Gdyby w środku nocy obudzić dietetyka i zapytać się go jak jeść aby schudnąć, prawdopodobnie jego pierwsze słowa brzmiałyby: „Jeść mało i często”. Częste jedzenie małych porcji jest podstawą odchudzania. Rekomenduje je w zasadzie każda dieta (może oprócz diety głodówkowej). Dziś opiszę dlaczego tak jest.

Dlaczego trzeba jeść mało i często?

  1. Człowiek nie wielbłąd. Przeciętny ludzki organizm jest znacznie bardziej skory do gromadzenia tłuszczu niż do jego zużywania. Jeżeli zjemy rano górę kalorii, np. o godzinie 11stej, organizm będzie gromadził nadmiar energii w postaci tłuszczu. Gdy jednak to co pozostanie wyczerpie się – powiedzmy o 16stej, zamiast do końca dnia żywić się nagromadzonym tłuszczem, będziemy odczuwali głód. Zdolność jedzenia i picia na zapas mają wielbłądy – ludzie nie. Jedząc mało i często dostarczamy organizmowi wystarczającej ilości kalorii ale nie zalewamy go niepotrzebnie ich nadmiarem, dzięki czemu nie gromadzi on go w fałdach tłuszczu.
  2. Gospodarka cukrami. Jak pisałem w jednym z poprzednich postów, człowiek posiada niezwykle dokładną gospodarkę cukrami w organizmie. Poziom cukru we krwi nie może przekraczać określonych poziomów ani spadać poniżej wartości granicznych. Po posiłku ilość cukrów w organizmie rośnie. Jeżeli jest zbyt wysoka, zaczyna być niebezpieczna. Organizm wydziela więc insulinę, dzięki której nadmiar cukru zamieniany jest w glikogen a następnie w tłuszcze. Zbyt niski poziom cukru z kolei również jest niezdrowy dla organizmu (cukier jest podstawowym źródłem energii dla mózgu). Gdy spada poziom cukru, czujemy głód oraz odczuwamy zmęczenie. Organizm domaga się nowej dostawy, pomimo iż tyle sobie zmagazynował. Jedząc często, dostarczamy systematycznie małych ilości cukru (z owoców i warzyw!!). Są one w całości zużywane przez organizm a nie magazynowane w postaci tłuszczy.
  3. Nie rozpychamy żołądka. Żołądek jest jednym z ośrodków regulujących uczucie głodu. Gdy jest pełny, wysyła sygnały do mózgu wywołując uczucie sytości, gdy jest pusty – wywołuje uczucie głodu. Żołądek ludzki działa trochę jak taka elastyczna torba. Im więcej w niego wpychasz tym większy się staje. Jeżeli masz duży żołądek, będzie on domagał się większych porcji, aby móc wysłać sygnał o sytości. Mały żołądek łatwiej się wypełnia i szybciej wysyła sygnały. Jedząc mało i często utrzymujemy mały i w miarę pełny żołądek, dzięki czemu nie trapi nas uczucie głodu. Jeżeli Twój żołądek jest przyzwyczajony do dużych porcji, przejście na małe będzie z początku trudne. Z czasem jednak żołądek skurczy się odpowiednio i będziesz syty nawet po małych porcjach.
  4. Organizm przystosowuje się do naszego trybu. Jeżeli jemy nieregularnie i fundujemy organizmowi okresy długotrwałego głodu to w momencie jedzenia on stara się spowodować żebyśmy zjedli jak najwięcej i gromadzi zapasy na przyszłe ciężkie czasy. Jeżeli natomiast jemy regularnie i często, przyzwyczajony do stałych dostaw organizm nie przynagla nas do ciągłego jedzenia ani nie magazynuje wszystkich możliwych kalorii wiedząc, że następna dostawa już niedługo.
  5. Jeżeli jesteśmy na diecie, częste jedzenie pomaga, ponieważ nawet jeśli robimy się głodni już w godzinkę po posiłku, nie męczymy się psychicznie, bo przecież następny posiłek już niedługo.

