Oto dlaczego trzeba jeść mało i często

Oto dlaczego trzeba jeść mało i często

Gdyby w środku nocy obudzić dietetyka i zapytać się go, jak jeść aby schudnąć, prawdopodobnie jego pierwsze słowa brzmiałyby: „Jeść mało i często”. Częste jedzenie małych porcji jest podstawą odchudzania. Rekomenduje je w zasadzie każda dieta (może oprócz diety głodówkowej). Dziś opiszę dlaczego tak jest.

Dlaczego trzeba jeść mało i często?

  1. Człowiek nie wielbłąd. Przeciętny ludzki organizm jest znacznie bardziej skory do gromadzenia tłuszczu niż do jego zużywania. Jeżeli zjemy rano górę kalorii, np. o godzinie 11stej, organizm będzie gromadził nadmiar energii w postaci tłuszczu. Gdy jednak to co pozostanie wyczerpie się - powiedzmy o 16stej, zamiast do końca dnia żywić się nagromadzonym tłuszczem, będziemy odczuwali głód. Zdolność jedzenia i picia na zapas mają wielbłądy – ludzie nie. Jedząc mało i często dostarczamy organizmowi wystarczającej ilości kalorii ale nie zalewamy go niepotrzebnie ich nadmiarem, dzięki czemu nie gromadzi on go w fałdach tłuszczu.
  2. Gospodarka cukrami. Jak pisałem w jednym z poprzednich postów, człowiek posiada niezwykle dokładną gospodarkę cukrami w organizmie. Poziom cukru we krwi nie może przekraczać określonych poziomów ani spadać poniżej wartości granicznych. Po posiłku ilość cukrów w organizmie rośnie. Jeżeli jest zbyt wysoka, zaczyna być niebezpieczna. Organizm wydziela więc insulinę, dzięki której nadmiar cukru zamieniany jest w glikogen a następnie w tłuszcze. Zbyt niski poziom cukru z kolei również jest niezdrowy dla organizmu (cukier jest podstawowym źródłem energii dla mózgu). Gdy spada poziom cukru, czujemy głód oraz odczuwamy zmęczenie. Organizm domaga się nowej dostawy, pomimo iż tyle sobie zmagazynował. Jedząc często, dostarczamy systematycznie małych ilości cukru (z owoców i warzyw!!). Są one w całości zużywane przez organizm a nie magazynowane w postaci tłuszczy.
  3. Nie rozpychamy żołądka. Żołądek jest jednym z ośrodków regulujących uczucie głodu. Gdy jest pełny, wysyła sygnały do mózgu wywołując uczucie sytości, gdy jest pusty – wywołuje uczucie głodu. Żołądek ludzki działa trochę jak taka elastyczna torba. Im więcej w niego wpychasz tym większy się staje. Jeżeli masz duży żołądek, będzie on domagał się większych porcji, aby móc wysłać sygnał o sytości. Mały żołądek łatwiej się wypełnia i szybciej wysyła sygnały. Jedząc mało i często utrzymujemy mały i w miarę pełny żołądek, dzięki czemu nie trapi nas uczucie głodu. Jeżeli Twój żołądek jest przyzwyczajony do dużych porcji, przejście na małe będzie z początku trudne. Z czasem jednak żołądek skurczy się odpowiednio i będziesz syty nawet po małych porcjach.
  4. Organizm przystosowuje się do naszego trybu. Jeżeli jemy nieregularnie i fundujemy organizmowi okresy długotrwałego głodu to w momencie jedzenia on stara się spowodować żebyśmy zjedli jak najwięcej i gromadzi zapasy na przyszłe ciężkie czasy. Jeżeli natomiast jemy regularnie i często, przyzwyczajony do stałych dostaw organizm nie przynagla nas do ciągłego jedzenia ani nie magazynuje wszystkich możliwych kalorii wiedząc, że następna dostawa już niedługo.
  5. Jeżeli jesteśmy na diecie, częste jedzenie pomaga, ponieważ nawet jeśli robimy się głodni już w godzinkę po posiłku, nie męczymy się psychicznie, bo przecież następny posiłek już niedługo.

Oto powody dla których warto jeść mało a często. Jeśli poznam nowe, dodam je do tego posta. W następnym poście natomiast opiszę mój dzień pod kątem rozmieszczenia w nim posiłków.

