeść co 3,5h. Dziś jadłem wieczorem pizzę, regularnie piję martini ze spritem lub z ginem, mojito, ale wystrzegaj się piwa. Jak widać nie katuję się, ale może dlatego teź nie gubię wagi, ale czuję się świetnie jeśli śpię do tego 7-8h. Cały dzień mogę zaginać, przejechać 500km i potrafię się zmuścić do pływania na koniec dnia i siedzieć jeszcze do późna.

Wczoraj spotkałem kolegę, który, jadąc samochodem, mijał mnie gdy biegałem. Powiedział, że mi odwala. Normalnie powiedziałbym mu, że picie piwa i jeżdżenie pod wpływem jest chore, ale byłem przygotowany na takie przytyki więc spytałem, co w tym złego.

Spróbuj przebiec 1 tydzień wyznaczonego planu. Wciągniesz się. Obiecaj sobie nie wchodzić na wagę przez miesiąc i obserwuj w tym czasie swoje ciało.

Ja się przymierzam do zwiększenia dsytansu. Może ktoś wie jaki przyjąć plan po zakończeniu 10-tego tygodnia.

Trzymam za Was kciuki

Portret użytkownika Michuss

Witam ;) Chcę się pochwalić moją historią w skrócie :)  Zacząłem biegać wg tego schematu, doszedłem chyba do momentu 7+3, a później przyszły święta itp itd, w każdym razie przez dobry miesiąc nie biegałem. Wróciłem do tego jakieś 3 tygodnie temu, okazało się, że forma wcale nie zniknęła, cały czas tam jest! Na początek 10+1, krótko później 15 x2, od niedawna 30, a dziś mój osobisty rekord - 1h15m! Jestem z siebie oficjalnie dumny!:) Najgorsze w tym wszystkim to regularność - jeśli człowiek wybije się z rytmu, trudno czasami wrócić, ale warto! :) 

Pozdrawiam, 

M. 

Portret użytkownika marysienka27

Ja zaczynam jutro ;)

 trzymajcie kciuki.Musi sie udac zbieralam sie do tego 1,5 roku

Portret użytkownika adamski

Cześć świetna wstawka , jestem na etapie trzeciego tygonia i czuje się znacznie lepiej chociaż choruje na nadciśnienie i mam duże wachnięcia ciśnienia  lekarz powiedział mi że mam dalej ćwiczyć i oczywiście brać leki .Chcę się pozbyć tej cholernej choroby dlatego mam nadzije że bieganie mi w tym pomoże .pozdrawiam Adam

Portret użytkownika Aluśka

Biegałam w zeszłym roku, ale wtedy ważyłam prawie stówę, więc nie było to jakoś szczególnie przyjemne. Łapałam zadyszkę, a dźwiganie sadła nie sprawiało mi wielkiej radości. Od tamtego czasu schudłam ponad 20 kg i miesiąc temu wróciłam do biegania. Myślałam, że po takiej przerwie moja kondycja będzie beznadziejna, ale nie. :) Naprawdę o niebo lepiej jest bez tego balastu! Po trzech tygodniach byłam w stanie przetruchtać pół godziny bez większego problemu. Biegam regularnie co drugi dzień. Cały trening zajmuje mi mniej więcej godzinę. W tym co najmniej 30 minut ciągłego truchtu. Z nikim się nie ścigam. Po pierwszych 10 minutach wpadam w taki bardzo przyjemny trans. Słucham sobie muzyki i kiedy przekraczam 30 minut, myślę sobie "jeszcze jedna piosenka", a potem jeszcze jedna i jeszcze... Chyba mogłabym z godzinę, ale nie chcę wracać zbyt późno do domu. Wychodzę o 21.30, najpóźniej o 22.00. A potem prysznic, około dwugodzinny skok aktywności umysłowej i śpię jak niemowlak! Teraz z uwagi na wysokie temperatury rozważam bieganie bladym świtem.  Dzięki za stronę. Jest moją inspiracją. :D

Portret użytkownika Ohaminus

Też tak mam! To jest motywacja z cyklu przyjęć rodzinnych, gdzie padają teksty "ale ze mną nie wypijesz? ze mną?". Biegnę sobie, biegnę - myślę: już dość. A tu mi się zaczyna ulubiona piosenka. No i co? Do ulubionej piosenki nie pobiegam? A pewnie, że pobiegam. No i biegnę.

 

A tych ulubionych mam na mp3 całkiem niezły zestaw :)))

Portret użytkownika Damiano0816

Świetny post. Bardzo motywujący. Ja również jestem w podobnym stanie. Wzrost 184 cm i waga dobija do 100 kg. Przygode z bieganiem czas zacząc. Puki co zaczynam wiec nie ma jeszcze efektów:) Ale po pierwszym razie zakochałem się w bieganiu. Nogi bola ale przyjemnie było się pozytecznie spocic. Myślę ze z czasem uda mi się zainwestować w lepsze buty bo puki co są to zwykłe trampki:) Licze na wasze opinie i porady:)

Portret użytkownika Aluśka

Ja kupiłam najtańsze buty do biegania w Decathlonie. 59 zł chyba. Postaraj się jak najszybciej wymienić te trampki na coś typowo do biegania, bo szkoda Twoich stawów. A przy takiej wadze lekko nie jest. Wiem z doświadczenia. :) Jeśli przez wakacje i po nich nie minie mi zapał do biegania, to kupię coś lepszego. Może też szarpnę się na jakąś odzież do biegania. Pozdrawiam!

Portret użytkownika peterskora

Hmm.Fajne.

Jestem na 3 dniu i bd się czuje.

Biegam w butach kalenji z decathlonu za 79zł (terenowe)

Bluza kalenji

bluzka do grania w nogę xd

leginsy do biegaina i krótkie spodenki.

Czuje się świetnie , biegam między 6 rano a 9.

Na wadze już widze różnice przy wzroscie ok 175 ważyłem ok 104kg po trzech dniach warze 102kg.

Mam nadzieje że z rozmiaru Xl a nawer XXl przeskocze do M

 

Pozdrawiam.

 

Piotr

Portret użytkownika CanadianRunner

Witam wszystkich, 

Biegam wedlug powyzszego planu. To juz moj szosty tydzien. Czuje sie swienie, stracilam 3 kg (z 65 do 62). Biegam z kolezanka, ktora wazy okolo 100 kg (nie przyznaje sie ile :) ) i ona tez stracila 3 kg. Tylko, ze bardzo nam sie zmienia ksztalt cial. Ja mieszcze sie w spodnie, ktore nosilam jak wazylam 58 kg (!), na niej ubrania zaczynaja wisiec, zaczyna byc widac moj "kaloryfer" na brzuchu (miesnie brzucha musze trenowac bo mam problemy z kregoslupem). Biegamy codziennie od poniedzialku do piatku w przerwie na lunch po biezni w budynku hali sportowej.

