Wielki come back :)

Autor

Hej, jestem Andżi i jestem gruba :) ---> czyli zaczynam od początku !!!

Wróciłam, wróciłam i jeszcze raz wróciłam :D Mam w sobie tyle enegii i tyle motywacji, że mogłabym góry przenosić :D

Mam teraz zamiar biegać ranoo, zaraz po wschodzie słoneczka ruszać swój zadek z ciepłej pościeli i pędzić w kierunku szczupłej sylwetki :)

Dzisiejszy dzień to istna bajka. Od rana, tzn zaraz po zajęciach, biegałam po sklepach, póżniej spotkanie w sprawie wyjazdu na wakacje do USA xD (totalnie nie planowane, ale taki przystojnaiczek mnie zaprosił, że szkoda było odmawiać), później odezwał się do mnie koleś który poszukiwał wokalistki do zespołu ( zawsze chciałam śpiewać i nawet mi to wychodziło, ale brak mi było pewności siebie, a teraz postanowiłam, że do odważnych świat należy i coo?? udało się :) ). Mówię wam. Dzisiejszy dzień to totalny odjazd :D tyle emocji już dawnooo nie miałam.

Chce mi się krzyczeć z radości :)

Pozdrawiam serdecznie :)

ps. dzisiaj po raz pierwszy z własnej nieprzymuszonej woli zjadłam brokuły :) i o dziwo muszę przyznać, że są bardzooo zmaczne. Nigdy nie przypuszczałam, że to powiem, ale na prawdę mi smakowały :D

Komentarze

Super, ze wróciłaś do świata walczących z balastami! A wieści rzeczywiście powalające, ho ho ho, oby tak dalej :-)Ściskam kciuki za nowe wyzwania i wyniki tychże :-)

witamy, witamy, witamy :) ps ja też niedawno jadłam brokuły.. ale szczerze .. to wolę kalafior albo te "małe kapustki", te zielone..  (zapomniałam nazwy)... ale wiecie o co chodzi :D

Pozdrawiam, Chocolate

o brukselkę zapewne ;)

Ja jej nie lubię, ale brokuły kocham :)

tak jest! brukselka!! :D

Pozdrawiam, Chocolate

Za kalafiorem nigdy nie przepadałam, ale kto wie... może i na niego niedługo się skuszę :D

Brukselek nigdy nie probowałam, jakoś nie mam zamiłowania do zielonych warzywek :D

Tak się ciesze, że znowu jestem wśród was. Kupiłam sobie dziś nowe adidasy. Trochę ich szukałam, bo niestety sklepy sportowe nie wiedzą co to są buty do biegania i same klasyczne były, więc trochę czasu mi zajęło ich odnalezienie. Ale mam!!! I jutro o 6.00 ruszam w trasę. :D

Mam tylko nadzieję, że uda mi się wstać xD

Andżi

Ja też nabyłam drogą kupna nowe obuwie samobiegające i chciałam je dziś wypróbować, ale co chwilę mi ktoś przeszkadzał. Nie zwracałam  na to specjalnie uwagi, bo i tak nie słyszałam o co może domownikom chodzić, ponieważ muzyka mi grała w uszach.  Ale widziałam po ich minach, że tak łatwo mi nie odpuszczą. No i zakończyłam bieganie ostentacyjne po 4 min, strzeliłam focha, że nikt nie szanuje mojego nowego hobby i tylko tyle dziś osiągnęłam. No i jeszcze godzinne podskakujki, czyli wiejski aerobic :-)

A tak naprawdę to u mnie wszystko stanęło na głowie, przewaliło się do góry nogami i nie wiem jak się pozbierać po tym maglowisku. Jutro dzień ważenia, dam znać co i jak przed świętami, ale potem to gorzej to widzę...

Tymotko, będzie dobrze. Trzymam kciuki. uważam że ciężko pracujesz i na pewno będą efekty:) Pozdarwiam

marta59300

Dodaj komentarz

Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.