Zapraszam serdecznie,

Krzyś.

Komentarze

Portret użytkownika ELA

Dodatkowo nie chce sie tak bardzo spac po obiedzie. Ja glowy w pracy nie moglam utrzymac jak się za bardzo objadalam. Teraz jem mniej i jakoś daje rade.

Fajny blog - lubie tu zaglądac i gratuluje postepow. Trzymam kciuki

Portret użytkownika Zgaga

Fantastyczny blog! Bardzo merytoryczny i, co ważne dla mnie jako dla filologa, napisany ładną polszczyzną - co jest dość rzadkie dla Internetu ;)

Portret użytkownika Krzyś

Dziękuję serdecznie, To naprawdę miły komplement. Mam nadzieję, że moja polonistka z liceum, kiedyś tu zajrzy... i może po latach zmieni o mnie zdanie :)

Portret użytkownika zanka

ile mozna schudnac na akim jedzeniu ? przez miesiac?

Portret użytkownika Kamila

Fajny blog ,ale ja wole jesc 2 razy dziennie i robic dużo brzuszków.

Portret użytkownika Agnieszka

Zgadzam sie z Tobą, ale po części. Wszyscy dietetycy namawiają do częstego jedzenia w małych ilościach, ale tak jak wspomniałeś we wcześniejszych postach, każdy ma inny organizm. U mnie np. taka dieta nie działa. Gdy jem 5 lekkich posiłków dziennie wciąż jestem słaba i głodna. Po lekkim śniadaniu kreci mi sie z głowie i już po godzinie burczy m i w brzuszku :)Od 1,5 roku mam dietę polegającą na 2 posiłkach dziennie o stałej porze.Rano solidne śniadanie pozwala mi dotrzymać do 16 o 16 obiad dwu daniowy i do końca dnia nie jestem głodna. Straciłam w ten sposób 15 kg i utrzymuje wagę.

Portret użytkownika ewa

Witam ,jestem na diecie garściowej (zaznaczam ,że dooiero zaczynam) .Polega ona na tym że ile "w garSci' tyle na talerzu.Przez 2 tygodnie schudłam 3kg .nie wiem czy to dużo ,bo przy164cm ważyłam 89kg .Wkażdym bądż razie bardzo mnie to cieszy ,że coś drgnęło.Mam jednak ogromny problem ,bo nie mogę sobie odmówić słodyczy .Są one dla mnie jak narkotyk .Jem a potem ogromnieżałuję ,ale nie mogę się pochamować .POmóżcie,błagam .Tylko nie wspominajcie ochromie bo nie działa na mnie ani trochę.

Portret użytkownika Anonim

Dla ciasteczkowych potworów polecam Dietę south beach.Pierwsza jej faza trwa dwa tygodnie ,podczas których regulujemy poziom cukrów w organiźmie.Po tym okresie skosztowałam cukierka i normalnie mnie wykręcało...

Dzięki temu słodycze znikanęły z mojego jadłospisu:-)

Można także zastąpić łakocie suszonymi owacami, świetnie zdaje egzamin świeży ananas,jest słodki, soczysty a przy tym bardzo sycący,no i 100 gram to tylko 45 kcal a nie 500 czy 600 jak tabliczka czekolady,czyli rowniez 100 gram...Pozdrawiam wszystkich walczących z otyłością!!!

Portret użytkownika Maciej

ewa Przejdź na normalną dietę, która opiera się na zdrowym jedzeniu a nie objętości jedzenia, bo to świetna droga do efektu jojo, a zamiast słodyczy jedz owoce. Jak zjesz kiść winogron alb 2 gruszki, to ochota na słodycze zupełnie Ci przejdzie.

Portret użytkownika Ania

do AGNIESZKI ............. WITAM cie chciałam bym wiedziec ile teraz wazysz i ile mierzysz..? ja prowadze szybki tryb zycia i nie mam czasu na tak czeste jedzenie jak tu pisza moje jedzenie ogranicza sie do 3 dziennie ....mozesz cos więcej napisac o tym jak CI sie udało az tyle schudnac..........? z góry dziekuje

Portret użytkownika Martyna

:) Mam naimie martyna jestem w 6 klasie dręczy mnie to że moje koleżanki ważą po 40kg a ja aż 48... i z tego powodu wstydze się zrobić kolczyka w pępku pomóżcie mi. próbowałam stosować diet ale od słodyczy nie mogę się powstrzymać. helpppp