Oto powody dla których warto jeść mało a często. Jeśli poznam nowe, dodam je do tego posta. W następnym poście natomiast opiszę mój dzień pod kątem rozmieszczenia w nim posiłków.

Zapraszam serdecznie

Krzyś,

--
Jeśli podobał Ci się ten post, podziel się nim na Wykop, Delicious albo na Flakerze. Będę wdzięczny :)
Wykop! Wrzuć na Flakera Dodaj do Delicious

Dyskusja trwa:

  1. ELA:

    Dodatkowo nie chce sie tak bardzo spac po obiedzie. Ja glowy w pracy nie moglam utrzymac jak się za bardzo objadalam. Teraz jem mniej i jakoś daje rade.

    Fajny blog – lubie tu zaglądac i gratuluje postepow.
    Trzymam kciuki

  2. Zgaga:

    Fantastyczny blog! Bardzo merytoryczny i, co ważne dla mnie jako dla filologa, napisany ładną polszczyzną – co jest dość rzadkie dla Internetu ;)

  3. Krzyś:

    Dziękuję serdecznie,
    To naprawdę miły komplement.
    Mam nadzieję, że moja polonistka z liceum, kiedyś tu zajrzy… i może po latach zmieni o mnie zdanie :)

  4. zanka:

    ile mozna schudnac na akim jedzeniu ? przez miesiac?

  5. Kamila:

    Fajny blog ,ale ja wole jesc 2 razy dziennie i robic dużo brzuszków.

  6. Agnieszka:

    Zgadzam sie z Tobą, ale po części. Wszyscy dietetycy namawiają do częstego jedzenia w małych ilościach, ale tak jak wspomniałeś we wcześniejszych postach, każdy ma inny organizm. U mnie np. taka dieta nie działa. Gdy jem 5 lekkich posiłków dziennie wciąż jestem słaba i głodna. Po lekkim śniadaniu kreci mi sie z głowie i już po godzinie burczy m i w brzuszku :) Od 1,5 roku mam dietę polegającą na 2 posiłkach dziennie o stałej porze.Rano solidne śniadanie pozwala mi dotrzymać do 16 o 16 obiad dwu daniowy i do końca dnia nie jestem głodna. Straciłam w ten sposób 15 kg i utrzymuje wagę.

  7. ewa:

    Witam ,jestem na diecie garściowej (zaznaczam ,że dooiero zaczynam) .Polega ona na tym że ile „w garSci’ tyle na talerzu.Przez 2 tygodnie schudłam 3kg .nie wiem czy to dużo ,bo przy164cm ważyłam 89kg .Wkażdym bądż razie bardzo mnie to cieszy ,że coś drgnęło.Mam jednak ogromny problem ,bo nie mogę sobie odmówić słodyczy .Są one dla mnie jak narkotyk .Jem a potem ogromnieżałuję ,ale nie mogę się pochamować .POmóżcie,błagam .Tylko nie wspominajcie ochromie bo nie działa na mnie ani trochę.

  8. Maciej:

    ewa
    Przejdź na normalną dietę, która opiera się na zdrowym jedzeniu a nie objętości jedzenia, bo to świetna droga do efektu jojo, a zamiast słodyczy jedz owoce. Jak zjesz kiść winogron alb 2 gruszki, to ochota na słodycze zupełnie Ci przejdzie.

