Pięć wymówek przed ćwiczeniem

Pięć wymówek przed ćwiczeniem

Często obiecujesz sobie, że zaczniesz trenować, ale koniec końców nigdy ci się to nie udaje lub przestajesz ćwiczyć zanim na dobre w ogóle zaczniesz? Masz zawsze wytłumaczenie, dlaczego dzieje się tak, a nie inaczej, chociaż w głębi serca wiesz, że fakt, że nie trenujesz to tak naprawdę twoja wina? Oto lista wymówek przed ćwiczeniem, które skutecznie obalamy.

Wymówka nr 1 - Nie mam czasu

Dużo pracujesz w ciągu dnia, zajmujesz się domem i dziećmi, a od czasu do czasu pojawiają się inne zobowiązania, chociażby wizyta u lekarza. Ok, to jest zrozumiałe, ale to nie oznacza, że nie możesz znaleźć 15 minut na odrobinę ćwiczeń w ciągu dnia. Po prostu ci się nie chce.

Nawet jeśli padasz z nóg, znajdujesz czas na to, żeby usiąść przed telewizorem i obejrzeć odcinek swojego ulubionego serialu. A gdyby tak w tym czasie, w trakcie oglądania, postawić w pokoju rower stacjonarny i trochę popedałować lub poćwiczyć ekspanderem?

Jeżeli praca zajmuje ci większość dnia, a polega ona w dużej mierze na siedzeniu przy biurku, spróbuj znaleźć 10 minut czasu i wyjść w ramach spaceru do sklepu oddalonego kawałek od biura lub poskakać na skakance, albo pochodzić w koło po pokoju - w naszym kraju dalej wydaje się to nie do pomyślenia, ale pracownicy mają prawo do aktywności ruchowej, zwłaszcza jeżeli większość dnia spędzają w jednej pozycji.

Jeżeli zaczynasz ćwiczyć, nie musisz od razu robić pełnego programu ćwiczeń - zacznij od malutkich kroczków. Zamiast jechać windą na czwarte piętro, wejdź po schodach. Wybierz się na spacer 2-3 razy w tygodniu zanim zaczniesz biegać. Chodzi o to, żeby zacząć, żeby znaleźć chociaż odrobinę czasu na ruch. Później pójdzie już z górki.

Wymówka nr 2 - Nie mam siły

Jeśli nie ćwiczysz, może wydawać się to niemożliwe, ale regularne treningi dodają energii! Ruch pobudza krążenie krwi w ciele i powoduje wydzielanie endorfin - hormonów odpowiedzialnych za dobre samopoczucie. Jeśli nie zmusisz się do aktywności fizycznej, rzeczywiście nie będziesz mieć sił ani chęci, ponieważ gnuśność i lenistwo przykują cię do kanapy i wymówka "nie mam siły" na stałe zagości w twojej głowie.

Dobrym pomysłem jest lekka poranna rozgrzewka lub kilka ćwiczeń, które możesz robić bez wychodzenia z domu, takich jak pompki i brzuszki. Pobudzenie krążenia doda ci energii na resztę dnia. Możesz też ćwiczyć wieczorem, po pracy - na początku będzie ci się wydawać, że absolutnie nie podołasz temu zadaniu, ale po kilku treningach docenisz zmiany w twoim ciele i samopoczuciu i do łóżka będziesz kłaść się z poczuciem satysfakcji.

Wymówka nr 3 - Ćwiczenia są nudne

Po pewnym czasie trening staje się przyjemnością. Człowiek nie może się go doczekać, myśli o nim i czuje się dobrze po jego ukończeniu. Tak naprawdę jest! Niestety większość ludzi uważa ćwiczenia za nudne i zniechęca się do nich zanim zdąży je polubić.

Wcale nie musisz się zmuszać do jakiegoś ćwiczenia, tylko dlatego, że inni je wykonują i twierdzą, że będzie dla ciebie dobre (chociaż pewnie będzie, ponieważ większość jest). Spróbuj robić różne rzeczy i wybierz taki trening, który najbardziej będzie ci odpowiadał. Nie musisz myśleć stereotypowo, pamiętaj, że każda forma ruchu jest dobra - zapisz się na kurs tańca lub kup rolki i rusz przed siebie.