Portret użytkownika Andżelika 16

Jem mało a jestem gruba jak wieloryb. Nie wiem co robić, myślę o odsysaniu tłuszczu - po co się męczyć z jakimiś dietami. Słodyczy też jem mało, a po każdej tabliczce czekolady mam wrażenie, że tyję. Czasami zjem pizze, ale to sporadycznie raz w tygodniu nie więcej. Może powinnam kupować mniejsze? Jabłka jem na potęgę, ale to przecież zdrowe. Tak więc już nie wiem co robić. Lubie sport, dużo biegam (głównie do autobusu). Mam dużo silnej woli a mimo to jestem grubasem. Mam 164 cm wzrostu i ważę 92kg. Mama mi nic nie mówi, ale wiem że powinnam schudnąć. Boje się jedynie o cycuszki, które schudną na diecie a wcale tego nie chcę. Tak więc napiszcie co mam robić, żeby w końcu zobaczyć jakieś efekty tych moich trudów i żeby mi ubyło wszędzie tylko nie w bimbałkach?

Portret użytkownika Kosmitka210

Bardzo dobry artykuł !!!!

Trzeba jeść często i regularnie,najlepiej co 3 h,natomiast kolację 3-4 h przed snem.

Andżelika16- ja mam 177 wzrostu i ważę 83 kg. Ważyłam 89 ;/ . Też mam duży biust ( ale u mnie to genetyczne). Schudłam te 5 kg,poprzez jedzenia o jednej porze.( w tydzień) Z tym,że ja stosuję głodówkę. Jeśli masz silną wolę,to ją polecam,bo jak jesteś słaba to będzie efekt jojo.

Zawsze po 4 godzinie lekcyjnej jem kromkę z CIEMNYM (!!) chlebem + jakiś serek topiony. Jak się przyzwyczaisz to nie będziesz czuła głodu.Raz na tydzień możesz sobie pozwolić na batonika,czy ciastko, ale to też jeśli jest silna wola.

A i jeszcze bardzo ważna rzecz! Ja CIĄGLE piję zieloną herbatę i nie słodzę.Powinno się pić ok 3 herbat dziennie,ja pijam po 10 ale to dlatego,bo mi smakują :P

Dlatego jak będziesz piła herbatki,to jeden pączek na cały tydzień Ci nie zaszkodzi.

Co dwa dni jem więcej rzeczy,ale MAŁO. Np : - plasterek szynki - owoc -biały ser ( chudy!!) -połowa parówki -surówka -kostka czekolady

szynkę i ser jem z CIEMNYM chlebem.!!! Piję też witaminki. Chodzi o to,żeby dostarczyć wszystkiego organizmowi ale MAŁO!

Portret użytkownika Remek

Witam

Podstawa zapoczatkowania djety jest zmniejszenie naszego plecaka jedzeniewego (zoładek)

2-3dni skromnego podjadania nawet z mala nutka glodu sprawi, ze łaknienie i niedosyt przestanie nas nekac bo zołądek sie skurczy i mniej mu potzreba do szczescia.

Czy jesc malo ale czesto?

Jem mało ale zadko, i bardzo mi to odpowiada najgorsze byly pierwsze dni. Nalezalem do ludzi ktorzy bez pochamowan spedzali dlugie chwile rozkoszujac sie urokami Fasfood'ow. Ze spokojem i pelna uwaga obserwowalem jak swiat u stup co raz bardziej przeslania mi moj brzuszek.

Ale gdy zaczely sie pojawiac problemy z plecami, z silnym i obfitym poceniem, problemy z oddychaniem szczegulnie po wysilku fizycznym postanowilem to zmienic.

Mozna nazwac to "Startem"

Kazdy dietetyk powie Ci, ze nie wolno sie glodzic... nawet jesli nie czujesz laknienia musisz cos przekasic.

Myslalem nad tym jak tu sie podglodzic ale nie wpakowac sie w powiklania zwiazane z glodem.