Mam pytanie, wlasnie zadane przez kolezanke (ona nie mowi po polsku wiec ja pisze): Do osob ze spora nadwaga, ktore biegaly zgodnie z tym planem: Ktory tydzien byl dla Was najciezszy (ona sie boi, ze bedzie coraz gorzej...)? Jak przezwyciezaliscie te kryzysy? 

Jeszcze ode mnie, notatka dla kobiet: od razu zainwestujcie w dobry stanik sportowy! 

Dziekuje bardzo za umieszczenie tego planu - zmienil on moje zycie (i zycie mojej kolezanki) na lepsze :) Nigdy nie myslalam, ze bede w stanie biegac 27 min. i w dodatku w tym czasie przebiec 3-4km :)

Portret użytkownika Lukas

Witaj,

dzisiaj zaczynam 9 tydzień wg powyższego planu i (jeśli to pocieszy Twoją koleżankę) nie miałem "trudnego" momentu. Wszystko zależy od nastawienia. W tej chwili czekam z utęsknieniem na kolejny dzień treningu (biegam co drugi dzień), to naprawdę wciąga!

Portret użytkownika grzesiek

Fajny post. wielkie dzieki za rozpisanie treningow. Od nastepnego tyg zamierzam przekroczyc magiczna granice 30 min. Fajne uczycie. Pozdrowienia dla wszystkich.

Portret użytkownika Bra

Gratuluje!

Ja również chcę zacząć biegać. Nie tylko po to alby trochę schudnąć, ale dla przyjemności. Myślę, że takie spędzanie czasu, bardzo odpręża. Chcę schudnąć 5-7 kg.  Ważę aktualnie 60 kg, przy wzroście 165. Nie mam jeszcze nadwagi, ani nie wyglądam na tłustą. Po prostu chcę mieć wyćwiczone ciało, chcę być w dobrej formie. Mam za grube uda i brzuszek, nie jest umięśniony w ogóle. Obiecałam sobie, że do lipca zacznę,l od 1 lipca, dzisiaj jest już 3, a ja nadal nic. Brzydka pogoda, cały czas pada. Z drugiej strony nie mam też gdzie biegać.  Mam masę lasów i ścieżeczek obok domu, ale jest tam bardzo niebezpiecznie. Nie wiem gdzie mam biegać? :(  

Chcę zrzucić te kilogramy w dwa miesiące lipiec i sierpień. Mam nadzieje, że się uda. 

Nie jem tak dużo.  Teraz ograniczam słodycze, kiedyś cały czas je jadłam. 

Teraz od czasu do czasu. Jem trzy posiłki dziennie, już jestem do tego przyzwyczajona... Unikam smażonych rzeczy. Tylko raz w tygodniu piję alkohol. Wiem, że piwo ogromnie tuczy... ale jak to nie wypić. 

Chciałabym też zacząć jeździć  na rowerze, ale szybko powietrze z opon schodzi:(  

Obiecuję sobie, że zacznę bieganie, gdy deszcz przestanie padać.

Twoje rady bardzo pomogły, miło usłyszeć, że nie trzeba stosować diet, bo są naprawdę męczące. Ja w przyszłości zostanę dietetyczką ale chcę mi się dla siebie układać:p 

Myślę, że odżywanie jest bardzo ważne, ale sport przede wszystkim. 

Zdrowie jest najważniejsze:) 

Pozdrowienia dla wszystkim odchudzających się:P 

 

Portret użytkownika Julla

Czy trzeba biegac codziennie czy co dwa dni??

 

Portret użytkownika komandor tarkin

A ja zaczołem biegać bez żadnego planu, opierałem się na na wydolności swojego organizmu i normalnie sam nie wierze w to co teraz mogę zrobić, półtora roku temu mogłem przebiec zaledwie 100 m. i miałem totalną zadyszkę, a teraz biegam około 4 km.  Ale nie było łatwo deszcz, śnieg, kac , rożne sytuacje , trzeba być zdeterminowanym i tyle.Ograniczyłem żarcie zero białego pieczywa, ziemniaków, słodyczy ale za to duuuuzo warzyw. Mam 40 lat  i połowę tego jarałem papierochy.

Portret użytkownika renia

Przeczytalam wszystkie komentarze i wierzyc mi sie nie chce ze 30 minut  3 razy w tygodniu daje takie efekty! Ale postanowilam sprobowac. Dzis rozpoczelam bieganie. Zbieralam sie do tego 2 lata .bo wczesniej udalo mi sie zrzucic 40 kg zdrowo sie odzywiajac ale zaczelam jesc slodycze i przybylo 10 kg ,gdy miesiac temu trafilam na ta strone postanowilam sprobowac ,super rady zobaczymy czy wytrwam. Mam 165 i waze 75 chce zejsc do 65 wiecej nie potrzebuje. Rozpoczelam 3/3 nie bylo tak zle ale teraz bola mnie kolana , mam nadzieje ze do piatku minie. Nie wiem jednak jaki jest dobry stanik do biegania bo zawsze mialam duzy biust 85D i przeszkadza mi podczas biegu ,moze ktos cos doradzi      Renia

 

Portret użytkownika Ewian

Mnie też bolały kolana, więc zrobiłam sobie przerwę. Dobry i niedrogi stanik (39.90) kupiłam w Decatlon. Są też droższe. Jesli będzie ciasno i  dziwnie leżał, gdy przymierzysz, nie martw się- dopasuje się. Jest świetny. Potrzebowałam również duży rozmiar ;).

Portret użytkownika Kleopatra

Witam!Ja również postanowiłam biegać! tylko mam taki problem, że podczas biegu robią mnie się sine usta pomimo tego, że bardzo głęboko oddycham.Gdyby nie brak powietrza mogła bym biec i biec, ale nawet 2 minuty jest dla mnie katorgą. Biegłam dziś trzeci dzień z rzędu ( chcę biegać codziennie ).Czy ktoś może miał podobne objawy? I czy ktoś ma jakąś radę na tego typu problemy? 

Portret użytkownika Ewian

Kleopatra, to niepokojący objaw. Nie ryzykuj, idź na konsultację do lekarza, moze to jakiś problem z serduchem.

