Suszone owoce

Suszone owoce

Suszony owoc to dalej owoc, ale dzięki bardzo małej ilości wody może dłużej leżeć na półce w sklepie. Ponieważ suszony owoc jest skurczony przynajmniej o połowę w stosunku do wielkości normalnego owocu, jest zbitkiem składników odżywczych, ale również kalorii.

Pytanie brzmi, czy z tego samego powodu w suszonych owocach jest więcej zwartych przeciwutleniaczy? I czy warto jeść suszone owoce, mimo że zawierają duże ilości cukru?

 

Świeże owoce kontra suszone

  • Kubek suszonych owoców to ponad 300 kalorii i około 65 gram cukru. Przeciętnie świeży owoc to 60-80 kalorii i około 15 gram cukru.

  • Suszone owoce, tak jak świeże, zawierają witaminy A i C, jednak inne witaminy, jak np. tiamina (witamina B1) najczęściej przepadają po dodaniu do owoców konserwantów.

  • Suszone owoce mają większą zawartość błonnika, poza tym są bogate w potas, miedź, żelazo i mangan.

  • Suszone owoce mają podobną ilość przeciwutleniaczy co niektóre świeże owoce, zwłaszcza suszone śliwki – ilość przeciwutleniaczy jest podobna do ilości zawartej w świeżych jagodach.

Z czym to się je?

Jeżeli jesteś na diecie, staraj się ograniczyć ilość suszonych owoców, które jesz. Mimo że sprawdzają się one jako przekąska między posiłkami, to łatwo dzięki nim napchać się kaloriami. Lepiej dodawać suszone owoce w małych ilościach do innych posiłków niż zajadać się nimi garściami (jeśli lubisz mieć zawsze jakąś przekąskę pod ręką, lepiej trzymaj na stole miskę musli lub chrup świeże warzywa).

Suszone warzywa możesz dodawać jako przybranie do owsianki, jogurtu greckiego, a nawet sałatki. W ten sposób, dzięki dużej ilości witamin i minerałów zawartych w suszonych owocach, możesz dodać wiele zdrowych składników do codziennej diety w zaledwie kilku kęsach.

Pamiętaj jednak, że suszone owoce nie są tak sycące jak ich świeże odpowiedniki i mają więcej kalorii. Najlepiej kupuj suszone owoce bez dodatkowej ilości cukru oraz bez konserwantów – krócej poleżą w szafce, ale będą dla Ciebie o wiele zdrowsze.

Komentarze

Portret użytkownika Bunia

A ja myślałam że mogę zajadać się śliwkami:(((

BUŃKA

Komentuj

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.