Soki! tak to bedzie dobre dostarczaja witamin wenglowodanow substancji mineralnych i sa smaczne! ale tez szybko przysfajalne przez organizm ( nie dokladaja sie na potem)

Na sokach przepilem 3 dni i czas bylo zobaczyc czy jakiegos efektu sie doczeka moja skromna teoria, BACH! udalo sie nie czuje glodu nie mam uczucia ze czegos mi brak, jestem najedzony zjadajac nawet 1 jajko na twardo. ( 4 dni temu jako 1 danie pochlanialem 3-4 Chickenburger na ostro z frytkami kolka i na deser ciacho z jabkiem [ firmy nie wymienie XD])

Byl to dla mnie szok, tak niewiele od teraz mi potzreba by byc w pelni sil i miec wrazenie lekkosci i w pewnym sesie samozadowolenia bo ustawilem sobie diete sam dla siebie i sie nawet udalo.

Minal 1 miesiac czas wskoczyc na wage, z obawa podchodzilem do tego ustrojstwa nawet chyba z trzy razy rezygnowalem obawiajac sie porazki, powiem tak... 12,5 KG w miesiac.

Jak wyglada moj dzien?

8-11 rano Sniadanie ( 2 jaja sadzone na smalczyku i z cebulka + 1-2 Kromki Ciemnego chleba lub Vassa)

W pracy Jogurt Naturalny durzy.

Kolacja Kielbaska biala z wody z porcja surowek (moze byc kupna)

I to wzbogacone w przeciagu dnia o jakies Jablko, lub pomarancze naprawde daja pewnosc sytosci.

Mozna spytac czy tak dzien w dzien?!

Ja tak urozmaicam kazdy kolejny dzien innym owocem lub jogurtem.

W chwilach slabosci kiedy juz naprawde sam gotow jestem skoczyc z mostu za 1 kamke czekolady siegam po Miodek XD i lyzeczka to nie grzech a i dla zdrowia dobry taki miodek.

Angelika mowisz, ze 1 tabliczka Oo czekolady i juz czujesz jak tyjesz... czekolada ma to do siebie, ze wywoluje puchniecie i nadyma nasz zoladek wiec to jest linia expresowa do nadwagi.

Kazdy jest inny kazdy ma inny organizm jesli samemu sie nie znajdzie zlotego srodka to zadko udaje sie to komus innemu (Dietetyk)

JA w dziecinstwie mialem stycznosc z takimi jak oni, kazdy wie sporo ja tez po 1 wizycie moglem nim byc.

Jedz malo i czesto duzo warzyw i owocow bez cukrow i wszytsko w oparciu o cwiczenia fizyczne... to tak jak slyszec za kazdym razem "przed uzyciem skonsultuj sie..."

Najlepiej diete ustawic sobie samemu, ja zrobilem to tak.

3dni glodu 1 dzien zmagan

Sniadanie 2 jaja z kromka chleba... ok juz mnie nie ssie

o w morde juz 4 godziny a ja nadal najedzony...

Nie no wieczor tuz tuz a tu nadal zero laknienia... zjem kielbaske bo nie tlusta... i pasuje znalazlem to czego szukalem ale bez zmniejszenia zoladka 3 dniowa kuracja nie bylo by to mozliwe bo za duzo by moglo wejsc i to co zjadlem 1 dnia normalnie jadl bym na 1 porcje.

Powodzenia i mea culpa za chaos w poscie XD

em.

Portret użytkownika Karuśka

Czytając to co wy tu piszecie nie mogłam uwierzyć , że jedzenie małych porcji może tak wpłynąć na nasz organizm , słyszałam tam wcześniej o tym ale myślałam przede wszystkim jedzenie dużo a często może być problemem , ponieważ jak już jem np. śniadanie to jem wiecej ale i tak za 1 h mam poczucie głodu .Kiedyś byłam strasznie pulchna ale postanowiłam to zmienić ważyłam przy 160 cm 60kg , teraz ważę przy 163  50kg , ale w tym rzecz że nic takiego nie robiłam poprostu odłożyłam na bok słodycze , napoje gazowane typu Cola , piłam 1l wody dziennie i rzadko jadłam smażone , ale teraz to nie pomaga [ takie odkładanie słodyczy itp ] , nie wiem jak dalej schudnąć , próbowałam się nawet głodzić i nic ; //