Jeżeli ćwiczysz w domu, np. na rowerku, spróbuj ćwiczyć podczas oglądania telewizji lub puść sobie audiobook w tle i słuchaj swoich ulubionych książek podczas robienia brzuszków. Jeżeli ćwiczenie samemu ci nie odpowiada zastanów się nad zajęciami grupowymi albo namów znajomych na wspólne spacery - razem zawsze jest raźniej i weselej!

Wymówka nr 4 - Szybko się poddaję

Wszyscy znamy uczucie słomianego zapału, który szybko gaśnie, zwłaszcza kiedy chcemy dokonać jakichś istotnych zmian - przejść na dietę, zacząć ćwiczenia, etc. Niestety uczucie to nie zmieni się jeśli sami nie postanowimy, że naprawdę chcemy osiągnąć to, co sobie założyliśmy.

Na początku wyznaczaj sobie małe cele i stawiaj małe kroki, dzięki którym poczujesz satysfakcje z realizowania zamierzeń i będziesz mieć motywację do dalszego działania. 5-10 minut spaceru kilka razy w tygodniu to dobry początek. Prowadź notes i odznaczaj każdy zaliczony dzień - po pierwszym tygodniu zajrzysz do notesu z satysfakcją i poczuciem dobrze wykonanego zadania.

Jeżeli z miejsca narzucisz sobie rygorystyczny trening i przetrenujesz się po dwóch pierwszych razach, będziesz odczuwać bolesne tego skutki przez kolejny tydzień i kiedy zakwasy wreszcie znikną, nie będzie ci się chciało wracać do ćwiczeń. Nie tędy droga.

Wymówka nr 5 - Boję się porażki

Nikt od razu nie zostaje atletą ani nie gubi nadwagi po miesiącu ćwiczeń. Jeżeli wstydzisz się ćwiczyć przy innych, nie chcesz pokazać słabości, zacznij od trenowania w zaciszu domu. Zamknij się w pokoju i np. ustanów poranki czasem prywatności tylko dla siebie. Twoja rodzina na pewno cię w tym wspomoże i uszanuje twoje postanowienia.

Pamiętaj, że na siłowni nikt nie będzie patrzył na ciebie z ironią lub osądem jeśli nie dasz rady wykonać jakiegoś ćwiczenia - każdy ćwiczący przez to przechodzi kiedy zaczyna trenować. Poza tym wykwalifikowani trenerzy są po to,  żeby ci pomagać, za to właśnie im płacisz - nie bój się poprosić o radę lub pomoc.

Po pierwszych tygodniach poczujesz przypływ energii i satysfakcję, twoi znajomi i rodzina zauważą poprawę i zaczną cię chwalić, a to wzmocni twoją motywację i samoocenę, a w końcu zauważysz znaczną poprawę własnej kondycji i wyglądu, wtedy nie będziesz chcieć przestać ćwiczyć :)

Komentarze

Niestety, bardzo prawdziwy tekst. Mnie dopadł słomiany zapał do fitnessowania w domu - 3 tygodnie prawie codziennie, potem były święta i... jakoś nie wróciłam. Ale za to coraz częściej wsiadam na rower, kilka razy w tygodniu - jeździłam odwiedzać babcię do szpitala, po zakupy, na uczelnie. Muszę jednak wrócić do ćwiczeń z programem, bo chyba dzięki nim udało mi się zrzucić 6 kilo...

Będę czytać ten tekst, aż do mojej pustej głowy nie trafi, że 3 z tych wymówek mnie dotyczą!

U mnie wymówek nie było, wstałem po prostu pewnego dnia i powiedziałem, że idę na siłownię. 