Portret użytkownika Posiadałka

Ja chciałam bardzo podziękować autorowi posta/artykułu:) zrobiłam cały plan, tygodniową przerwę z powodu choroby uzupełniłam powtórką tygodnia tego, na którym skończyłam i dalej. Schudłam bardzo i czułam się super:) Niestety przyjechałam do domu na wakacje i waga poszła w górę... Biegałam 4 razy w tygodniu, kolana już zaczęły szwankować. Dlatego teraz codziennie jeżdżę na orbitreku(tak to się nazywa?) i ok 15-20 minut ćwiczeń rozciągających i wzmacniających mięśnie. Mam nadzieję, że jeżeli nie schudnąć do wcześniejszego stanu, to uda mi się przynajmniej trochę ujędrnić ciało i wzmocnić,  w szczególności jak ma się siedzącą pracę;/

I moja zmora lata...moje ulubione lody:) Ale nie poddaję się, ćwiczę i ciało  i wolę i życzę wszystkim owocnych rezultatów:) Uwierzcie, w ścisłej konsekwencji ćwiczeń i diet tkwi sekret pięknego ciała:)

Buziaki:)

Portret użytkownika YUBY

No cóż, bratnia dusza..... dla mnie bieganie i ogólnie ćwiczenia fizyczne na początku miały być sposobem na zbicie wagi. Teraz są sposobem na życie. Nie ma znaczenia czy bieganie po kilka kilometrów, czy jazda na rowerze czy też półtorej godziny na siłowni- ważne że się ruszam, spalam tłuszczyk aż miło i mam świadomość, że następnym razem będzie jeszcze łatwiej. Staram się zarazić tym moją ślubną i chyba jestem co raz bliżej sukcesu. Moja ciężka praca dała efekty:  spadek z 92 do 76 więc u innych też może dać efekty ;)))

A wakacje? Nie widzę się w pozycji wieloryba wyrzyconego na brzeg. Jest czas na chwilkę z piwem w ręku, ale w zamian kilka chwil na rowerze lub w biegu. Przy okazji można tyle zwiedzić, zobaczyć ......

 

nie ma rzeczy niemożliwych - są tylko mniej lub bardziej prawdopodobne

Portret użytkownika sensej

A ja uważam, że sekret pięknego ciała wcale nie leży w diecie, no chyba, że pojęcie dieta zostało użyte jako synonim jedzenia, a nie jakiegoś sćiśle określonego planu przyjmowania kalorii:) Ja jem normalnie, odstawiłem tylko słodycze i alkohol (oj z tym bylo trudno) i biegam każdego dnia 10 km.

Portret użytkownika Anonim

A ja mam takie drobne pytankoo. Mam co prawda 15 lat ale jestem szczupła (168 cm wzrostu i 48 kg), ale chciałabym biegać dla formy, dla kondycji, poprawy samopoczucia, dotlenieniai ogólnie. Boję się jednego i to na serio bardzo. Czy aby nie schudnę? Co o tym myślicie? Dzięki wam za odpowiedź.

Portret użytkownika Madzia

świetny post, od jutra zaczynam bieganie ! zastanawiam się tylko czy biegać mam codziennie ? ra w tygodniu ? 2 ? nie znalazłam tej informacji z poście... bardzo proszę o odpwoiedź.

 

Portret użytkownika Macio

gratuluje postu. od wczoraj zaczałem bieganie i walke z własnym ciałem bo za duzo jego troche a nawet  bardzo. zaczałem bieganie według planu 10 tyg. . nie wyszło moze idealnie z tym podziałem na marsz i bieg, bo do towarzystwa  miałem swego 6 letniego syna, tylko ona na rowerze w pełnym ekwipunku ( czyli kask) .  on jechał ja biegłem sapiac.  był on moim hamulcem do tempa  i konwersacji o zyciowych sprawach. Zobaczymy jak dalej pójdzie. narazie on ma zapał do jazdy a ja do biegania. zobaczymy jak sie zrobi zimniej . Żeby z 95 kg wagi  choc spadło do 85 kg. Zyje ta nadzieja!!!!!!!! nie wiem tylko czy biegac co dnia czy co 2 dzień??? zobacze co na to moj rozpuszczony organizm!!!!

Portret użytkownika Tomek

ja na początku biegałem codziennie ale po zaciągnięciu rad kolegi (nauczyciel WF-u) biegam teraz co drugi dzień. Organizm musi odpocząć :)

Portret użytkownika marcin

niech ktoś się wypowie na temat biegania w chłodniejsze dni...które nie watpliwie nadchodzą. biegam od jakiś 3 miesięcy dość systematycznie 5 razy w tygodniu po okoł 2-3 km.....w jaki sposób przygotować się na bieg w zimie, czy przygotowanie na zimę konczy się na zakupie bielizny termoaktywnej???

Portret użytkownika Patato

Bielizna termoaktywna jak najbardziej, nie tylko zresztą na zimę. Ze swojej strony gorąco polecam dobrą wiatrówkę/windshirt, najlepiej uszytą z materiału o nazwie Pertex. Przy dużej aktywności fizycznej nawet w bardzo chłodne dni używam tylko koszulki trmoaktywnej i wiatrówki i jak dla mnie w zupełności wystarczy.

Tu ciekawy artykuł wyjaśniający fenomen tego wdzianka

http://vick-gear.blogspot.com/2009/05/fenomen-wiatrowki.html

Dotyczy wprawdzie turystyki górskiej, ale to też zasuw jak i bieganie smiley

Portret użytkownika Ricardo

Mam 52lata zaczałem biegać po przeczytaniu Waszej strony  ponad 2 miesiace temu.

17.12 zaliczyłem Cros Sankowa w Swinoujsciu  11,2km (4x2,8km) z czasem 1godz 11min.27s

W Biegu Sylwestrowym 31.12 po Swinoujskiej Promenadzie I Ahlbecku Na Dystansie 10km - 57.59min!

Nigdy Wczesniej Nie Biegałem Przez 2 Miesiace Schudłem z 87kg do 81,5kg.Biegam Z Podchodzeniem I Jest To Dla Mnie Coś Wspaniałego -Wszystkim Szczerze Polecam I Zachecam -Naprawde warto A Efekty Przerastają Wyobrazenie.

Pozdrawiam I Dziekuje Wszystkim - Riki Swinoujscie

Portret użytkownika ANUSIA

hejjjj

świetny blog !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! motywujacyyyyyy!!:)

ja razem z mężulkiem zaczynamy od jutro bieganko !!!! obyyym wytrwała bo silnej woli to ja nie mam !!!

a do czerwca  musze z 10 kilo   mieć mniej :) !!! takie postanowienie noworoczne

trzymajcie kciuki!~!!!!!!!

Pozdrawiam

Portret użytkownika Wojtek

Wraz z żoną,dzisiaj rozpoczęliśmy drugi tydzień biegania. Najgorszy był drugi dzień pierwszego tygodnia. Potem już tylko lepiej. Mamy po 52 lata i taki sposób rozpoczęcia biegania wydał nam się najbardziej odpowiedni.   Zastosowaliśmy się do rad powyżej i zakupiliśmy buty do biegania, które nas niosą nie powodując żadnych urazów. Dziękuję za ten plan.Pozdrawiam.