  9. Ania:

    do AGNIESZKI ………….
    WITAM cie chciałam bym wiedziec ile teraz wazysz i ile mierzysz..? ja prowadze szybki tryb zycia i nie mam czasu na tak czeste jedzenie jak tu pisza moje jedzenie ogranicza sie do 3 dziennie ….mozesz cos więcej napisac o tym jak CI sie udało az tyle schudnac……….? z góry dziekuje

  10. Martyna:

    :) Mam naimie martyna jestem w 6 klasie dręczy mnie to że moje koleżanki ważą po 40kg a ja aż 48… i z tego powodu wstydze się zrobić kolczyka w pępku pomóżcie mi. próbowałam stosować diet ale od słodyczy nie mogę się powstrzymać.
    helpppp

  11. Andżelika 16:

    Jem mało a jestem gruba jak wieloryb. Nie wiem co robić, myślę o odsysaniu tłuszczu – po co się męczyć z jakimiś dietami. Słodyczy też jem mało, a po każdej tabliczce czekolady mam wrażenie, że tyję. Czasami zjem pizze, ale to sporadycznie raz w tygodniu nie więcej. Może powinnam kupować mniejsze? Jabłka jem na potęgę, ale to przecież zdrowe. Tak więc już nie wiem co robić. Lubie sport, dużo biegam (głównie do autobusu). Mam dużo silnej woli a mimo to jestem grubasem. Mam 164 cm wzrostu i ważę 92kg. Mama mi nic nie mówi, ale wiem że powinnam schudnąć. Boje się jedynie o cycuszki, które schudną na diecie a wcale tego nie chcę. Tak więc napiszcie co mam robić, żeby w końcu zobaczyć jakieś efekty tych moich trudów i żeby mi ubyło wszędzie tylko nie w bimbałkach?

  12. Kosmitka210:

    Bardzo dobry artykuł !!!!

    Trzeba jeść często i regularnie,najlepiej co 3 h,natomiast kolację 3-4 h przed snem.

    Andżelika16- ja mam 177 wzrostu i ważę 83 kg.
    Ważyłam 89 ;/ . Też mam duży biust ( ale u mnie to genetyczne).
    Schudłam te 5 kg,poprzez jedzenia o jednej porze.( w tydzień)
    Z tym,że ja stosuję głodówkę. Jeśli masz silną wolę,to ją polecam,bo jak jesteś słaba to będzie efekt jojo.

    Zawsze po 4 godzinie lekcyjnej jem kromkę z CIEMNYM (!!) chlebem + jakiś serek topiony. Jak się przyzwyczaisz to nie będziesz czuła głodu.Raz na tydzień możesz sobie pozwolić na batonika,czy ciastko, ale to też jeśli jest silna wola.

    A i jeszcze bardzo ważna rzecz! Ja CIĄGLE piję zieloną herbatę i nie słodzę.Powinno się pić ok 3 herbat dziennie,ja pijam po 10 ale to dlatego,bo mi smakują :P

    Dlatego jak będziesz piła herbatki,to jeden pączek na cały tydzień Ci nie zaszkodzi.

    Co dwa dni jem więcej rzeczy,ale MAŁO. Np :
    - plasterek szynki
    - owoc
    -biały ser ( chudy!!)
    -połowa parówki
    -surówka
    -kostka czekolady

    szynkę i ser jem z CIEMNYM chlebem.!!! Piję też witaminki.
    Chodzi o to,żeby dostarczyć wszystkiego organizmowi ale MAŁO!

  13. Remek:

    Witam

    Podstawa zapoczatkowania djety jest zmniejszenie naszego plecaka jedzeniewego (zoładek)

    2-3dni skromnego podjadania nawet z mala nutka glodu sprawi, ze łaknienie i niedosyt przestanie nas nekac bo zołądek sie skurczy i mniej mu potzreba do szczescia.

    Czy jesc malo ale czesto?

    Jem mało ale zadko, i bardzo mi to odpowiada najgorsze byly pierwsze dni.
    Nalezalem do ludzi ktorzy bez pochamowan spedzali dlugie chwile rozkoszujac sie urokami Fasfood’ow.
    Ze spokojem i pelna uwaga obserwowalem jak swiat u stup co raz bardziej przeslania mi moj brzuszek.

    Ale gdy zaczely sie pojawiac problemy z plecami, z silnym i obfitym poceniem, problemy z oddychaniem szczegulnie po wysilku fizycznym postanowilem to zmienic.