Jacek, były grubas.

http://dieta-balona.blogspot.com/

Sama prawda :) Czasami wystarczy zamienić samochód albo autobus na rower i już się ma godzinę wysiłku fizycznego dziennie, a wcale nie zajmie nam to duzo więcej czasu. Ja dojeżdżam na przykład do szkoly rowerem w 30 minut, a autobusem zajmuje mi to ok. 40. No i poranna gimnastyka też nie jest czasochłonna, 10 minut nikogo nie zbawi. :D Jak ktoś ma lenia, to kazda wymówka jest dobra.

Jak już się zacznie trenować, to z czasem wchodzi to w krew. Ja biegam co 2-3 dni i naperawdę z utęsknieniem czekam na trening. A kilogramy, już 8 kg w dół, lepsza kondycja, wygląd i samopoczucie.

Prawda jest taka że trzeba impulsu tzw.kopniaka aby się wziąść za siebie a wymówki są i będa.

Oj tak... Wymówki to najgorszy wróg planu treningowego :) Ja sobie z tym radzę, wymyślając co jakiś czas różne sposoby na motywację (nowa koszulka, spodenki, kino, słucham ulubionej piosenki), lub czytam artykuły na temat sportu.

Kupiłam ostatnio z koleżanką pakiet dla kobiet na stroniewww.igortreneronline.pl (na stronce jest taka możliwość zakupienia bezpośrednio) jestem zachwycona efektami. Co tu dużo mówić – ujędrniłam biust, pośladki i przede wszystkim zrzuciłam tłuszczyk z brzucha!!! Koleżanka już schudła 10 kg w ciągu miesiąca. Już się nie mogę doczekać wakacji i wyjścia na plaże aby się pokazac z nową sylwetką  Polecam
Wejdź teraz na www.igortreneronline.pl
i wygraj 10 000 złotych !
 

Zadbaj o swój brzuch chcesz spalić tłuszcz
              nie czekaj wejdź  na  www.igortreneronline.pl
                    i zacznij chudnąć zrób z siebie
           dzikego seksownego Mena Skorzystaj z Pakietu
                dzikiego i czuj się prawdziwym mężczyzną
                    z wspaniałą sylwetkę i gracją
                          to najskuteczniejsza
                       metoda  aby  zgubić brzuch
                       
                         www.igortreneronline.pl

Zadbaj o swój brzuch chcesz spalić tłuszcz
              nie czekaj wejdź  na  www.igortreneronline.pl
                    i zacznij chudnąć zrób z siebie
           dzikego seksownego Mena Skorzystaj z Pakietu
                dzikiego i czuj się prawdziwym mężczyzną
                    z wspaniałą sylwetkę i gracją
                          to najskuteczniejsza
                       metoda  aby  zgubić brzuch
                       
                         www.igortreneronline.pl

 Z CAŁEGO SERCA polecam Mgr Igora Mieńkowskiego.

Genialny trener, naprawdę. Przez wiele lat walczyłam z nadwagą i błędnie myślałam, że sama sobie poradzę. W końcu, po kolejnej nieudanej próbie, znajomi polecili mi Igora i szczerze mówiąc, na początku byłam sceptycznie nastawiona. Jednak już po kilku miesiącach nie tylko zrzuciłam zbędne kilogramy, ale widzę już ładny zarys mięśni (także na brzuchu, na którym nie tak dawno były same fałdy tłuszczu).
Zajął się nie tylko moim treningiem, ale też indywidualnie dobrał mi dietę i suplementację, a to wszystko za niewielką cenę. Więcej wydawałam na przypadkowe suplementy znajdowane w internecie (podobno skuteczne), po których moja waga nawet nie drgnęła, więc w sumie wyszłam na plus :)
Dodam jeszcze, że jest to osoba, która nie obiecuje cudów typu zrzucenie 20 kg w kilka dni, ale która w pełni profesjonalnie i z szacunkiem podejdzie do klienta. W dodatku wszystko (trening, dietę, suplementy) dobierze indywidualnie, udzieli cennych rad i wskazówek.

Jeśli jesteś zainteresowany albo wciąż masz wątpliwości, wszystkie informacje znajdziesz na jego stronie internetowej :)

Adres jego strony to www.igortreneronline.pl

 

Komentuj

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.