Portret użytkownika Aga

fajna stronka, ja zaczynam za tydzień, dwa (- jak się do końca wyleczę z grypy) i mam  nadzieję na popawę kondycji, nabranie mięśni, ujędrnienie ciałka i zrzucenie z 5-7kg - mam nadzieję że mi się uda. Mam zamiar biegac wieczorami - ok 18-19 - mam nadzieję że taka pora też jest odpowiednia? będę się stosowała oczywiście  do planu 10cio tygodniowego;) pozdrawiam - odezwę się jak zobaczę rezultaty - zamierzam zważyc sie i przyjrzec w lustrze dopiero po 4-5tyg. biegania

Portret użytkownika Marcin

Witajcie,

Dziś rano pierwszy raz udało mi się ściągnąć z łóżka i pobiec;)  Oczywiście wystartowałem w oparciu o plan 10 tygodniowy. Zaskakująco dobrze mi poszło. Przebiegłem 5x2min i przeszedłem 5x4min.  Mam 39 lat 180cm i równe 100 kg ;). Od 3 miesięcy nie palę i musze się przyznać że ostatnie 4-5 kg przybyło własnie w tym okresie, kto rzucał palenie ten wie że apetyt jest...wilczy ;) A ja nie żałowałem sobie ani słodyczy ani piwa, o pizzy już nie wspominając. Stwierdziłem że to zdrowsze od papierosów. Już kilka tygodni temu kupiłem buty i odzież, ale na szczęście nastały syberyjskie mrozy i miałem czas mentalnie pogodzić się z decyzją o bieganiu którego nigdy nie lubiłem i nie mogłem pojąc co w tym może być fajnego. Mój kolega dosyć długo przekonywał mnie że to fajny i zdrowy sposób na odreagowanie po cięzkim dniu. 

Tyle słowem wstępu. Mam tutaj pytania do moderatora, Jacka, Macka lub kogoś doświadczonego :) o opinie/poradę w dwóch kwestiach; 

1 - kupiłem L-karnitynę w płynie. Powiedziano mi że 1 łyżeczka pozwoli zwiększyć/wspomóc kondycje - co o tym sądzicie ????? Wydaje się że coś w tym jest (może nawet efekt placebo) ale wątpiłem ze dam rade przez 30 minut na przemian biec i maszerować ;) a jednak się udało. Czy warto to sotosować ?

2. Jak się rozciągać ? Przeczytałem wiele na temat możliwych kontuzji i tego że mięśnie się kurczą w czasie wysiłku co o tym sądzicie ? Może post Jacka  z planem 10 tygodniowym warto poszerzyć o sugestie ćwiczeń rozciągających ze wskazówkami jak a raczej kiedy je wykonywać??

Aha no i jest jeszcze trzecie pytanie, czy ktoś może polecić jakąś aplikacje na Symbiana (N8) która rejstruje wyczyny sportowe ?? 

 

Z góry dzięki za informacje 

Portret użytkownika tymotka

Proszę o poradę, bo nie mogę ustalić jedynie słusznej wersji. Jeśli biegam rano, zaraz po wstaniu z łóżka, to czy powinnam coś przed tym godzinnym bieganiem zjeść, czy niekoniecznie. Nie robi mi to różnicy, mogę biegać na czczo, ale nie wiem czy nie jest lepiej dla mięśni, żeby poziom glukozy we krwi był wyższy, np po zjedzeniu cukrów prostych (banan, jakies płatki śniadaniowe)? Dodam, że zalezy mi, żeby to bieganie wpłynęło jak najlepiej na przyspieszenie metabolizmu i spalanie tłuszczu. I jeszcze: czy po treningu też ważne jest, żeby coś zjeść? Biegam też wieczorami i na ogół nie mam apetytu i też mogę się obejść bez kolacji.

Portret użytkownika Jan

Prawda jest taka, że są różne szkoły. Stan mojej wiedzy na dzień dzisiejszy jest taki: jeżeli trening nie jest zbyt intensywny to nie musisz nic jeść. Mimo nocnej głodówki zasobów energii jest pod dostatkiem. Jednocześnie, czym dłuższy bieg tym więcej na tym korzystasz (np. 8 km) bo po spaleniu łatwo dostępnej energii organizm w miarę szybko dorwie się do zapasów (których chcemy się pozbyć). Na pewno trzeba się napić, ale też nie przesadnie dużo (tutaj każdy sam musi ustalić swoje potrzeby). Ja na dzień dobry pije pół litry wody i mi to wystarcza.

 

 

 

Portret użytkownika Chocolate

Tymotka, no to słuchamy experta :D

Pozdrawiam, Chocolate

Portret użytkownika edzia 33

czesc jakos tu cicho ja od  dzis zaczynam bieganie z bratowoą troche sie boje bo pale i mam duuuża nadwage przy wzroscie 160 waga 80 sama sie doprowadziłam do takiego stanu pozatym jestem od dzis na diecie trzymajcie kciuki zebym nie wypluła płuc pozdrawiam

 

Portret użytkownika Syska22

Hej, hej...ja swoja walke z niezbednymi kilogramami mam zamir rozpocząc jutro! Dieta mż, czyli mniej i częsciej oraz  zdecydowanie więcej ruchu- poranny bieg wg powyższego planu, zeby udalo mi sie za jakis czas bez problemu truchtac 30min, a wieczorami 6 weidera.

Doradzcie tylko, czy biegać na czczo, czy po sniadaniu? Jesli na czczo to po jakim czasie, po treningu zjesc 1 posilek, a jesli radzicie biegac po sniadaniu, to po jakim czasie od zjedzenia rozpocząc poranna gimnastyke?

Trzymajcie kciuki. Startuje ważac 65kg...o jakies 10kg za duzo :):)

Portret użytkownika wielorybka14

Hm... zaczynam to od jutra. To znaczy.. od jutra ogólną dietę, a samo bieganie dopiero od wtorku, bo jutro mam dodatkowe zajęcia. Chociaż... jeżeli znajdę chwilę, to poświęcę pół godzinki :). Zależy mi na zgubieniu tych 15 kg.

Portret użytkownika India

Witam, dziś zaczęłam swoją walkę... Jeszcze rok temu ważyłam 57kg przy 170cm. Dziś niestety 73kg. Wyglądam jak beczka, zadyszke łapię przy najprostszych czynnościach. Zbierałam się wiele razy do dziś. Wieczorem wyszłam z domu ( musi być pod osłoną nocy haha). Dałam radę przez 20 min., ale w tym było zaledwie 14-15 min. biegu... a raczej truchtu. Potem Was znalazłam i czuję ogromna motywację, mam nadzieję, że się nie poddam. Trzymajcie kciuki, muszę coś ze soba zrobić, bo mam drobne kosci i te kilogramy naprawdę bardzo widać. Nie mogę patrzeć na siebie w lustrze. Ale po tym moim "wysiłku" dzisiejszym dobrze się czułam, podbudowana. Ktoś zaczął dziś może? 