    Mozna nazwac to „Startem”

    Kazdy dietetyk powie Ci, ze nie wolno sie glodzic… nawet jesli nie czujesz laknienia musisz cos przekasic.

    Myslalem nad tym jak tu sie podglodzic ale nie wpakowac sie w powiklania zwiazane z glodem.

    Soki! tak to bedzie dobre dostarczaja witamin wenglowodanow substancji mineralnych i sa smaczne! ale tez szybko przysfajalne przez organizm ( nie dokladaja sie na potem)

    Na sokach przepilem 3 dni i czas bylo zobaczyc czy jakiegos efektu sie doczeka moja skromna teoria, BACH! udalo sie nie czuje glodu nie mam uczucia ze czegos mi brak, jestem najedzony zjadajac nawet 1 jajko na twardo. ( 4 dni temu jako 1 danie pochlanialem 3-4 Chickenburger na ostro z frytkami kolka i na deser ciacho z jabkiem [ firmy nie wymienie XD])

    Byl to dla mnie szok, tak niewiele od teraz mi potzreba by byc w pelni sil i miec wrazenie lekkosci i w pewnym sesie samozadowolenia bo ustawilem sobie diete sam dla siebie i sie nawet udalo.

    Minal 1 miesiac czas wskoczyc na wage, z obawa podchodzilem do tego ustrojstwa nawet chyba z trzy razy rezygnowalem obawiajac sie porazki, powiem tak… 12,5 KG w miesiac.

    Jak wyglada moj dzien?

    8-11 rano Sniadanie ( 2 jaja sadzone na smalczyku i z cebulka + 1-2 Kromki Ciemnego chleba lub Vassa)

    W pracy Jogurt Naturalny durzy.

    Kolacja Kielbaska biala z wody z porcja surowek (moze byc kupna)

    I to wzbogacone w przeciagu dnia o jakies Jablko, lub pomarancze naprawde daja pewnosc sytosci.

    Mozna spytac czy tak dzien w dzien?!

    Ja tak urozmaicam kazdy kolejny dzien innym owocem lub jogurtem.

    W chwilach slabosci kiedy juz naprawde sam gotow jestem skoczyc z mostu za 1 kamke czekolady siegam po Miodek XD i lyzeczka to nie grzech a i dla zdrowia dobry taki miodek.

    Angelika mowisz, ze 1 tabliczka Oo czekolady i juz czujesz jak tyjesz… czekolada ma to do siebie, ze wywoluje puchniecie i nadyma nasz zoladek wiec to jest linia expresowa do nadwagi.

    Kazdy jest inny kazdy ma inny organizm jesli samemu sie nie znajdzie zlotego srodka to zadko udaje sie to komus innemu (Dietetyk)

    JA w dziecinstwie mialem stycznosc z takimi jak oni, kazdy wie sporo ja tez po 1 wizycie moglem nim byc.

    Jedz malo i czesto duzo warzyw i owocow bez cukrow i wszytsko w oparciu o cwiczenia fizyczne… to tak jak slyszec za kazdym razem „przed uzyciem skonsultuj sie…”

    Najlepiej diete ustawic sobie samemu, ja zrobilem to tak.

    3dni glodu
    1 dzien zmagan

    Sniadanie 2 jaja z kromka chleba… ok juz mnie nie ssie

    o w morde juz 4 godziny a ja nadal najedzony…

    Nie no wieczor tuz tuz a tu nadal zero laknienia… zjem kielbaske bo nie tlusta… i pasuje znalazlem to czego szukalem
    ale bez zmniejszenia zoladka 3 dniowa kuracja nie bylo by to mozliwe bo za duzo by moglo wejsc i to co zjadlem 1 dnia normalnie jadl bym na 1 porcje.

    Powodzenia i mea culpa za chaos w poscie XD

    em.

Zostaw komentarz