Portret użytkownika Wagomaniaczka

Karuśka, nie masz już po co dalej zrzucać wagę. Ważysz idealnie. Jeśli zaczniesz jeszcze bardziej chudnąć, wpadniesz w anoreksję. Ta choroba o podłożu psychicznym prowadzi zazwyczaj do śmierci. Radzę Ci zadbać o to, by utrzymać tę wagę, którą masz i zadbać już nie tyle o wagę, ile o sylwetkę. Można ważyć mało, ale wyglądać źle, dlatego postaw na sport. Na szczupłych ramionach i nogach zarysują się mięśnie, ukaże się wąska talia i od razu zauważysz, że więcej nie musisz chudnąć. Życzę powodzenia :)

Portret użytkownika Anonim

Mam straszny problem . Mam 160cm wzrostu a ważę 68 kg Zupełnie nie wiem co zrobić by schudnąć .Od tygodnia nie jadam zadnych słodyczy,czipsów itp. Jem rano płatki ,potem obiad ,i kolacje do 18np.( chudą parówkę )bez chleba. Ale po tym tygodniu nie widzę efektów, Ale nie mam zamiaru się poddawać .Biegam codziennie o godz 19 mogę przebiec nawet 7km . Ale za nic nie mogę schudnąć .;c . Błagam pomóżcie .!

Portret użytkownika Anonim

Jadłam często małe posiłki, tzn 6 posiłków dziennie co 2 godziny i schudłam 7 kg ( z 65 do 58 ). Jakieś półtora roku to trwało,  od dzieciństwa byłam przyzwyczajona do większych porcji. Nie ma problemu, bo organizm ludzki przyzwyczaja się do wszystkiego. Ja jednak po pierwsze uwielbiam słodkości, zwłaszcza czekoladę a po drugie mam skłonności do przejadania sie. No i na początku szło mi świetnie, do tego doszło dużo ruchu. Ale po jakimś czasie znów zamiast normalnych posiłków to podjadłam ciasteczko, to znów dwa, trzy, to czekoladkę, później troszkę więcej. Na początku piłam dużo wody między posiłkami, a potem stwierdziłam, że chcę coś więcej, więc zaczęłam pić gorącą czekoladę z proszku, niby nie taka kaloryczna, ale jak wsypiesz więcej proszku... Potem kakao na mleku pełnotłustym, dochodziło nawet do pięciu dziennie, pomiędzy każdym posiłkiem. I tak waga skakała - 5kg w tą, 5 kg w tamtą. I w rezultacie znów ważę 65 kg :( Wiem, że to kwestia samokontroli i, że organizm się przyzwyczai. Teraz od 4 dni znów jem większe posiłki - 3 dziennie ale brakuje mi tych częstych i małych.

No i co ja mam zrobić???

Niby wiadomo co ale łatwiej zawsze powiedzieć niż zrobić...

Portret użytkownika alexz28

piszecie ze powino sie jesc codziennie 5 małych posiłkow.  a co to znaczy mały posiłek? np. mały jogurt naturalny??

Portret użytkownika Grzegorz

Chodzi o mniejsze porcje - trzy spośród tych posiłków to normalnie śniadanie, obiad i kolacja, ale w mniejszych ilościach niż zazwyczaj i np. obiad z kaszą gryczaną zamiast ziemniaków. Dwa pozostałe posiłki to drugie śniadanie i przekąska między obiadem, a kolacją. Te posiłki to np. jogurt naturalny z musli lub sałatka owocowa, itp.

Portret użytkownika kula35ns

W zupelnosci sie zgadzam i sama jestem zywym przykladem ze to co tu piszesz to prawda w 100 pr..pozdrawiam i trzymam kciuki za tych ktorzy walcza i nie poddaja sie .pozdrawaiam cieplo ;]