Portret użytkownika wielorybka14

Ja dzisiaj zaczęłam, ale z tego co czytałam o "załatwionych" stawach, kolanach, to urządziłam sobie 3 kilometry baardzo szybkiego marszu. Jutro wg planu dziesięciotygodniowego - 2 min biegu, 4 marszu. Trzymam za Ciebie kciuki :)

Portret użytkownika wielorybka14

Witam... Dzisiaj był mój pierwszy raz, to znaczy pierwszy wg planu dziesięciotygodniowego, bo kiedyś (latem) już próbowałam, ale się zniechęciłam zakwasami... 

Reasumując - wyszło ze  3 razy wiecej marszu niż biegu, pomijając fakt, że pogoda była naprawdę piekielna (wiatr nie wiał, wiatr DĄŁ!) i lekko kropiło, to tylo jeden minus - jakąś młodą kobietę z wózkiem niezmiernie rozbawiły moje spodnie ;P Tak parsknęła śmiechem, że miałam ochotę dać jej po twarzy :D.

Hm... Zakwasy jutro będą niemiłosiern, po za tym było extra, to uczucie, że ja potrafię coś ze sobą zrobić, no po prostu jestem zachwycona.

Portret użytkownika mika9090

witam ;D dzisiaj zaczelam rowniez plan 10dniowy ;D fajne to bieanie nawet nie spostrzeglam kiedy minela cala trasa ;D mam zamiar biegac codziennie bo chce szybciej schudnac i wycwiczyc sylwetke ;D mam 176cm wzrostu i ok 74 kg. chce dobic do 65 . stosuje diete aczkolweik mam chwile zalamania.. mam nadzieje tylko ze pogoda dopisze bo nie widzi mi sie biegac w deszcz ; /

 

pzdr ;D

Portret użytkownika mika9090

tez dzisiaj zaczelam bieganie ;D mam do zrzucenia ok 10 kg ;D milo sie biega nawet ;p jak beda efekty odezwe sie ;D

Portret użytkownika madzialenkaaa

 

Witam was raz jeszcze tym razem po długiej przerwie. Miałam się meldowac z efektami treningu co tydzień, niestety z powodów zdrowotnych musiałam odpuścić sobie bieganie, ale już wszystko ok. 
Dzisiaj o 6.30 rano było -1 st. i biegałam! :) I to z kolegą-obydwoje mamy trochę do zrzucenia. Zaczęliśmy od 1 tyg 2,5/4 i daliśmy radę. Wyszła godzina trenigu, może trochę za dużo, ale niestety taka trasa-taki punkt spotkania, ale lepiej biegać z kimś niż samej, także nie narzekam :) 
Mam do zrzucenia 10 kg, z dietą jednak nie poszaleję, postram się jeść ostatni posiłek o 19 ( o tej godzinie kończę pracę) i ograniczyć słodycze. Będziemy biegac co 2 dzień,  i w dniach przerwy skanka+ brzuszki. Zobaczymy czy i jakie będą efekty.Aha przed biegiem żadnego śniadania tylko kawa.
Może to za wcześnie na ekscytowanie sie wrażeniami, ale na prawdę czuję się świetnie, mimo bolących nóg;)
Do następnego!
 
Portret użytkownika Aga_wa

Witam wszystkich! Spedzilam wczoraj nad tymi postami cały dzień, ale wszystkie przeczytałam. Ba, w pewnym momencie wstałam i w salonie zrobilam pierwszy półgodzinny trening z serii 2'x4', tak sie nakręciłam. Troche sie spocilam, a mam co dzwigac po prawie 110kg, z czego 15 zostało po ciąży. Zawsze gdzies tam troche ćwiczylam, to na step, to na joge, to na taniec, mając 95kg robiłam step i taniec jedno po drugim. Więc mysle, ze dam rade. Jakis czas temu zaczełam pływać i to dało mi takiego kopa bo z 25m ledwie przepłynietych zrobił się już 1km. Wierze, że tu tez tak bedzie: powoli do przodu. Jutro kolejny trening domowy, bo musze kupic sobie najpierw porządne buty. To w czym truchtam nie nadaje sie na widok publiczny. Nie osmielam sie jeszcze głosno mysleć o biegu ulicznym na 10km, ale nie jest to juz dla mnie niemozliwe. Mam 39 lat, chce to zrobic i tylko Wam to "mówię". Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za motywację.

Portret użytkownika Anonim

Witam w sobote zacząłem biegac według planu biegam z żoną moja wago to 99kg a wzrost 181cm czyli dyszka spokojnie za dużo dzisiaj jest poniedziałek drugi dzień treningu jestem zadowolony mam nadzieje że starczy mi samozaparcia będe was informował co i jak mam nadzieje że polubie bieganie pozdrawiam

Portret użytkownika India

Witam ponownie wszystkich zabieganych ;). Tydzień temu zgłosiłam się tu po raz pierwszy. Możecie się smiać, ale tak mi się spodobało, że już nie odpuszczę :D. Nie mogę się doczekać chwili, gdy dam radę przebiec pół godziny bez przerwy, chociaż już jest lepiej niż w pierwszym dniu. I wiecie co jest bardzo miłe? Że jak mijam się wieczorem z innymi biegającymi ( nie wiedziałam, że tyle ich jest ), to uśmiechamy się do siebie i mówimy "cześć" i jakoś tak się przyjemniej leci. A jak tam LoFF? Bo Ty zaczęłaś razem ze mną. Trzymasz się jakoś? :D. Pozdrawiam Was wszystkich i do zobaczenia na ścieżkach. Mam nadzieję, że za niedługo będę mogła pochwalić się namacalnymi efektami swoich biegów.  Pozdrawiam, India

Portret użytkownika wielorybka14

O, dziękuję za zainteredowanie ;)

No wczoraj minął tydzień, a zeszło... PÓŁ KILO !!!! Jestem okropnie, okropnie szczęśliwa! 

Mi też bieganie bardzo się spodobało, na początku nie umiałam przebiec 1 minuty i przeżyć, a wczoraj 2 minuty! Więc teraz już ostro trzymam się planu, bo ten pierwszy tydzień to była bardziej "rozgrzewka" ;) 

Powodzenia!!

Portret użytkownika moniaaa

Super artykuł, który zmotywował mnie do wyjścia dzisiaj na ulice i rozpoczęcia biegania! Zawsze uważałam to za nudne i beznadziejne, ale patrząc, że naprawdę niewiele wysiłku potrzeba (bo co to niby 2 minuty, a jednak ;p) to trochę mnie to zachęciło. Ale mam jeden problem i nie wiem czy tak być powinno, czy może za wolno biegam. W ogóle się nie pociłam dzisiaj (a to pierwszy raz) co prawda cięzko było mi wytrzymać 2 minuty biegu, ale potu praktycznie nie było. Tak być powinno, czy za wolno biegałam? (Bo jednak przeczytałam, że najpierw waga leci na łeb na szyję z powodu zmniejszającej się ilości wody w organizmie więc powinnam wg tego pocić się dość dużo)

Portret użytkownika YUBY

Pocenie się jest cechą bardzo indywidualną i nie jest wskaźnikiem (a przynajmniej nie powinien być) zaangażowania i poziomu zmęczenia organizmu. Parametrem, który może być miarodajny i pozwoli ci ocenić czy faktycznie dobrze pracujesz jest twój puls. Możesz go mierzyć ręcznie i wykorzystywać zegarek do odniesienia w czasie lub zainwestować stówkę i kupić pulsometr. Jeżeli interesuje cię kwestia "strefy spalania tłuszczu" HRmax i wszystkiego co się wiąże z bieganiem to polecam strony biegowe np www.bieganie.pl

nie ma rzeczy niemożliwych - są tylko mniej lub bardziej prawdopodobne

Portret użytkownika Czarnulka

Witam wszystkich!

Jestem tu nowa, ale patrząc na treść waszych wpisów czuję, że znajdzie się ktoś kto mi podpowie:) Jestem osobą konsekwentną, więc jeśli ktoś poda mi sensowną receptę na mój problem, z pewnością będę się jej trzymała.

Mój problem polega na tym,że lubię swoją figurę ale pewne partie ciała mniej:/ otóż jeśli chodzi o gubienie kg to:

-chciałabym zgubić trochę w talii, bo zawsze była mało zauważalna.

-mam dość masywne łydki, które chciałabym znacznie wyszczuplić ale też zbudować mięśnie,

-no i ramiona:( chciałabym zmniejszyć ich obwód ale bez budowania mięśni bo już mam je umięśnione:(

-jeśli chodzi o uda i pośladki to bardziej zależy mi na ich ujędrnieniu niż wyszczupleniu.Dodam, że uda mam już lekko umięśnione.

Zatem pytanie, czy biegi pomogą mi w pokonaniu moich mankamentów? Podpowiedzcie mi, bardzo Was proszę:(

Z góry dziękuję za podpowiedź

Portret użytkownika Czarnulka

Witam wszystkich:)

Jestem tutaj nowa, ale śledząc wasze wpisy, liczę, że znajdzie się ktoś kto doradzi jak rozwiązać mój problem:( otóż, zacznę od tego,że ogólnie lubię kształt swojej sylwetki a nie lubię niektórych części swojego ciała:( otóż:

- łydki, zależy mi aby je bardzo wyszczuplić ale też zbudować mięśnie,

- ramiona, mięśnie niestety mam, niestety dlatego,że nie ładnie wyglądają i nadają mi męskich kształtów, domyślam się że nie znikną ale chciałabym je też wyszczuplić, bo zauważam nadmiar tłuszczyku

-talia, chciałabym zmniejszyć jej obwód, bo jest zauważalna ale nieznacznie:(

- uda i pośladki chciałabym w zasadzie tylko ujędrnić. Uda też mam lekko umięśnione i nie chciałabym zbudować mięśni większych niż mam.

Zatem poradźcie, czy w moim przypadku biegi to dobry pomysł, czy nie za bardzo:( proszę podpowiedzcie mi. Z góry dziękuję za podpowiedź.

 

Portret użytkownika Rosi

Hej Czarnulka,

łydki możesz z łatwością wysmuklić a zarazem wyrzeźbić stosując ćwiczenia tylko na łydki, możesz  bardzo łatwo znaleźć filmiki na youtube, polecam są rewelacyjne :) na ramiona też możesz coś znależć, musisz tylko pogrzebać w googlach na różnych forach,  na talie żeby zrobić ładne wcięcie proponuje brzuszki skośne wszelkiego rodzaju, podaję kilka stron : http://wdziek.info/cwiczenia_na_talie_osy.html   /    http://www.fit.pl/cwiczeniadlaciebie/talia_osy/592,1,0.htm

a na uda i pośladki zamiast begania może szybkie marsze, poprawiają kondycję, sylwetke ale jej dodatkowo nie rozbudowują no i ćwiczenia ujędraniające : http://w-spodnicy.ofeminin.pl/Tekst/Fitness/526099,1,Cwiczenia-na-uda-i-... lub http://www.youtube.com/watch?v=ffUOTxndb6o

oczywiście potrzeba systematyczności (której mi np brakuje :P )  aby zobaczyć efekty :))

pozdrawiam Pati

Portret użytkownika Czarnulka

A czy ktoś mógły odpowiedzieć na pytanie, które wczoraj zadałam? Doradźcie mi, bardzo Was proszę:(

Portret użytkownika Asia22

Dzisiaj wstałam rano o 7:00, ogarnęłam się, ubrałam sportowo i wyszłam z domu, by pobiegać. Biegłam według planu na 1. tydzień - 2 minuty biegu, 4 minuty marszu i tak 5 razy, a upłynęło pół godziny. Później wzięłam prysznic i czuję się świetnie po tak miłym początku dnia, chciałabym tak codziennie rozpoczynać dzień:). Dla chcącego nic trudnego - więc chyba zacznę biegać regularnie - trzymajcie kciuki! :)

Portret użytkownika mika9090

a ja zaczelam dzisiaj 3 tydzien i ciagle podoba mi sie to bieganie ;p juz jakos sie przyzwyczailam ;D nawet jak pada to jestem \zla bo biegac nie moge ;p dzien bez biegania to dzien stracony ;p

robie to codziennie bo mam nadmiar czasu wolnego ;p biore ze soba psa i ruszam ;D schudlam moze z 3 kg ;p

nie lapie juz zadyszki , a czasami nawet to wolalabym jeszcze wiecej pobiegac ale nie;p wole trzymac sie schematu ;D

ja przed bieganiem nic nie pije i nie jem bo tak mi lepiej ;p dopiero kolo 12 wypije kawe a potem dopiero obiad kolo 14.