Portret użytkownika Quidetka_88

Fajnie, ze zostal stworzony taki blok;) Od wczoraj postanowilam cos zrobic ze soba, zeby lepiej sie poczuc, a dzisiaj wchodzac przypadkiem na ta strone sporo sie dowiedzialam i nabralam jeszcze wiecej wiary;D Jestem mama, ale to nie znaczy, ze mam sie do konca zaniedbac,a czas juz cos z tym robic! Mam taka trudna sytuacje, bo mam dziecko na respiratorze - powaznie chore, ale ma sie swietnie i chce tez tak sie czuc, a objadajac sie nic nie zyskam... Przewaznie na wieczor wlaczalam sobie filmy ok 22 i robilam sobie frytki z serem i majonezem, a to poprostu bomba kaloryczna, robilam tak od dluzszego czasu. To moje najlepsze danie,ale wiem, ze musze z niego zrezygnowac jesli chcem cos osiagnac... Uwazam, ze jestem gotowa. Ogolnine jestem ruchliwa dziewczyna i mam sporo roboty, ale przewaznie dzieje sie to w domu ze wzgledu na dziecko... wiec juz w pokoju stoi rower na ktorym bede jezdzila conajmniej godzinke dziennie, dwa / trzy razy dziennie po 200 brzuszkow i dwa dania dziennie, bo nie mam sklonnosci do czestego glodu itd 2 posilki ( 1 posilek ok. 12 a drugi posilek ok.17) w zupelnosci powinny wystarczyc tyle, ze co wtedy jesc skoro jestem bardzo wybredna ;/ dlatego tak ciezko mi zawsze  bylo przejsc na diete,a wiem, ze same cwieczenia nie pomoga. Lubie ser, serki topione, jeden rodzaj chudej szyneczki, pomidor, ogorek, parowke, a na obiad jedynie rybe i bardzo cienkiego kotleta z piersi ( prawie przezroczysty hhehhe) i to bylo by na tyle... Ja nawet  za jogurtami nie przepadam, jedynie smakije ta kaszke z trudkawkami i monte - DLATEGO UWAZAM, ZE MAM PROBLEM. Ale uwazam, ze samo przestanie pozerania frytek w nocy z serem i majonezem cos da, na dodatek to co wczesniej pisalam. Trzymajcie kciuki i bywajcie czesciej na tej stronie, bo lepiej zawsze podzielic sie z kims kto tego doswiadcza i sporo mozna sie dowiedziec. Pozdrawiam i zycze wszystkim tego co chca osiagnac;*

 

Portret użytkownika Agniesia

 Mysle ze twoje rady Krzysiu sa bardzo madre i pomocne ludziom ktorzy szukaj odpowiedzi na tak czesto zadawane sobie pytanie jak jesc by schudnac dziekuje.Ja osobiscie przeszlam na taka diete od jakiegos czasu nie powiem ile schudlam bo to jeszcze za wczesnie na prawdziwe efekty diety te pierwsze kilogramy ktore zrzucilam nie maja nic wspulnego z zrzuceniem masy tluszczowej ktora zgromadzila mi sie tu i uwdzie .ja zmniejszylam sobie talerz z duzego obiadowego na deserowy i na takim jem od 3 tygodni jem 5 posilkow dziennie na sniadanie platki owsiane z sokiem klonowym na drugie sniadanie jablko lub inny owoc obiad warzywa z siadlym mlekiem lub rybe i bardzo zadko kawalek miesa na stole mam miseczki z siemieniem lnianym prarzonym slonecznikiem orzechami nerkowca by wrazie potrzeby moc cos przekasic ale nie mam zbyt wielkiej ochoty na dojadanie kolacja salata lub inne warzywa 12-2-2012 wchodze drugi raz na wage bede sie tez mierzyc by sprawdzic czy gdzies mi ubylo pare centymetrow mam nadzieje ze moja zmiana zywieniowa przyniesie jakies elekty .pozdrawiam wszystkich Aga

Portret użytkownika agatka5

Podobno nasz zoladek jest wielkosci naszej piesci...:)

Portret użytkownika yooko

Oj to nie żołądek,tylko serce, żołądek jest dużo większy i jest rozciągliwy, więc możemy w niego naprawdę dużo upchnąć, od 1000 do 3000 ml. 

Portret użytkownika Jacek

Co do 5 punktu, czasami warto poćwiczyć psychikę i silną wolę. To się przyda w przyszłości. 

Jacek, były grubas.

http://dieta-balona.blogspot.com/

Portret użytkownika Witkowska

Jeja, tak prosto to brzmi,  a w rzeczywistści człowiek nie potrafi się opanować ;). Ja kiedyś byłam na diecie kapuścianej i nigdy więcej, nie wytrzymałam zbyt długo, nie schudłam, a przez te kilka dni, kiedy na niej byłam, nie czułam się energicznie. Nie dziwię się, że jest na ostatnim miejscu w rankingu diet ( http://www.rankingdiet.pl/ ) - można tam oceniać dietki, ja dałam jej niziutką ocenę... Teraz się przymierzam do innej jakiejś, ale nie wiem, czy Dukana, czy tę 3D... W każdym razie do waszych zasad na pewno będę się stosowała :). 

Komentuj

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.