 

czarnulka nie wiem jak ci pomoc ale moze na lydki steper , a na reszte jakies cwiczenia wystarcza bo od biegania chyba urosna miesnie jeszcze bardziej..

moze ktos madrzejszy cos ci doradzi ;p

Portret użytkownika Paolo

Kochani! Dziękuję serdecznie za obudzenie motywacji do biegania! :) Jestem w trakcie 5 tygodnia planu opisanego w tym artykule i już czuję w swoim ciele lekką, ogólną poprawę. Muszę przyznać, że bieganie wciąga. A pomyśleć, że w szkole nigdy za tym nie przepadałem. Każde biegi to był koszmar. A teraz? Rewelka! Nie mogę się doczekać, kiedy założę buty i śmignę na dwór. Szkoda, że przekonanie się zajęło mi kilkanaście lat ;) Ale... lepiej późno niż wcale. Siedzący tryb życia, sporadyczny ruch na rowerku to za mało. Kondycja nie była najlepsza, no i nadwaga - bo przy 168 cm do 75 kg. Coś niecoś zaczęło wisieć nad paskiem i trzeba było zmagać się z nieprzychylnymi uwagami Żony ;) To bieganie stało się też dla mnie czymś w rodzaju zmagania się z samym sobą (Co? Nie przebiegniesz jeszcze minuty? ;))

Na razie zainwestowałem w podstawowy sprzęt - buty z Decathlonu za stówkę i koszulkę dla biegaczy. Swoje przeznaczenie zmienił softshell, który sprawdza się w zimniejsze dni. Już myślę o dokupieniu spodenek  - dłuższych i krótszych. Jako osobistego motywatora i notatnik "runnerskich" osiągnięć polecam aplikację (zupełnie darmową) na telefon, która zwie się Endomondo. Polecił mi to znajomy. Aplikacja liczy czas i długość trasy, czas każdego 1 km. Za pomocą GPS w telefonie, z którego program korzysta można obejrzeć swój trening na mapie. Wśród sportów jest nie tylko bieganie, ale też inne dyscypliny - np. rower.

Początkującym, takim jak ja - życzę wytrwałości. Naprawdę warto!

Portret użytkownika tymotka

Paolo,jakbym siebie czytała sprzed  kilku tygodni :-)Zaczęłam bieganie w lutym, też wg planu 10 tyg. Po ok 6-7 tyg mogłam już biec bez przerwy 45 min i teraz właśnie tak biegam. Też korzystam z Endomondo i sobie porównuję wszystkie treningi. Ciekawe, że na tej samej trasie za każdym razem inaczej biegnę, to znaczy niekiedy zaczynam szybko, a kończę dystans jak ślimak, a innym razem rekordy na 1 km biję pod koniec, albo w srodku. W kazdym razie też polecam. Buty też zakupiłam w decathlonie i w ogole mogłabym napisać, że działamy bardzo podobnie, tyle, że ja zaciążyłam po drodze i teraz biegam w małym towarzystwie i nieco rzadziej :-)

Portret użytkownika Rangarok

witam przez przypadek trafilem na artykul

na drugi dzien wyszedlem biegac,

po tygodniu kupilem buty...

i tak juz piaty tydzien treningu rozpoczynam, '

a latwo nie bylo przy wadze 126 i 190cm wzrostu

Pozdrawiam

Portret użytkownika lena

mam pytanie czy jesli biegam wedlug planu  czy moge zrobic se 1 dniowa przerwe   bo wyjazdzam na wycieczke i nie mam mozliwosci biegania. chialam podkreslic ze jutro zaczynam 3 dzien  biegania. A powiem wam ze  jak dotrwam  do konca  to  zaczne robic a 6w ale  sie zastanowie  bo wynalazlam swietny filmik na  plaski brzuch :) sa to cwiczenia  na brzuch 5 cwiczen  i cwiczy sie je  co drugi dzien przez 8 tygodni. Ale z biegania nie zrezygnuje :)

Portret użytkownika wielorybka14

Zazdroszczę Ci tego, że biegasz. Żal mi ściska moje cztery litery.. 

Oczywiście, że możesz zrobić przerwę, potraktuj ją jako regeneracja dla organizmu.

Ja nie mogę biegać z powodów zdrowotnych, ale jak widzę kogoś biegnącego to mam ochotę płakać :( I to nie mogę aż do wakacji, ach, jeżeli nie dłużej... :( polubiłam to, pomimo że biegałam zaledwie 2 tygodnie.. A jednak, dzisiaj zaczęłam trzeci tydzień nowej diety, nowego życia, jak to mawiam. I szczerze? Zmieniła mi się trochę twarz, trochę brzuch. Ważyłam się ostatnio tydzień temu (moje pomiary sb zobacz:)) Może zważę się jutro, może w poniedziałek, może nigdy? :D lubię się tak zabawiać, że nigdy nie daję sobie konretnej daty, lubię pozytywne niespodzianki, np., że za 2 tygodnie będzie 68 kg, a zaczynałam od 71!

Portret użytkownika Norbert

Bardzo dobry artykuł naprawdę polecam. Biegam 8 tydzień. Zacząłem biegac od 1 maja 2012 i biegam do dzisiaj. Schudłem 10 kg. Spodnie i wiekszość garderoby wisi jak wór z czego bardzo się cieszę. Biegałem do czwartego tygodnia pół godziny ale czułem ze mogłem wiecej od piatego tygodnia zacząłem biegac codziennie po godzinie i tak zostało do dziś. Namówiłem do biegania również moją żone ona równiez schudła. Na razie nie zamierzam rezygnowac z tego. polecam wszystkim ten artykuł naqprawdę sie sprawdza trzeba tylko chcieć.

Portret użytkownika Joanna_joooannaaa

Ja nie wiem, czy mam tak kiepską kondycję, ale ledwo przebiegałam te 2 min! 

Kwestia braku kondycji i upału, obecnie przebywam w Hiszpanii, więc jak wyszłambiegać o 21 to i tak było gorąco.

Wróciłam czerwona na twarzy.... padnięta i kręciło mi się w głowie. Ach! 

Portret użytkownika nok

Witam po 7 miesięcznym cyklu biegowym. Zaczynałem jak w planie napisano, przy wadze 103, 7 kg., 184 cm wzrostu , 52 lata, dwa stenty na sercu plus tętniak . Dzisiaj rano na wadze 88,4 kg. Jest super. To codzienne bieganie wymaga uporu i konsekwencji. Nie przychodzi ono łatwo. Ale efekt wynagradza to "cierpienie". Jem jak zawsze pełne śniadanie i pełny obiad. Nie słodzę kawy i herbaty, i nie jem kolacji tylko owoce. Raz na jakis czas jakaś pizza wieczorem też się trafi no i te uroczystości rodzinne. Biegam dalej póki mi zdrowie dopisze. Ciśnienie po biegu 119/68 smiley

Pozdrawiam.

Portret użytkownika Aga76

Gratulacje! Świetny wynik z odchudzaniem i ciśnieniem...tylko pozazdrościć

Pozdrawiam

Portret użytkownika atka45

Joanna_joooannaaa -znam to uczucie:))). Biegam od połowy czerwca teraz  na bieganiu spędzam 55 min. Głowa do gory i do przodu, można!!!:)))

 

nok- gratuluję wytrwałości i wspaniałych wyników

Portret użytkownika madzialenkaaa

Witam,

U mnie po 2 miesiacach regularnego biegania widać efekty w ciuchach- stały się luźniejsze, natomiast na wadze nie ma jakiejś wielkiej różnicy, ale bardzo mnie cieszą opinie znajomych, że wyglądam inaczej i dużo lepiej, bo sylwetka jakby zaczęła się wysmuklać:) 

Mam jednak problem- mogę biegać bez przerwy ok 15 min, choć czuję, że mogę wiecej, to muszę robić przerwy na marsz z powodu bólu nogi. Co ciekawe boli mnie tylko i wyłacznie prawa noga, a dokładnie w piszczelu i ładce i co jeszcze mnie niepokoi to cierpnięcie stopy podczas biegania. Zazwyczaj jak coś nam ścierpnie to trzyma nas chwilę, najgorsze mrówki przejdą i już nic nie czuć. Mnie takie cierpnięcie trzyma ok 10 min, gdzy przejdzie i znowu zacznę biegać to dzieje się znowu to samo. Takie objawy miałam od początku, gdy zaczęłam biegać , ale teraz się nasilają i stały się na prawdę dokuczliwe. Dodam że butów nie wiąże ciasno i są to buty specjalne do biegania firmy Kalenji. Chciałabym biegac dłużej, bo kondycyjnie czuję, że mogę, ale ta noga uniemożliwia mi to. Czy ktoś coś może mi poradzić? Czy zostaje mi już tylko lekarz?

 

Portret użytkownika kasiaqa

Chyba najrozważniej byłoby pójść do lekarza ;)

Portret użytkownika Rosi

http://bieganie.pl/?cat=25&id=939&show=1  Tutaj masz stronę poświęconą bólom piszczeli. Może pomoże!

Portret użytkownika Anonim

Witam,

zaczęłam biegać od połowy maja - 31 lat, 64 kg wagi, po dwóch ciążach. Po równo 3 miesiącach schudłam 12 kg (52 kg)i naprawdę świetnie wyglądam. Bardzo wyszaczupliła się pupa (co mi akurat nie pasuje :)), uda, biodra,  i cała góra. Zaczęłam od 4 tygodnia, 3 razy w tygodniu i nie było łatwo, ale okazało się że POSIADANIE CELU biegania jest najlepszą motywacją. A jeszcze jak dojdą widoczne efekty, to dodatkowo motywuje. Z ubrania w rozmiarze 40 góra i 42 dół zeszłam do 36 góra i 38/36 dół. Swietnie się czuję i tak wyglądam :) Oczywiście doszła dieta - zdrowe jedzenie - pomidory, ogórki, wędlina, zupy jak zawsze ze śmietaną i konkretne, ale za to znacznie mniej smażonego jedzenia, owoce i warzywa, przerzucenie się na ciemny chleb a potem na pieczywo chrupkie. Teraz przyznam szczerze zaczynam jak tylko mam ochotę to oczywiście zjem biały chleb z masłem i inne dobrótki, a co! :) Po 3 miesiącach biegam 3 razy w tygodniu po około 50-60 minut 7-7,5 km. Bardzo to lubię i każdemu polecam :) Jest czas dla siebie, odpoczynek od dzieci i ich hałasu i pracy. Świetna sprawa.

Plan jest rzeczywiście skuteczny. Kochani, wystarczy tylko mieć dobrą motywację i naprawdę na się rzucić zbędne kilogramy. a przy okazji kondycja dużo lepsza :)

 

pozdrawiam

 

Dominika.

Portret użytkownika Rosi

Hej, ja już wiele razy zaczynałam przygodę z bieganiem ale zazwyczaj kończyła się po 3 tyg powodem były np mało widoczne efekty, a to bolała noga, to znowu było zimno w skrócie brak dyscypliny i samozaparcia :( teraz znowu zaczynam odchudzanie właśnie z bieganiem, rowerkiem, stepperem, mam do zrzucenia 30 kilo i muszę tego dokonać do przyszłego roku do wakacji, nie wiem, może jak będę sumienna w ćwiczeniach (bo z dietą to różnie może bywać :) ) to zrzuce je szybciej, trzymajcie za mnie kciuki :P

Portret użytkownika Nineczka

Witajcie, znalazlam się tu przez przypadek,ale bardzo zaciekawiło mnie to co piszecie :)

ja też dziś zaczynam się odchudzać, zaczełam od biegania, póki co idzie mi to mozolnie ale mam nadzieje,że mi się polepszy :) do sylwetra chce zrzucić pare kilo, chce pokazac innym że potrafie, a szczególnie mojemu tacie,ktory sie mądruje bo biega w maratonach i dla niego 30 km pod górę to pikuś. Mam nadzieję,że pomożecie wytrwać ni w moim postanowieniu i będziecie za mnie trzymać kiuki, a ja trzymam kciuki za wszystkich tych, którzy też się odchidzają. :) pozdrawiam Nina :) 

Portret użytkownika Asia22

Muszę przyznać, że czytanie komentarzy pod tym postem bardzo motywuje i aż chce się zacząć biegać czytając wypowiedzi innych osób. Ja od 1,5 miesiąca staram się ograniczać jedzenie, ćwiczę w zaciszu domowym i co tydzień chodzę na basen z przyjaciółką. A już wkrótce zamierzam zacząć biegać :). Tylko na dworze musi się zrobić troszkę cieplej. Minimum 10 stopni. W pobliżu domu mam park z długą alejką, także warunki do biegania są idealne ;). Już nie mogę się doczekać, aż zacznę regularnie biegać, a czytając Wasze komentarze mój zapał do biegania się jeszcze bardziej zwiększa :). Regularna aktywność fizyczna - to świetny sposób na satysfakcjonujące życie !

Portret użytkownika Asia22

Wczoraj około 18:00 biegałam z moim chłopakiem na dworze i dzisiaj też zamierzamy biegać :). Przez długi czas przygotowywałam się do biegania, ćwiczyłam w domu, biegałam w miejscu, tańczyłam przy muzyce, żeby się rozruszać. No i chodzę na basen co tydzień :). Aktywność fizyczna dodaje mi energii i dotleniam się dzięki np. bieganiu na dworze :). Ach, super się czuję z myślą, że dziś znów będę biegać!

Portret użytkownika Aniaa25

Witam :) Również zaczełam swoją historię dzięki tej stronie. Nigdy nie byłam zwolenniczką biegania, a teraz aż szkoda mi nawet dnia. Jednak po 1,5 tygodnia zaczęło mnie boleć kolano, nieodpowiednie obuwie robi swoje(biegałam codziennie). Jednak czekam na poprawę i biegam dalej. Nowe buty dają motywację, a znikający uśmiech przechodząc obok stadionu również... Zachęcam wszystkich :)

Komentuj

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.